Odpowiedz w tym wątku
Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy ... 234
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 40
  • Ocena kredytu: 1.50 na 5, liczba głosów: 2.
  • OCEŃ TEN KREDYT (kliknij)
  1. #1
    Piotrek
    Piotrek jest nieaktywny
    Administrator
    Dołączył
    08-12-2005
    Lokalizacja
    Polska
    Posty
    269
    Pomógł
    100 razy

    Santander Consumer Bank - Kredyt samochodowy - Opinie

    PYTANIA i OPINIE: Kredyt samochodowy - Santander Consumer



    Wysokość kredytu: do 100% wartości samochodu + opłaty okołokredytowe.
    Maks. okres kredytowania: do 8 lat.
    Atuty oferty: dość szybkie rozpatrywanie wniosków.

    Zobacz szczegóły






    Czy warto zaciągnąc kredyt na samochód w banku Santander Consumer? Opisz swoje doświadczenia kredytowe z tym bankiem i wyraź swoją opinie.
    Zadaj pytanie odnośnie oferty kredytu samochodowego Santander.

  2. #31
    Gość

    Masakra

    Miałem dokładnie to samo baba która dzwoniła nie miła jak by mogła to by zaczeła wrzeszczeć na mnie że znowu spóźniona spłata kredytu ale jak ku**** tłumacze że pracodawca płaci mi ostatniego dnia miesiąca i liczę sie z dopłatą odsetek i monitem który regularnie mi przysyłaja to wymyśliła ze odrazu zerwą ze mną umowe i będe musiał spłacić cały kredyt jak tak dalej będe robił kurde co za ludzie człowiek spłaca 3 dni później i takie jazdy mam doświadczenie z innymi bankami i jest zupełnie inaczej NIE POLECAM masakraaaaaaa A propozycja zapłaty dwóch rat z góry oczywiście też padła a Jasne a potem będę tynk ze ściany jadł żeby super Pani z Infolini była zadowolona i żeby nie miała za dużo pracy z Fatalnymi klientami. Pierwszy i ostatni mój kredyt w tym Banku

    Pozdrawiam

  3. #1.5
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    15-10-2011
    Lokalizacja
    Polska
    Wiek
    24
    Posty
    359
    Pomógł
    razy

    Masakra


  4. #32
    Edyta1
    Edyta1 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    16-08-2009
    Posty
    973
    Pomógł
    88 razy
    "'rayyer"" odezwij się na PW to podam Ci treść wniosku o zmianę daty wpływu raty .
    Ja nie mogę wysłać Ci na PW .

  5. #33
    Gość
    Ludzie ostrzegam wszystkich przed Santander Consumer Bank. Uważajcie jak kupujecie samochód szczególnie w salonach tam miły Pan lub Pani zrobi wszystko, aby sprzedać ten kredyt, a w razie problemów odsyła na infolinię gdzie mają nas w d..e. Brak możliwości wcześniejszej spłaty kredytu, jeżeli nawet wpłacisz pieniądze to i tak nie idzie to na twojej zadłużenie tylko obracają naszymi pieniędzmi. Aneks in blanco podsuwany do podpisu są ich stałym procederem. Uważajcie, bo będziecie tam gdzie ja , niestety nie miałam tej wiedzy wcześniej. Ostrzegam Wszystkich!!!!!!

