Strona 3 z 35 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 45 z 520
Like Tree89Przydatne Posty

JAK PSYCHICZNIE PORADZIĆ SOBIE Z DŁUGAMI przekraczającymi nasze siły?

  1. #31
    AnnaJ
    AnnaJ jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy Awatar AnnaJ
    Dołączył
    11-09-2012
    Posty
    14
    Pomógł
    2 razy
    Wpisy w blogu
    1
    Bo polskie społeczeństwo jest biedne i dłużnicy nie posiadają jak w USA domów na własność w Polsce też zajmują nieruchomość i na bruk.
    Wiem za to że raz na 10 lat można ogłosić upadłość konsumencką i zacząć życie od nowa.
    W Polsce to niemożliwe ,dam przykład :gdybyś okradł Bank mógłbyś się ukryć za granicą i wrócić po 5 latach bez żadnych konsekwencji ,a jak wezmesz kredyt i nie zdołasz go spłacić to prawo jest tak skonstruowane że ścigają cię do końca życia,czy to sprawiedliwe?
    Ale jesteś po drugiej stronie wiec to zrozumiałe że bronisz pijawek.

  2. #1.5
    Zarejestrowani użytkownicy Awatar Doradca - reklama
    Dołączył
    15-10-2011
    Lokalizacja
    Polska
    Wiek
    24
    Posty
    359
    Pomógł
    2 razy

  3. #32
    a213
    a213 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    24-01-2012
    Posty
    29
    Pomógł
    7 razy
    Cytat Zamieszczone przez AnnaJ Zobacz posta
    Od wielu lat nasz kraj jest członkiem Unii Europejskiej. Sytuacja, w której nasze prawo tak bardzo odbiega od uregulowań obowiązujących w innych krajach członkowskich EU, które potrafiły rozwiązać przedstawione problemy w cywilizowany sposób zapewniający godne życie jego obywateli jest niedopuszczalna. To jest wstydliwy i często zamiatany pod dywan problem państwa, a przede wszystkim tych, którzy są odpowiedzialni za stanowienie dobrego i sprawiedliwego prawa, które powinno chronić także tych, którzy stając przeciwko bogatym, wyposażonym w narzędzia prawne i korzystającym z profesjonalnej pomocy prawnej (na którą nas nie stać) korporacji są od samego początku na straconej pozycji.


    Ruch Społeczny Nadzieja Zadłużonych
    Zawalczmy więc razem!
    Ostatnio edytowane przez a213 ; 17-09-2012 o 18:48 Powód: zła składnia

  4. #33
    smutna04
    smutna04 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    29-10-2012
    Posty
    10
    Pomógł
    2 razy
    Jak czytam Twoja wypowiedź Zadłużony0 to jak bym widziała siebie każdego dnia przechodzę to co Ty strach,lęk,smutek i tak ogromny ból psychiczny który mnie powoli zabija.Teraz marze tylko o tym by kiedyś obudzić się rano i zauważyć proste rzeczy np że jest już zima i po prostu przestać się bać.
    Ostatnio edytowane przez smutna04 ; 29-10-2012 o 08:39

