Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1
    Polima
    Polima jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    17-07-2010
    Posty
    2
    Pomógł
    0 razy

    jak mam dalej postąpić, ewentualnie jak zawierać ugodę

    Witam. Proszę o rady jak mam dalej postąpić, ewentualnie jak zawierać ugodę.
    Mam długów ok. 150 tyś. zł. Są to: kredyty gotówkowe o łącznej kwocie ok. 100 tyś., gdzie do końca spłaty zostały mi następujące kwoty:Polbank - 63 tyś ( kredyt na 7 lat spłacam 3,5 roku ), SKOK 19 tyś ( kredyt na 6 lat spłacam 1,5 roku ) i Lukas 11tyś ( kredyt na 4 lata spłacam prawie dwa lata )., Cetelem 7800 Po za tym ma cztery karty kredytowe ( LUKAS, SYGMA, AIGO i Żagiel ) gdzie łączna kwota wykorzystana to ok. 27 tyś zł. Dodatkowo wykorzystana linia kredytowa na 19 tyś zł w PKO BP. Reszta to 6 drobnych kredytów na zakup towarów w łącznej kwocie do spłaty ok. 7300 zł.
    Nigdy o tym nie myślałem ale zaczęły mi się problemy w spłatach tych kredytów a szczególnie kart kredytowych. Po prostu wpadłem w pętlę kredytową. Zarabiam ok. 4200 zł z czego 3500 z umowy o pracę, a łącznie raty płacę ok. 5000 zł ( brałem kredyty na spłaty rat posiadanych już kredytów ) Do chwili obecnej mam dobrą historię w BIK. Wszystkie raty płaciłem regularnie. Nistety przestałem już być wydolny i mam problemy ze spłatami głównie kart kredytowych. Chodziłem już prawie po wszystkich bankach w celu uzyskania konsolidacji. Niestety w żadnym z nich nie mogę dostać kredytu, gdyż nie mam zdolności kredytowej. W jednym mogę wziąć maksymalnie 102 tyś pod warunkiem, że spłacam wszystko. Nie mam nieruchomości do zastawienia ani nikogo kto mógłby dla mnie to zrobić.
    Nie wiem już co mam robić. Myślałem o rozmowach z bankami ( kredyty gotówkowe, karty) w celu rozłożenia pozostałego do spłaty kapitału znowu da dłuższy okres i wtedy były by mniejsza raty. Moja prośba o pomoc jak mam to zrobić. Chce iść na ugodę ale nie wiem jak i z kim rozmawiać. Czy napisać takie pismo i złożyć w banku i czekać, czy iść osobiście i rozmawiać ale też z kim bo przecież zwykły pracownik banku nie podejmie żadnej decyzji.
    Bardzo proszę o pomoc ewentualnie inne pomysły. Może ktoś miał podobny przypadek i dał radę.

  2. #1.5
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    15-10-2011
    Lokalizacja
    Polska
    Wiek
    24
    Posty
    359
    Pomógł
    0 razy

    jak mam dalej postąpić, ewentualnie jak zawierać ugodę


  3. #2
    OSOBISTY DORADCA
    OSOBISTY DORADCA jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    17-03-2009
    Posty
    14
    Pomógł
    0 razy
    Proszę iść do banków i złożyć podania o podpisanie ugód. Najpierw radziłabym się zapytać doradców czy sami nie mają możliwości wydłużenia okresu kredytowania lub zmniejszenia wysokości rat w oddziale. A jeśli nie pozostaje ugoda. Z tego co wiem większość banków się na to zgadza, ponieważ zależy im żeby kredyty były spłacane.

  4. #3
    problem
    problem jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    18-11-2009
    Posty
    78
    Pomógł
    1 razy

    SPSOB NA BANKI

    Cytat Zamieszczone przez OSOBISTY DORADCA
    Proszę iść do banków i złożyć podania o podpisanie ugód. Najpierw radziłabym się zapytać doradców czy sami nie mają możliwości wydłużenia okresu kredytowania lub zmniejszenia wysokości rat w oddziale. A jeśli nie pozostaje ugoda. Z tego co wiem większość banków się na to zgadza, ponieważ zależy im żeby kredyty były spłacane.
    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

