Odpowiedz w tym wątku
Strona 6 z 97 PierwszyPierwszy ... 456781656 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 967
Like Tree 46 Przydatne posty

Wątek: Nie mogę sobie poradzić z długami

  1. #51
    ilonesia
    ilonesia jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    28-09-2009
    Posty
    4
    Pomógł
    0 razy
    W sumie nie mam na dzień dzisiejszy "jeszcze"opóźnień z ratami,ale bardzo bym chciała wziąć jeden kredyt, by spłacić te którę już są (w sumie 4) i mieć jedną ,jedyną ratę do płacenia w ciągu miesiąca..Przez te raty zaczynam miec depresje..Ale dzieki kredytom mogłam spłacić inne zobowiązania i mieć ich zdecydowanie mniej..

  2. #1.5
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    15-10-2011
    Lokalizacja
    Polska
    Wiek
    24
    Posty
    359
    Pomógł
    0 razy

  3. #52
    brygida40
    brygida40 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    25-09-2009
    Posty
    8
    Pomógł
    0 razy

    światełko w tunelu

    Witam.
    Ja tez mam straszne kłopoty finansowe..wypowiedziane umowy ale jest światełko w tunelu!
    Powstaje nowa stronka internetowa z pomocą dla ludzi zadłużonych, która tworzą ludzie również zadłużeni..chcemy utworzyć pewne niezależne stowarzyszenie ,wpłacić składki,które moglibyśmy przeznaczać na pomoc najbardziej potrzebującym, poszukać sponsorów..najpierw dla takich ,którzy maja już "podbramkowe sytuacje".W Polsce ludzi zadłużonych jest około miliona, zatem jestesmy siłą!
    Inicjatywę rozpoczęła Ela,która wystapiła z takim pomysłem.w chwili obecnej radaguje statut i regulamin.jeśli masz ochotę i chęci do przystapienia do takiego stowarzyszenia ,służyć pomocą i wyjść z długów.napisz podaje e-mail : ela254@poczta.fm.

  4. #53
    syla
    syla jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    29-09-2009
    Posty
    28
    Pomógł
    0 razy
    Witam. Okazało się ,że moja mama zrobiła długów na sume ok. 150 tys zł ( nie wiem jak ona to zrobiła, dla mnie to czarna magia,no ale to są fakty. Tak ją wciągnąło branie ciagle to nowych kredytów,że chyba zapomniała o tym,ze ma więcej ich niz dochodów. Obawiam sie że ta kobieta ma cos z głowa bo jak mozna tak się wtopic? Jak to inaczej wytłumaczyć? W końcu płynność stanęła w miejscu i się zaczeło kongo,wydzwaniania i zastraszania co zrobia jak nie zapłaci zaległej raty. Oczywiście w końcu banki się "kapnęły ",że ta kobieta ma juz zaciagniętych kredytów o wiele za duzo jak na swój dochód i nie dano jej nastepnego aby spłacic pozostałe, no i znalazła sie w kropce.Swoja drogą, jak mozna żerowac na takich prostych, zwykłych ludziach w taki sposób, czy naprawdę nie można w żaden sposób ochronic tych ludzi, przed braniem "miliona" kredytów nie mogąc ich spłacić? To jest jak lawina spadająca z gór, coraz bliżej to coraz większa, ja o mało nie popadam w załamanie nerwowe, nie jem, nie śpie bo się martwię sytuacja moich rodziców. Mój tata chory, biedny rencista, nawet nie zdawał sobie sprawy co sie narobiło. Dziś jak mu wszystko powiedziałam to miał łzy w oczach.Bardzo mi go żal, mojej mamy też,mimo tego,ze jestem na nia zła, za jej głupotę. To jest już koniec dla nich. Zycie w bramce juz do konca. Bieda biede bedzie poganiać. Oni razem mają dochodu tylko 2,300zł. A spłata tych nalezności miesiecznie wynosi ok. 5- 6 tysiecy.
    Dzis byliśmy w banku, który pomimo złej historii kredytowej umożliwia wzięcie kredytu pod hipotekę. Ale,że mieszkanie jest warte 150 tys, a kredytu udzielaja na 60% wartości mieszkania więc jak juz to dostanie o tyle za mało,aby starczyło na spłate wszystkich zaległych kredytów. No więc, okazuje sie,ze hipoteka bedzie wynosić ok. 900 zl miesiecznie przez 20 lat, zostaną jej jeszcze kredyty na łączna sumę zapłaty miesięcznej ok.900zł (jak nie wiecej), czynsz za mieszkanie 300 zł. Nie wspomne tu ze maja inne rzeczy do zapłaty(prad,gaz,tel,kablowka).Więc co im zostanie? Nic. Nie wiem co oni zrobia, beda chyba zyli w mojej kieszeni gdzie ja sama nie zyje ponad stan, jestem bezrobotna (redukcja etatów w związku z kryzysem), jedynie mąz pracuje tak jak pisalam, splacamy kredyt mieszkaniowy.Mamy 5 letnia corke i własnie staramy sie o drugie dziecko metodą in vitro(koszt ok.15 tysiecy). Więc co? Jestem następna kandydatka na to samo co zrobiła moja mama?
    Bo jak my damy rade mając jeszcze rodziców na utrzymaniu?
    Co tu jeszcze mozna zrobić? Czy ktos może cos poradzic? Mąz doradził sprzedaz mieszkania i spłacenia wszystkiego, potem wynajem mieszkania i zycie na wynajetym juz do konca zycia, ale spokojnie, na czysto,jedynym ich wydatkiem byłoby zaplacenie wynajmu, ale to i tak było by duzo mniej niz to co teraz bedą mieli. Dobry pomysł, ale okazło się,że mama nie może sprzedac mieszkania przez 5 lat po wykupieniu go od spółdzielni. Hmm czy to prawda? Ktos sie orientuje dlaczego sa takie przepisy? Może można je pominąc? Bo ja naprawde nie mam juz pomysłu.
    Pomóżcie mi to zrozumieć, ogarnąc i poradzcie jak się za to zabrać. Pozdrawiam i z góry dziekuje za wszystkie sugestie.

