Witam wszystkich w kłopotach

My z mężem też mamy podobną sytuację, 140 000 tyś długu, umowy w trakcie wypowiedzeń, nie wiemy co będzie dalej. Nie mamy żadnej nieruchomości, straciliśmy pracę od 7 mc nie płacimy rat, wszystko zaczęło się od choroby teściowej, wylew, mąż zaniedbał firmę i krach- wypadł z rynku.
Nie może stanąć na nogi, szukamy pracy, po prostu obłęd . Najbardziej boję się komornika, mieszkam tera u mojej mamy z córką bo nie stać mnie na wynajem mieszkania, wcześniej mieszkaliśmy u teściowej ale teraz , brat męża tam rządzi. Nie wiem czy komorni może zająć coś z mieszkania mojej mamy, jak mu udowodnić że to są jej rzeczy nie ma na wszystko rachunków a jej mieszkanie jest komunalne, po prostu przygarnęła mnie i córkę a spółdzielnia wyraziła zgodę na stały meldunek. Od września zaczynam pracę i boję się, że komornik zajmie mi wynagrodzenie pomimo iż nie podpisywałam zgody na udzielenie mężowi kredytów. Napiszcie, jak mam postępować.