Mam takie male pytanie z serii "jak to jest"
Mam 3 egzekucje z mbanku (lacznie ok 10tys) dwoma zajmuje sie komornik z R. i na wniosek wierzyciela zajal mi wynagrodzenie i spoko on dostaje swoje a ja sie tym nie przejmuje .... a dzisiaj dostalem pisemko od komornika z W. ze on tez mi zajmuje wynagrodzenie mimo zew go informowalem iz moje wynagrodzenie jest juz zajete.... i teraz takie otóż pytanie (bo zzieleniałem) jak to sie rozegra... komornik W. poczeka az ten pierwszy swoje odzyska czy jak ? bo wiecej niz 50% wynagrozenia zabrac mi nie moga i nie wiecej niz najnizsza krajowa (ktora jak ostatnio czytalem chce sie podwiekszyc do 1700 brutto - ustawa spoleczna ale wedlug mnie nie do zrealizowania).
Najlepiej jak ktos konkretnie odpowiea nie paragrafami
![]()




a nie paragrafami 