  5. #54
    PlanFinance.pl
    PlanFinance.pl jest nieaktywny
    Doradcy
    Dołączył
    09-02-2009
    Lokalizacja
    Warszawa/Mazowieckie/Polska
    Posty
    7,255
    Pomógł
    595 razy
    Nie lubię załatwiać takich spraw ale lubię szczerość.Proszę opisać od a do z wszystkie zadłużenia mamy(banki,wysokość kredytu,stan na dzień dzisiejszy,opóźnienia wszystko co się da!).Proszę również napisać jakie nieruchomości wchodzą w grę,jaki jest ich stan prawny.Kto z właścicieli nieruchomości pracuje?.

    Tylko dokładnie jak na spowiedzi,bez owijania w bawełnę.Skąd Pani jest,można pomóc online ale na tym forum jest wielu doradców z różnych stron Polski.Spotkanie jest zawsze spotkaniem.

  6. #55
    syla
    syla jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    29-09-2009
    Posty
    28
    Pomógł
    0 razy
    PlanFinance.pl wysłałam wiadomość na priv

  7. #56
    syla
    syla jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    29-09-2009
    Posty
    28
    Pomógł
    0 razy
    Nie jestem pewna czy wiadomośc priv została wysłana, bo opcja w wysłanych jest pusta.
    W każdym bądź razie :
    Dziś będe miała wszystkie papiery przy sobie, bo w tej chwili ich nie mam, a mieszkam w innym mieście, wiec musze codzień jezdzic do rodziców aby pomóc im załatwic ta sprawe. Chciałabym tylko napomknąc, że rodzice maja długów na sume ok. 150 tysiecy, zalegają ze spłata 3 rat w 3 innych bankach z sierpnia tego roku i teraz juz wszystkie sa zaległe z wrzesnia.
    Na moja pamięc moge w przybliżeniu napisać:
    sygma bank- 2 kredyty odnawialne- razem zadłużenie wynosi 27 tysiecy( 12 tys i 15 tys)
    euro bank -dwa kredyty gotówkowe - na kwote 31 tysiecy( 21 tys i 10 tys)
    getin bank- 3 kredyty (2 konsolidacyjne-na 20tys i 10 tys i 1 gotówkowy na 10tys)-razem- 50 tysiecy plus karta kredytowa - 2tys
    lukas -gotówkowy-13 tys
    cetelem-gotówkowy - 10 tys, plus karta kredytowa-1tys
    ge money- karta kredytowa- 11 tys
    db bank - gotówkowy-6 tys
    to wszystko jesli chodzi o banki
    ma jeszcze zaległości w czynszu na kwote 1100zl(czynsz miesiecznie wychodzi 280zł)
    Dzis po południu dopiero będe mogła wszystko dokładnie opisac, tylko nie wiem czy tu na forum ogólnym czy w wiadomosci prywatnej.

