Są banki do których w ogóle nie potrzeba pisać same zaproponują aneks do umowy .
Mam pytanie czy bank BPH SA sie do nich zalicza????
Próbuje rodzinie cos w tej sytuacji beznadziejnej pomuc.
Są banki do których w ogóle nie potrzeba pisać same zaproponują aneks do umowy .
Mam pytanie czy bank BPH SA sie do nich zalicza????
Próbuje rodzinie cos w tej sytuacji beznadziejnej pomuc.
Proszę pamiętać o jednym ... do póki kredytobiorca płaci bank nie ma prawa czegokolwiek robić poza ewentualnym naliczaniem odsetek.
Jeżeli mamy ratę 500 zł a płacimy regularnie tylko 200 zł to jest to przejaw naszej dobrej woli i determinacji jeżeli chodzi o spłacenie długu...
Naturalnie bank będzie robił wszystko by poprzez swoją windykacje twardą lub miękką zmusić nas do wpłacania całych sum.
Proszę pamiętać ze gdy wpłacamy regularnie nawet 50 zł bank wie że i tak wypowiadając nam umowę przegra w sądzie...jeżeli taka sprawę założymy w trybie odwoławczym od postanowienia banku. Powie nam to tez każdy prawnik. Dlatego banki przekazują sprawy do firm ,kancelarii prawno finansowych które to już sama nazwa ma nas zmobilizować jeżeli nie przestraszyć.
Naturalnie nasze postępowanie trwa dalej ..płacimy tyle ile możemy....REGULARNIE.
WKRÓTCE MOŻEMY DOSTAĆ PISMO UGODOWE.....i tu UWAGA !....może być tak ze kancelaria sama wyznaczy nam kwotę raty i termin całkowitej spłaty kredytu....nie podpisujemy takiego pisma.Takiej umowy. Pamiętać tez musimy o tym iż kancelaria lub jej przedstawiciel sami zapytają nas o kwotę jaka możemy spłacać.... i tu określamy ją realnie i twardo ale bez przesady.
Musimy pamiętać ze taka deklaracja jest już prawnie wiążąca i będzie stanowić dla firmy atut do bardziej restrykcyjnych kroków.
Banki mają świadomość o skali zadłużenia Polaków mają też świadomość o trudności ich ściągania..Poza tym co można ściągnąć od kogoś kto ma dochodu 1700 zł rodzinę na utrzymaniu i 100 tys zadłużenia?. Dlatego idzie się na cichą ugodę .Z jednej strony akceptując niskie wpłaty deklarowane przez dłużnika a z drugiej strony z obawy by i te nie zostały wstrzymane nadal naciska się na dłużnika by spłacał zadłużenie. I PROSZĘ PAMIĘTAĆ.....żadne pismo z banku żaden telefon z działu windykacji czy kancelarii prawnej nie powinien nas wprowadzać w stan paniki i zmuszać do nieodpowiedzialnych kroków kolejnego się zadłużania .
To co tu wypisuje nie jest w żadnym wypadku instrukcją obchodzenia prawa.......jest to przytoczenie faktów z którymi ja się spotykam na co dzień a które wcale nie muszą być instrukcja postępowania.
Ostatnio edytowane przez Włodek 13 ; 15-10-2011 o 08:36
Może i tak jest jak Pan pisze, ale ja wpłacałam co miesiąc niepełną ratę, a po roku czasu mBank i tak wypowiedział mi umowę kredytową.
Jest to jeden z najbardziej odpornych na ugodę banków. Teraz oczekuję komornika i zobaczymy co będzie.
Czy zaproponuje? To zależy, BPH jest dość ugodowy, nawet po wypowiedzeniu umowy,mało tego jest w nim spora szansa na wyciągnięcie sprawy z egzekucji komorniczej ( warunek to większa wpłata, potem jest szansa na anulowanie części odsetek)
Co do mbanku zgadzam się, jak grochem o ściane, ciężko coś z nimi zrobić.
Z całym szacunkiem, ale na prawdę nie jest tak, że jak się płaci część to będzie w porządku. Wpłaty się księgują kolejno na najwcześniej wymagalne i w końcu uzbierają się dwie pełne raty zaległe. Wielokrotnie zdarzyło mi się, że w Bankach sami obliczali te kwotę tzn. mówili np. Pan X jeśli przez 6 miesięcy będzie wpłacał 60% raty- nie wypowiemy mu tej umowy. Zalecam więc umiarkowany optymizm.