W banku BZWBK mamy kredyt i debet, który początkowo wynosił 15000. Ponieważ nie było wpływów na konto nie przedłużono nam go i rozłożono na raty w ciągu roku po 1250 miesięcznie. Ciężko było ale jakoś spłacaliśmy ale ostatnio zebrały nam się dwie niezapłacone raty plus raty kredytu (rata kredytu 523). Bank dał termin do wtorku 05.07.2011, ponieważ nie daliśmy rady mąż zadzwonił i prosił o przedłużenie do końca tygodnia. Spłaciliśmy część a resztę chcieliśmy spłacić w najbliższy poniedziałek 18.07.2011 ale kiedy mąż znowu zadzwonił aby dali jeszcze trochę czasu rozmawiał z bardzo niemiłą panią, która powiedziała, że już nie przedłużą. Aby z konta zeszło na kredyt musi najpierw 15go być uzupełniony debet. Spłaciliśmy naszymi wpłatami tylko debet. Dzisiaj przyszło pismo, że bank wypowiada umowę kredytu i mamy spłacić 17000 w ciągu 30 dni. Czytałam na tym forum, że zawsze można negocjować. Czy ktoś mógłby doradzić jakie pismo skierować do banku? W poniedziałek będziemy na bieżąco z ratami.




