Ostatnio się trochę nad tym zastanawiam, te całe pętle kredytowe, myśli że kredyt następny wszystko ułatwi, jakie macie przemyślenia w tym temacie?
Ostatnio się trochę nad tym zastanawiam, te całe pętle kredytowe, myśli że kredyt następny wszystko ułatwi, jakie macie przemyślenia w tym temacie?
Następny kredyt nie poprawi sytuacji. To jest pewne! Kolejne zobowiązanie może jedynie chwilowo pomóc ale bardziej w aspekcie psychologicznym niż realnie. Konsekwencją będzie kolejna rata i nawet jeśli odłożymy na 2-3 miesiące, to i tak nam zabraknie. A co się wtedy stanie?-sytuacja wróci do normy!
Rozwiązywać sytuację można na wiele sposobów. Najskuteczniejszym jest przeprowadzenie procesu restrukturyzacji zobowiązań lub zobowiązania. Samemu lub zlecając to wyspecjalizowanej firmie, która zrobi to za nas. Oczywiście nie za darmo, ale suma sumarum wydamy mniej na usługi firmy oddłużeniowej niż na monity z banków, wizyty windykatorów terenowych czy egzekucję komorniczą (pamiętajmy, że standardowa egzekucja to od 15% od wartości naszego zadłużenia).
Zatem chyba oczywistą jest odpowiedź na pytanie: czy pętle kredytową warto spłacać kolejnym zobowiązaniem.
gorzej jak pytanie brzmi czy warto jeść?
A poważnieto już dwa razy wychodziłem z pętli i wpadłem 3 raz, myślałem że tym razem bedzie inaczej
Nie dramatyzujmy;) zawsze jest wyjście z sytuacji jeśli tylko chcemy z niej wyjść i nie szukamy irracjonalnych rozwiązań![]()