Witam,
Mam 24 lata, umowa o pracę od dwóch lat czas nieokreślony - 2000 netto. Wcześniej miałem umowę na czas określony z podobnymi zarobkami. Moja przygoda z kredytami zaczęła się jakieś 3 lata temu - 2 kredyty ratalne po ok 1300 zł spłacane o czasie. Niestety bank BPH nie poinformował mnie, że po spłacie kredytu zostało 2zł do końca i dowiedziałem się o tym po 180 dniach. Uregulowałem wpłatę, rachunek zamknięto. Zamówiłem raport z BIK no i oczywiście widnieje tam jako "poniżej przeciętny" właśnie przez to 2 zł - raport z marca tego roku. W między czasie w związku z tym, że jestem dynamicznym kierowcą, mandaty łapie, ale niekoniecznie je płace w terminie dlatego US siadł mi na konto i ściągnął kwotę z konta (ok. 300 zł) - to było jakieś 1,5 roku temu. Konto od 6 posiadam w mbanku. Rok temu w pażdzierniku potrzebowałem kredyt gotówkowy, więc automatycznie zgłosiłem się do mbanku. Niestety chociaż jeszcze wtedy w biku byłem czysty kredytu nie dostałem. Stąd moje pytanie - czy egzekucja na koncie przez US miała na to wpływ? Dalej, zaproponowano mi kredyt poprzez meritum bank i tam dostałem bez problemu 7 tyś zł. W styczniu tego roku złapałem kolejne mandaty, już przychodzą pisma z US że zaraz zacznie się egzekucja jeżeli nie zapłacę (Łącznie 800zł). Miesiąc temu starałem się o kolejny kredyt znowu w meritum (ten poprzedni ciągle płynnie spałacam, innych kredytów już nie posiadam - kwota 200zł) no i dostałem odmowę bez podania przyczyn. Proszę mi odpowiedzieć na dwa zasadnicze pytania - czy jak wyżej wspomniałem banki mają informacje o moich mandatach i czy ma to wpływ na kredyt? Domyślam się, że mbank odmawia mi własnie z tego powodu, zresztą do tej pory (powodu nie podają). I dalej co mogę zrobić z BIK, żebym nie był z automatu odpychany przez banki. Pilnie potrzebuję kredytu na ok. 5000 zł - oprócz mandatów i cholernych 2 zł w biku nic na mnie nie siedzi. Oficjalnie jestem kawalerem, i mieszkam przy rodzinie. Co mogę zrobić Pozdrawiam!