  5. #34
    mika32
    mika32 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    22-10-2012
    Posty
    10
    Pomógł
    2 razy
    Dzień Dobry?
    zaglądam tu każdego dnia z nadzieją, że ktoś znajdzie jakiś skuteczny i szybki lek na zadłużenie. Ja się pozbyłam moich zobowiązan, ale mój partner jeszcze nie. wczoraj udało nam się "ugodzić" z dwiema firmami, rozłożyc zadłużenia na raty (dzwoniłam, pisałam maile z propozycją spłat, dotyczy to również spraw u komornika, firma wycofała się ze sprawy - czyli jest to możliwe) - udało się, poczułam sie lepiej, chociaż trochę. nawet byłam dumna z siebie bo wczoraj odmówiłam przyjecia kuriera z dokumentami o kolejną kredytówkę chwilówkę...
    ale pozostało jeszcze wiele do zrobienia. tak jak wspomniano na tym forum na to trzeba czasu, dużo czasu, cierpliwości i siły. mi tej siły brakuje kiedy listonosz przychodzi z "poleconym" ... albo zaczyna brakowac na zycie.
    a z drugiej strony myslę sobie ze dlatego ze jestesmy razem i ze ja wiem o jego/naszych problemach to damy sobie radę. tylko musimy przetrwac ten trudny czas... oboje pracujemy, od pewnego czasu zrobilismy sie bardzo oszczedni, robimy zakupy w tanszych sklepach, zawsze z lista produktów, nie zdazają nam się produkty "nadprogramowe", gotujemy tak zeby nie marnować jedzenia. to jest nasz sposób na zadluzenie. moj partner pracuje po 10-12 godzin dziennie, bywa czesto tak ze nie rozmawiamy ze sobą (bo on jest zmęczony, ja nie mowię nic bo nie chce powiedziec czegos czego moglabym pozniej załować). jego/nasze problemy wzięły się tylko i wyłącznie dlatego ze postanowilismy otworzyc działalnosc gospodarczą i zawierzyliśmy firmom, które za wykonane usługi nie płacą. teraz na głowie mamy US, ZUS, komorników i firmy które zawierzyły nam, a ktorym my nie jesstesmy w stanie spłacić wszystkiego od razu. ale musimy walczyc, kazdy dzień, kazdy miesiąc to krok do przodu..musiałam się wygadac. dziękuje

  6. #35
    mika32
    mika32 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    22-10-2012
    Posty
    10
    Pomógł
    2 razy
    nie jestem dłużnikiem, spłaciłam swoje wszystkie zobowiązania. problemy ma moj partner i jego firma.
    a co do Stowarzyszenia, nic o nim nie wiem i przeglądając posty od czasu do czasu niewiele sie mozna o tym 'Stowarzyszeniu" dowiedzieć.

  7. #36
    rafal1
    rafal1 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    31-08-2010
    Posty
    3
    Pomógł
    0 razy
    ja nie mam już siły aby to wszystko ogarnąć pracuje na dwa etaty a komornik mi i tak zostawia 500 zł a resztę zabiera znowu zawiodłem

  8. #37
    blasku_cien
    blasku_cien jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    16-11-2012
    Posty
    24
    Pomógł
    1 razy

    Mąż nas zadłużył, sam ma depresje, ja muszę znaleźć rozwiązanie...Help!

    Witam serdecznie, wczoraj się dowiedziałam od męża, że jesteśmy mocno zadłużeni od 2 lat. Najgorsze jest to, że nie mogę wyciągnął szczegółów, mąż cały czas naiwnie wierzy, że sam da radę... Nie wiem czy strzępki informacji wystarczą, aby mi coś na szybko podpowiedzieć.

    Nasz główny DŁUG:
    W AliorBanku na kwote 120.000 zł.
    Raty rozlożone na 10 lat, po 2,5 tysiąca m-cznie - to jakiś horror!!!
    /wcześniej były desperackie próby: chwilówki :-(, potem karty kredytowe po 1.000, 2.0000, , jeden kredyt, drugi, sprzedana działka. Pożyczka 8.000 od rodziny (ciągle do spłaty)/

    Mąż wspomnial, że chce skorzystać z pomocy firmy, ktora za 400 zł w ciągu 3 m-cy zmniejszy raty lub wydłuży czas spłaty. Jeśli nie - zwracają pieniądze. Wg mnie to wyrzucona kasa i strata czasu?!
    Chyba z samym bankiem moge się jakoś dogadać, prośby, podania złożyć. Żeby raty zmniejszyli...

