Zastanawiam się nad pewną sprawą. Chcę wziąć z chłopakiem spory kredyt hipoteczny ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Spłata zadłużenia ma trwać 25 lat. Chciałabym się dowiedzieć czym to grozi. Czy to by oznaczało, że przez 25 lat nie będziemy mogli nic wziąć na raty? Co można zrobić już teraz, żeby w przyszłości, w razie śmierci mojego partnera, dlug nie zrujnował mi i być może naszym dzieciom życia? Wiem, że nie dałabym rady spłacić go sama. Dom, który chcemy remontować jest własnością mojego chłopaka. Bardzo proszę o podpowiedź...




