Skocz do zawartości

Blogi

 

Projekt nowelizacji ustawy, planowane zmiany w MDM od 2015 r.

Zgodnie z informacją na stronie Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju do 19 września 2014 można było zgłaszać uwagi do projektu „Ustawy o zmianie ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi” w ramach konsultacji publicznych programu „Mieszkanie dla młodych” Projekt - konsultacje publiczne.pdf   Najistotniejsze planowane zmiany to :   objęcie dofinansowaniem również wkładu budowlanego do spółdzielni mieszkaniowych
  dodanie zapisu mówiącego o tym, że mieszkanie może zostać utworzone zarówno w wyniku budowy jak i przebudowy
  nie tylko PLN - możliwe ma być kredytowanie w innej walucie (np. EUR, GBP )
Planuje się uchylenie zapisu dotyczącego zaciąganego kredytu (art.6 , punkt 1 , ppkt 3), który na dzień dzisiejszy brzmi :   Tym samym w związku z wejściem w życie rekomendacji dotyczącej zgodności waluty dochodu i waluty kredytu (01.07.2014) otwiera się "furtka" dla skorzystania z MDM przez osoby pracujące za granicą.   "Furtka" będzie połowiczna, bo jednocześnie nabytego w ten sposób mieszkania nie można wynająć ani użyczyć, zatem musiałoby czekać aż nabywca wróci do Polski , a jeśli nabywca deklaruje szybki powrót to z kolei pojawia się pytanie o jego dochód i zdolność kredytową, bo przecież ten dochód zagraniczny za chwilę zniknie.   nie ma być ograniczeń w kręgu osób mogących przystąpić do kredytu w celu poprawy zdolności kredytowej - będzie po prostu "inne osoby".
  zmiana w powierzchni mieszkania od której dopłata jest liczona - dla rodzin z trójką dzieci dopłata ma być liczona do 65 m2
  zmiana wysokości dofinansowania
1 dziecko = 150%* 2 dzieci = 200%* 3 dzieci = 250%* * kwoty obliczonej wg wzoru = średni wskaźnik przeliczeniowy x 10% x powierzchnia użytkowa lokalu (max odpowiednio 50 m2 lub 65 m2)   dla mieszkań oddanych do użytkowania dofinansowanie będzie mogło być wypłacane przed aktem notarialnym - rozwiązuje to problem inwestycji oddanych do użytkowania, które jednocześnie są obciążone kredytem inwestycyjnym dewelopera
Rządowy Proces Legislacji     Bożena Myszczyszyn

Bożena Myszczyszyn

Bożena Myszczyszyn

 

Inny sposób na wypowiedziany kredyt hipoteczny? Przejęcie nieruchomości.

Problem: Wiele miesięcy temu bank wypowiedział mi umowę kredytu hipotecznego. Pierw starałem się podpisać z bankiem ugodę, następnie próbowałem sprzedać mieszkanie. Wszystkie te rzeczy zawiodły. Co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy jest jeszcze jakieś wyjście z tej sytuacji?   Podpowiedź: Z doświadczenia mogę powiedzieć, że zdecydowana większość banków w podobnej sytuacji będzie wychodziła dłużnikowi na przeciw. W większości przypadków udaje się podpisać dobrą ugodę z umorzeniem znacznej części długu (wynikającego zazwyczaj z odsetek karnych i kosztów), albo możliwa jest sprzedaż nieruchomości na wolnym rynku. Taką karencję z reguły można wynegocjować nawet do 24 miesięcy. Są jeszcze inne możliwości - np przeniesienie kredytu do innego banku po wcześniejszym wyczyszczeniu BIK.   Nie mniej, gdy bank z jakiś przyczyn nie godzi się na porozumienie pozostaje jeszcze jedna możliwość, którą w skrócie można określić przejęciem nieruchomości przez bank. Taka opcja dostępna jest w kilku bankach, w tym ostatnio coraz częściej stosuje ją Getin Noble Bank. W skrócie polega ona na powołaniu rzeczoznawcy, który to wycenia kredytowaną nieruchomość. Następnie bank po tej cenie przejmuje nieruchomość, a dłużnika zazwyczaj zobowiązany jest do pokrycie różnicy między kapitałem kredytu, a ceną nieruchomości (jeśli takowa różnica jest). Zazwyczaj reszta pozostałych odsetek karnych jest w całości umarzanych.   Przykład: Kredyt we franku na 550 000 zł po przewalutowaniu. Nieruchomość wyceniona na 179 000 zł i po tej cenie Bank przejmuje nieruchomość. Ponieważ pierwotny kapitał kredytu wynosił 260 000 zł kredytobiorca zobowiązany jest do pokrycia różnicy, czyli w ratach dopłaca 81 000 zł. Reszta w całości została umorzona. W kieszeni dłużnika w tej konkretnej sytuacji została kwota blisko 300 000 zł.   Jest to więc alternatywny i w miarę szybki sposób na uniknięcie nieprzyjemnych konsekwencji niespłacanego kredytu, gdy wszystkie inne możliwości zawiodą. Bank zazwyczaj taką nieruchomość później wynajmuje, z czasem zapewne sprzeda...   Czytaj inne moje blogi:   -> Getin Bank wypowiedział umowę kredytu hipotecznego. Co zrobić? -> Na czym polega restrukturyzacja umowy kredytowej? -> Jak obniżyć koszty egzekucji komorniczej? -> Przedawnione długi. Co z nimi zrobić? -> Bank wypowiedział kredyt hipoteczny? Sprawę można uratować. -> Masz długi? Dowiedz się jak szybko stanąć na nogi.   W przypadku pytań pozostaję do dyspozycji. Pozdrawiam.   Łukasz Białkowski lukasz.bialkowski@gmail.com  

lukaszb

lukaszb

 

Getin Bank wypowiedział umowę kredytu hipotecznego. Co zrobić?

Problem: Przez kilka miesięcy nie miałam pieniędzy na opłacenie miesięcznych rat kredytu hipotecznego w Getin Noble Bank. Chciałabym porozumieć się z bankiem i wynegocjować warunki spłaty zobowiązania. Nie chce stracić dachu nad głową. Co robić?   Podpowiedź: W przypadku wypowiedzenia umowy kredytu hipotecznego bezwzględnie należy dążyć do podpisania porozumienia z Bankiem. Możliwości działania w takich przypadkach jest bardzo wiele, od wynegocjowania przywrócenia spłat w miesięcznych rat, przez sprzedaż nieruchomości lub przejęcie jej przez Bank. Istnieje także możliwość zmiany dłużnika, albo przystąpienie do spłaty dodatkowego kredytobiorcy. Na samym końcu, gdy wszystkie sposoby zawiodą dłużnik ma jeszcze możliwość skonsolidowania zobowiązania pożyczką prywatną, a po czasie przeniesienia długu do innego banku. W bardzo trudnych przypadkach istnieje możliwość odkupienia nieruchomości w drodze licytacji komorniczej.   Ugoda z wierzycielem w przypadku wypowiedzenia umowy kredytu hipotecznego to zawsze najlepsze wyjście z takiej sytuacji i od razu powiem, że w 99% procentach przypadków udaje się z Getin Noble Bank podpisać bardzo dobre warunki z pełnym umorzeniem odsetek karnych, kosztów i innych opłat, a ponadto z obniżoną marżą banku. Wielokrotnie takie ugody kończą się także skróceniem okresu spłaty, a i przy okazji obniżeniem miesięcznej raty. Spłacie w zdecydowanej większości przypadków podlega tylko kapitał pozostały do spłaty.   Oto kilka przykładów takich porozumień wraz z umorzeniami: [ATTACH=CONFIG]5450[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5451[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5452[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5453[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5454[/ATTACH]   Czytaj inne moje blogi:   -> Na czym polega restrukturyzacja umowy kredytowej? -> Jak obniżyć koszty egzekucji komorniczej? -> Przedawnione długi. Co z nimi zrobić? -> Bank wypowiedział kredyt hipoteczny? Sprawę można uratować. -> Masz długi? Dowiedz się jak szybko stanąć na nogi.   W przypadku pytań pozostaję do dyspozycji. Pozdrawiam.   Łukasz Białkowski lukasz.bialkowski@gmail.com    

lukaszb

lukaszb

 

Na czym polega restrukturyzacja umowy kredytowej?

