Witam serdecznie,
jestem na studiach dziennych, wynajmuję mieszkanie i mam już tego dość. Zwyczajnie nie mam ochoty marnować pieniędzy na wynajem, wolałbym zainwestować we własne mieszkanie.
Mój dochód wynosi okrągłe zero (utrzymuję się z alimentów, kredytu studenckiego, stypendium socjalnego - wszytskiego, co się do dochodu nie wlicza). Czy jest dla mnie realna szansa uzyskania kredytu? Oczywiście musiałbym się "podpiąć" pod kogoś. Jedyne opcje to moja matka z najniższą krajową i całkiem nieźle się trzymający finansowo dziadkowie.
Pozdrawiam





