Ustawa antyspreadowa działa już od dłuższego czasu. Ale działa – różnie. Wszystko zależy od banków. Niektóre z nich przyjęły rozwiązania korzystne dla klientów, inne skupiają się na tym by klientom obrzydzić korzystanie z postanowień ustawy.Z analizy, przeprowadzonej przez Open Finance wynika, że niemal wszystkie banki wymagają sformalizowania zmiany sposobu spłaty kredytu. Jedynie BNP Paribas nie wymaga od klienta podpisania aneksu.
W BZ WBK, BGŻ, Euro Banku, mBanku, MultiBanku, PKO BP oraz Pekao natychmiast po podpisaniu aneksu można już spłacić kredyt walutą, w innych bankach musi upłynąć jakiś czas, nawet dwa tygodnie. Zasadniczo banki pozwalają klientom na spłatę naprzemienną (jedna rata w walucie, kolejna – w złotówkach), ale są banki które wymagają złożenia wniosku (np. DB PBC) albo złożenia dyspozycji w placówce. W większości banków klient może spłacać raty również w gotówce w placówce banku, ale nie wszystkie banki stwarzają taką możliwość we wszystkich swoich placówkach.
Najbardziej bolesne dla klientów są oczywiście te zapisy, które blokują naprzemienną spłatę w różnych walutach. Klienci obawiają się, że co miesiąc – w zależności, czy uda im się kupić taniej franki czy euro – będą musieli podpisywać w banku nowe aneksy, wnioski, albo dyspozycje. To zniechęca do szukania oszczędności rzędu kilkudziesięciu, lub nawet stu złotych na racie – bo dla klienta cenny jest też czas, którego przy takim piętrzeniu trudności traci bardzo dużo.
Niektóre banki, te które przyjmują gotówkę w oddziałach, otwierają furtkę dla tych, którzy nie chcą za każdym razem podpisywać aneksów – wystarczy udać się do banku (kredytodawcy), kupić określoną ilość waluty i wpłacić na odpowiedni rachunek w kasie. Ale to może być nieopłacalne rozwiązanie – kurs w przypadku transakcji gotówkowych jest zwykle wyższy niż w przypadku bezgotówkowych. To powinno być więc traktowane jak wyjście awaryjne, gdy w ostatnim momencie okaże się, że nie mamy waluty na spłatę kredytu.
Jednak są banki, w których ustawa antyspreadowa działa tak, jak chciał ustawodawca: klienci nie są zmuszani do comiesięcznych aneksowych „wygibasów”, a ich życie stało się prostsze:
w BPH, BNP Paribas, Getin Noble Banku, ING Banku Śląskim, Kredyt Banku czy PKO BP klient może w każdym miesiącu spłacić ratę albo w złotówkach albo w walucie.
Jeszcze jednym utrudnieniem jest spłata w gotówce (rozwiązanie pożądane zwłaszcza przez tych, którzy franki czy euro kupują w tradycyjnych kantorach). Ustawa nie nałożyła na banki obowiązku przyjmowania wpłat gotówkowych, więc niektóre po prostu nie dają takiej możliwości – np. MultiBank i Euro Bank. W DB PBC wpłat gotówkowych we frankach można dokonywać w 7 proc. placówek, w Getin Noble Banku – w co dziesiątej. Lepiej mają kredytobiorcy, którzy spłacają kredyt w euro. W DB PBC wpłaty przyjmuje ponad połowa placówek, w Getin Noble Banku ponad 90 proc.
Open Finance ocenia, że najbardziej przyjazne klientom – po wejściu w życie postanowień antyspreadowych są (w tym zakresie) BNP Paribas, PKO BP, Kredyt Bank, BPH i ING. W tych bankach klient rzeczywiście odczuł zmianę swojej sytuacji.


Menu
Kategorie
Odpowiedz