Prośbę kieruję do osób, które mają doświadczenie (z pozytywnym skutkiem) w tej dziedzinie. Każde sugestie są mile widziane![]()
Prośbę kieruję do osób, które mają doświadczenie (z pozytywnym skutkiem) w tej dziedzinie. Każde sugestie są mile widziane![]()
a w jakim banku masz zadłużenie?
Ja pisałam z dobrym skutkiem do AIG, eurobanku, GETINU.
Opisywałam po prostu sytuację taką , jaka jest, sama proponowałam np. w Eurobanku zmniejszenie rat np. na rok, w pozostałych realnie opisałam możliwości spłaty i zaproponowałam wysokość rat.
No i udało się![]()
Witam,
podobnie polecam Eurobank. Generalnie z gruntu zajmują się trudnymi tematami (złe biki, opóźnienia, itp)
pozdrawiam
AIG Banku już nie mam połknął go Santander... Pisząc pisma należy wykazać powód.....potrzebę.
Masz coś to było by hasłem przewodnim w napisaniu takiego pisma do banku?
Mam 3 kredyty w mBanku, niestety.
Myślę, że każdy inny bank szybciej by mi je zrestrukturyzował niż ten, ale postanowiłam pisać do oporu, a nawet dłużej, co mi tam... Jeszcze windykacji nie mam, ale to kwestia miesiąca, dwóch.
Dlatego pytam, bo może ktoś jest w stanie udzielić jakichś magicznych porad, gdy mi się wena skończy
Uzasadnienie mam tylko takie, że raty przekraczają wysokość dochodu, o czym zresztą bank dobrze wiedział w chwili udzielania pożyczek, bo wpływy pensji na konto ma od 2005 r. Z tym, że dotychczas miałam jeszcze dochody nieudokumentowane i możliwość spłaty, a teraz już nie mam.
Dodam, że już pierwszą prośbę mam za sobą. Załatwioną odmownie oczywiście.
Co prawda z mBankiem trudno się rozmawia i właściwie należy ich bardzo bardzo męczyć żeby odnieść sukces, ale jeśli się już to uda to proponują bardzo dobre warunki restrukturyzacji. Dla porównania taki BPH potrafi zmniejszyć ratę o 10% na rok bez wydłużenia okresu, a mBank o 30% do końca spłaty wydłużając przy tym okres kredytowania.Zamieszczone przez Cordul
No to jest światełko w tunelu. Będę pisać do skutku. Dzięki.

[color=#000080]lukaszb - udało Ci się zrestrukturyzować gotówkę w mBanku? W jaki sposób?[/color]
Nie. Ja miałem klientkę która sama wywalczyła restrukturyzację w mBanku. A była tak uparta że chodziła za nimi ładnych kilka miesięcy - dzwoniła, pisała pisma i tak non stop. Ja walczyłem w BPH wtedy z którym ona nie dała rady. Finał jak wyżej - u mnie średnio, a u niej całkiem ładne warunki.Zamieszczone przez Doradca_Kredytowy
A możesz uchylić rąbka tajemnicy i wyjawić kilka szczegółów, tj. na jakim etapie windykacji klientka uzyskała restrukturyzację w mBanku, jakie miała opóźnienia w spłatach oraz czy miała stałą pracę i dochody?