Witam,
Właśnie przestudiowałam umowę kredytową z Millennium, w którym oprócz kredytu musiałam wziąć ubezpieczenie na życie. Doczytałam się póki co, że jest ono wymagane do uruchomienia kredytu i ani słowa o konsekwencjach z jego rezygnacji :shock: typu podniesiona marża lub inny kosztowy wybijacz z głowy.
Nasuwa się więc pytanie czy jest to może gdzie indziej, poza umową kredytową, uregulowane czy może np. po roku można zrezygnować z niego bez konsekwencji.
W tabeli opłat znalazłam tylko info, że za zmianę w ubezpieczeniu pobierają opłatę 500 pln co oczywiście, jeśli nawet, i tak jest znikomym kosztem w porównaniu z perspektywą płacenia składki przez cały okres kredytowania.
z góry dziękuję za odpowiedź





