Wiesz powiem takze skoro nie chcieli ze mna rozmawiac po dobroci wiec wynajełam firmę teraz juz nie ma co gdybybac czy dobrze czy tez nie.Pewnie bym wolała zabrac dzieci nad morze gdybym wiedziala ze tak będzieZamieszczone przez camelgogus
a co do Pani konsultantki to powiem Tobie ze była bardzo miła przekonująca ,nawet podala wysokość rat po restrukturyzacji,a najsmieszniejsze jest to ze juz wówczas mialam ta karte wypowiedziana i nie było przeszkód a 2 tyg pózniej zrobili juz wielkie halooo.Najchętniej może nie ją bo w koncu musiała miec w sytemie zgode na restukturyzację skoro tak gadała ale cały bank BPH bym potrząsnęła zeby sie w koncu obudzili ze swojego pięknego snu.
W akcie desperacji złego nastroju napisałam maila do Komisji Nadzoru Finansowego z zapytaniem jak z nimi postepowac i ku mojej radości odpisali ze bank nie musi sie godzi na restukturyzację ale po takich walkach i takich sprawach jakie z nimi przechodzę mogę oddac sprawe do arbitrażu sądowego o ile gnojaszki z BPH będą chcieli sie podjąć mediacji.
Bądz co bądz spotkałam na swojej drodze jedna kompetentna osobe i ona strasznie mi pomaga i "trzesie" cała tą sprawą
Jest to Lukaszb-- jak macie jakies problemy z bankami i negocjacjami to uderzajcie do niego



45 Przydatne posty