    Moi rodzice mieszkaja na pomorzu. Jedyna nieruchomośc jaka posiadaja to mieszkanie 42m2 warte prawdopodobnie 150 tys. W 2007 roku mieszkanie zostało przekształcone ze spółdzielczego lokatorskiego na spóldzielcze własnosciowe. Mieszkania tego nie mogą sprzedac w przeciągu 5 lat
    poniewaz stracą bonifikatę. Nie pracują oboje , tata(58lat) jest na rencie, mama(55lat) na emeryturze.
    Moge jeszcze streścic poczatek tej historii.
    Zaczeło się od, że rodzice mieli gorsza sytuacje finansową,odkąd mama w marcu 2004 roku przeszła na zasiłek przedemerytalny. Nie potrafiła sobie poradzic finansowo mając jedynie 800zł zasiłku i rentę taty 850 zł. W tym czasie miała jeszcze dwie córki na utrzymaniu, (moja siostre i mnie) i wnuczkę(moja córke). W lutym 2006 roku moja siostra wyjechała za granice, niestety nie miała az tak dobrej sytuacji finansowej aby pomagac mamie. Ja wyprowadziłam się z domu w październiku 2006 roku.W czasie pobytu w domu nie pracowałam miałam jedynie 400 zł wychowawczego i 300 zł alimentów(od października 2005 roku). No i tak moja mama nie mogąc poradzic sobie z brakiem funduszy na normalne życie zaczeła wpadać w wir kredytów. Brała następny i następny, a potem następne już po to aby spłacać poprzednie i tak się to pociągnęło, że dzis ma to co ma,czyli zadłużenia na kwote 150 tys.W tym są również 3 kredyty zaciągnięte przez mojego ojca,czego ona za bardzo nie był świadomy. Problemy ze spłata zaczeły się od sierpnia tego roku, w tej chwili bieżace spłaty wynoszą 10 tysięcy. O tym dowiedziałam się 4 dni temu i teraz robie wszystko co mogę aby jej pomóc. Niestety ani ja ani moja siostra(obie jestesmy bezrobotne) nie posiadamy majątków,ani zadnych odłozonych sum pienięznych aby rodzicom pomóc. Dochody moich rodziców w tej chwili to
    - mamy pełna emerytura(od stycznia tego roku)-1340 zł
    - taty renta 1050zł
    Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam. Odezwe sie po południu.

  8. #57
    luk
    luk jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    02-10-2009
    Posty
    1
    Pomógł
    0 razy
    Cytat Zamieszczone przez syla
    ...
    rodzice maja długów na sume ok. 150 tysiecy, zalegają ze spłata 3 rat w 3 innych bankach z sierpnia tego roku i teraz juz wszystkie sa zaległe z wrzesnia.
    ...
    ma jeszcze zaległości w czynszu na kwote 1100zl(czynsz miesiecznie wychodzi 280zł)
    ...
    Jedyna nieruchomośc jaka posiadaja to mieszkanie 42m2 warte prawdopodobnie 150 tys.
    ...
    ma to co ma,czyli zadłużenia na kwote 150 tys.W tym są również 3 kredyty zaciągnięte przez mojego ojca,czego ona za bardzo nie był świadomy. Problemy ze spłata zaczeły się od sierpnia tego roku, w tej chwili bieżace spłaty wynoszą 10 tysięcy.
    ...
    Niestety ani ja ani moja siostra(obie jestesmy bezrobotne) nie posiadamy majątków,ani zadnych odłozonych sum pienięznych aby rodzicom pomóc. Dochody moich rodziców w tej chwili to
    - mamy pełna emerytura(od stycznia tego roku)-1340 zł
    - taty renta 1050zł
    ...
    Witam Pani Sylu.
    Z tego co Pani napisała to sytuacja jest nie do odratowania i nie da się już nic zrobić.
    Kwota 150tys pln w kredytach gotówkowych i kartach kredytowych oznacza że samych odsetek narasta miesięcznie co najmniej 1500pln a podejrzewam że znacznie więcej (opóźnienia w spłacie: karne odsetki, opłaty windykacyjne itp) - być może nawet więcej niż przychody rodziców.
    Branie kolejnych kredytów pod zastaw mieszkania może skutkować eksmisją z lokalu za jakiś czas.
    Na miejscu Pani rodziców płaciłbym już jedynie czynsz + opłaty (prąd, gaz).
    Pozdrawiam.

