Witam wszystkich pomocnych.
W "telegraficznym skrócie" postaram się przedstawić swój problem. Otóż mój kłopot pojawił się jakieś 4-5 miesięcy temu kiedy to starałem się o kredyt w banku, i mi odmówiono.
W następstwie tego udałem się do doradcy finansowego w m. Szczecinie, gdzie dowiedziałem się że jestem podany do BIK jako klient nierzetelny tj. ze złą historią kredytową. Podał mnie GETIN Bank w związku z nieobsługiwaniem rachunku ROR z utworzoną linią debetową w wysokości 1000 zł. Rachunek ten nie był obsługiwany przez około 4 miesiące, a limit debetowy był w nim zupełnie wykorzystany. Do czasu kiedy pracowałem na etacie to systematycznie na w/w rachunek wpływały środki, natomiast z momentem odejścia z etatu środki przestały wpływać na rachunek, mnie w międzyczasie nie było mnie w kraju i nie dopilnowałem sprawy i w ten sposób "nawarzyłem sobie piwa". Od tego momentu tj. od momentu kiedy dowiedziałem się że jestem w BIK-u, zasilam ten rachunek z własnych dochodów co miesiąc kwotą co najmniej 1070 zł. Jednakże problem "nie zniknął" ponieważ banki a nawet SKOK-i odmawiają mi dziś kredytu, raz że jestem w BIK-u z opóźnieniami na ponad 120 dni, a oprócz tego dochodzi jeszcze moja zaległość wobec ZUS i US na około razem 11000 zł. Tak więc nawet nie jestem w stanie na chwilę obecną starać się o zaświadczenie o niezaleganiu z w/w instytucji.
Nadmieniam, że obecnie prowadzę działalność gospodarczą niecałe 2 lata, dochody za pierwsze półrocze mam w granicach 6700 netto w skali miesiąca, natomiast dochody za cały ubiegły rok 103 000 zł...no i na "karku" ta zaległość wobec ZUS i US oraz trzy kredyty gotówkowe i jeden limit w rachunku (w zasadzie dwa limity z tym nieszczęsnym limitem w GETIN).
Czy macie dla mnie jakąś radę jak wyjść na prostą z tego zakrętu na którym znalazłem się obecnie?
Bardzo Was proszę o pomoc oraz wszelkie sugestie.





