witam
chciałbym zasięgnąć inbformacji o Centrum Ochrony Dłużnika w Krakowie , dostałem od nich ofertę oddłużającą ale za każdy kredyt trzeba zapłacić 25,00 niby nie dużo ale może ktoś z Państwa to już sprawdził
witam
chciałbym zasięgnąć inbformacji o Centrum Ochrony Dłużnika w Krakowie , dostałem od nich ofertę oddłużającą ale za każdy kredyt trzeba zapłacić 25,00 niby nie dużo ale może ktoś z Państwa to już sprawdził
Byłam u nich osobiście,wrażenie średnie.Za wstępną analizę po 25 zł od jednej umowy ale po tym,gdy chciało by się skorzystać z dalszej opcji czyli negocjacji z bankami o wiele więcej..
Długi czas realizacji i koszt wcale nie mały za całość spowodowały,że zrezygnowałam nie będąc do końca przekonaną o ich skuteczności,Opinie o nich są różne.......
25 złotych za analizę każdej umowy to teoretycznie nie wiele...w moim regionie firmy zajmujące się oddłużaniem biorą zazwyczaj 500 złotych z góry, jednorazowo i podpisują umowę z Klientem. Do tego dochodzi wyłącznie koszt potwierdzenia podpisu pod pełnomocnictwem u Notariusza (24 złote). I to tyle...
Generalnie rzecz ujmując zapełniła się nisza na tzw. oddłużenia...Powiem tak ..Piszcie sami do banków ...te które zechcą wam kredyt zrestrukturyzować zrobią to na pewno te które nie zechcą nawet nie poddadzą się wszelakim biurom ...powiedzmy "prawnym".
Wiem to po sobie , ale przyznam ze i te oporne dały się "namówić" tylko przedstawiona oferta wcale nie wyglądała na korzystną.
Dokładnie tak.I znajomość prawa bankowego w większości przypadków nie jest niezbędna.
Proszę pamiętać zawsze o generalnej zasadzie.....NIGDY nie staramy się nie odbierać telefonu .Zawsze mówimy a nie płaczemy. Staramy się być zdecydowanymi ale w sposób taki by strona która do nas dzwoni z banku miała wrażenie ze ma przewagę nad nami.
Najlepsza jest metoda która zrobi z nas osobę mającą inicjatywę....Piszemy do banków listy .Żalimy się ze nie mamy odpowiedzi ...takiej odpowiedzi nie musimy dostać ..ale jedziemy tym tonem.Listy nie są wyrzucane do kosza trafiają do windykacji ..a tam osoba która ma za zadanie skłonić nas do płacenia ma informacje ze nasza sytuacja jest nie szczególna....Płacimy tyle ile możemy albo ustalamy minimalna kwotę ustalona zosobą która do nas dzwoni...
Zapewniam ze po czasie otrzymacie propozycje restrukturyzacji i to czami na bardzo dobrych warunkach...TYLKO PAMIĘTAJCIE ZE JESTEŚCIE NADAL PETENTAMI BANKÓW A NIE OSOBAMI PRZEZ NIE POKRZYWDZONYMI.
Jasne, że za analizę trzeba zapłacić. Już kiedyś o działaniach COD rozmawialiśmy. Za analize płacimy ale tak jak ktoś wyżej napisał, to i tak nie dużo. Poza tym żaden prawnik nie podejmie się sprawy bez analizy sytuacji. jak on ma się podpisać pod umową, że postara się pomóc, jeżeli on nie zna sprawy? Tak na logikę...