    PS. Dodam tylko że nie jestem bankowcem/lichwiarzem/windykatorem czy innym komornikiem więc moja opinia nie jest opinią "eksperta" a opinią zwykłego człowieka.

  9. #58
    syla
    syla jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    29-09-2009
    Posty
    28
    Pomógł
    0 razy
    Witam .Niestety okazało sie,że moi rodzice nie maja juz żadnego wyjścia. Po pierwsze nawet jak przyznaja im kredyt pod zastaw mieszkania to bedzie go za mało na spłate wszystkich długów,bo jeśli udało by sie uzyskac 100 tys hipoteki to zostanie jej jeszcze 50 tys do spłaty. I przeliczając to na każdy możliwy sposób, okazuje sie, że rodzice zostana bez pieniędzy na zycie, bo cały ich dochód byłby przeznaczony na spłate długów. Nie zapominajac tu o opłatach czynszu itp. Więc nawet jeśli ta 55 letnia kobieta miałaby jakis dodatkowy dochód np. opieke nad dzieckiem, to i tak za mało aby normalnie zyc. Ja niestety nie byłaby w stanie utzrymywac ich juz do końca zycia na jakims dobrym poziomie.
    Przepisanie(darowizna) mieszkania na bliska osobe,mnie albo moja siostrę, w czasie kiedy ona ma długi,mogłoby skończyc sie nawet kilkuletnim pobytem w więzieniu. Otóż znalazłam coś takiego:
    [color=#800000]Dokonanie darowizny w opisanym przypadku wiąże się z kilkoma ujemnymi konsekwencjami prawnymi. Po pierwsze wierzyciele będą mogli wytoczyć osobie obdarowanej powództwo paulińskie, w wyniku którego mogą uznać dokonaną darowiznę za bezskuteczną. Zgodnie z art. 528 k.c. jeżeli wskutek czynności prawnej dokonanej przez dłużnika z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową bezpłatnie, wierzyciel może żądać uznania czynności za bezskuteczną, chociażby osoba ta nie wiedziała i nawet przy zachowaniu należytej staranności nie mogła się dowiedzieć, że dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. Ponadto wyzbycie się składnika majątku przez dłużnika, może rodzić skutki karno-prawne. Zgodnie z art. 300 § 1 k.k., osoba, która w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Tym samym dokonanie darowizny (sprzedaży lub innego działania mającego na celu wyzbycie się majątku), powodować może sankcję karną za takie działanie.[/color]
    [color=#4000FF]Reasumując, w opisanym przypadku nie ma dobrego wyjścia, które w sposób zgodny z prawem pozwalałoby na przeniesienie własności mieszkania. Każde wyzbycie się składnika majątkowego przez dłużnika, które powoduje uszczuplenie jego majątku, może powodować skutki karno-prawne (zgodnie z art. 300 k.k.). Aby utrudnić jedynie samą egzekucję mieszkania, można ustanowić na nim dożywotnią służebność mieszkania na rzecz określonej osoby. Wówczas w toku egzekucji mieszkanie byłoby zbywane z obciążeniem w postaci służebności dożywocia, co powoduje, że praktycznie nikt nie będzie zainteresowany kupnem mieszkania z prawem osoby trzeciej do dożywotniego zamieszkiwania w tym mieszkaniu. Służebność taką ustanawia się także w formie aktu notarialnego i dokonuje się wpisu w księgach wieczystych o istniejącym prawie.
    [/color]

