Mam pytanie, bo nie wiem co zrobić z takim przypadkiem. Zupełnie brakuje mi koncepcji.
Rok 2008. Umiera kredytobiorca dłużnik, który miał kilka spraw komorniczych w czynnej egzekucji. Po śmierci spadkobiercy podpisali ugody z wierzycielami, zgodnie z którymi pospłacali długi. Komornik od tego czasu nie podejmuje czynności egzekucyjnych, ale też nie przysłał pism o tym że umarza postępowanie.
Czy aby na pewno za jakiś czas komornik nie odezwie się, że do zapłaty są jeszcze jakieś koszty komornicze?
Proszę o informację jeśli ktoś może coś mądrego powiedzieć w sprawie. Trochę się zastanawiam czy czasem sprawa nie będzie miała swojego dalszego ciągu i komornik nie wystawi rachunku.
Jakieś sugestie? Ja szczerze mówiąc zgłupiałem, ale wiem że skoszty komornicze pobierane są od skutecznej ezgekucji. Jeśli nie ma egzekucji (a od każdej wcześniejszej wpłaty za życia dłużnika) pobrał sobie 15% to w tej chwili kosztów nie ma.
Czy dobrze myślę?



1 Przydatne posty