    Jestem w podobnej sytuacji i przyznam ci sie ze z tym problemem bujam sie juz od stycznia...Przestałem sie zapozyczac by spłacac raty i pozwoliłem bankom na pisanie do mnie listów...bo telefon wyłaczylem i powiedziałem ze mam ich w miejscu zainteresowania proktologa..Skoro bank odpowiada mi ze nie moze skonsolidowac moich kredytów czy i ch restrukturyzowac bo nie zalegam z placeniem to uznalem to za debilizm..Pozcekalem az zaczeli wychodzic z siebie gdy dzwonilo informowalem grzecznie ze nagrywam rozmowe i ze bedzie ona wykorzystana w sadzie o ile do niej dojdzie ...nigdy nie mówilem ze nie zaplace bo nie mam z czego ..zawsze mowilem ze mam samochód w komisie i czekam na to az ktos go kupi wtedy zaplace. Innym razem mówilem ze rozsprzedaje wszysko co mam a place tyle ile moge...Przestalem jednak naginac pale i oddalem sprawe agencji atywindykacyjnej .Po analizie moich zobowiazan kancelaria przysłała mi kosztorys...około 2 tys zł płatne w ratach i umowe do podpisania..podpisalem zapłacilem zaliczke i od tygodnia CISZA......ZADNYCH TELEFONÓW!!!...Jednoczesnie mam skladany raport odnosnie postepowan jakie sa prowadzone przez kancelarie......JAK ROZKOSZ MÓWIE WAM... Zainteresowanym podam adres...

  5. #4
    bandzia
    bandzia jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    10-09-2010
    Posty
    22
    Pomógł
    1 razy
    Cytat Zamieszczone przez problem
    Cytat Zamieszczone przez OSOBISTY DORADCA
    Proszę iść do banków i złożyć podania o podpisanie ugód. Najpierw radziłabym się zapytać doradców czy sami nie mają możliwości wydłużenia okresu kredytowania lub zmniejszenia wysokości rat w oddziale. A jeśli nie pozostaje ugoda. Z tego co wiem większość banków się na to zgadza, ponieważ zależy im żeby kredyty były spłacane.
    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

    Jestem w podobnej sytuacji i przyznam ci sie ze z tym problemem bujam sie juz od stycznia...Przestałem sie zapozyczac by spłacac raty i pozwoliłem bankom na pisanie do mnie listów...bo telefon wyłaczylem i powiedziałem ze mam ich w miejscu zainteresowania proktologa..Skoro bank odpowiada mi ze nie moze skonsolidowac moich kredytów czy i ch restrukturyzowac bo nie zalegam z placeniem to uznalem to za debilizm..Pozcekalem az zaczeli wychodzic z siebie gdy dzwonilo informowalem grzecznie ze nagrywam rozmowe i ze bedzie ona wykorzystana w sadzie o ile do niej dojdzie ...nigdy nie mówilem ze nie zaplace bo nie mam z czego ..zawsze mowilem ze mam samochód w komisie i czekam na to az ktos go kupi wtedy zaplace. Innym razem mówilem ze rozsprzedaje wszysko co mam a place tyle ile moge...Przestalem jednak naginac pale i oddalem sprawe agencji atywindykacyjnej .Po analizie moich zobowiazan kancelaria przysłała mi kosztorys...około 2 tys zł płatne w ratach i umowe do podpisania..podpisalem zapłacilem zaliczke i od tygodnia CISZA......ZADNYCH TELEFONÓW!!!...Jednoczesnie mam skladany raport odnosnie postepowan jakie sa prowadzone przez kancelarie......JAK ROZKOSZ MÓWIE WAM... Zainteresowanym podam adres...





    Mam prośbę do PROBLEM. Bardzo proszę Cię o ten adres Kancelarii Antywindykacyjnej. Mam duży problem ze spłatą kredytów, nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje.
    W jaki sposób oni pomagają? Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam.

Odpowiedz w tym wątku

Podobne wątki

  1. Jak postapić w tej sytuacji?
    Autor Piotr72 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 16-11-2011, 07:56
  2. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 15-03-2011, 08:49
  3. jak postapić?
    Autor emigrek / Forum Kredyty mieszkaniowe
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 11-03-2011, 11:29
  4. Jak napisać wniosek o ugodę do PKO BP?
    Autor kaka1314 / Forum Restrukturyzacja kredytów bankowych
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 22-12-2010, 13:07
  5. Decyzja pozytywna, jak sie powinno to dalej potoczyć?
    Autor mikolaj28 / Forum Kredyty z dopłatami
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24-11-2010, 14:23