Na obecną chwilę struktura mojego zadłużenia wygląda mniej więcej tak:
- kredyt hipoteczny (konsolidacja) w GE - do spłaty ok. 116 tyś CHF, rata ok. 1450
- kolejny nowy kredyt hipoteczny w mBanku na drugie mieszkanie - do spłaty ok. 90 tyś CHF,
rata ok. 1300
- debet w koncie (firmowym) - 50 tyś, całkowicie wykorzystany, miesięczna kapitalizacja odsetek ok. 600 zł
- kk - 5 tyś., miesięcznie 250-300 zł
- kredyt na art. elektroniczne - do spłaty ok. 2 tyś, rata niecałe 200 zł
Prowadzę o lat działalność gosp., ostatnio idzie trochę gorzej, no ale jednak idzie; co
miesiąc wystawiam faktury na ok. 10 tyś., gorzej z uzyskaniem zapłaty od kontrahentów -
większość nie płaci przez całe miesiące, prośby czy groźby raczej nie skutkują, obecnie od niektórych otrzymałam przelewy za zlecenia z wakacji... ; działalność to moje jedyne źródło dochodu, w związku z brakiem wpłat od klientów w ciągu ostatniego roku mam właściwie non-stop kilkudniowe poślizgi w spłatach rat kredytów oraz kk (mniej więcej do 20 dni); niestety w związku z pogorszeniem płynności finansowej dorobiłam się długu w urzędzie skarbowym (ok. 10 tys.) z tytułu PIT i VAT, oraz w ZUSie (2 miesiące).
Chciałabym skonsolidować wszystkie moje kredyty, liczę na niższe łączne comiesięczne
obciążenie niż obecnie, bo nie daję sobie rady ze spłatą.
Samodzielnie wychowuję córkę, nie otrzymuję alimentów.
Wartość dwóch moich mieszkań na wolnym rynku to prawdopodobnie ok. 700 tyś. zł. Obawiam się
jednak, że może być problem w związku z opóźnieniami w spłatach rat + długiem w skarbówce.
Czy w takiej sytuacji mam szansę gdziekolwiek na konsolidację, na sensownych warunkach
oczywiście? Nie narzekam osobiście na CHF, ale obecnie chyba marne szanse na kredyt w tej
walucie? Na które banki ewentualnie uważać? [ja np. jestem bardzo niezadowolona z hipotecznego w mBanku, spłacam wyłącznie odsetki, czyli po 1,5 roku mam do spłaty w zasadzie tyle samo kapitału, a miało być zupełnie inaczej gdy prowadziłam z nimi rozmowy w sprawie kredytu)
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.




