Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 76
Like Tree59Przydatne Posty

Udało mi się całkowicie wyjść z długów... Mój wielki sukces.

  1. #1
    SzumMorza
    SzumMorza jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy Awatar SzumMorza
    Dołączył
    22-04-2013
    Lokalizacja
    Wybrzeże
    Posty
    100
    Pomógł
    61 razy

    Udało mi się całkowicie wyjść z długów... Mój wielki sukces.

    Czasami przychodzi taki dzień, że można podzielić się swoim drobnym sukcesem. W zasadzie to ten dzień był już jakiś czas temu, ale dopiero teraz poczułem tak naprawdę, że to już... Jest już po wszystkim. To ten moment, o którym tak bardzo marzyłem. Tak go wyczekiwałem, że nie zauważyłem momentu, w którym nadszedł. Teraz mogę zupełnie otwarcie powiedzieć sobie, że udało mi się całkowicie wyjść z zadłużenia. Po bardzo długim okresie saldo oszczędności jest dodatnie.

    Nie chcę przytaczać tu całej historii, bo wynika ona głównie z mojej łatwowierności i bezgranicznego zaufania do innych, uzupełnionych przez splot czynników niezależnych. Dodając do tego chęć osiągnięcia w życiu jak najwięcej, wyszła mieszanka wybuchowa. Nie pochodzę z zamożnej rodziny, więc może dlatego tak bardzo zależało mi na tym, żeby coś osiągnąć i coś posiadać. Żyłem na dobrym poziomie, dużo osiągając jak na swój wiek i wydawało mi się, że ułożyłem sobie właśnie życie. Wydawało mi się – to dobre określenie. W bardzo krótkim czasie poleciałem na samo dno i to bynajmniej nie zadłużając się na własne życzenie. Potem było już z górki. Przepadło wszystko, co miało jakąś wartość. Mieszkanie, samochód i wszystkie inne rzeczy. Na szczęście żadna z nich nie była na kredyt, bo wtedy byłoby jeszcze gorzej.

    Czytając to forum poszedłem chyba trochę inną drogą, niż niektórzy, ale moim zdaniem słuszną. Spieniężałem, co tylko się dało, żeby jak najbardziej zmniejszyć zadłużenie. W końcu to tylko dobra materialne i co mi w takiej sytuacji po nich. Nie widziałem sensu w walce o nie, bo straciłbym je prędzej czy później, tylko powiększając zadłużenie. Najgorsze było jednak przede mną. Chcąc mieć jakiekolwiek szanse na wyjście z tego, pracowałem ile tylko się dało, byle dochód był jak najwyższy. Od rana do nocy, często też w nocy. Regulowałem wszystko zgodnie z umowami, ale walcząc o każdą złotówkę. Momentami sam nie wiem, jak mi się to udawało. Chyba na całe życie nabawiłem się lęku przed listami poleconymi. Na sam widok takiego skręca mnie w żołądku. Zaskakująca była dla mnie natomiast postawa banku, który szedł na rękę i zgodził się na proponowane zasady. Byłem zdeterminowany, żeby ich dotrzymać i dotrzymałem. Niestety wszystko kosztem zdrowia. Dziś jestem tak przemęczony i wyczerpany, że chyba potrzebny mi bardzo długi odpoczynek.

    To się łatwo mówi, że trzeba zacisnąć zęby i iść do przodu, ale kiedy przyjdzie to realizować, człowiek nie ma na to siły. Potrafiłem przez cały miesiąc funkcjonować śpiąc po trzy godziny na dobę lub być na nogach przez kilka dni bez snu. Z pracy szedłem na noc do drugiej, a z nocy prosto do tej pierwszej, a potem zamiast odespać robiłem zlecenia na własną rękę. Okazało się, że bez samochodu na dojazd potrzebuję ponad dwie godziny w jedną stronę. Nikogo nie obchodziło jak tam dotrę, a nie raz kiedy firma przeciągała czas, nie było opcji powrotu do domu i do rana musiałem gdzieś przeczekać. To chyba było najbardziej upokarzające w życiu.

    Najbardziej boli mnie to, że w momencie, gdy ja nie miałem pieniędzy na życie, osoby którym kiedyś ja pożyczyłem pieniądze nie chcieli mi tego oddać mówiąc, że nie mają. A widziałem jak żyją, co kupują. Okazali się po prostu oszustami. Rodzinie też zawsze pomagałem. Spłacałem za nich karty kredytowe, większe rachunki i to również jest dla mnie przykre, bo choć nigdy nie powiedziałem wprost, jak poważna jest sytuacja, to nikt nawet nie spytał.

    Ten epizod się wreszcie kończy i choć to paskudna lekcja, to nauczyła mnie jednego. Te wszystkie materialne rzeczy, którymi się otaczamy są nic nie warte. Dziś są, jutro może ich nie być. Ważne jest, żeby móc cieszyć się życiem i drobiazgami. Mieć prawdziwych przyjaciół i bliskie osoby. Reszta to tylko dodatek. I pamiętajcie, że każda nawet najgorsza droga się kiedyś kończy.