  6. #34
    alina
    Gość

    santander bank

    Potwierdzam, jakaś masakra nie bank! Na co dzień mam do czynienia z kilkoma bankami i jest NORMALNIE, a Santander to jakaś patologia. Byli uprzejmi do momentu zaciągnięcia kredytu.Uważam, że jestem dobrym klientem banku, zawsze spłacam raty, więc teoretycznie powinno być ok, a nie jest. Dzisiaj po raz kolejny dzwonią z Santandera że nie spłaciłam raty (termin spłaty był na wczoraj!). Ponieważ zapłaciłam jak zwykle a bank nęka mnie tak nie pierwszy raz, zagotowałam. Mówię, że ratę zapłaciłam i muszą ją mieć na koncie, nawet jeśli było jakieś opóźnienie i przelew nie doszedl wczoraj to nie ma cudów, do dzisiaj pieniądze na pewno wpłynęły, więc niech sobie sprawdzą. Pracownik banku na to, że oni nie widzieli jeszcze jakie wpływy były dzisiaj. To po co do ch.....dzwonią zamiast najpierw sprawdzić!!!!Zawracają mi głowę że nie przyszedł przelew zanim sprawdzą czy pieniądze nie wpłynęły! To tylko jeden przykład, takie nękanie klienta, bo ciężko to inaczej nazwać, to stała praktyka tego banku. W dodatku ja nie mam problemów ze spłatą rat, wyobraźcie sobie co się musi dziać jeśli faktycznie z jakiś powodów spóźnicie się ze spłatą o jakiś tydzień....na pewno możecie zapomnieć o dogadaniu się z bankiem, współczuję tego horroru jaki się wtedy zacznie. Ja rozważam przeniesienie kredytu do jakiegoś cywilizowanego banku, po prostu mam już dość tego nękania mnie. W życiu się z czymś takim nie spotkałam.

  7. #35
    ccccccccccccccccc
    Gość

    Red face pomyłka

    Ten bank można określić jednym słowem – hucpa. Słownik języka polskiego opisuje hucpę jako: bezczelne oszustwo, łgarstwo, bezczelność, tupet, arogancja. To wszystko co można powiedzieć o tym banku, radzę się dobrze zastanowić jak chcecie spać spokojnie.

  8. #36
    KOYOT
    Gość

    Lesing konsumencji/kredyt

    Witam, zakupilem autko nowe z salonu polody poznan. Uwaga na santander cm zbojeckie praktyki. Pytajcie o kazdy przecinek i kropke w umowie. W mojej zostaly umieszczone oplaty dodatkowe przez co rata wzrosla o 120 pln. Kiedy pytalem pana z santandera w polody poznan czy sa ukryte koszty zapewnial mnie ze nie!!!oszukal mnie a do tego od trzech tygodni nie moge z nim kontaktu nawiazac aby wyjasnij co kolwiek. Nie mam kontaktu z osoba rejestrujaca pojazd aby wymienic dowod rejestracyjny auto stoi i nie mam "twardego dowodu".dotego koszty rejestracji o ktorych nic nie mowia.umowa z*******sko skonstruowana. Sprawe oddalem do uokiku czekam na rozwiazanie.uwazajcie!!!! Mili sa tylko do podpisania umowy!!!

  9. #37
    dealer8
    dealer8 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    19-12-2012
    Posty
    2
    Pomógł
    0 razy

