[color=#000080]Ja tam myślałem, że chodziło o 1200zł, ale 1 Ci wcięło.. to są cyfry, więc nie ma co się domyślać..Zamieszczone przez elma5
[/color]

[color=#000080]Ja tam myślałem, że chodziło o 1200zł, ale 1 Ci wcięło.. to są cyfry, więc nie ma co się domyślać..Zamieszczone przez elma5
[/color]
Witam.
Mam pytanie brat z zona sie zadluzyli i wpadli w pętlę kredytowa,kredyty kredytami splacali i sa niwyplacalni,pracuja i maja stale dochody,-Komornikow na wyplacie i zablokowane konto w banku kilka tysiecy niemoga wypłacić-od kwietnia 2011.To juz trwa ok.roku,chcialem sie zapytać czy niejest zapuzno jak już wspomniano tutaj żeby jak najszybciej prosic bank o aneks do umowy-lub Zatem restrukturyzacja,Nieznam sie na tych wszystkich procedurach i kolejnosci żeczy,dlatego pytam.Ponieważ niewiem sam jak im pomuc--- brat z żoną nie są w stanie racjonalnie myslec szczegolnie w tej sytuacji jakiej sie znajduja wyprowadzili sie z mieszkania wynajomwanego do rodzicow z dwójką małch dzieci.Zadluzenia maja na sume ok 170,000 PLN.
Jakie moze byc wyjscie z tej sytuacji dla nich ?????
Niepisali nigdzie żadnych próśb i podań.Rodzina sie niedawno dowiedziala jak musieli sie wyprowadzic.(zdążylem sie wyczytac na forum i wogole ze jest u prawie wszystkich zadluzonych ze informuja najblizsza rodzine ostatecznie jak dlug juz narosnie maksymalnie i niemoga splacac ,co uwazam za bląd zadluzonych-czym sie kieruja niemowiac i niezasiegajac porad zeby wyjsc z tego tylko brna w ten slepy zaulek---zadluzenia /)to moje spostrzezenia.
Bardzo prosze o jakies porady wskazowki co mozna w tej sytuacji zrobic ???
Bardzo dziekuje
Mam bardzo podobny problem, już nie wiem jak żyć. Proszę o jakąkolwiek poradę.
Witam.
Użytkowniku aniula1 a możesz nam o tym problemie opowiedzieć? Na forum są ludzie jak łukaszb czy Maciek86, czy Włodek13 którzy umieją doradzić. Ja zaś jestem przedstawicielem ludzi, którzy oddłużają osoby z komornikiem czy windykacją na karku. Nie każdemu da sie pomóc ale robimy co mozemy. Do rozważenia.
Dziękuję kolego za rekomendację. W przypadkach trudnych i beznadziejnych służę pomocą. Namiary na mnie tu: WZORY PISM / NEGOCJACJE
No cóż, naprawdę dużo by pisać o tych wszystkich moich problemach...myślę że jestem w sytuacji bez wyjścia! Ratuje mnie tylko prywatna pożyczka a wiem że takiej nie dostanę. Do czerwca radziłam sobie jakoś a potem zostałam zwolniona i mam pętle na szyi!!! Nie mam nic pod zastaw, otrzymuję świadczenie rehabilitacyjne i dorabiam "na czarno". Jestem sama z tym problemem i cały czas mam tylko nadzieję że znajdzie się ktoś kto będzie mi mógł pomóc.
Witam,
Mam pytanie - czy mogłabym poprosić o kontakt mailowy czy ewentualnie numer telefonu - poszukuję doradcy oddłużeniowego.
Właściwie bardzo proszę o w miarę dokładny opis na czy polega ta konsolidacja? pytam bo ja mam 1 kredyt w Profikredycie oraz mąż 2 kredyty w Santandzerze oprócztego mąż ma pożyczkę w prowidencie a w tej chwili nie pracuje , natomiast ja jestem zatrudniona na czas nieokreślony , niewiele zarabiam ( 2000) a nasze pożyczki to raty w wysokościach po kolei: 319+200+200+ 360 ( 4 tygodnie x89- prowident) czy można coś z tym zrobić? próbowałam dwukrotnie wziąć pożyczkę prywatną od osób oferujących na tym forum "pomoc" , aby splacić tamte pożyczki , to zostałam 3 razy oszukana prawie na 3000 zł , więc nie wiem czy jakoś można wyjść z tej pętli? może ktoś mi podpowie a najchętniej pasowałoby mi te wszystkie pożyczki połączyć i płacić 1 pożyczkę i 1 ratę.[COLOR="Silver"]
[SIZE=1]---------- Post dodany o 15:02 ---------- Wcześniejszy post został napisany o 14:57 ----------[/SIZE]
[/COLOR]to znaczy konkretnie o jaką chodzi? i czy to dotyczy tylko Poznania? Ja już się tyle razy nacięłąm,że aż się boję.
Witam. Mam poważny problem. Jestem zadłużony na kwotę około 55 000zł. Miałem komornika na pensji ale dzięki bratu spłaciłem go w listopadzie 2011r. W BIKu jednak widnieję. Mam jeszcze jeden kredyt w SKOKu i tam mam zaległości w spłacie. Potrzebuję pomocy w uzyskaniu kredytu na spłatę brata i SKOKu. Myślę, że kwota 70.000 wystarczy z rozłożeniem na raty ( i tu byłbym szczęśliwy gdybym mógł ubiegać się na 10 lat). Pracuję w budżetówce na umowę o pracę na czas nieokreślony. Proszę o podpowiedzi lub kontakt gdzie mogę szukać pomocy. Dodaję, że mam bezrobotną żonę i 1 dziecko. Mieszkamy u moich rodziców. Domu ani mieszkania nie mam. Rodzice w wieku ojciec 74 i mama 70 lat. Nikt z rodziny już mi nie pomoże a brat cierpliwie czeka aż go spłacę.