    No więc jedyne wyście to bankructwo, a wtedy jeszcze modlitwa aby rodzice mogli nadal mieszkac na tym mieszkaniu dopóki wierzyciele nie sprzedaliby go. Co ponoć jest dośc trudne w sytuacji jeśli w mieszkaniu jest ktos,kto ma prawo dozywotnio w nim mieszkać.

    To co sie stało pozostawi w nas wszystkich ślad. Jest to dla nas bardzo trudne, wszyscy jestesmy w szoku i zrozpaczeni czując bezsilnośc i brak wyjścia :cry:
    A przede wszystkim zadając sobie pytanie jak mogło do tego dojśc? Przeciez banki sa współwinne,chocby dlatego,ze mój ojciec chory człowiek ledwie może utrzymac długopis w ręku i nawet nie wiedział co podpisuje,a dostawał od nich kredyty. Jaki normalny człowiek tak postępuje i naraża innych ludzi na takie problemy? Powinni tez ponosic za to odpowiedzialnośc. Wiem,ze moja mama narobiła tego wszystkiego, nie wiem po co i dlaczego, ale szukając odpowiedzi na te wszystkie pytania i tak nic to nie zmieni. Już jestesmy w czarnej dziurze i nie możemy znaleźc wyjścia. Jestesmy zwykłymi ludzmi, laikami w sprawach prawnych itp. więc nie ma co dochodzic co by tu jeszcze zrobic.
    W poniedziałek jeszcze chce odwiedzic radce prawnego, może on cos mądrego wymyśli.
    Dziekuje wszystkim za odpowiedzi i rady.
    Pozdrawiam.

  10. #59
    syla
    syla jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    29-09-2009
    Posty
    28
    Pomógł
    0 razy
    No i odpowiedzi brak.
    Czy może mi ktoś powiedzieć jak długo może trwać ta sprawa czyli postępowanie w sądzie i zajęcie komornicze? Bo już pogodziliśmy się z tym,ze rodzice stracą mieszkanie na rzecz długów, ale nie wiem co mam odpowiedzieć mamie ile to jeszcze potrwa, ile ma czasu na wyprowadzkę i szukanie jakiegoś lokum. Pewnie takie pytania powinnam zadać na innym forum, ale ze względu na opisaną tu wcześniej sytuacje ,może ktoś będzie wiedział cokolwiek na ten temat.
    Pozdrawiam.

  11. #60
    jaguar
    jaguar jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    04-10-2009
    Posty
    10
    Pomógł
    0 razy

    spłata długów

    Witam Wszystkich.......
    też mam problem.

    Wzięłam mężowi dwa kredyty."Miał je spłacić-prowadził firmę....ale firmę zawiesił,i powiedział mi
    jak brałś ,to płać.
    ratowałam się kredytami,ale już w tym miesiącu nie mam na raty.
    zalegałam tylko raz z jedną ratą. żrobiłam rozdzielność majątkową.
    ratuje mnie pożyczka hipoteczna -miesięcznie mogę płacić 900zł
    przez jedną spóźnionąratę jestem w biku.
    Proszę o pomoc!!!

Odpowiedz w tym wątku
Strona 6 z 97 PierwszyPierwszy ... 456781656 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Nie mogę poradzić sobie z długami-pętla kredytowa..
    Autor elma5 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 26
    Ostatni post / autor: 15-03-2012, 10:25
  2. nie mogę poradzić sobie z długami
    Autor sabinab / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 27-11-2011, 09:23
  3. nie możemy sobie poradzić z długami
    Autor wiesiek7368 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 20-08-2011, 02:05
  4. nie mogę sobie poradzic z długami
    Autor ema / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 11-12-2010, 15:38
  5. użyczenie mi hipoteki nie mogę sobie poradzić z długami
    Autor barbara / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-01-2010, 13:47