Witam, staram sie z żoną o kredyt hipoteczny - wstepnie spełniamy z nawiązką wszytskie warunki - zdolność itp.
Moja historia kredytowa wyglada nastepujaco
1. dwie karty kredytowe (łacznie 11000pln) spłacane reguralnie bez zadłuzeń, czesto przed terminem, zanimi chwyciły odsetki
2. Kredyt konsumencki (rower) - spłacany w terminie od 8 miesiecy - konczy sie za 2 miesiace.
3. karta kredytowa na 2000 wydana na sile przez cetelem bank do kredytu konsumenckiego (jeszcze nie aktywowana (mam zamiar wyslac pismo o zerwanie umowy)
4 UWAGA - kredyt studencki: na laczna sume 11000 splacany od roku nieregularnie (duze kwoty w formie nadpłaty przed czasem)- raty mam po okolo 300pln (bo z odsetkami zmniejszajacymi sie), a że nie chciało mi sie co miesiac zagladać do harmonogramu spłat z coraz to innymi kwotami to placilem np po 1500 hurtem przed czasem, po czym dostawalem pismo po np 4 miesiacach ze jest niedoplata 40pln i znow zaplacilem hurtem od 1000-2000pln - i znow dostawalem pismo o niedoplacie (laczenie bank wykazal 4 niedoplaty). Obecnie pozostalo do splaty 5000..
CZY takie postepowanie - nadpłacanie i czekanie na pismo o niedoplacie zanizylo moje notowania i moge przez to nie dostac kredytu? czy isc do banku i zaniesc im pozostala kwote w zębach i prosic o pismo o splaceniu kredytu? czy to nic juz nie da?
Dodam ze żona ma w historii kredytowej szafe z ikei na 3500 splaconą juz ponad rok temu - regularnie bez opóźnień.