Problem: Mój problem polega na zbyt wysokich miesięcznych ratach. Widzę, że niebawem będę miał problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań. Co zrobić? Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?   Podpowiedź: Możliwości działania w podobnych przypadkach jest bardzo wiele. Poza odebraniem składek ubezpieczeniowych, ew konsolidacji zobowiązań, pozostaje możliwość wynegocjowania z bankiem warunków restrukturyzacji umowy.   Restrukturyzacja polegać może na:   - Wakacjach kredytowych na kilka miesięcy (zawieszenie spłat), - Obniżenie marży banku przez co spada oprocentowanie kredytu, a z nim miesięczna rata, - Spłata raty odsetkowej lub kapitałowej przez pewien określony okres, - Przeksięgowanie kolejnych rat (lub zaległości) na poczet kolejnych zobowiązań, - Oczywiście wydłużenie okresu kredytowania, - Zmianę księgowania dokonywanych wpłat - np księgowanie wpłat w pierwszej na kolejności na poczet kapitału.   Możliwości jest naprawdę sporo. Każda z powyższych pozwala obniżyć miesięczną ratę lub zawiesić jej spłatę na określony czas. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze z powodzeniem można przeznaczyć na szybszą spłatę innych zobowiązań.   Przykłady restrukturyzacji poprzez zawieszenie spłat na okres 3 miesięcy:   [ATTACH=CONFIG]5430[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5431[/ATTACH]   Czytaj inne moje blogi:   -> Jak obniżyć koszty egzekucji komorniczej? -> Przedawnione długi. Co z nimi zrobić? -> Bank wypowiedział kredyt hipoteczny? Sprawę można uratować. -> Masz długi? Dowiedz się jak szybko stanąć na nogi.   W przypadku pytań pozostaję do dyspozycji. Pozdrawiam.   Łukasz Białkowski lukasz.bialkowski@gmail.com  

lukaszb

lukaszb

 

Bank wszczął egzekucję? No to sprawdź, czy miał prawo!

W jednym z moich wpisów odnosiłem się już do tematyki składania zażalenia na nadanie klauzuli wykonalności na BTE. Dlatego też tym razem nie będę się aż nadto rozpisywał o procedurach z tym związanych. Warto jednak podkreślić jedną istotną kwestię. Każdy, ale to każdy dłużnik, który spodziewa się komornika ze strony banku, powinien sprawdzać, czy bank miał w ogóle prawo do wystawienia BTE. Poniżej przedstawiam wybitny przypadek tego, jak to niestety w praktyce wygląda. Bank coś przeoczył ( albo i nie), sąd też, dopiero czujni dłużnicy wykryli tak oczywistą gafę, że aż.... hmmm, wstyd i dla banku, i dla sądu, ponieważ z załączonego postanowienia jasno wynika, że tak naprawdę nikt do końca nie czyta najbardziej istotnych dokumentów. W tym miejscu warto też pogratulować "szczególnego profesjonalizmu" GETIN NOBLE BANKU, który w mojej opinii, najzwyczajniej w świecie liczył na to, że dłużnicy są hmm, nie do końca rozgarnięci. Innymi słowy, okazuje się kolejny raz, jakimi to instytucjami zaufania publicznego są w Polsce banki, które poprzez takie działania budują owe zaufanie. A ile takich numerów przeszło? [ATTACH=CONFIG]5427[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5428[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5429[/ATTACH]

antywindyka1

antywindyka1

 

Czy warto składać powództwo przeciwegzekucyjne?

Powództwo przeciwegzekucyjne jest jednym z instrumentów prawnych przeznaczonych dla dłużnika, za pomocą którego może doprowadzić do definitywnego pozbawienia wierzyciela prawa prowadzenia egzekucji komorniczej na podstawie tytułu egzekucyjnego (nakaz zapłaty, wyrok, BTE, ugoda sądowa, akt notarialny), zaopatrzonego w sądową klauzulę wykonalności. W tym wpisie skupię się jednak na próbie pozbawienia wykonalności BTE, jako tytułu egzekucyjnego nie pochodzącego od sądu, a który to zarazem stanowi najczęstszą podstawę dochodzenia roszczeń przez banki od niesolidnych dłużników. Co do zasady, takie powództwo jest najtrudniejszą formą obrony praw dłużnika, ponieważ wymaga od niego, aby to on udowodnił zdarzenia i zaoferował stosowne dowody na okoliczność powołane w pozwie. Jednak niewątpliwe najczęstszą przesłanką takiego powództwa i zarazem najłatwiejszą do wykazania jest zarzut przedawnienia. A co można podnieść w takim powództwie, gdy jednak do przedawnienia nie doszło? Co do zasady, to wszystko. Nie ma w tym względzie żadnego zamkniętego katalogu. Przykładowo, może to być zarzut spełnienia roszczenia, brak legitymacji czynnej wierzyciela, brak wymagalności spłaty kredytu, źle wyliczone odsetki itp. Jednak niewątpliwie ważnym czynnikiem takiego powództwa jest możliwość uzyskania zabezpieczenia powództwa poprzez ZAWIESZENIE POSTĘPOWANIA EGZEKUCYJNEGO do czasu zakończenia sprawy, która może trwać nawet kilka lat ( dla niektórych dłużników może to być na rękę). Innymi słowy, komornik nie podejmie żadnych dalszych działań. Poniżej przedstawiam właśnie tego typu postanowienie sądu.   [ATTACH=CONFIG]5423[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5424[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5425[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5426[/ATTACH]

antywindyka1

antywindyka1

 

Kolejna wygrana z bankiem.

Tak, jak we wcześniejszych wpisach, zamieszczałem przykładowe wyroki ukazujące przykładowe batalie z instytucjami finansowymi, u których wszytko powinno grać "jak w banku", zatrudniających sztab prawników itd. Otóż kolejny raz okazuje się, że pomimo najwyższego profesjonalizmu ich pracowników, bądź kancelarii prawnych, nie potrafią udowodnić faktu, że COŚ IM SIĘ NALEŻY. Ponoć zobowiązania należy spłacać. Tylko pojawia się mały problem. W jakiej wysokości? I czy w ogóle? Jeżeli bank nie potrafi tego udowodnić, to ich rzekomy dłużnik ma go w tym wyręczyć? Chyba nie. Przynajmniej ja bym się nie wydurniał. W poniższym wyroku tak właśnie się stało, a właściwie.... nie stało. Aha, przy okazji, dług zniknął raz na zawsze. Miłej lektury.   [ATTACH=CONFIG]5351[/ATTACH]   [ATTACH=CONFIG]5352[/ATTACH]   [ATTACH=CONFIG]5353[/ATTACH]   [ATTACH=CONFIG]5354[/ATTACH]   [ATTACH=CONFIG]5355[/ATTACH]   [ATTACH=CONFIG]5356[/ATTACH]

antywindyka1

antywindyka1

 

Koszmarne koszty egzekucji. Co z nimi zrobić?

Problem: Kilka lat temu popadłem w długi i sprawa moich zadłużeń trafiła do komornika. Kilka tygodni temu wszystko udało się spłacić i postępowanie egzekucji zostało zakończone. Niestety do zapłaty mam jeszcze ogromne koszty egzekucji, które komornik oszacował na blisko 14 000 zł. Czy można się przed tym jakoś bronić? Czy można pomniejszyć te kwoty? Nie stać mnie na zapłatę takich pieniędzy, a komornik grozi, że przystąpi do egzekucji.   Podpowiedź: Każdego dłużnika, który miał do czynienia z komornikiem czeka rozliczenie kosztów egzekucji, w tym rozliczenie opłaty stosunkowej (wynagrodzenie komornika) - podstawa prawna art. 49 ustawy o komornika sądowych i egzekucji. Jeśli egzekucja prowadzona była skutecznie z majątku dłużnika, wtedy komornik rozlicza opłatę zgodnie z tymże przepisem i wynosi ona albo 15%, albo 8%. Jeśli egzekucja została umorzona na wniosek wierzyciela (np. ugoda z wierzycielem), opłata stosunkowa wynosić będzie 5%.   Czy w ten sposób rozliczone opłaty stosunkowe można pomniejszyć? Oczywiście tak. W związku z nowelizacją ustawy o komornika sądowych i egzekucji sprzed kilku lat istnieje możliwość miarkowania kosztów egzekucji. Każdego jednego dłużnika zachęcam do składania wniosków o miarkowanie opłaty stosunkowej, bo w zdecydowanej większości przypadków udaje się tą opłatę pomniejszyć dzięki czemu wiele pieniędzy dłużnikowi pozostanie w kieszeni.   Dwa ostatnie przykłady takich spraw:   1. Z kwoty ponad 8300 zł rozlicznych przez komornika sąd obniżył opłatę do 500 zł i taka też kwota została zapłacona. Dłużnikowi pozostało ponad 7800 zł w kieszeni.   [ATTACH=CONFIG]5292[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5293[/ATTACH]   2. Sąd obniżył opłatę stosunkową z kwoty ponad 6000 zł do kwoty 3800 zł. Różnica ok 2200 zł i taka kwota pozostaje dłużnikowi w kieszeni.   [ATTACH=CONFIG]5294[/ATTACH]   W przypadku pytań pozostaję do dyspozycji. Pozdrawiam.   Łukasz Białkowski lukasz.bialkowski@gmail.com  

lukaszb

lukaszb

 

Przedawnione długi. Co z nimi zrobić?

