Witam serdecznie,
zastanwiamy sie z mezem czy mamy szanse na kredyt mieszkaniowy z doplatą. Jestesmy młodym małzenstwem, mąz zarabia ok 2500 netto i ma umowe na czas nieokreslony, ja nie pracuje, od wrzesnia bede miala umowe na 1rok zarobki ok 1000zl, zadłuzen nie mamy jedyne 400zl na karcie kredytowej splacanej regularnie, prosze o pomoc, jezeli taka szansa jest to jaki bank wybrac i ile wynosi rata kredytu (kredyt 200 000, nie mamy wkładu wlasnego) dziekuje





ale w takim razie radzę poważnie zastanowić się, czy ten kredyt w ogóle się Pani opłaci. Zgadzam się, że nie trzeba mieć kredytu w jednym banku przez 30 lat... ale doświadczenia systemu bankowego w wolnorynkowej gospodarce jest tak ubogie, że niewiele da się przewidzieć.... więc może okazać się, że na kredycie z dopłatą zarobi tylko bank! Bo łączny koszt kredytu z i bez dopłaty będzie porównywalny... a deficyt budżetowy powiekszy się i wszyscy podatnicy będą go łatać. Oczywiście patrząc krótkowzrocznie to nawet przy wyższej marży klient przez 8 lat płaci mniej - i to może (w szczególnych przypadkach) być poważny argument (np. planują Państwo powiększenie rodziny i wówczas naprawdę potrzebne będą pieniądze
).