Interesuje mnie kredyt Rodzina na Swoim na 100% wartości nieruchomości.
Mieszkanie będzie do odbioru za ok 1,5 roku.
Developer przy umowie przedwstępnej żąda ode mnie 5% wartości, później do miesiąca 15%, reszta przy odbiorze mieszkania.
Pomyślałem, że mogę zapłacić te 20% z własnej kieszeni (całe moje oszczędności), a kredyt wezmę powiedzmy za rok, chciałbym jednak sfinansować kredytem również te 20% które wpłaciłem na początku.
Dlaczego za rok? Chciałbym przez okres oczekiwania na mieszkanie uniknąć między innymi płacenia ubezpieczenia od brakującego wkładu własnego.
Co myślicie o moim pomyśle? Czy to w ogóle ma sens? Co będzie najlepsze w moim przypadku, brać kredyt teraz czy czekać?
Bardzo proszę o radę.




), a kredyt wezmę powiedzmy za rok, chciałbym jednak sfinansować kredytem również te 20% które wpłaciłem na początku.