Problem: Kilka lat temu zaciągnąłem kilka małych zobowiązań. Przez wiele lat był spokój i mimo, że nigdy ich nie spłaciłem myślałem, że sprawa jest zakończona, a długi zniknęły. Jak dziś widać bardzo się myliłem. Ostatnio otrzymałem wezwanie do zapłaty astronomicznej kwoty 15 000 zł mimo, że sama pożyczka udzielona była na niecałe 5 000 zł. Co z tym zrobić? Spłacać? Nie spłacać? Czy te długi nie są przedawnione?   Podpowiedź: W przyrodzie (i w księgach rozrachunkowych wierzycieli) nic nie ginie. Długi nie znikają. Nawet te przedawnione, jak w tym przypadku, o których po wielu latach sobie ktoś przypomniał.   Przede wszystkim dłużnik powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chce ten dług spłacić, czy nie?   |A| Jeżeli dłużnik nie chce spłacać zobowiązania warto przesłać wierzycielowi informację, że jest się świadomym przedawnienia długu, a w przypadku skierowania sprawy do sądu należy podnieść w sprzeciwie do nakazu zapłaty zarzut przedawnienia roszczenia.   Jak powinno wyglądać pismo do wierzyciela? Poniżej przykład:     W większości przypadków samo pismo do wierzyciela o przedawnieniu wystarcza i wierzyciel odstępuje od wniesienia pozwu o zapłatę. Wiadomo - przegrałby i poniósłby niepotrzebne koszty, gdyby dłużnik rzeczywiście podniósł w sądzie zarzut przedawnienia. Z reguły wierzyciele nie chcą ryzykować niepotrzebnych wydatków. Ale... Niestety należy się liczyć z windykacją.   |B| Kolejne wyjście z sytuacji, które najprościej można określić mianem porozumienia z wierzycielem zgodnie z zasadą - wy mi dacie spokój, ja spłacę np sam kapitał, a resztę umorzycie. Nie mniej tu jedna uwaga, należy to zrobić umiejętnie, tak żeby nie uznać długu które wiązałoby się np z możliwością dochodzenia długu na drodze sądowej, a wynegocjować to co się chce...   |C| Trzecie wyjście to oczywiście obrona procesowa. Jeżeli sprawa już trafiła do sądu należy bronić się przed roszczeniami wierzycieli podnosząc zarzut przedawnienia. Po oddaleniu powództwa sprawy nie ma.   W przypadku pytań pozostaję do dyspozycji. Pozdrawiam.   Łukasz Białkowski lukasz.bialkowski@gmail.com    

lukaszb

lukaszb

 

Czy długi znikają?

Zapewne wielu dłużników, którzy borykają się z problemami w zakresie spłat swoich zobowiązań zastanawiało się nad tym, czy jest możliwość, aby jego zobowiązania dosłownie zniknęły, a zarazem, aby ominęły ich wszelkie negatywne konsekwencje z tym związane? Oczywiście, tymi negatywnymi konsekwencjami są działania windykacyjne pod każdą możliwą postacią, postępowania egzekucyjne, wpisy do wszelkich możliwych baz dłużników, powiększające się w zastraszającym tempie saldo zadłużenia. Nie wspomnę o nieprzespanych nocach, poczucia bezradności, często też wstydu w miejscu pracy i u rodziny. Szukaniem za wszelką cenę kredytów na spłatę poprzednich, odmawianiem sobie wielu rzeczy na długie lata. Byłem niestety również świadkiem dramatów rodzinnych z powodów bezradności finansowej.   Dlatego też pozwoliłem sobie na odpowiedź na powyższe pytanie. Odpowiedź brzmi: tak. Długi potrafią zniknąć. I to raz, na zawsze. Bez konieczności ich spłacania.   Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Chodzi tu zarówno o udowodnienie istnienia, jak i wysokości dochodzonego roszczenia. Kluczowym słowem jest udowodnienie istnienia długu. Jeżeli rzekomy wierzyciel nie udowodni tego, to tym samym nie ma możliwości wpisania takiego rzekomego roszczenia do rejestrów dłużników. Tym samym wierzyciel traci jakiekolwiek podstawy do żądania jego spłaty tak od rzekomego dłużnika, jak i ewentualnie jego spadkobierców. Jednocześnie odpada problem w uzyskaniu kredytu, ponieważ dłużnik nie będzie figurował jako nierzetelny dłużnik. Gdyby natomiast zdarzyła się taka sytuacja, to po uzyskaniu takiego wyroku, jak poniżej, ma prawo żądać BEZ ŻADNEJ ŁASKI jego wykreślenia. Jeżeli wierzyciel tego nie zrobi, to nie dość, że narazi się na zapłacenie wysokiej grzywny do 30 000 PLN, to jeszcze zapłaci dłużnikowi zadośćuczynienie za naruszenie jego dobrego imienia. I to w wysokości rzekomego długu.   Dlatego też dzielę się z Państwem to wiedzą, która może okazać się dla wielu rozwiązaniem wielu problemów życiowych. Poniżej przedstawiam przykładowy wyrok, z którego bez cienia wątpliwości wynika, że rzekomy dług NIE ISTNIEJE!!! ( a subiektywnie znikną).   [ATTACH=CONFIG]5133[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5134[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5135[/ATTACH]

antywindyka1

antywindyka1

 

Co zrobić gdy bank wypowiedział kredyt hipoteczny? Czy stracę dach nad głową?

Problem: Przez jakiś czas nie regulowałem rat kredytu hipotecznego. Okazało się, że w konsekwencji Bank wypowiedział mi kredyt. Boję się, że za chwilę sprawa trafi do komornika (albo już trafiła) i stracę dach nad głową oraz dojdą ogormne koszty. Czy trafię na ulicę? Czy jeszcze można mi pomóc? Co teraz zrobić?   Podpowiedź: W zdecydowanej większości przypadków kredytobiorca z którym bank rozwiązał umowę kredytową staje przed dylematem "co dalej". Czy rzeczywiście sprawę da się odkręcić i czy rzeczywiście bank jest w stanie ponownie podjąć taki wypowiedziany kredyt?! W zdecydowanej większości przypadków bankowcy doskonale potrafią liczyć i dobrze wiedzą, że skierowanie sprawę do egzekucji komorniczej jest dla każdej ze stron bardzo niekorzystne. Zwłaszcza dla banku. Dlaczego? Dlatego, że nieruchomości jeśli już to sprzedają się w drugim terminie licytacji, kiedy to cena wywoławcza stanowi 60% wartości operatu szacunkowego, a od uzyskanej w licytacji kwoty komornik i tak pobierze w pierwszej kolejności koszty egzekucji. Z tego wynika, że do banku po udanej licytacji trafi dużo mniej, zazwyczaj do ok 50% wartości zadłużenia. W przypadku kredytów we frankach często okazuje się, że na drodze licytacji co najwyżej bank może odzyskać 30% wartości zadłużenia. Proporcje te są wręcz porażające i należy je wykorzystać w ew negocjacjach. Dodatkowym argumentem jest to, że nieruchomości to nie świeże bułki - nie sprzedają się z dnia na dzień.   W tym miejscu należy także zwrócić uwagę, że dłużnik będzie także zobowiązany do zapłaty bardzo wysokich kosztów egzekucji komorniczej (poza dalszymi odsetkami do kwoty maksymalnej, do której poddał sie egzekucji oraz inne koszty - np. opisu i oszacowania). Same koszty komornicze od kwoty 100 000 zł mogą wynosić, aż 15 000 zł, a od kwoty 300 000 zł skierowanej do egzekucji, aż 45 000 zł. Przeogromne kwoty.   Co zrobić w takiej sytuacji?   Sprawnie poprowadzone negocjacje z bankiem oraz znajomość procedur, regulaminów i możliwości uzyskania porozumienia (umowy ugody cywilnoprawnej) mogą w sposób szybki i bezpieczeny sprawę uratować. Chodzi o zawarcie umowy ugody, na mocy której dłużnik będzie nadal regulował swoje zobowiązania. Od razu uspokajam, w zdecydowanej większości tego typu przypadków czego dowody wklejam niżej, można uzyskać bardzo dobre warunki spłaty, dużo lepsze od pierwotnych oraz umorzyć w całości lub dużej części odsetki karne, odsetki umowne zapadłe oraz naliczone koszty. Powoduje to, że dłużnik właściwie rozpoczyna spłatę zobowiązania od kwoty kapitału pozostającego do spłaty.   Czy z bankiem można się porozumieć na dobrych warunkach?   Załączam kilkanaście dowodów z ostatniego czasu -> Przykłady ugód bankowych   Gdyby jednak bank nie zgodził się na porozumienie bo taka możliwość zawsze istnienie, można pomyśleć o pożyczce prywatnej, spłacić bank i jeśli się da szybko przenieść zobowiązania do innego banku. Tu szczególnie warto zobaczyć co jest w raporcie BIK, a jeśli przeniesienie takiego kredytu będzie niemożliwe, można wierzycielowi prywatnemu spłacać same odsetki przez okres do 5 lat i dopiero przenieść dług do banku (negatywne wpisy w BIK nie będą widoczne). Można także pomyśleć o zmianie dłużnika, można do długu kogoś dopisać... Możliwości jest naprawdę cała masa. Jedynie jakiś ułamek wszystkich podobnych spraw na kredytach hipotecznych nie udaje się załatwić pozytywnie z różnych przyczyn, ale tu nie zdarzyło mi się jeszcze żeby bank nie wyraził w ostateczności na sprzedaż nieruchomości na wolnym rynku. Sprzedaż nieruchomości to oczywiście ostateczność, ale nigdy nie nalezy jej traktować jako coś niekorzystnego. Właściwie po sprzedaży dłużnik pozostaje bez dużego kredytu i mocno stoi na nogach. Po kilku latach może zacząć od nowa.   W przypadu pytań pozostaję do dyspozycji. Pozdrawiam.   Łukasz Białkowski lukasz.bialkowski@gmail.com    