    masakra

    Pierwszy i ostatni raz korzystam z usług tego banku.
    kupiłem samochód w salonie, wziąłem kredyt na około 80% wartości samochodu. Umowa podpisana przez osobę fizyczną prowadzącą działaność gospodarczą. Umowa nr .... dla NIE KONSUMENTA, identyfikatory mojej osoby pesel, identyfikatory firmy REGON NIP i oczywiście nr wpisu do ewidencji działalności gospodarczej urzędu miasta
    Po dwóch albo trzech miesiącach za zgodą banku spłaciłem około połowę zadłużenia, okres spłaty pozostaje bez zmian rata oczywiście została obniżona. Czyli wszystko w porządku.
    Idylla trwała dwa lata. Kilka miesięcy temu z żoną, wymyśliliśmy, że zmienimy mieszkanie na większe . Nowe lokum znaleźliśmy, podpisaliśmy umowę przedwstępną, z terminem przyrzeczonym 31.12.2012 r. Niestety naszego obecnego mieszkania nie udało się sprzedać, więc zapada decyzja, bierzemy kredyt hipoteczny (pierwszy tydzień listopada), wizyta u doradcy finansowego badanie zdolności, i oczywiście moje odpowiedzi zgodnie z prawdą że kredyt owszem mam ale jest to kredyt związany z działalnością gospodarczą więc nie obniża mojego dochodu netto. Do tej pory wszystko idzie tak jak sobie zaplanowaliśmy uzbierałem wszystkie dokumenty typu zaświadczenia o niezaleganiu w US i ZUS + masę innych i po tygodniu może półtora złożyliśmy wnioski w dwóch bankach . Tutaj zaczynają się jaja. Najpierw dzwoni Pani z Banku "A" i mówi że jest kłopot, bo mam kredyt na samochód w BIK. Jakoś specjalnie zdziwiony nie byłem, bo doskonale wiem o tym kredycie, ale przecież to "NIE KONSUMENT" brał kredyt więc luzik. Proszę Panią, żeby uściśliła, czy BIK sprawdzała po PESEL'u czy REGON. okazuje się że niestety sprawdzała po PESEL, więc ja zero stresu robię skan umowy i wysyłam mailem, żeby się zapoznała. Pani się zapoznała, po czym stwierdziła, że rzeczywiście kredyt jest firmowy i nie ma wpływu na zdolność moją prywatnie, ale jest BIK i to BIK jest ważniejszy, i jak wyśle mój wniosek do analityków to go uwalą bo obciążenia z BIK (czyli kredyt samochodowy) + hipoteka którą chcę wziąć przekraczają 50% (albo ileś nie pamiętam dokłądnie) i zgodnie z rekomendacją T zarabiam za mało, żeby dostać tyle ile chcę. Myślę sobie ok mam jeszcze drugi bank może w nim pracują ludzie, którzy podejdą do sprawy po mojej myśli. Oczywiście w banku "B" tok rozumowania jest identyczny co w banku "A". Więc mam do wyboru wezmę hipotekę dużo mniejszą niż bym chciał - oczywiście nie wchodzi w grę bo przecież kupuję mieszkanie za określoną sumę która już nie podlega negocjacji lub biorę minilmalnie większy kredyt i przed podpisaniem umowy kredytowej muszę wcześniej spłacić cały kredyt samochodowy. Niestety hipoteki nie dostanę o tyle więcej co muszę spłacić samochód. Już jest ciekawie. Wpadam na genialny pomysł, że może konsolidacja, pomysł dobry, dziwnym trafem zdolność by wyszła, ale nie da się tak zrobić bo hipotekę biorę jako osoba fizyczna a samochód jest na osobę fizyczną prowadzącą działalność, a czegoś takiego nie można konsolidować.
    Reasumując kupując samochód za niemałe pieniądze, ktoś w SANTANDER potraktował to jak kredyt na lodówkę na przykład.
    Oczywiście kontaktowałem się z bankiem, żeby to wyjaśnić, miła Pani na infolinii stwierdziła, że ona to nie wie jak to działa i przełączy mnie do kogoś innego, przełączyła mnie w ten sposób, że oczywiście zerwało połączenie. Udało się zdobyć namiar na kogoś badziej decyzyjnego i uwaga są pierwsze efekty. Zaproponowano mi:
    1. Przepisanie kredytu na leasing - oczywiście wszelkie koszty pokrywam ja (kilka tysięcy złotych) + czas, którego nie mam.
    2. Zmiana formy prawnej działalności, spółkę cywilną, i przepisanie kredytu na tą spółkę - koszty kilka tysięcy złotych + jeszcze więcej czasu niż w pkt. 1 a czasu mam coraz mniej bo robi się połowa grudnia.
    3. Sprzedaż samochodu - teoretycznie najprotsze rozwiązanie, ale nie po to kupowałem samochód do firmy, żeby jeździć rowerem.
    Na zakończenie rozmowy Pani z Santandera pyta się mnie czy nie wiedziałem dwa latemu jak kupowałem samochód, że będę się przeprowadzał. Hmmmmm nie pamiętam, bo w tym czasie brałem też ślub, więc chyba mogłem podejrzewać że w obecnym mieszkaniu w pewnym momencie zrobi się za ciasno i trzeba je będzie zmienić.
    Nie mam prestensji do Santandera, że kredyt jest wpisany do BIK, jednak różnica pomiędzy BIK dla osób fizycznych (PESEL) a BIK dla dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą (REGON), jest jak pomiędzy koniem a koniakiem.
    Jeszcze nie tak dawno myślałem, że ktoś kto odpowiada za takie w sumie dość istotn rzeczy w banku, który ma ponad 500 milionów kapitału zakładowego, zna różnice pomiędzy numerem REGON i PESEL. Jak widać niekoniecznie.
    Zgodnie z prawem Murphyego, mam skopane święta i prawdopodobnie umoczę sporą kaskę bo mieszkania nie uda się kupić do końca roku.
    Ciąg dalszy pewnie nastąpi bo szukam adwokata specjalizującego się w prawie bankowym