    * Nasza ZDOLNOŚĆ KREDYTOWA
    Mąż ma stałą pracę, na umowę, na rękę ok. 4.100 zł m-cznie. Ja siedzie w domu z dziećmi (dwoje). Nie pracuję.
    /Oczywiście teraz postaram się znaleźć pracę, jednak w moim zawodzie zarobię max. 2.000 zł na rękę m-cznie./
    Rachunki bieżące są płacone 'przy napływie gotówki', z nadgodzin i ew. nagrod na koniec roku, premii półrocznych, nigdy w terminie. Komornika jeszcze nie mamy. Cud , albo to moja niewiedza.... Jak na razie tylko raz nam odcięto prąd i kilka razy mieliśmy blokadę na telefonie komórkowym.

    NIERUCHOMOŚCI
    *obecnie mieszkamy w spółdzielczym 2-pokojowym mieszkaniu, blok ze starej płyty, wartość to max. 230.000, ale to nie nasze tak do końca, bo prawo własności ma mój tata, jeszcze nic nie wie o naszych kłopotach :-(
    *jest jeszcze jedna nieruchomość, podzielona na 2 (mój mąż i jego brat), jeszcze 1,5 roku i będzie całkiem wykupiona od urzędu miasta na własność. To 2 kawalerki w jednej kamienicy. Wartość naszej części ok. 350.000 zl. Co można z tym zabezpieczeniem zrobić? Oczywiście po uzyskaniu zgody współwłaściciela /brata męża/

    Będę wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź.
    Pozdrawiam.

    Ps. Wiem, że mało szczegółów, ale mąż zawsze trzymał mnie od finansów z daleka no i wyszło jak wyszło. Czego mam się jeszcze ew. od niego dowiedzieć?

  9. #38
    lukaszb
    lukaszb jest nieaktywny
    Ekspert Awatar lukaszb
    Dołączył
    23-08-2008
    Lokalizacja
    Warszawa, Łódź, cała Polska
    Posty
    23,010
    Pomógł
    3180 razy
    Wpisy w blogu
    21
    Cytat Zamieszczone przez blasku_cien Zobacz posta
    Witam serdecznie, wczoraj się dowiedziałam od męża, że jesteśmy mocno zadłużeni od 2 lat. Najgorsze jest to, że nie mogę wyciągnął szczegółów, mąż cały czas naiwnie wierzy, że sam da radę... Nie wiem czy strzępki informacji wystarczą, aby mi coś na szybko podpowiedzieć.

    Nasz główny DŁUG:
    W AliorBanku na kwote 120.000 zł.
    Raty rozlożone na 10 lat, po 2,5 tysiąca m-cznie - to jakiś horror!!!
    /wcześniej były desperackie próby: chwilówki :-(, potem karty kredytowe po 1.000, 2.0000, , jeden kredyt, drugi, sprzedana działka. Pożyczka 8.000 od rodziny (ciągle do spłaty)/

    Mąż wspomnial, że chce skorzystać z pomocy firmy, ktora za 400 zł w ciągu 3 m-cy zmniejszy raty lub wydłuży czas spłaty. Jeśli nie - zwracają pieniądze. Wg mnie to wyrzucona kasa i strata czasu?!
    Chyba z samym bankiem moge się jakoś dogadać, prośby, podania złożyć. Żeby raty zmniejszyli...

    * Nasza ZDOLNOŚĆ KREDYTOWA
    Mąż ma stałą pracę, na umowę, na rękę ok. 4.100 zł m-cznie. Ja siedzie w domu z dziećmi (dwoje). Nie pracuję.
    /Oczywiście teraz postaram się znaleźć pracę, jednak w moim zawodzie zarobię max. 2.000 zł na rękę m-cznie./
    Rachunki bieżące są płacone 'przy napływie gotówki', z nadgodzin i ew. nagrod na koniec roku, premii półrocznych, nigdy w terminie. Komornika jeszcze nie mamy. Cud , albo to moja niewiedza.... Jak na razie tylko raz nam odcięto prąd i kilka razy mieliśmy blokadę na telefonie komórkowym.