lukaszb

lukaszb

 

Uchylenie klauzuli wykonalności na BTE.

Zapewne wielu dłużników słyszało i spotkało się z terminem BTE. Skrót ten pochodzi od bankowego tytułu egzekucyjnego. Jak sama nazwa mówi, jest to tytuł uprawniający bank, po nadaniu mu klauzuli wykonalności przez sąd, do wszczęcia na jego podstawie egzekucji. Co istotne, taki tytuł egzekucyjny jest wyjątkowym dokumentem, którym mogą się posługiwać wyłącznie banki. Bardzo często pojawiały się postulaty, że BTE powinien zostać zniesiony, że jest reliktem dawnego systemu w Polsce. Niejednokrotnie zajmował się tym zagadnieniem również Trybunał Konstytucyjny, gdzie orzekł, że jednak BTE jest zgodny z konstytucją. Jednak nie wgłębiając się zbytnio w analizy uprawnień banków do ich stosowania, przybliżę najistotniejsze informację mogące pomóc wielu dłużnikom w tym zakresie.   A więc od początku. Każdy kredytobiorca, bez wyjątku, przy zaciąganiu zobowiązania, podpisuje w pewnym sensie cyrograf, który nosi nazwę "oświadczenie o poddaniu się egzekucji". Takie oświadczenie jest zawarte albo jako punkt umowy, albo jako osobny załącznik. Jednak zawsze ma dwie charakterystyczne cechy, mianowicie termin, do którego bank ma prawo skierować wniosek do sądu o nadanie BTE klauzuli wykonalności oraz kwotę, do której bank ma prawo maksymalnie żądać w trakcie egzekucji od dłużnika. Tak , czy inaczej, bez takiego oświadczenia bank nie miałby możliwości skierowania wniosku do sądu, a z drugiej strony nie udzieliłby kredytu. W sytuacji, gdy dłużnik przestaje spłacać kredyt, to wcześniej, czy później bank wystawi BTE, złoży wniosek o nadanie mu klauzuli wykonalności, a następnie rozpocznie przy pomocy komornika egzekucję. Jednak, aby sąd nadał klauzulę wykonalności, bank musi spełnić pewną ilość formalnych przesłanek wynikających z prawa bankowego, jak i z k.p.c. Niespełnienie tych warunków spowoduje albo oddalenie wniosku o nadanie klauzuli, albo narazi bank na późniejsze uchylenie postanowienia o jej nadaniu w skutek zażalenia lub skargi złożonej przez dłużnika. Co istotne, bez klauzuli wykonalności komornik nie rozpocznie postępowania egzekucyjnego, a wszczęte umorzy. Dłużnik o fakcie nadania klauzuli wykonalności, na dzisiejszy stan prawny, dowiaduje się dopiero od komornika. Bardzo często słyszałem pretensje dłużników, że nic o tym fakcie nie wiedzieli, a co za tym idzie, że zostali "oszukani" przez wymiar sprawiedliwości. W tym miejscu wskazuję, że rozpoznanie wniosku banku odbywa się na posiedzeniu niejawnym, o którym sąd nie informuje dłużnika. Dlatego też zawsze, przy wszczęciu egzekucji, komornik poucza dłużnika o tym, że ma 7 dni na złożenie zażalenia w tym przedmiocie od dnia doręczenia zawiadomienia.   Jak powinno wyglądać ewentualne zażalenie i czego powinno dotyczyć? No cóż, sprawa nie jest prosta i dla zwykłego, przeciętnego dłużnika zbadanie pod kątem legalności wszystkich dokumentów złożonych przez bank do sądu jest praktycznie niemożliwe. Niestety, ale spotkałem się również z sytuacją, gdzie profesjonalni prawnicy w postaci adwokatów nie radzili sobie z tym zagadnieniem, w szczególności podnosząc zarzuty merytoryczne, a nie formalne. Również z przykrością muszę stwierdzić, że nawet sądy zbytnio nie wnikają w to, co przedstawił bank, a niejednokrotnie już wstępna analiza wniosku powinna spowodować jego oddalenia. Jednak, gdy już zdecydujemy się na złożenie zażalenia, powinno ono dotyczyć tylko i wyłącznie aspektów formalnych, czyli przede wszystkim tych, które wynikają z art. 96 ust. 2 prawa bankowego oraz ze stosownych przepisów k.p.c. Wbrew pozorom, nie ma żadnej zamkniętej listy dotyczącej ewentualnych zarzutów, choć z drugiej strony nie ma ich też dużo. Wskazanie w tym wpisie większości z możliwych do podniesienia w drodze zażalenia lub skargi argumentów ( w zależności, kto nadał klauzulę, sędzia, czy referendarz) byłoby raczej trudne ze względu na konieczność ich szczegółowego opisu. W przeciwnym razie przeciętny dłużnik bez dokładnej instrukcji raczej by sobie nie poradził.   Jaki jest skutek uchylenia klauzuli wykonalności na BTE? Z poprzedniej części wpisu wynika, że dłużnik dowiaduje się o fakcie nadania klauzuli od komornika, co oznacza, że ma już poważny problem. Bank żąda zwrotu zaciągniętego kredytu w drodze przymusu państwowego. Wiele osób zastanawia się wtedy, jak nie dopuścić do sytuacji spotkania się w niezbyt przyjemnych okolicznościach z komornikiem i utraty swojego dorobku. Abstrahując od różnych możliwych rozwiązań, jednym z nich jest właśnie złożenie skutecznego środka odwoławczego do sadu. Należy pamiętać, że BTE bez klauzuli wykonalności nie będzie podstawą do dalszego prowadzenia postępowania egzekucyjnego. Komornik będzie zmuszony do jego umorzenia.   Co zyskuje dłużnik? No cóż, każdy przypadek jest indywidualny. Raz można zyskać tylko trochę czasu, co nierzadko ma duże znacznie, innymi razem już nigdy z tego tytułu nie zobaczyć komornika. Wynika to z tego, że w razie uchylenia przez sąd klauzuli wykonalności bank może ponownie złożyć wniosek o jej nadanie, ponieważ w postępowaniu klauzulowym nie zachodzi powaga rzeczy osądzonej ( art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.). Ale nie oznacza to wcale, że w takim przypadku bank "naprawi" swój poprzedni błąd i sąd to uwzględni, chociażby dlatego, że w międzyczasie może minąć termin wynikający z oświadczenia o poddaniu się egzekucji.   Inne aspekty złożenia zażalenia Bardzo ważną kwestią jest to, że złożenia stosownego odwołania od postanowienia w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności jest najtańszą formą obrony podjętą przez dłużnika, a zarazem jedną z najskuteczniejszych. Okazuje się bowiem, że banki, wbrew pozorom, nierzadko nie potrafią sprostać wymogom stawianym przez prawo. Warto w tym miejscu podkreślić, że w przypadku wykrycia bezpodstawnego lub błędnego BTE, można żądać od banku odszkodowania za szkodę wyrządzoną wszczęciem egzekucji.   Poniżej przedstawiam przykład. [ATTACH=CONFIG]5120[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5121[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5122[/ATTACH]   Reasumując. Osobiście uważam, że każdy dłużnik banku powinien w razie wszczęcia egzekucji sprawdzić, czy przypadkiem nie zachodzą przesłanki jak powyżej. Nawet dla własnego zdrowia psychicznego, nie wspominając, że często chodzi o niemałe pieniądze, a tego chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć.