  10. #38
    PlanFinance.pl
    PlanFinance.pl jest nieaktywny
    Rekomendowani Doradcy
    Dołączył
    09-02-2009
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    13,828
    Pomógł
    1242 razy
    Zbędny elaborat. Kredyty firmowe ZAWSZE liczą się do zdolności kredytowej jeśli starasz się o kredyt osobisty z tą różnicą że do obciążeń jest brana część kapitałowa bez części odsetkowej, którą to rozliczasz w KPiR. Ukrywanie kredytu jest ********stwem więc to że nie dostaniesz kredytu w odpowiedniej wysokości jest wynikiem Twojej niskiej zdolności a nie Santandera.

  11. #39
    dealer8
    dealer8 jest nieaktywny
    Zarejestrowani użytkownicy
    Dołączył
    19-12-2012
    Posty
    2
    Pomógł
    0 razy
    zgodnie z informacjami z banków z którymi rozmawiałem santander skopał wpisując to po peselu, tak twierdzi BIK, doradcy podatkowi, adwokat i radca prawny, sam również poszukałem i wynalazłem art. 22 KC - definicja konsumenta, art. 2 ust. 1 pkt. 2 i 3 i ust. 2 pkt. 1 i 2 ustawy udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. I wg. mnie jest to spaprane. Oczywiście jak kredyt jest wpisany po peselu do BIK to uderza w zdolność kredytową, jeśli po regonie to (wg. mnie) już niekoniecznie, samochód kupiony na FV, ratę płaci firma i odstetki są księgowane w kosztach. Skoro banki w których złożyłem wnioski o kredyt mają kopie umowy kredytowej z santanderem, to nie ma mowy o ukrywaniu kredytu, chodzi mi jedynie o to że wpisali go nie tu gdzie trzeba.
    Jeśli są jakieś inne podstawy prawne, o których nie wiem to będę bardzo wdzięczny za informację.

  12. #40
    PlanFinance.pl
    PlanFinance.pl jest nieaktywny
    Rekomendowani Doradcy
    Dołączył
    09-02-2009
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    13,828
    Pomógł
    1242 razy
    Kredyt samochodowy ma wpływ na zdolność nawet jeśli jest kredytem rozliczanym w kosztach. Rozliczasz tylko odsetki a kapitał liczy się jako obciążenie. Wpis po PESELu nie ma znaczenia jeśli pokazałeś umowę kredytową i KPiR w których widać rozliczanie odsetek. Analityk nawet ten nieprzytomny po wskazaniu tych faktów do obciążeń zaliczy Ci ratę kapitałową. Wiem co mówię, sam brałem kredyt w listopadzie i sam mam kredyt samochodowy w Santanderze. Aha i pomagam ludziom w uzyskaniu kredytów hipotecznych .

Santander Consumer Bank - Kredyt samochodowy - Opinie , ocena: 1.50 na 5, liczba ocen: 2, liczba opinii: 39.
Odpowiedz w tym wątku
Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy ... 234

Podobne wątki

  1. Santander Consumer Bank - Kredyt Gotówkowy - Opinie
    Autor magdal / Forum Kredyty gotówkowe - Opinie
    Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 25-01-2014, 00:14
  2. Santander Consumer Bank - Kredyt Hipoteczny - Opinie
    Autor Piotrek / Forum Kredyty hipoteczne - Opinie
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 21-06-2012, 23:59
  3. opinie o Santander Consumer Bank
    Autor donawtyn / Forum Kredyty mieszkaniowe
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 28-03-2008, 20:34
  4. santander consumer bank
    Autor / Forum Kredyty konsolidacyjne bez zabezpieczeń
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 18-09-2007, 20:17
  5. Santander Consumer
    Autor / Forum Kredyty mieszkaniowe
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 09-04-2007, 14:22