Witam serdecznie.
Pokrótce przedstawię moją historie...
Od prawie 1,5 roku prowadzę działalność gospodarczą (obrót za rok 2010 - 120.000zł, zysk netto 0- okolo 40.000zl). Myśląc o rozwoju firmy postanowiłem nieco się dokredytować. Aktualnie spłacam: kredyt ratalny w eurobanku (rata 240zl, pozostalo okolo 8000 do splaty), Raty w Sygma Bank (rata 270zl, pozostalo okolo 3500) oraz pozyczke gotowkową w SKOKu Stefczyka (rata: 270zl, pozostalo okolo 8000). W moim banku zauwazylem ze od niedawna pojawiła sie opcja zamowienia raportu BIK - zainteresowany tą mozliwoscia pomyslalem: Czemu nie, zobacze czy w ogole moge myslec o dofinansowaniu. I tutaj doznałem szoku. Od 6 miesięcy w SKOK`u widnieje informacja: WINDYKACJA. Zaskoczony tym faktem zapakowalem sie w samochod i pojechalem do SKOK`u w Poznaniu, w ktorym podpisywalem umowe ponad 2 lata temu. Na miejscu okazalo sie iz od lipca 2010r wystepuje jakies opoznienie w splacie, tzn wplywy w kwocie 270zl/mies nie pokrywaja calosci kwoty zadluzenia - a koszty wciaz rosna - bo i odsetki - i comiesieczne wezwania do zaplaty. Oczywiście nadal regularnie co miesiąc wpłacałem 270zł na konto - nie wiedząc ze jest to częściowo bezcelowe... Bomba, pomyslalem - i zapytalem Pani w okienku co robic. Pani oczywiscie nie wiedziala, ale wpadla na pomysl zeby zadzwonic do centrali - centrala przekazala jej tylko informacje ze umowa kredytowa zostala ze mna rozwiazana (!) i mam do splaty okolo 8500zl - kresdyt + odsetki + koszty windykacji. Moja sprawa trafila do biura prawniczego we Wroclawiu. Zadzwonilem tam i otrzymalem informacje ze sprawa trafila do komornika sądowego - otrzymalem dane oraz nr telefonu tego komornika, do ktorego oczywiscie zadzwonilem - ale dowiedzialem sie ze jakakolwiek mozliwosc kontaktu to najblizszy poniedzialek. (osiwieje do tego czasu z nerwow - dlatego tez pisze tutaj). umowę kredytu podpisywalem w lutym 2009, w grudniu 2009 przeprowadzilem sie - i tutaj pewnie popelnilem najwiekszy blad - nie poinformowalem banku o zmianie miejsca zamieszkania/zameldowania.
Pytanie moje do Was, drodzy forumowicze - jest tylko jedno. CO ROBIC W TEJ SYTUACJI? W jaki sposób wyczyścić ten wpis z BIK i jak rozmawiać z bankiem - tak żeby nikt nie mial o to pretensji. Nadmieniam iż całą kwotę zadłużenia jestem w stanie pokryć "od reki" - choćby dzisiaj.
Podejrzewam ze napisalem wszystko dosc chaotycznie, jednakze licze na jakakolwiek pomoc z Waszej strony.
Pozdrawiam