antywindyka1

antywindyka1

 

Jak szybko stanąć na nogi mając problemy ze spłatą zobowiązań?

Problem: Mam kilka przeterminowanych kredytów. Obawiam się, że banki niebawem wypowiedzą mi umowy i pojawi się komornik. Żaden bank nie chce udzielić mi już kolejnego kredytu, jestem w BIK, a przecież stać mnie na regulowanie zobowiązań, tylko żeby raty były niższe. Czy można mi pomóc? Co zrobić?   Podpowiedź: Najłatwiejszym i najszybszym pomysłem na wyjście z tego typu problemów finansowych jest dokładna analiza umów kredytowych. Jej celem jest sprawdzenie, czy a jeśli tak to na jakich zasadach, można odebrać pobrane z góry składki ubezpieczeniowe. Dlaczego o tym piszę? W ten sposób bez dalszego zadłużania się, właściewie z dnia na dzień można stanąc na nogi przeznaczając zwrot składki w zależności od możliwości:   -> na pomniejszenie kapitału przez co spadnie kwota do spłaty, a i być może obniży się miesięczna rata, co przy kilku kredytach będzie stanowiło realny oddech dla zadłużonego kredytobiorcy,   -> na opłacenie zaległości na umowie kredytowej, co pozwoli wyzerować zaległości,   -> na opłacenie kolejnych rat, przy czym ten wariant mimo, że od razu daje największą ulgę ponieważ przez "x" miesięcy dłużnik nie reguluje rat, jest zazwyczaj najmniej korzystny, bo po okresie niepłacenia kredytobiorca wraca do punktu wyjścia.   Przykład: Pani z forum. Problem polegał na niezapłaconych 4 ratach w kredycie Alior Bank. Łacznie z odsetkami ponad 5 000 zł do spłaty na już i groźba wypowiedzenia umowy kredytowej - już biegł termin wypowiedzenia 30 dni. Bank dokonał zwrotu 32.000 zł składki ubezpieczeniowej w ostatnim dniu, przez co umowa nie została rozwiązana. Z blisko 100 000 zł zrobiło się do spłaty ok 70 500 zł. I teraz uwaga - bank zgodnie z dyspozycją zwrotem ubezpieczenia wyrównał wszystkie zaległe raty, a resztą obniżył kapitał do spłaty. Ile spadła rata? O blisko 400 zł, czyli z ponad 1500 zł do 1100 zł. O ile mniej do spłaty względem pierwotnego kredytu? Łącznie ok 35.000 zł. I nawet nie chodzi, że mniej do spłaty, ale o to że rata jest dużo mniejsza i można ją już bezpieczenia regulować.   Rozksięgowanie zwrotu w przytaczanym wyżej przykładzie:   [ATTACH=CONFIG]5088[/ATTACH]   A tu przykład sprzed kilku dni na trzech umowach w Credit Agricole:   [ATTACH=CONFIG]5089[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5090[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]5647[/ATTACH]   Tu przypadek z Banku Pocztowego: [ATTACH=CONFIG]5432[/ATTACH]   Dlaczego należy dokładnie przeanalizować umowy przed wezwaniem banku do zwrotu składki? Dlatego, że w wielu przypadkach banki zastrzegają, że z chwilą odstąpienia od umowy ubezpieczenia np podniosą oprocentowanie kredytu i wtedy trzeba dokładnie przeliczyć i odpowiedzieć na pytanie, czy taki zwrot jest opłacalny. Zazwyczaj jest opłacalny. Bywają jednak przypadki, że banki nie dopuszczają takich zwrotów i wzywają do przedstawienia innego zabezpieczenia, a w najgorszych przypadkach - potrafią wypowiedzieć umowę kredytową. Wszystko to powinno być dokładnie opisane w umowie kredytowej, stąd analiza jest bardzo ważna.   Podsumowując, wszystkich zachęcam do analizowania swoich umów kredytowych pod kątem zwrotu ew składek ubezpieczeniowych i w ten sposób sięgając po należne pieniądze wychodzić z zadłużenia. Bardzo często bez konieczności zaciągania kolejnych zobowiązań można w ten sposób szybko stanać na nogi.   W przypadku pytań pozostaję do dyspozycji. Pozdrawiam.   Łukasz Białkowski lukasz.bialkowski@gmail.com  

lukaszb

lukaszb

 

Czy można wygrać z bankiem?

Zapewne wiele osób zadaje sobie to pytanie w sytuacji, gdy czują się w jakimś sensie pokrzywdzonymi przez bank, bądź uważają, że bank żąda od nich jakiś spłaty długu, który wydaje się wątpliwy. W naszym społeczeństwie utarł się jednak pogląd, że jeszcze nikt z bankiem nie wygrał, a podejmowanie jakiejkolwiek batalii z tego typu instytucją z góry skazane jest na porażkę. Bo przecież banki mają armie prawników, są profesjonalistami. Mało tego, ludzie posługują się bardzo często powiedzeniem "masz pewne jak w banku". W mojej opinii taki stan rzeczy nie jest do końca trafny. Wbrew ogólnie przyjętym poglądem banki jednak się mylą. Czy często? Hmm, na pewno nie rzadko. W moim zawodowym życiu wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, gdzie bank żąda od rzekomego dłużnika spłacenia rzekomego długu w takiej, a takiej wysokości. I niestety okazuje się, że banki potrafią następnie pozywać swoich klientów do sądu o ich zapłatę. W tym miejscu wskazuję, że rolą każdego klienta banku, w sytuacji, gdy dostaje jakieś wezwanie do zapłaty, powinno być jego dokładne zweryfikowanie i jeżeli uważa, że coś jest nie tak, zareagować na nie w odpowiedni sposób. Bo niby dlaczego klient banku ma płacić tylko dlatego, że bank wpisał sobie taką, a taka kwotę w swoich księgach? W tym wpisie przedstawiam skan wyroku właśnie w takiej sprawie. Skoro bank finalnie przegrał w sądzie i to on z wierzyciela stał się dłużnikiem, to śmiało można postawić tezę, że jednak bank nie jest nieomylny i można z bankiem wygrać ( zresztą nie pierwszy raz). [ATTACH=CONFIG]4984[/ATTACH]

antywindyka1

antywindyka1

 

Płacić, czy nie płacić długów?