    Dziękuję Wam wszystkim. Za wiele cennych wpisów, dzięki którym wiedziałem, co robić i za chęć pomagania innym.
    Autor tego postu otrzymał podziękowania od: Piotrek, lukaszb, PlanFinance.pl i 23 innych osób.

  2. #1.5
    Zarejestrowani użytkownicy Awatar Doradca - reklama
    Dołączył
    15-10-2011
    Lokalizacja
    Polska
    Wiek
    24
    Posty
    359
    Pomógł
    61 razy

    Udało mi się całkowicie wyjść z długów... Mój wielki sukces.


  3. #2
    delfinka
    delfinka jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy Awatar delfinka
    Dołączył
    01-01-2014
    Posty
    1,705
    Pomógł
    286 razy
    Witaj. . .Nie bede sie tu rozpisywac , doskonale Wiesz co moge czuc, czytajac Twoj post Wiec moze nad morze? Posluchac jego fal? Ps.Osmilelam sie napisac...Jestem z Ciebie bardzo dumna Buziaki dla Ciebie "SzumMorza"
    Autor tego postu otrzymał podziękowania od: SzumMorza.

  4. #3
    zibi69
    zibi69 jest nieaktywny
    Przyjaciele Forum Awatar zibi69
    Dołączył
    14-10-2010
    Posty
    875
    Pomógł
    282 razy
    Cześć,
    wiem, że brzmi to jak banał ale z całego serca gratuluję...i baaardzo rzadko to mówię ale - zazdroszczę Ci - tak normalnie, zdrowo, po ludzku - chciałbym być w tym miejscu, w którym jesteś, ja jestem dopiero na początku choć nie ukrywam, że i o tym " miejscu" dłuuuugo marzyłem. Co do znajomych, rodziny itp. itd. ....jakbym czytał o sobie....
    Jeszcze raz gorące gratulacje.
    3-maj się.
    Powodzenia i.....z daleka od banków!
    Autor tego postu otrzymał podziękowania od: bunka i SzumMorza.

  5. #4
    pozyczkamaxx
    pozyczkamaxx jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy Awatar pozyczkamaxx
    Dołączył
    22-04-2013
    Posty
    296
    Pomógł
    32 razy
    Witam. Pierwszy post , który uzmysłowił mi, że podobna rzecz spotkała również i mnie. Strata pracy w momencie, kiedy moje zadłużenie sięgało ok 50,000 zł (karty, kredyty, debety). Wtedy jeszcze nie wiedziałem o istnieniu chwilówek i może to i dobrze W każdym bądź razie udało się mi stanąć na nogi i pozamykać wszystko.

    Najbardziej podobna była jednak droga, którą musiałem przejść podobnie jak autor. Praca i jeszcze raz praca. Oczywiście ciągły kontakt z bankami i zapewnienia, tak, będę to spłacał. Zaciśnięte zęby i jak najszybciej dorwałem się do pracy na czarno na budowie (zawód informatyk ale jak potrzeba gotówki to nie ma co wybrzydzać to brać co jest). Pierwsze pieniądze, pierwsze ugody z bankami, pierwsze terminowe spłaty a w wolnym czasie jeżdżenie na rozmowy kwalifikacyjne. W końcu się udało - dostałem pracę. Dalej już tylko kontrola wydatków i ani się obejrzałem jak się udało wszystko ogarnąć.

    Wszystko sprowadza się do jednego wpisu, jaki znalazłem kiedyś na necie:
    "Kiedy życie kopie Cię w twarz i rzuca na kolana, wstań, otrzep się i odpowiedz: BIJESZ JAK CIOTA"

    Pozdrawiam wszystkich, którym się udało oraz tym, którzy próbują (bo jeżeli próbują to im też się uda)
    Autor tego postu otrzymał podziękowania od: lukaszb, PlanFinance.pl, zibi69 i 3 innych osób.

  6. #5
    mela7
    mela7 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    02-01-2011
    Posty
    14
    Pomógł
    1 razy

