Od dłuzszego czasu byłem tylko obserwatorem /czytelnikiem tej strony. Pomyslalem ze trudno byc kims biernym w obliczu podobnych problemów ,wiec zalogowałem sie co mysle ze stanowi słuszny krok.Mam od razu pytanie do wszystkich bywajacych na tutejszym forum?.Czy jest ktos komu udalo sie juz wyjsc z dołka? ,splacic kredyty i jakim kosztem to zrobili? oraz kto im pomógł?.Z bankami mam negatywne doznania a z konsultantami mieszane.W wiekszosci sa to osoby które załatwiaja soprawy takie które my sami bysmy załatwili majac mozliwosci.Poza tym z doswiadczenia wiem ze taki konsultant lobbuje na korzysc wybranego banku choc w jego ofertach znajduje sie kilkadziesiat innych o których nie omieszkuje informowac w anonsach.Przykladem moze byc oferta tzw. zmniejszenia kwoty kredytu czyli renegocjacja zadłuzenia...Czytajac dowiaduje sie ile moge zyskac na tym a w rezultacie na taka propozycje otrzymuje usmiech bezradnosci.... Celuje w tych usmiechach " Expander"...co oddzial to inna propozycja..a firma ta sama.
Czytajac posty mam wrazenie ze jeszcze nikomu nikt tu nie pomógł a wszystko trwa na etapie bicia piany i tworzeniu "Bez" by sobie osłodzic sytuacje.Bo podobno cukier krzepi?.
JEZELI JUZ MÓWIMY O TRUDNOSCIACH TO NIECH KTOS POWIE COS O SUKCESACH!.... INACZEJ STRONA TA STAJE SIE TYLKO JEROZOLIMSKA SCIANA PŁACZU.GDZIE KAZDY WCISKA SWOJA KARTECZKE W SZCZELINE MURU I ODCHODZI Z NADZIEJA ZE BÓG GO WYSŁYCHA zapominajac ze w bankach pracuja ateisci.