Zapewne wielu zadłużonych zadaje sobie to pytanie bardzo często, a w szczególności osoby, które utraciły płynność finansową. Widmo komornika skutecznie jednak daje jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. Jednak czy słusznie?   Zapewne zdecydowana większość zadłużonych wie, że do czasu uzyskania przez wierzyciela tytułu wykonawczego, komornik się nie zjawi. Natomiast zjawi się windykator, choć nie zawsze. Tak, czy owak, w przypadku kredytów i pożyczek, wcześniej czy później zaczną się na wstępie telefony, sms-y, listy itp,. mające na celu wywarcie na dłużniku zapłaty zaległej raty bądź całego kredytu. Abstrahując w tym momencie od tego, czy powyższe działania są zgodne z ogólnie przyjętymi normami prawa i dobrych obyczajów, to należy przede wszystkim zastanowić się, czy żądana przez wierzyciela kwota jest zasadna co do wysokości, jak i co do zasady. Wielokrotnie spotykałem się z sytuacjami, gdzie wierzyciel nie potrafił udźwignąć ciężaru udowodnienia przysługujących mu rzekomych wierzytelności. I to wcale nie są odosobnione przypadki.   Powracając do pytania przedstawionego w tytule, uważam, że nie należy wierzyć w to, co wszelkiej maści firmy i kancelarie windykacyjne piszą w wezwaniach do zapłaty, nie mówiąc o płaceniu wskazanych kwot. Dotyczy to również samych banków. Oczywiście, nie jest tak, że zawsze to, co przeczytamy, nie ma pokrycia w rzeczywistości. Jednak dla własnego dobra należy zawsze powyższe informacje zweryfikować we własnym zakresie.   Poniżej przedstawiam pewien przykład na opisaną powyżej sytuację.   [ATTACH=CONFIG]4678[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]4679[/ATTACH]   Jak to zazwyczaj bywa, były wezwania do zapłaty, straszenie komornikiem, a finalnie złożenie do sądu pozwu o zapłatę. Co prawda, sąd pierwszej instancji zasądził dochodzoną kwotę, jednak sąd drugiej instancji zmienił wyrok w ten sposób, że powództwo oddalił. Oczywiście wierzyciel nie dość, że nic nie uzyskał, to jeszcze dołożył do interesu. Warto w tym miejscu wspomnieć o skutkach takiego stanu rzeczy. W związku z wydaniem prawomocnego wyroku w sprawie, wierzyciel już nigdy nie będzie miał prawa dochodzić tego roszczenia w sądzie. Tym bardziej nigdy nie przyjdzie komornik, ponieważ wierzyciel nie dysponuje żadnym orzeczeniem sądowym stwierdzającym fakt istnienia długu. Na marginesie należy wspomnieć, że sąd oddalił powództwo jako nieudowodnione co do zasady. Tym samym brak będzie nawet jakiejkolwiek możliwości wpisu tego długu do biura informacji gospodarczej typu KRD. Innymi słowy, dług nie istnieje. Takich przypadków jest znacznie więcej. W zasadzie większość spraw, które wytaczają fundusze sekurytyzacyjne może zakończyć się w ten sposób. Co istotne, stosując powyższy sposób obrony można zaoszczędzić bardzo duże kwoty przy stosunkowo znikomych kosztach.   A teraz jeszcze przy okazji wspomnę o czymś dość interesującym. Mianowicie, przy takim obrocie sprawy dłużnik może jeszcze na tym sporo zarobić. Praktycznie standardem stało się wpisywanie rzekomych dłużników właśnie chociażby do KRD, w sytuacji, gdy wierzyciel nie posiada jeszcze prawomocnego wyroku. Gdy takie zdarzenie miało miejsce, a wierzyciel w przeciągu 14 dni nie wykreślił wpisu o zadłużeniu, wtedy rzekomemu dłużnikowi przysługuje przeciwko wierzycielowi roszczenie o zapłatę z tytułu zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych i dobrego imienia. Już zapadały takie wyroki. I to na niemałe kwoty.   Jeżeli jesteś właśnie w takiej sytuacji i masz jakiekolwiek wątpliwości, zachęcam do zadawania pytań na forum. Zawsze postaram się na nie odpowiedzieć.

antywindyka1

antywindyka1

 

KONKRETNE PROPOZYCJE BANKÓW PO WIELOLETNIEJ BATALII o ulge w splacie kredytów.

Dzisiaj otrzymałem ostatnie już pismo z banku dotyczące ugodowego spłacania zobowiązań.   Przez okres prawie trzech lat wysyłałem takie pisma do banków i firm które przejęły moje długi .Bądź to w celu windykacji ,bądź wykupiły moje zobowiązania od banku..   Trzy lata to okres nieprzejednanej postawy banku, bezwzględne żądanie spłaty zobowiązań zgodnie z umową ,straszenie konsekwencjami. Był to okres gdy banki przekazały moje długi do windykacji terenowej, kancelarii prawnych a umowy zostały już wypowiedziane. Trwała nawałnica telefoniczna i listowna a z mojej strony odbijanie piłeczki na bankowe podwórko.   Był to już okres kiedy moje zobowiązania przekroczyły kwotowo moje dochody.   Jeżeli dochodziło już do jakiejś propozycji ze strony banku to raczej nie była ona do zaakceptowania gdyż propozycja banku stawała się o wiele droższa od rat które zaprzestałem płacić. Problemem stawało się tu posiadanie kilku kredytów bankowych ,pożyczek poza bankowych i kart kredytowych.   Przed „bankructwem” płaciłem regularnie 2800 zł rat miesięcznie , mimo to kredyty i pożyczki były spłacone w 50 i 65%, gdy powstał zator płatniczy. Jednym z powodów było odejście na emeryturę i świadczenie 2580,00 zł netto. Czyli deficyt 320,00 zł!.....   Wiadomo ze żyć bez pieniędzy się nie da ….   To potrafią jedynie ludzie wybitni i doświadczeni życiowo. Ja dopiero miałem zadatki na takowego. Przy takim zadłużeniu i trudnościach w jego spłacie wierzyciele kolejno przekazywali sprawy do sądu a postanowienia i wyroki do komornika. Z chwilą kiedy komornik otrzymał sadowe nakazy płatności zajął mi konta i świadczenie emerytalne. Położył łapę na akcje i kasował co roczne dywidendy. Za rok 2013 przesłał mi wykaz ściągalności i wysokość którą przekazał na zaspokojenie dłużników a to kwota 13 tyś zł.   Komornik kasował mnie co miesiąc ze wszystkiego a ja pisałem do banków . Chodziło mi oto by banki do marca 2014 roku przedstawiły propozycje spłaty moich zobowiązań z jednoczesnym wycofaniem /umorzeniem postępowań komorniczych. Jak już wspominałem moja konfrontacja z wierzycielami zaczęła się od stycznia 2011 roku. Proponowałem dobrowolną spłatę długów na zasadzie spełnienia obowiązku i honoru.   Warunkiem miało być: umorzenie odsetek karnych, kosztów postępowania sądowego,odsetek kapitałowych a nawet części długu!   Zdawałem sobie sprawę że zaczynam być bezczelnym w swoich żądaniach.   Ale co miałem do stracenia? Tak na prawdę nie liczyłem na przychylność a pisać umiem ,komuś to wreszcie powinno się znudzić. Komornik nie wchodził w grę ciało nie do ruszenia. Bank owszem ma wrażliwe podbrzusze ……. czasami.   No i stało się ! odniosłem sukces , ale cieszyć się nie mam z czego po prostu dramat sytuacyjny.   Ponieważ powstała paradoksalna sytuacja, pomyślałem sobie, że zamieszczę opis tej sytuacji i że stanie się on powodem dyskusji a także znajdę racjonalne wyjście z pata.   Zatem w czym rzecz?   Ano w tym że otrzymałem z banków odpowiedzi z już gotowymi propozycjami. Propozycje są tak bardzo atrakcyjne i wartościowe ze dziwie się iż banki było na to stać. Moja argumentacja była zawsze jednakowa….   Taka suma jaką ma ściągnąć komornik i podobne o które roszczą sobie pretensje firmy które moje długi wykupiły będzie powodem, że ściągalność trwać będzie kilkanaście lat a ja nie gwarantuje długowieczności. Poza tym na ściągalność ze strony rodziny, wierzyciele nie mają co liczyć. Nie mam majątku ani ruchomości ani nieruchomości. Wiec lepiej by zamiast 50 zł trafiało na konto banku np. 100zł. Miałem i inne argumenty ale o nich wspominać nie będę, istotne, ale nie na tyle by sie nimi dzielić….. Wspominałem o rozterce która stała się problemem. No i o decyzji banków.   Nie będę tu wymieniał nazw banków zastąpię ich nazwę literami. Gdyby komuś wydawało się to za konfabulowanie to znajdzie na forum list i jego przedruk w oryginale a dotyczący sprawy tu opisywanej.   Komornik jest w posiadaniu wyroków z 8 banków i 4 firm będących para bankami:   Bank A: rata pierwszego kredytu w tym banku wynosiła 404 zł / propozycja 110 zł
rata drugiego kredytu 280 zł / propozycja 100 zł
Bank B: rata pierwszego kredytu 480 zł / propozycja 200 zł
rata drugiego kredytu 330 zł / propozycja 120 zł
Bank C: rata kredytu 480 zł / propozycja 150 zł
Bank D: rata kredytu 450 zł / propozycja 350 zł
Bank E: rata kredytu 216 zł / propozycja 100 zł
Bank F: rata kredytu 106 zł / propozycja 100 zł
RAZEM NOWYCH ZOBOWIĄZAŃ =1230,00 ZŁ   Wymieniłem tu zobowiązania /raty które płaciłem regularnie co miesiąc. W okresie kiedy było mnie stać i mogłem to robić.   „Propozycja” jest to kwota ugodowa która banki zaproponowały mi do płacenia miesięcznie.   Dalsza ulga to umorzenie odsetek karnych, odsetek kapitałowych i innych kosztów.   Trzy banki obniżyły mi spłatę kapitału o 20% jeden 10% jeden bank w którym mam dwa kredytu zaproponował mi spłatę całości a wtedy kapitał zmniejszy mi o 18% .   Tylko jeden bank nie zgodził się na umorzenie odsetek kapitałowych a także zmniejszenia kwoty, kapitału ale tutaj do zwrotu jest niewielka kwota.   CO MAM ROBIĆ ?   Na tej operacji zyskuje tyle, że muszę to zgłosić to do Urzędu Skarbowego jako dochód….. z banków otrzymałem Pity i informacje o obowiązku uiszczenia podatku. Mój dług zmniejszy się o 40 tyś a pozostanie do spłacenia 48 tys.   Jeżeli się zgodzę na oferty i odeślę umowy do banków będę przez lata spłacał razem 1230 zł /wszystkim /.   W przypadku gdy komornik obecnie potrąca mi po 800 zł z emerytury.   Spłacić całą sumę bankom to konieczność posiadania ponad 50 tyś a takiej sumy nie mam.   Pożyczka prywatna ?   Sam je udzielam i pośredniczę, nawet gdyby inwestor, z którym pracuje taką kwotę mi pożyczył to tylko na rok a z czego oddać?   Jedynym wyjściem jest wyzbycie się akcji, ale tu znowu walka z komornikiem.   Przyjdzie mi prosić banki o przedłużenie terminu rozliczenia długi ąz do zebrania należnej kwoty bo warto.   A CO WY O TYM MYŚLICIE?   Staraliście się postępować podobnie jak ja?   Czasami sukces powala gorzej niż porażka.

