Sytuacja wyglada nastepujaco - moi rodzice chca wziasc kredyt na zakup domu. Maja mieszkanie wlasnosciowe wartosci ok. 240.000zl. Rynkowa cena domu to 199.000zl. Dom jest do remontu, podobne ale "do zamieszkania" w tej miejscowosci kosztuja 500.000 - 700.000zl. Rodzice maja 61 i 64 lata, emerytury ok 1000 zl kazde, dodatkowo dorabiaja (umowa o prace) jakies 1.200zl kazde.Laczny dochod ok. 4000zl, zadnych obciazen. Kiedys mieli jakies kredyty, ale ponad 5 lat temu, wiec nie wiem czy w ogole cos w BIK jest na ich temat. Pytanie - czy jest szansa ze dostana kredyt/pozyczke na zakup domu, najlepiej ok. 250.000 (zeby bylo rowniez na oplaty i remont)? Jesli nie na zakup to jakis kredyt gotowkowy na ich hipoteke na taka kwote? De facto dom jak i kredyt przypadna mnie, jednak mam taki BIK ze zaden bank nie chce ze mna gadac:) Jesli nie ma szans na kredyt na zakup i remont, da sie jakos zalatwic pod ta sama hipoteke dodatkowe srodki? Bardzo prosze o podpowiedzi jak to rozwiazac. kredyt mialby byc bez wkladu wlasnego, najlepiej na ponad 100% (jak wspomnialam wyzej rowniez na remont). Czy hipoteka posiadanego przez nich mieszkania moglaby stanowic jakis powiedzmy "ekwiwalent" tego wkladu w przypadku kredytu na zakup nowej nieruchomosci? Dobrze byloby gdyby wczesniejsza splata bez dodatkowych kosztow wchodzila w gre po paru latach. Jak splace swoje biezace zadluzenie planuje jak najszybciej splacic zaciagniety przez rodzicow kredyt placac po kilka rat na raz.




