
Zamieszczone przez
Wanilka Witam,
to ja się podepnę pod temat, ponieważ nasza sytuacja jest niejako zbliżona do powyższej.
My mamy działkę na kredyt, kupioną w ub. roku. Teraz staramy się o kredyt na budowę domu (Rodzina na Swoim).
Złożyliśmy wniosek i oszacowaliśmy, że nasza przyszła nieruchomość (dom + działka) będą warte 430 000 zł (pow. działki 1677 m2). Natomiast analityk banku wycenił wg swoich wskaźników, że to będzie warte max 289 000 zł. Co jest jakimś nieporozumieniem, bo sam dom będzie wart 260 000 zł, tak szacuje firma, która go postawi (84m2). Działki w okolicy kosztują ok.80-100 zł/m2.
I teraz kazali nam zrobić operat szacunkowy na 430 000 zł, bo bez tego chcą nam dać 120 000 zł. Ale operat nie zagwarantuje nam, że otrzymamy ten kredyt. Zależy nam na czasie, bo ekipa budowlana chce wejść 20 maja. Czy od tej beznadziejnej decyzji analityka można się odwołać i jak? Czy jest jakiś inny sposób rozwiązania tej sytuacji? Wiemy tylko, że to nasze oszacowanie 430 000 zł, jest w systemie widocznym we wszystkich oddziałach.