Włodek 13

Włodek 13

 

Sposoby radzenia sobie będąc w roli dłużnika. Jak ja sobie z tym poradziłem. Cz.I.

Wśród wielu zapytań do mnie i próśb o pomoc na pierwszym miejscy zawsze wyłania się problem windykacji w różnych postaciach kontaktu, listowego i telefonicznego z bankami i różnymi kancelariami prawnymi.No i na końcu kontakt z komornikiem.   Nie płacąc rat mamy świadomość nieuchronności takich poczynań wierzyciela ale już samo zachowanie gdy dojdzie do skrajności powoduje u nas różne reakcje. Zachowanie banku w takich przypadkach jest prawidłowe i przewiduje to tok postępowania w celu odzyskania długu. To że przestaliśmy płacić zazwyczaj jest naszą winą. Zawsze powodem było i jest nasze rozpasanie ,krótkowzroczność i chęć błogiego posiadana, co powoduje naszą czasową niezależność.   Wszystko by było dobrze gdyby nie czas który obliguje nas do zwrotu tego co sprawiało nam tyle zadowolenia. Pisząc te słowa mam tu na myśli tych co to jeszcze w latach prosperity i rozpasania bankowego brali tyle kredytów ,pożyczek i kart kredytowych że dzisiaj liczba wierzycieli jest czasami dwu cyfrowa.     Obwinianie siebie za brak rozwagi nie koniecznie musi mieć uzasadnienie. W całym tym procederze i banki mają swój udział. Mieliśmy czasy gdy po wzięciu kredytu po miesiącu dostawaliśmy list w którym bank proponował nam kolejny kredyt lub zwiększenie już posiadanego zadłużenia kolejną kwotą w ramach doceniania klienta przez bank. A gdy zapłaciliśmy już kilka rat bank w ramach "nagrody" proponował nam na szczególnych warunkach kartę kredytową. Naturalnie czasami nie mieliśmy oporu gdy inny bank robił to samo. Regułą jest natomiast obowiązek spłaty długu a w odpowiednim czasie jego całkowitego zwrotu. Gdy była możliwość robiliśmy to za pomocą spłaty kredytu nowym kredytem, budując piramidę zadłużenia a przez co skręcając sobie linkę na której przyjdzie nam się powiesić.   Nieoczekiwanie dobiło nas rozporządzenie w którym to banki miały szczegółowo sprawdzać klientów zanim użyczą im kredytów. Tzw. rekomendacja S i T. Był to gwóźdź do trumny dla zadłużonych i chcących otrzymać nowe pożyczki ale także dla samych banków. W okresie zastosowania tego rozporządzenia lawinowo zaczęły narastać liczby niespłacanych kredytów. Na rynku finansowym jak grzyby po deszczy zaczęły wyrastać firmy, kancelarie i biura które zaczęły wypełniać nisze zarówno parające się odzyskiwaniem długu na zlecenie banków jak i tacy którzy obiecywali pomoc przy łagodzeniu skutków zadłużenia. Z czasem okazało się że zarówno jedni jak i drudzy nie odnosili znacznych sukcesów a i z zyskami na jakie liczyli nie było tak różowo. Ci którzy mieli szanse spłaty długu radzili sobie jakoś ci którzy wtopili wszystko nie mieli na znaczek listowy by napisać do banku a co dopiero zlecić sprawę jakiemuś biuru czy kancelarii.   Rynek finansowy nie znosi próżni... w czasach prosperity obok banków i ich delegatur wyrastały biura pośrednictwa kredytowego i różnych doradców. Potem gdy trudno było o kredyt i trzeba było go spłacać miały nam pomóc kancelarie opisane powyżej.Dziś miejsce ich zajęły różne kancelarie prawne ... Prawne bo współpracują z prawnikami , ale większości słowo" Prawna" stanowi jedynie słowo mające dodać powagi dla zwykłego biura windykacyjnego i egzekwującego przejęte lub wykupione długi od banków. Życie dłużnika stało się szybko gehenną, zwłaszcza tych mało odpornych psychicznie.     Istnienie biura windykacyjnego uzależnione jest od ilości odzyskanego długu i skuteczności w rozpracowywaniu dłużnika. Bardziej rygorystyczni są ci którzy odkupili za grosze nasze długi od banku i teraz mając dziesiątki tysięcy do odzyskania nie przebierają w środkach by dług odzyskać w całości razem z odsetkami.Czasami robią to na pograniczu prawa a bywa że i je przekraczają.   Co wtedy robić? Czy mamy szanse z takim nowym wierzycielem? Jak sobie radzić i czy istnieje szansa wygranej?   Powiem wprost. Nie jesteśmy na przegranej pozycji .A nawet przy odpowiednim postępowaniu to my będziemy mieli szanse dyktowania warunków spłaty.. Tyle że to wymaga wiedzy no i tego że coś takiego ćwiczyło się na sobie. W kolejnych odcinkach napisze jak sobie radzić z tym problemem. Zamieściłem tekst o komorniku .... jak widzę skopiowanie go z mojego archiwum tekstów nie powiodło się .Ale treść jest bardzo wartościowa i radzę nieco się potrudzić w jego przeczytaniu bo warto. Będę unikał spamowania i kopiowania swoich tekstów. I jak zawsze moje wpisy będą pisane na gorąco. Pozdrawiam.

Włodek 13

Włodek 13

 

Komornik Egzekucja - opanowanie czy panika?