    NIERUCHOMOŚCI
    *obecnie mieszkamy w spółdzielczym 2-pokojowym mieszkaniu, blok ze starej płyty, wartość to max. 230.000, ale to nie nasze tak do końca, bo prawo własności ma mój tata, jeszcze nic nie wie o naszych kłopotach :-(
    *jest jeszcze jedna nieruchomość, podzielona na 2 (mój mąż i jego brat), jeszcze 1,5 roku i będzie całkiem wykupiona od urzędu miasta na własność. To 2 kawalerki w jednej kamienicy. Wartość naszej części ok. 350.000 zl. Co można z tym zabezpieczeniem zrobić? Oczywiście po uzyskaniu zgody współwłaściciela /brata męża/

    Będę wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź.
    Pozdrawiam.

    Ps. Wiem, że mało szczegółów, ale mąż zawsze trzymał mnie od finansów z daleka no i wyszło jak wyszło. Czego mam się jeszcze ew. od niego dowiedzieć?
    Przede wszystkim, szczerze gratuluje postawy i naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem. Może dzięki takim ruchom kiedyś moja historia zdecydowanie lepiej by się skończyła. Zatem brawa za przezornosc. Proszę się do mńie odezwać. Postaram się Państwu pomoc. Opinie nr mojej pracy szeroko opisywane są na forum więc może Pani zweryfikować moja prace. Pozdrawiam.

  10. #39
    blasku_cien
    blasku_cien jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    16-11-2012
    Posty
    24
    Pomógł
    1 razy
    Dziękuje za pozytywne słowa i propozycję pomocy. Niestety dziś już mam nowe fakty i o tej przezorności - nieaktualne :-( Mąż zapłacił tej 'firmie działającej cuda', ale nic z tym dalej sie nie dzieje, niedlugo miną te 3 m-ce a raty 2,5 tys jak były tak są. To nie wszystko: zalegamy w banku z 2 m-cami, czyli 5.000 na dzień dzisiejszy. W grudniu to bedzie już 7.500 ;-((( Ciężko mi cokolwiek od męża wyciągnąć, najlepiej byłoby jakby On sie z Panem kontaktował, bo ja za mało wiem. Preferuje Pan kontakt telefoniczny czy na tym etapie e-mailowy? Ps. Zaraz sobie poczytam o Panu osiągnięciach, to mi pewnie doda skrzydeł :-)

  11. #40
    mika32
    mika32 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    22-10-2012
    Posty
    10
    Pomógł
    2 razy
    Panie Rafale,
    nie wiem jak wyglądają Pana relacje z komornikiem ale moze istnieje jeszcze jakiś sposób zeby się z nim jakos dogadać, przedstawić mu jeszcze raz Pana sytuację materialną, rodzinną i tak po ludzku poprosić go o mniejsze raty?
    nic to Pana nie kosztuje (poza dodatkowymi nerwami), a moze akurat się uda? i proszę się nie obwiniać za wszystko.. powodzenia

  12. #41
    lukaszb
    lukaszb jest nieaktywny
    Ekspert Awatar lukaszb
    Dołączył
    23-08-2008
    Lokalizacja
    Warszawa, Łódź, cała Polska
    Posty
    23,010
    Pomógł
    3180 razy
    Wpisy w blogu
    21
    Cytat Zamieszczone przez blasku_cien Zobacz posta
    Dziękuje za pozytywne słowa i propozycję pomocy. Niestety dziś już mam nowe fakty i o tej przezorności - nieaktualne :-( Mąż zapłacił tej 'firmie działającej cuda', ale nic z tym dalej sie nie dzieje, niedlugo miną te 3 m-ce a raty 2,5 tys jak były tak są. To nie wszystko: zalegamy w banku z 2 m-cami, czyli 5.000 na dzień dzisiejszy. W grudniu to bedzie już 7.500 ;-((( Ciężko mi cokolwiek od męża wyciągnąć, najlepiej byłoby jakby On sie z Panem kontaktował, bo ja za mało wiem. Preferuje Pan kontakt telefoniczny czy na tym etapie e-mailowy? Ps. Zaraz sobie poczytam o Panu osiągnięciach, to mi pewnie doda skrzydeł :-)
    Osiągnięcia jakieś mam, co nie znaczy że podejmuję każdą sprawę i wszystkim jestem w stanie pomóc. Moglibyśmy spróbować porozumieć się z wierzycielem, ale... Musielibyśmy porozmawiać i musiałbym poznać szczegóły / na pewno szczegółowo poznać Pańśtwa sytuację finansową. Na tym etapie - widziałem że dostałem od Pani maila, przesłałem to do jednego z doradców z pytaniem o możliwość konsolidacji Państwa długów, bo skoro ktoś juz negocjuje z wierzycielem, nie ma sensu dublować działań. To zawsze wprowadza dodatkowe zamieszanie i zmniejsza szanse na porozumienie.
    Ostatnio edytowane przez lukaszb ; 19-11-2012 o 12:17