    zazdroszczę i gratuluję

    Witam. Mam podobne odczucia do Twoich, co do pomocy rodziny i bliskich osób. Jestem w sytuacji, gdy załatwiono mi zgodę na ugodę z Asekuracja Skoku Stefczyka. Asekuracja wzięła sie za moja poręczycielkę, samotna matke z dzieckiem, aby zlicytować Jej mieszkanie za ta pożyczke. Ja po utracie połowy etatu chciałam wpłacać dodatkową kwote na rzecz tej pożyczki, oprócz potracenia mi i Jej, aby zostawili w spokoju jej jedyna rzecz która dostała od matki. Niestety ani windykacja, ani komornik nie chcą na to spojrzeć z ludzkiej strony. Poręczycielka ze strachu przed licytacją szaleje w publicznych mediach szkalując mnie i obrzucając błotem przy poparciu siedzących przy kompach znajomych. Warunek ugody to moja wpłata 10 tysięcy, której nie mam skąd wziąć, bo przez to jestem w bazach i mimo, że dałabym rade spłacić tą kwotę , nie dostanę jej. Moi znajomi, którym wielu pomogłam w różnych sytuacjach, nawet nie zadzwonią aby spytać czy potrzebuję pomocy. Na moje prośby nie ma odpowiedzi. Rodzina tez się nie poświęci. Opisując mnie w publicznych mediach pod tytułem ******** i oszust i du zo dosadniej, na pewno ta Pani zaszkodziła mi w załatwieniu tej kwoty. W przeciwieństwie do Ciebie , nie mam nadziei na jakiejś wyjście ani nawet czasu. Moje miasto gotowe mnie zlinczować, chociaż starałam się i staram aby nie zabrano Jej mieszkania. Jak widzisz, pomoc jest wtedy kiedy nie trzeba sie poświęcić tylko zyskac rozgłos.

  7. #6
    Katarzyna121
    Katarzyna121 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    09-09-2013
    Posty
    39
    Pomógł
    3 razy
    Bardzo cieszy mnie Twój sukces gratulacje.Jestem w podobnej sytuacji tylko,że mozna to określic w połowie drogi.Dodałeś mi otuchy,moze za jakois czas też będę cieszyc sie ze te złe chwile które teraz przezywam to tylko wspomnienie
    pozdrawiam

  8. #7
    kamu
    kamu jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    13-03-2013
    Posty
    97
    Pomógł
    0 razy
    Serdecznie Ci gratuluję i podziwiam Twoją determinację. My własnie jesteśmy na początku tej drogi, ale mam nadzieję, że za rok będziemy już w tym miejscu co ty teraz. Pozdrawiam

  9. #8
    NOVE Finanse
    NOVE Finanse jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    10-09-2014
    Lokalizacja
    Kraków
    Posty
    23
    Pomógł
    3 razy
    Moje gratulacje za zmierzenie się z problemem. Twój przykład pokazuje, że nawet w bardzo ciężkiej sytuacji warto podjąć wyzwanie i w sposób konsekwentny działać zgodnie z założonym planem.

  10. #9
    PlanFinance.pl
    PlanFinance.pl jest nieaktywny
    Rekomendowani Doradcy Awatar PlanFinance.pl
    Dołączył
    09-02-2009
    Lokalizacja
    Warszawa/Polska
    Posty
    21,455
    Pomógł
    1969 razy
    Umknął mi ten temat i dopiero dzisiaj przeczytałem. Chylę czoła, Twoja historia i determinacja są godne podziwu. Jesteś przykładem dla innych że zamiast płakać, użalać się, zwalać na wszystko tylko nie siebie można przenosić góry i zacząć normalnie i godnie żyć. Wszystko co Cię otacza wynika ze stanu umysłu i chęci walki.

    Szczerze podziwiam i pozdrawiam

    Michał

  11. #10
    kasienkal
    kasienkal jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy Awatar kasienkal
    Dołączył
    21-04-2014
    Lokalizacja
    kujawsko-pomorskie
    Posty
    72
    Pomógł
    17 razy
    Cytat Zamieszczone przez PlanFinance.pl Zobacz posta
    Umknął mi ten temat i dopiero dzisiaj przeczytałem. Chylę czoła, Twoja historia i determinacja są godne podziwu. Jesteś przykładem dla innych że zamiast płakać, użalać się, zwalać na wszystko tylko nie siebie można przenosić góry i zacząć normalnie i godnie żyć. Wszystko co Cię otacza wynika ze stanu umysłu i chęci walki.

    Szczerze podziwiam i pozdrawiam

    Michał
    Mi ten temat nie umknął. Czytałam już go wielokrotnie i czytam również dziś.
    Serdecznie gratuluję i mam nadzieję że za jakiś czas będę mogła stwierdzić że też mam to za sobą i przede mną nowe, normalne życie powyżej a nie poniżej kreski.

    Gratulacje raz jeszcze.
    Jakbym mogła uścisnąć rękę na pewno bym to zrobiła
    Autor tego postu otrzymał podziękowania od lukaszb, SzumMorza i Sebastian.K.

Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Komu udało się wyjść z długów?
    Autor problem / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 22-07-2014, 17:27
  2. Czy naprawdę udało się komuś wyjść z pętli długow
    Autor stasia / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 38
    Ostatni post / autor: 18-01-2014, 17:37
  3. Udało się ! Ze złym bik można wyjść na prostą!!!
    Autor anka0 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 31-01-2012, 23:32
  4. miałem problemy finansowe z których udało mi się wyjść
    Autor jaszczur1111 / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 26-01-2012, 13:16
  5. Wielki klops - z długów w długi...
    Autor BennyKuleczka / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 21-04-2010, 10:21
  6. Czy komuś się udało wyjść z długów???
    Autor uncka / Forum Dla zadłużonych
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 26-01-2010, 16:06