dzisiaj dowiedziałem się, że od kwietnia wchodzą nowe limity cenowe dla mieszkań kredytowanych w ramach Rodzina na Swoim. O dziwo w warszawie limity (i tak wysokie) wzrosły i to bardzo, czego nie można powiedzieć o limitach dla pozostałych miejscowości w woj. mazowieckim. naprawdę nie wiem o co w tym chodzi, ale zastanawiam się czy ktoś w jakimś celu w tym palców nie maczał... najgorsze jest to, że wszystko odbywa się po cichu - jak zwykle z resztą w przypadku naszego rządu, co i tak nie wiedzieć czemu uchodzi im na sucho... Ale nie o tym chciałem tu napisać. Mianowicie chodzi mi o warunki dot. kredytu Rodzina na Swoim. Skoro od 1 kwietnia wchodzą nowe limity, a wniosek do banku został złożony 28 marca gdzie dla woj. mazowieckiego obowiązywały stawki ok. 5800, to czy jest sens ubiegania się o ten kredyt? Czy nie policzą mi wg nowych warunków przy decyzji (a wtedy upatrzona nieruchomość nie kwalifikowałaby się do tego kredytu, bo cena z m2 wynosi ok. 5550zł).
edit: dodam, że nowe limity dla mazowieckiego to niecałe 5300 za m2
proszę o info w tej sprawie, bo przypuszczam, że nie ja jeden jestem w podobnej sytuacji