  13. #42
    mika32
    mika32 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    22-10-2012
    Posty
    10
    Pomógł
    2 razy

    do Pana ŁukaszB

    Bardzo dziekuję za szybkie zajęcie się moimi sprawami.
    Odzyskuję wiarę, że wszystko będzie dobrze.
    Szczerze POlecam Pana osobę jako Doradcę.
    Autor tego postu otrzymał podziękowania od: lukaszb.

  14. #43
    lukaszb
    lukaszb jest nieaktywny
    Ekspert Awatar lukaszb
    Dołączył
    23-08-2008
    Lokalizacja
    Warszawa, Łódź, cała Polska
    Posty
    23,010
    Pomógł
    3180 razy
    Wpisy w blogu
    21
    Cytat Zamieszczone przez mika32 Zobacz posta
    Bardzo dziekuję za szybkie zajęcie się moimi sprawami.
    Odzyskuję wiarę, że wszystko będzie dobrze.
    Szczerze POlecam Pana osobę jako Doradcę.
    Oj. Szampana to dopiero będziemy otwierać. Dziękuję za tę rekomendację.

  15. #44
    Hortensja
    Hortensja jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    29-11-2012
    Posty
    4
    Pomógł
    0 razy
    W końcu i ja tu trafiłam Może to i dobrze, że znalazłam to forum. Gdyż do dzisiaj uważałam, że jestem jedną z niewielu, którzy świetnie skopali sobie życie. Nie, żebym zadowolona była, iż Wam jest źle, ale jakoś tak w kupie raźniej
    Pozwolicie, że po krótce opiszę swoją hisorię. Może mi ulży
    W pętlę kredytów wpadłam jakieś 5 lat temu, choć wówczas jeszcze nie wiedziałam, że to jest to. Jak u większości zaczęło się niewinnie od małego kredytu, który szybko spłaciłam. O jakie to fajne ...pomyślałam.
    I tak juz poszło. Karta kredytowa, jedna, druga. Następny kredyt już oczywiście większy itd. Dzieci przyzwyczajone do dobrego życia ( chociaż nie aż ponad stan), mąż oderwany w ogóle od rzeczywistości,pracujący za granicą, odwiedzający rodzinę parę razy w roku
    Dzisiaj jestem, podobnie jak Wy, na skraju. Ból brzucha, lęki, bezsenność..znacie to.
    Dwa kredyty, dwie karty kredytowe, kredyt odnawialny. Próbowałam wziąć kredyt konsolidcyjny w PKO BP , ale mi odmówiono - brak zdolności kredytowej. Raty staram się spłacać na bieżąco, ale jest coraz trudniej. Już dwa razy spóźniłam się z rata kredytu ( o jakieś 7 dni). Dochód netto 4.600 zł. A obciążeń na 140.000zł. Wypłata wystarcza na raty i opłaty, a na życie co łaskawie prześle mi mąż. Nie wiem czy długo jeszcze tak pociągnę.
    Ktoś już tutaj pisał o polisie na życie . Też taką mam na 130.000zł. Ale to byłaby ucieczka, a ja raczej do tchórzliwych nie należę.
    Ponoć wszystko mija, ale czy tym razem uda mi się z tego wyplątać? Nie wiem czy znajdę siły. Pozdrawiam Wszystkich

