Zamieszczone przez sylka27
nie czas ani miejsce zeby kogos ganic za postawione kroki
zastanawia mnie tylko jedna rzecz tak na chlopski rozum: mianowicie czy pracodawca da nam wyplate przed wykonaniem zlecenia pracy itp itd czy dopiero po zakonczonej i dobrze wykonanej pracy
Sama tone w długach i nigdy bym na cos takiego nie poszla...masakra..raz ze ludzie przyparci do muru przez hieny z banku nie mysla racjonalnie a zawsze znajdzie sie jakas menda zdolna wykorzystac nieszczescie i sytuacje dłuznika
mowi sie ze lezacego sie juz nie kopie a rzeczywistosc okazuje sie calkiem inna....



1 Przydatne posty



mam nadzieję, że poinformujecie nas o tym, w jaki sposób zakończyły się Wasze sprawy o odzyskanie tzw. "opłaty przygotowawczej"