przecież podziękowałem wam za niezbyt wesołą info. że z moją sytuacją to lipa total i spotkanie z adwokatem odwołam
Proszę się przede wsztskim dowiedzieć jaka jest wysokość poszczególnych zadłużeń i jak dzieli kasę komornik pomiędzy Wierzycieli.
Z tego co wiem to jest kolejka ,no wiesz raz ten raz tamten i dlatego dług nie zmniejsza sie bo odsetki puchną .Aha wierzyciele wiedzą ze praca stała jest to nie cisną bo pieniądze się mnożą i tyle,a ja k...a nie wiem co z tym zrobic
Szanowny Panie DarkuR,
Jak sądzę powód dla którego znalazł się Pan tutaj to potrzeba znalezienia pomocy w pozbyciu się zadłużenia komorniczego. Jednym z rozwiązań jest właśnie spłata wierzytelności i ja się tym trudnię. I proszę mi wierzyć że już niejeden Klient dzięki mojej pomocy ocalił dach nad głową i jest mi za to bardzo wdzięczny. Zaproponowałam Panu pomoc ... Czy nie byłoby grzeczniej odpowiedzieć "dziękuję ale nie chcę kredytu, czy są inne możliwości ?" Przecież nikt za Pana umów kredytowych nie podpisywał, nikt nie jest Panu winien obecnej sytuacji. W mailach nie wypisuje się wykrzykników ... Czy w taki sposób, krzycząc rozmawia Pan z żoną, współpracownikami, szefem, kontrahentami w byłej firmie ? Może dlatego stracił Pan pracę ? Czy z komornikiem również rozmawia Pan krzycząc ? Jeśli tak, nawet najlepszy doradca nie pomoże ... niestety. Myślę, brakuje Panu pokory. Bez względu jak trudną ma Pan sytuację elementarne zasady kultury obowiązują.
Często krzyczę ,pracy nie straciłem,szlag mnie trafia że się tak wkręciłem
Dziekuję za podziękowanie. A na Łukasza proszę się nie obruszać, wie co pisze.
Wracając do sprawy, nawet jeśli udało by sie przekonac wierzycieli nadal będzie Pan musiał wywiązywać się z ugód. Plusem było by to, że dług zacząłby realnie zmniejszac się. Obecnie odsetki przewyżaszają wartość wpływów z egzekucji. Z komornikiem czy bez przez najbliższe 10 lat spłacałby Pan długi. Proszę zmniejszyc ilość zoboiązań do 4 to podejmę się prowadzenia sprawy. Szacuję, że negocjacje potrwałyby do 6 miesięcy. Przy obecnym kształcie sprawy i 8 zobowiązaniach praktycznie nie mamy szans. Oczywiscie przez cały czas zakładam, że jest Pan stosunkowo młodą osobą tj. przed 50ką.
Jesli zas chodzi o Pana dzieci zawsze mają prawo odrzucic spadek po Panu i nie odziedziczą długów.
postaram sie zmniejszyć ilość wierzycieli trzeba bedzie odłożyć dumę i pożyczyć od rodziny,jeśli będzie ich 4 moge na Pana liczyc tak?czy będzie Pan obecny na forum za jakis czas?
Dane kontaktowe są w moim profilu.
Niechetnie,ale zgodzę sie. Prosze sobie dokładnie wszystko przeliczyć, bo pozyczkę nawet rodzinną tez musi Pan spłacić. Prosze również mieć świadomość, ze w najlepszym wypadku ostatecznie z długów wyjdzie Pan za ok. 7-10 lat. Tj. po wywiązaniu sie ugód. Z drugiej strony własciwie nic nie ryzykujemy, bo "gorzej juz byc nie może".
Tak sie zastanawiałem nad Pana sprawą i istnieje jeszcze inne rozwiązanie. Jeśli ktoś z Pana bliskich ma nieruchomość wolną od obciążeń i ufa Panu na tyle, że ustanowiłby na niej hipotekę, a do tego wziął "na siebie pożyczkę konsolidacyjną" ( albo kilka osób połączyłoby swoją zdolnośc) mógłby Pan spłacić szystkich ośmiu komorników na raz a bliskim spłacać raty kredytu z bonusem.
Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez kcpz ; 01-02-2012 o 21:44
Drogi Panie po co Panu adwokat ...Pan juz został skazany i wyrok odbywa.
Adwokata trzeba było w momencie gdy banki groziły Panu wypowiedzeniem umowy. Przy takim "przewinieniu" nawet ułaskawienie nie przysługuje.
ALE!....Jak już tu ktoś doradzał..... niestety tylko kolejna pożyczka i to pod zastaw hipoteki.
Zresztą i z komornikiem da się żyć.
I proszę pamiętać że w Pana sytuacji to inni decydyją o pana finansach a nie Pan.