Witam,
w grudniu ubiegłego roku bank wypowiedział mi umowę kredytową. Kredyt hipoteczny na mieszanie we frankach. Dostałem już pismo od komornika o rozpoczęciu windykacji. Sęk w tym, że bank żąda ode mnie kwoty przewyższającej wartość mieszkania. Poza tym mam jeszcze zadłużenie we wspólnocie mieszkaniowej (mieszkanie jest zadłużone na kwotę ok. 2500zł). W zeszłym roku zawiesiłem działalność gospodarczą, bo nie miałem przychodów żeby opłacić chociażby zus. Zdecydowałem się zabrać rodzinę (żonę i dwójka dzieci) i przeprowadzić do Angli. Tutaj jakoś udaje nam się wiązać koniec z końcem i obecnie byłbym w stanie spłacać kredyt, ale niestety bank chce ode mnie na początek spłaty odsetek, które na początku stycznia wynosiły około 40000zł. Takiej kwoty nie mam i nie ma możliwości żebym zdobył. Na piśmie od komornika zobaczyłem kwoty, które przewyższają wartość rynkową mieszkania o jakieś 80000zł. Pogodziłem się już z tym, że mieszkanie przepadło, jednak chciałbym się dowiedzieć co dalej? Jeśli komornik sprzeda to mieszkanie to mój dług i tak będzie ogromny. Co mogę zrobić z takiej sytuacji?