  16. #45
    lukaszb
    lukaszb jest nieaktywny
    Ekspert Awatar lukaszb
    Dołączył
    23-08-2008
    Lokalizacja
    Warszawa, Łódź, cała Polska
    Posty
    23,010
    Pomógł
    3180 razy
    Wpisy w blogu
    21
    Cytat Zamieszczone przez Hortensja Zobacz posta
    W końcu i ja tu trafiłam Może to i dobrze, że znalazłam to forum. Gdyż do dzisiaj uważałam, że jestem jedną z niewielu, którzy świetnie skopali sobie życie. Nie, żebym zadowolona była, iż Wam jest źle, ale jakoś tak w kupie raźniej
    Pozwolicie, że po krótce opiszę swoją hisorię. Może mi ulży
    W pętlę kredytów wpadłam jakieś 5 lat temu, choć wówczas jeszcze nie wiedziałam, że to jest to. Jak u większości zaczęło się niewinnie od małego kredytu, który szybko spłaciłam. O jakie to fajne ...pomyślałam.
    I tak juz poszło. Karta kredytowa, jedna, druga. Następny kredyt już oczywiście większy itd. Dzieci przyzwyczajone do dobrego życia ( chociaż nie aż ponad stan), mąż oderwany w ogóle od rzeczywistości,pracujący za granicą, odwiedzający rodzinę parę razy w roku
    Dzisiaj jestem, podobnie jak Wy, na skraju. Ból brzucha, lęki, bezsenność..znacie to.
    Dwa kredyty, dwie karty kredytowe, kredyt odnawialny. Próbowałam wziąć kredyt konsolidcyjny w PKO BP , ale mi odmówiono - brak zdolności kredytowej. Raty staram się spłacać na bieżąco, ale jest coraz trudniej. Już dwa razy spóźniłam się z rata kredytu ( o jakieś 7 dni). Dochód netto 4.600 zł. A obciążeń na 140.000zł. Wypłata wystarcza na raty i opłaty, a na życie co łaskawie prześle mi mąż. Nie wiem czy długo jeszcze tak pociągnę.
    Ktoś już tutaj pisał o polisie na życie . Też taką mam na 130.000zł. Ale to byłaby ucieczka, a ja raczej do tchórzliwych nie należę.
    Ponoć wszystko mija, ale czy tym razem uda mi się z tego wyplątać? Nie wiem czy znajdę siły. Pozdrawiam Wszystkich
    Moge Ci polecić bardzo dobrą doradczynię kredytową - DoradcaKrak. Czasami współpracujemy w kwestii trudnych kredytów i przyznam szczerze i lojalnie że naprawdę jest skuteczna. Odezwij się proszę do niej, a może coś będzie umiała zaradzić. Pozdrawiam.
    Autor tego postu otrzymał podziękowania od: DoradcaKrak.

Strona 3 z 35 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Jak poradzić sobie z długami?
    Autor sheppard / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 04-02-2016, 11:36
  2. Jak sobie poradzić z długami?
    Autor Kozlowskib / Forum Komornik, windykacja
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 03-02-2016, 07:21
  3. Nie wiem jak poradzić sobie z długami.
    Autor wew4320 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 31-10-2015, 09:44
  4. Jak poradzić sobie z narastającymi długami?
    Autor martusia2202 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 11-08-2014, 14:25
  5. Odpowiedzi: 85
    Ostatni post / autor: 25-03-2013, 13:20
  6. Nie mogę poradzić sobie z długami
    Autor sabinab / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 27-11-2011, 09:23

Tagi dla tego wątku