Wraz z końcem 2011 roku poszły w górę marże kredytów hipotecznych. W większości banków marże kredytów złotowych zmierzają w kierunku minimum 2 punktów procentowych. Wyższe marże w grudniu 2011 roku ogłosiły m.in. Alior, DNB Nord, Raiffeisen, Polbank oraz ING Bank Śląski. Eksperci zwracają uwagę, że podwyżki marż to tylko jeden z problemów, z jakimi od początku 2012 roku muszą się liczyć potencjalni kredytobiorcy. Koszty kredytów hipotecznych winduje też wysoki WIBOR, a wejście w życie nowych zapisów Rekomendacji S powoduje, że kredyty staną się nie tylko droższe, ale i zdecydowanie mniej dostępne.
Dlaczego więc banki windują marże, w sytuacji kiedy i tak – z powodu restrykcyjnej Rekomendacji – klienci będą mniej licznie występować o kredyty?
Powodem są rosnące koszty pozyskania pieniędzy na sfinansowanie akcji kredytowej. Banki muszą coraz więcej płacić za depozyty, dlatego w 2012 roku nie będą – przynajmniej w pierwszych miesiącach – toczyć ze sobą wojny, kto udzieli więcej kredytów mieszkaniowych.
Jak wygląda sytuacja w bankach na początku 2012 roku?
ING BSK podwyższa marże o 0,15 pkt proc. oraz podwyższa koszty ubezpieczenia pomostowego (do momentu wpisania banku do hipoteki) z 0,75 proc. do 1,2 proc.
Podwyżka w ING nie jest imponująca, choć niewątpliwie przełoży się na większe koszty kredytu.
Radykalną podwyżkę wprowadza natomiast Raiffeisen Bank: marże idą w przypadku kredytów złotowych nawet o 1,05 proc. Co to oznacza w praktyce? Klient, który zdecyduje się na pełny cross-sell i uzyska wszystkie możliwe zniżki, mając 10 proc. wkład własny może liczyć na marżę 2,15 proc. Kredyty w euro bank będzie oferował z marżą na poziomie minimum 2,85 proc.
Już w grudniu na podwyżkę marży kredytów złotowych zdecydował się DNB Nord – wzrosły one z 0,79 do 1,8 proc. dla oferty z ubezpieczeniem i do 2,2 proc. dla oferty bez ubezpieczenia.
Z kolei Polbank zrezygnował z większości zniżek cross-sellowych. Od stycznia w przypadku kredytów złotowych przekraczających 80 proc. LtV i 250 tys. złotych marża będzie wynosić nawet 3,4 proc. (wcześniej była możliwa nawet na poziomie 1,4 proc.). W przypadku kredytów w euro marża rośnie w Polbanku do 4,5 proc.
W Alior Banku podwyżki są mniej drastyczne – kredyty złotowe drożeją o ok. 0,4 proc., zaś te w euro o prawie 1 proc. Sęk w tym, że jednocześnie Alior Bank zdecydowanie chce się wycofać z kredytów walutowych. W 2012 roku są one dostępne wyłącznie dla klientów private bankingu, których dochody wynoszą minimum 15 tysięcy złotych miesięcznie.
W efekcie o kredyty w walucie unijnej klienci mogą się w tej chwili ubiegać w bankach: Nordea, Raiffeisen, Polbank, BOŚ, BZ WBK i Credit Agricole. Kredytów w euro udzielają też mBank i MultiBank, ale wyłącznie klientom, którzy o kredyt ubiegają się bezpośrednio w banku.


Menu
Kategorie
