Rozumiem,że długi ma każdy itd. ale zwracam sie z prośbba o rade,bo juz mam dość takiego życia ciągla martwiąc sie o długi itd.Mam zadłużenia w wysokości 3600 zł może dla niektórych to mała suma,ale na pewno nie dla mnie.Problem w tym ,ze od niedawna nie pracuje.Jka najbardziej szukam i mam zamiar w najbliższym czasie dostac jakąś prace bo mozna oszaleć w domu z tej bezczynności i zamartwianiu sie nad długami.Problem jeszcze polega na tym,że mam dwa pisma,które przyszły wczoraj,ze jesli nie spłace długów w ciągu 5 dni,sprawa trafi do sadu.Wysokość zadłużenia z tych dwóch pism wynosi około 2000.W piatek mam egzamin na prawo jazdy,dobrze by było zdac i dzięki temu miec wieksze szanse na prace.
bardzo prosze o jakakolwiek rade jak mam wyjść z tej sytuacji![]()




