BPH i Nordea Bank jednocześnie pozbawiły klientów nadziei na uzyskanie kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich. W połowie września BPH zupełnie wycofał się z udzielania takich kredytów, zaś Nordea w znaczący sposób podwyższyła wymagania, stawiane kredytobiorcom. Franki wcześniej wycofały z oferty kredytowej mBank, MultiBank, Alior.
DB PBC podwyższył wymagania dochodowe z 16 do 50 tys. zł miesięcznie.
Nordea była ostatnim bastionem, w którym kredyt we frankach był względnie dostępny.
Decyzja Nordei i BPH to według analityków dowód na to, że banki mocno obawiają się o dalszą sytuację na rynku walutowym. Ale także, że coraz trudniej zdobyć walutę, która jest na całym świecie obiektem pożądania.
Dane Związku Banków Polskich (kwiecień-czerwiec 2011) wykazują, że frank wraz ze wzrostem kursu, znów zyskał na popularności. Udział franków szwajcarskich w wartości udzielanych kredytów mieszkaniowych zwiększył się w drugim kwartale do 7,5 proc. (z 6,1 proc.) na przełomie roku, a ich wartość przekroczyła wiosną 1 mld zł.
Nie wiadomo, jaką część kredytów mieszkaniowych udzielanych przez Nordeę stanowiły te denominowane we franku. Bank poinformował jedynie, że sprzedaż kredytów w szwajcarskiej walucie stanowiła około 40 proc. wartości wszystkich nowo udzielanych kredytów (przy uwzględnieniu również pożyczek dla firm).
Minimalne dochody jakich oczekuje obecnie Nordea od zabiegających o kredyty w CHF wzrosły z 5 do 15 tys. zł. Wymagania dotyczą gospodarstwa domowego bez względu na liczbę pozostających w nim osób. Jeśli ktoś zarabia mniej, a bardzo chce wziąć kredyt w szwajcarskiej walucie, to na złożenie wniosku ma jeszcze czas do jutra, do końca dnia.


Menu
Kategorie
Odpowiedz 