CHCIAłEM ZAPYTAC CZY KTOS BRAł JUZ KREDYT W METROBANK I MOGłBY UDZIELIC INFORMACJI NA TEMAT TEGO BANKU?
CHCIAłEM ZAPYTAC CZY KTOS BRAł JUZ KREDYT W METROBANK I MOGłBY UDZIELIC INFORMACJI NA TEMAT TEGO BANKU?
Ja osobiscie odradzam, miało być pięknie.Niższa rata przez dwa lata a tu.... Podpisaliśmy z mężem umowę na 240 000,- kredytu.Rata w granicach 2500,- + ubezpieczenie 300,- co miesiąc.Walczymy od trzech miesięcy o wypłatę środków z kaucji, ponieważ ciągle gubią nasze dokumenty i musimy podpisywać wciąż te same.Dodatkowo wygasa ważność naszych aneksów - bo nie mają w Banku naszych zgubionych przez nich dokumentów.I tak w kółko.OSTRZEGAM przed tym BANKIM.Sama pomimo sporej opłaty za wcześniejszą spłatę próbóję szukać pomocy w innych bankach i UCIEKAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kiedy braliscie ten kredyt w metrobanku i za co jest te 300zl co miesiac? :shock: My z mezem staramy sie o kredyt hipoteczny 290 tys na 33lata.Zlozylismy papiery juz w jednym banku i mamy zamiar w open ale bojmy sie zebysmy nie wpadli w bagno![]()
Umowę podpisaliśmy 30.07.09 na 50 lat ( niższa rata), a 300,-zł to składka obowiązkowej polisy ubezpieczeniowej na życie, jest jednym z warunków decyzji kredytowej i podpisania umowy kredytowej.Po podpisaniu umowy trzeba podpisać dokumenty na przeniesienie środków na kaucję.Później w określonym przez Bank czasie (wszystkie warunki ujęte w umowie) należy przekazywać kolejne dokumenty wymagane do zwolnienia środków z kaucji. Umowa nie wskazuje jasno ile jest wymaganych egzemplarzy dokumentów, oraz kto ponosi odpowiedzialność za ich zagubienie i w naszej sytuacji jesteśmy w przysłowiowej "kropce".Do tej pory wielokrotnie podpisywaliśmy te same dokumenty i od trzech miesięcy jesteśmy conajmnie 2 razy w tygodniu w Open w celu podpisywania kolejnych (brakujących - choć wielokrotnie informował nas doradca, że to już wszystkie). Nasza rata zgodnie ze słowami naszego doradcy z Open miała się kształtować w granicach 600 - 700 zł przez pierwsze dwa lata - aneks na mini procent podpisany w dniu podpisania umowy.Nikt nas jednak nie uprzedził, że cała procedura może trwać kilka miesięcy w związku z bałaganem panującym w banku.Gdybym wtedy to wiedziała to nigdy nie zdecydowałabym się na tak szalony krok. Mieliśmy zacząć budowę domu.Za dwa lata sprzedać nasze mieszkanie, kończyć dom i przenieść kredyt do innego banku.W tej chwili modlę się, żeby wreszcie to wszystko jakoś się skończyło bo trudno co miesiąc wydawać 3/5 całego dochodu naszej pięcio osobowej rodziny.
aniak napisz do mnie na priva na depeszak1981@gmail.com