No dobrze. Daj znać jak rozkręcisz to stowarzyszenie.
Szczerze, to nie wróżę sukcesów ale kto wie...
No dobrze. Daj znać jak rozkręcisz to stowarzyszenie.
Szczerze, to nie wróżę sukcesów ale kto wie...
Ok,dam Ci znać.
bo oprócz spłat potrzebne też jest wsparcie emocjonalne i poczucie nie bycia samemu z problemem.... do rozwazenia
Masz Mariusz rację. Człowiek to zwierzę stadne. Nie chcemy być sami,szczególnie gdy jest nam źle.pozdrawiam
podaję stronę niedajmysie.com.pl ,tworzymy grupy w/g miejsca zamieszkania ,spotkania wszystkich w warszawie
razem możemy więcej ,możemy stworzyć potężne stowarzyszenie na opór banków w sprawie rat możliwych do spłaty czekam na odzew
Uważam to za już nie głupotę ale za kretyństwo.
Pomogłem rodzinie wyjść z długów splacając im zobowiazania bankowe.
Do dzis nie zwrócili mi pozyczonej kwoty ani nie wywiazuja sie z umowy .
I co? .... Mam darowac im 30 tys tylko dlatego ze sobie załozyli stowarzyszenie i bronia sie przedemna jako gnebicielem?... Paranoja!....
Sam pomysł nie jest zły, bo ja 1,5 roku proszę mBank o restrukturyzację i oni od 1,5 roku mi odmawiają. A przecież nei chcę żeby mi darowali długi, tylko pozwolili je spłacić w takich ratach na jakie mnie stać...
P.S.
Pomóc rodzinie pożyczając 30 tyś.... A ja nie moge zdobyć 12 tyś, żeby spłacić ten nieszczesny mBank.../
Bzdety... do kogo to piszecie?. I o jaką pomoc chodzi. Dla kogo?.
Pomoc do będzie wtedy jak spłacicie długi wszystkim zadłużonym i to w taki sposób by nie kiwnęli palcem bo się zmęczą!.
Ich działalność polega na zadawaniu pytań i zamieszczaniu postów na wszystkich portalach finansowych.
Zawracaniu głowy konsultantom i doradcom oraz pośrednikom bankowym.
Potrafią tylko jęczeć i żalić się nad swoja dola..... A gdy ktoś proponuje im pomoc to albo się wycofują ,albo matacza albo przyjmują pomoc w rezultacie dokonując wyłudzenia czy oszustwa.
Niech się wypowiedzą sami doradcy ile czasu zmarnowali nad takimi "biednymi" potrzebującymi pomocy.
Ja sam kilkakrotnie wraz będącymi tu na forum doradcami starałem się pomagać i co?.......kicha.
Już nie będę rozprawiał o ostatnim swoim doświadczeniu bo mnie torsje biorą.
Ostatnio edytowane przez Włodek 13 ; 13-03-2012 o 20:06
Panie Wlodku, cały czas szukam dla siebie pomocy. Nie skarżę się, pisze kolejne pisma do banku i tyle w temacie...
Zap...m w pracy ile się da, żeby szybciej powychodzić z długów. Płace za swoje błędne decyzje.
wolałabym pożyczyć 12 tyś, spłacić jedyny jaki mi został kredyt i nie mieć widma kolejnego komornika... Ale c robić. Trzeba pić piwo którego sie nawarzyło.
A stwoarzyszenie które mogloby zaproponować sposoby rozmów i negocjacji z bankami i wskazać kierunek w jakim trzeba iść, to nie jest zły pomysl moim zdaniem.
Wszystko daje się zalatwć gdy strony sa zdesperowane i gotowe walczyć o swoje.
Gorzej jak jedna chce a druga strona kombinuje.....
Czekam na sądowy nakaz zapłaty ..mam już biuro które wykupi odemnie weksel.
Szkoda ludzi kombinowali ze wyjdzie ale przedobrzyli. Ich dług wzrósł o 120% ..
Nie długo pojawią się ponownie na tym portalu i zaczną jęczeć o pomoc i daje słowo ze ich wam przedstawię.
A Pani pomoge zgodnie z umowa.