• Kredyt w złotówkach czy w euro?

    euro czy plnW latach 2006-2008 mało kto w ogóle zadawał sobie takie pytanie. Kredyty hipoteczne banki oferowały przede wszystkich we frankach szwajcarskich. Złotówka była rekordowo mocna, frank kosztował ok. 2 złotych. Dziś ówcześni „wielbiciele franka” plują sobie w brodę, ale jedyne co mogą zrobić, to spłacać wysokie raty.



    Złota zasada zadłużania się brzmi: zaciągaj kredyty w walucie, w której zarabiasz. Tej zasady powinni się trzymać wszyscy, którzy nie tylko mają słabe nerwy, ale i problemy z dopięciem budżetu domowego już na etapie podpisywania umowy kredytowej z bankiem. Ci, którzy zarabiają lepiej, i lepiej tolerują ryzyko walutowe, nigdy nie powinni zapominać, że kredyt walutowy powinno się zaciągać wówczas, gdy złotówka jest słaba, a frank szwajcarski czy euro – wyjątkowo mocne.

    Przykład? W 2008 roku 60-metrowe mieszkanie na warszawskim Żoliborzu kosztowało 530 tysięcy złotych. Kredyt zaciągnięty w walucie opiewał na 230 tysięcy franków. Nietrudno policzyć, że 2,5 roku od momentu zaciągnięcia pożyczki kredytobiorca jest winien bankowi około 700 tysięcy złotych (kapitału). Sporo, prawda? Z kolei, gdyby to samo mieszkanie, za podobną cenę, kupować dziś, i kredytobiorca znalazłby bank, który udzieli mu kredytu we frankach (choć zapewne nie z taką samą 1-procentową marżą), prawdopodobnie wystarczyłoby niecałe 170 tysięcy franków, by kupić nieruchomość. 60 tysięcy franków różnicy w samym kapitale – to naprawdę dużo!

    Dziś, gdy złoty jest słaby, nie dziwi popularność kredytów walutowych w euro – ale banki udzielają ich znacznie mniej chętnie. Po pierwsze, podaż mocno ograniczyły rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego, które ukróciły „rozdawnictwo” walutowych kredytów CHF i EUR. Po drugie, banki dobrze znają zasadę „zaciągaj kredyt w walucie, gdy złotówka jest słaba”. Dla banku w tej chwili kredyt walutowy nie jest tak intratnym produktem jak cztery lata temu.

    Dla kredytobiorców dziś zaletą kredytów walutowych we franku i w euro jest słaba złotówka. Drugim argumentem jest dużo niższe oprocentowanie kredytów walutowych w stosunku do złotowych. LIBOR i EURIBOR są na niższym poziomie niż WIBOR – i w tej materii, zwłaszcza w sytuacji nieco podwyższonej inflacji w Polsce nic przez najbliższe lata się nie zmieni. Ci, którzy w feralnych latach 2006-2008 zadłużyli się we franku szwajcarskim pocieszają się właśnie bardzo (nadzwyczajnie nawet) niskim oprocentowaniem swoich kredytów. Przy 1-procentowej marży wynosi ono bowiem (już od końca 2008 roku) 1,25 procent! Oprocentowanie kredytów w euro jest nieco wyższe niż w chf, ale i tak korzystniejsze niż oprocentowanie kredytów złotowych.
    Opinie 4 Opinie
    1. Awatar eur
      eur -
      Powoli banki z euro się wykruszają i wycofują z ofert kredyty w euro.
      Teraz najlepsze warunki ma kredyt w tej walucie mają: Deutsche Bank, Nordea i Kredyt Bank.

      Z czego Nordea wraz z DB są to banki najlepszego wyboru dla Euro dodatkowo opcją dodatkowej gotówki.
    1. Awatar Michał234
      Michał234 -
      Generalna zasada brzmi, że powinno się brać kredyt w walucie, w której się zarabia, ale... Kredyt w EUR jest ZAZWYCZAJ kredytem tańszym, tym bardziej teraz, gdy EURO jest na bardzo wysokim poziomie w stosunku do PLN. Jeśli ma się zdolność na EUR, to osobiście proponowałbym właśnie tą walutę. Chyba, że łapie się pod względem dochodów na CHF.
    1. Awatar Hiporek
      Hiporek -
      Co to znaczy, że EURO jest na wysokim poziomie?
      Dlaczego kredyt w EURO jest zazwyczaj kredytem tańszym? Nie zgadzam się z takimi frazesami powtarzanymi na lewo i prawo. To wszystko jest BARDZO względne - CHF pokazało już co to znaczy droga waluta! Jedynym kryterium wyboru PLN albo waluty moim zdaniem powinna być skłonność do ryzyka. Moja rada - NIGDY nie sugeruj się wyłącznie wysokością raty podczas wyboru waluty kredytu!
    1. Awatar Dejvuu
      Dejvuu -
      Witajcie do jutra do godz. 10 muszę podjąć decyzję: Kredyt w Euro - wysokość kredytu 384 000 na 30 lat. I teraz mam do wyboru:
      1. Marża 2,35 - rata 1833 zł,
      2. Marża 2,20 + ubezpieczenie na życie (min. 5 lat) - rata 1799 zł +110 zł ubezpieczenie na życie

      Pytanie, która wersja jest korzystniejsza - jak Wy to widzicie, i którą z wersji wybralibyście. Dodam, że oferta jest jeszcze z grudnia - chyba jeszcze na starych warunkach Pozdrawiam
    Opinie Skomentuj

    Kliknij tutaj, aby się zalogować

  • Reklama

  • Ranking kredytów na Twój e-mail


    Nie wiesz jaką ofertę kredytu wybrać?
    Wybierzemy dla Ciebie bezpłatnie najlepsze oferty.