Ile jest łącznie kredytów, jaka jest wartość nieruchomości, i po ile macie lat, jaki jest dochód państwa.Zamieszczone przez kamienica14
Ile jest łącznie kredytów, jaka jest wartość nieruchomości, i po ile macie lat, jaki jest dochód państwa.Zamieszczone przez kamienica14
Witam. Mam naprawde ogromną nadzieje że w końcu ktokolwiek mi pomoże bo od miesiąca odwiedzam różne fora i strony i nic. Mam kilka kredytów na łączną kwotę ok 60tys. Niestety przez to że mąż stracił pracę na początku roku i przez problemy ze zdrowiem nie byliśmy w stanie płacic wszystkich rat kombinowaliśmy w jednym miesiącu jeden bank w drugim następny...ale niestety nie dalismy rady w tej chwili wisimy już w biku ponad 90 dni i nie ma szans na rozmowe z bankami. Dzwonią firmy windykacyjne, narazie nie mamy komorników. Ale wiem że to tylko kwestia czasu dlatego chcemy jeszcze spróbowac cokolwiek załatwić jesi sie da bo chcemy to wszystko spłacic tyko nie w takich ratach jakie mamy teraz.
W czerwcu tego roku wykupilismy mieszkanie od urzędu miasta i uzyskalismy 90 % bonifikatę. Bardzo nam zależy żeby dostać jakis kredyt żeby spłacic zadużenia pod zastaw własnie tego mieszkania. w akcie notarialnym jest wpis:
hipoteka zwykła 8.000 bo to mamy w ratach spłacic po 800/rok. i
hipoteka kaucyjna do kwoty 80.000 jakbyśmy sprzedali mieszkanie w ciągu 5 lat.
Wartość mieszkania wyceniona na 89.000.
Błagam niech ktoś pomoże czy da namiar gdzie możemy dostać taki kredyt albo jakies inne rozwiązanie co dalej robić! Jesteśmy z Ełku. mój mail: beataelk1@wp.pl.

[color=#000080]A kredyty nie były ubezpieczone od utraty pracy?Zamieszczone przez beataelk
Ponad 90 dni tzn ile?
Na pierwszym miejscu w KW wpisany jest Urząd Miasta? Ktoś na forum pisał, że można starać się o kredyt pod zabezpieczenie nieruchomości i bank/skok wpisuje się na drugim miejscu.[/color]
Nie załamuj się, napisz pisma do każdego banku i udaj sie do oddziałów. Na pewno pójdą Ci na rękę. Bank niechce wysyłać swoich dłużników do komornika a jak zobaczą chęci to moze uda Ci sie zrobic restrukturyzację albo wydłużą okres kredytowania. Ale nic nie załatwisz rozmawiając przez telefon.Zamieszczone przez lucyfer666
Drugi raz nie da się wpisać na hipotekę jedynie trzeba zrobić re finans kredytu i wtedy na miejsce tego jest nowy z inną rata.
Proszę powiedzieć jakie macie dochody bo to jest ważne?.
Jeśli chodzi o kredyty to nie są ubezpieczone od utraty pracy.
Są różnego rodzaju opóżnienia w różnym czasie ale w tej chwili to napewno wszystkie mają po kilka miesięcy zaległości najdłuższe jest od ok lutego ale potem jeszcze wpłacaliśmy 2 raty nie wiem jak banki wpisują w bik. narazie kontaktują sie z nami firmy windykacyjne nie mamy komornika.
W chwii obecnej ja pracuję na umowę jestem nauczycielem i co roku dostaję kolejną umowę na rok tak juz od 5 at, a mój mąż od roku pracuje "na czarno" więc nie ma jak tego udokumentować. ja mam ok. 1400 a mój mąż różnie zależy od zleceń raz jest 1500 a raz 3000.
już nawet myśleliśmy żeby mama męża wzięła kredyt a nasze mieszkanie żeby było zastawem ale dowiedzialam sie że przez jeden kredyt ok 6500 z którym zalegaliśmy a ona go żyrowala też jest juz pewnie w biku. więc trudno chyba będzie, pozatym ona ma ok 1200 emerytury 60 lat i jeden kredyt na siebie 10000 który spłacany jest na czas. może gdyby od razu skonsolidowac ten jej w tym kredycie to jakoś by dało radę? Już nie wiem co robić gdzie iść żeby jakos to wszystko załatwić?
a w KW to nie wiem kto jest na pierwszym miejscu bo nie mam takiego pisma mam akt notarialny i tam jest tylko że urząd sprzedaje nam i na jakich warunkach.
Witam, nie wiem czy piszę w odpowiednim temacie, ale pewnie warto spróbować. Mój problem wygląda tak: moi rodzice rozwiedli się kilka lat temu i moja mama jest sama. Mamy kredyt hipoteczny na mieszkanie, które jest wycenione na 150000 zł. Do końca spłaty zostało nam 90 tys zł. Mama zarabia 2000 zł, jest nauczycielką i nie daje już rady ze spłacaniem tego wszystkiego, bo ma też inne kredyty. Myślałyśmy o sprzedaży naszego mieszkania i kupnie mniejszego, za około 100000 zł. Jeśli ktoś kupiłby nasze mieszkanie obciążone hipoteką, to 90 tys zł zostałoby przelane na rzecz banku (dzięki czemu pozbyłybyśmy się obecnej hipoteki), a 60 tys trafiłoby na konto mamy. Ta kwota starczyłaby na pokrycie tych pozostałych kredytów. Tylko że wtedy potrzebne byłyby pieniądze na zakup tego mniejszego mieszkania. Mama twierdzi, że pytała w różnych bankach i nikt nie udzieliłby jej kredytu na to nowe mieszkanie, bo jesteśmy we dwie, ona mnie utrzymuje więc jej dochody dzielone są na pół, do tego dochodzi utrzymanie samochodu, opłaty za mieszkanie i tak dalej. I tu pojawia się moje pytanie: czy jest coś, co możemy zrobić, żeby ten kredyt w którymś banku dostać? Dodam jeszcze, że istnieje taka możliwość, żeby mama dostała zakłamane zaświadczenie o zarobkach, tzn, że zarabia więcej niż w rzeczywistości, na przykład 2500 czy 3000. A może jest jakaś możliwość, żeby mojego utrzymania nie brano pod uwagę przy obliczaniu zdolności kredytowej? Ja większość czasu przebywam u mojego ojca, ale sąd przy rozwodzie opiekę nade mną przydzielił mamie, dlatego biorą mnie pod uwagę przy obliczaniu zdolności kredytowej.
Czy ktoś jest w stanie doradzić mi co robić w takiej sytuacji?
Proponuję rozważyć przystąpienie do kredytu osoby trzeciej (np. rodziców mamy). Powinno zwiększyć zdolność kredytową.
Niestety nie jest to możliwe, ponieważ dziadkowie mają też spory kredyt. Babcia jest hazardzistką i przez lata narobiła im wiele długów, teraz je spłacają.
witam
widze ze nie jestem sam hehe
ale do rzeczy nie wierze jakos ze sa firmy ktore moga nam jakos pomoc jesli tak to czekam na propozycje
moje zadluzenie to jakies 200 tys
rat juz nie place od ponad roku bo nie mam z czego po tym jak firma gdzie pracowalem przestala istniec , otworzylem dzialalnosc ale jak wiadomo kokosow na tym nie ma ale na zycie jest , wynajmujemy z zona i 4 dzieci mieszkanie, mam 3 komornikow
jesli znajdzie sie jakis madry i pomoze to bardzo chetnie skorzystam z pomocy
pozdrawiam