Jednym z najgorszych problemów dłużników jest kontakt z komornikiem .A tak naprawdę Informacja o wszczęciu egzekucji.   Co robić?... Miotać się i panikować?.   Spokój i opanowanie... najgorsze nadeszło zatem już tylko może być dobrze.   Egzekucja komornicza wiąże się z ogromnym stresem, a przede wszystkim utrudnieniami dla Klienta-Dłużnika. Trudno się zatem dziwić, że osoby które znalazły się w takiej sytuacji dążą do wycofania sprawy od komornika. Jak to zrobić ?   Jedno jest pewne: nie ma jednego złotego środka na cofnięcie sprawy od komornika. Każda sprawa jest inna. Każdy Klient-Dłużnik znajduje się też w innej sytuacji życiowo-finansowej.   Mimo wszystko portal Zadluzenia.com przedstawia 10 wskazówek pomocnych przy zawieszeniu egzekucji u komornika sądowego:   1. Tylko wierzyciel może wycofać komornika Podstawowa zasada. To wierzyciel (a najczęściej jest nim: Bank, SKOK czy firma pożyczkowa) kieruje sprawę do komornika sądowego. I tylko wierzyciel może ją od niego wycofać. Komornik działa wyłącznie na jego wniosek. Przykładowo jeżeli wierzyciel wskazał zajęcie rachunku bankowego jako jeden ze sposób prowadzenia egzekucji, to komornik nie może bez jego wniosku odstąpić od tej egzekucji. Podobnie wygląda egzekucja z wynagrodzenia, emerytury, renty, wierzytelności etc.   2. Wnioski kierujemy do wierzyciela Wszystkie pisma i wnioski o zawieszenie/umorzenie egzekucji wysyłamy do wierzyciela, a nie do komornika sądowego. Kancelaria po otrzymaniu takiego pisma może jedynie przekazać je do wierzyciela celem ustosunkowania się. Znacznie utrudni to jednak rozpatrzenie sprawy.     3. Negocjuj z wierzycielem, a nie komornikiem Komornik sądowy nie jest także właściwy do prowadzenia jakichkolwiek negocjacji z dłużnikiem. Jeżeli chcemy np. wnieść o umorzenie części odsetek to prośbę kierujemy do wierzyciela.   4. Zaproponuj dobrowolną spłatę Istota tematu. Wierzyciel będzie skłonny wycofać komornika tylko wtedy jeżeli będzie to opłacalne z jego perspektywy. Szczegóły konkretnej ugody uzależnione są oczywiście od możliwości finansowych Dłużnika. Dla jednego lepsza będzie spłata w ratach, kto inny woli spłacić jednorazowo, ale w późniejszym terminie (np. rolnicy po otrzymaniu dotacji). Jeżeli chcesz spłacić dług w ratach - zaproponuj takie wpłaty bezpośrednio do banku, które będą większe od potrąceń dokonywanych przez komornika. Jeżeli masz możliwości spłaty całego zadłużenia – wnieś o umorzenie całości lub przynajmniej części odsetek karnych.   5. Składaj reklamacje i wpłacaj do wierzyciela W przypadku negatywnego rozparzenia przez wierzyciela wniosku o zawieszenie egzekucji komorniczej – odwołaj się od decyzji. W miarę możliwości staraj się także wpłacać pieniądze na konto wierzyciela. Znacznie poprawia to sytuację Dłużnika w czasie negocjacji z wierzycielem.   6. Ustalenia na piśmie Teoretycznie ugoda zawarta w formie ustnej jest tak samo ważna jak ta zawarta w formie pisemnej. Mimo wszystko zachęcamy do zawierania pisemnej ugody. O wiele trudniej jest podważyć treść pisemnych ustaleń.   7. W razie sporu skieruj sprawę do Rzecznika Praw Konsumentów Jeżeli czujesz się pokrzywdzony działaniem wierzyciela – zawsze możesz skierować sprawę do Rzecznika Konsumentów. Rzecznik nie ma wprawdzie możliwości zawieszenia egzekucji komorniczej, ale samo zajęcie się przez niego sprawą często powoduje przychylniejsze traktowanie ze strony wierzyciela. Jest zatem spora szansa, że dostaniemy korzystną ugodę, a postępowanie u komornika zostanie zawieszone.   8. Bądź w częstym kontakcie z wierzycielem Nikt nie zadba o nasze sprawy lepiej niż my sami. W pierwszej kolejności wskazany jest kontakt telefoniczny z Wierzycielem. Jeżeli wierzyciel prosi o wniosek na piśmie – najlepiej wysłać go także w drodze e-mail lub faksem. W razie konieczności wysyłamy wniosek (najlepiej w drodze e-mail)   9. Czas to pieniądz Nie odwlekaj sprawy na później. Im szybciej zaczniesz działać tym lepiej. Najlepiej od razu po uzyskaniu informacji od komornika o wszczęciu egzekucji. Jeżeli niezwłocznie skontaktujesz się z wierzycielem to jest spora szansa, że komornik nie zajmie jeszcze wynagrodzenia, rachunku bankowego, emerytury, renty lub nieruchomości.   10. Nie poddawaj się Komornik to nie koniec świata. Zawsze jest sposób na wyjście z problemów finansowych. Najważniejsze to działać. Nie od jutra czy za tydzień. Od dzisiaj.

Włodek 13

Włodek 13

 

Mieszkanie dla młodych MDM 2014

Źródło informacji BGK , MIiR   W skrócie – co należy wiedzieć ?   Okres obowiązywania programu 01.01.2014 – 31.12.2018r.
Ważne - wniosek o dofinansowanie można złożyć do 30.09.2018r. ze wskazaniem terminu wypłaty dofinansowania maksymalnie na IV kwartał 2018r. Na każdy rok jest przyznany limit środków, limity nie przechodzą na rok kolejny. Wypłata dofinansowania może opóźnić się tylko w ramach danego roku.   Mieszkanie/dom można nabyć wyłącznie na rynku pierwotnym od podmiotów prowadzących działalność gospodarczą
Ważne – nieruchomości nabywane od SM, których inwestycje nie podlegają pod ustawę o ochronie praw nabywcy, a nabycie następuje poprzez wniesienie wkładu budowlanego przez członka spółdzielni - nie będą objęte programem. Zgodnie z interpretacją MIiR wyjątkiem są gotowe mieszkania. Zobacz temat Kupno lokalu od spoldzielni MDM   Program polega na
Dofinansowaniu wkładu własnego Spłacie części kredytu   Skorzystanie z programu wymaga zaciągnięcia kredytu
wyłącznie w PLN z przeznaczeniem wyłącznie na zakup na co najmniej 50% ceny nabycia na okres co najmniej 15 lat Ważne - nadpłata , wcześniejsza spłata kredytu nie narusza warunków programu, jednak całkowita spłata/refinansowanie kredytu uniemożliwi skorzystanie z dodatkowego wsparcia 5% po urodzeniu trzeciego dziecka.   Wniosek o dofinansowanie jest składany razem z wnioskiem kredytowym (nie ma możliwości wnioskowania o dofinansowanie w trakcie trwania umowy kredytowej )

Ważne – w przypadku wniosków składanych do kilku banków data rejestracji wniosku w BGK będzie wspólna dla wszystkich banków zgodna z datą rejestracji pierwszego wniosku. W ciągu 60 dni od rejestracji wniosku BGK musi otrzymać informację o podpisaniu umowy kredytowej. Ważne - dopiero podpisanie umowy kredytowej i wpis do ewidencji nabywców powoduje rezerwację kwoty limitu roku planowanej wypłaty dofinansowania w wysokości wyliczonej na dzień złożenia wniosku.   Nabywca :
Małżeństwo (Ważne – niezależnie czy jest wspólnota majątkowa czy rozdzielność mieszkanie jest nabywane wspólnie i o kredyt małżonkowie ubiegają się wspólnie) Osoba samotnie wychowująca dziecko Osoba nie pozostająca w związku małżeńskim (Ważne – jeśli jako singiel występuje osoba pozostająca w związku partnerskim, to partner nie będzie współwłaścicielem mieszkania ani też współkredytobiorcą , dwóch singli nie może nabyć wspólnie mieszkania )   Pod warunkiem, że :   Wniosek zostanie złożony do końca roku kalendarzowego, w którym kredytobiorca kończy 35 lat ( dla małżonków – dotyczy młodszego )
Żaden z kredytobiorców nie jest i nie był w przeszłości właścicielem lokalu mieszkalnego, domu jednorodzinnego, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, właścicielem/współwłaścicielem udziałów w budynku mieszkalnym, którym odpowiadałby jeden lokal mieszkalny
Ważne – w przypadku małżonków warunek w zakresie własności musi być spełniony przez obydwu małżonków, zarówno razem jak i z osobna. Jeśli małżonkowie posiadający rozdzielność majątkową są współwłaścicielami w 50% każde tego samego mieszkania, to razem posiadają całe mieszkanie , co ich wyklucza z programu przy nabyciu kolejnego mieszkania.   Ważne – zmiana stanu cywilnego po zawarciu umowy kredytowej, ale przed wypłatą dofinansowania lub przeniesieniem własności nie narusza warunków programu MDM. Więcej w temacie MDM a małżeństwo W przypadku braku zdolności do kredytu mogą przystąpić : zstępni, wstępni, rodzeństwo, małżonkowie rodzeństwa, ojczym, macocha, teściowie nabywcy
z uwzględnieniem zasad kredytowania danego banku np. maksymalnego okresu kredytowania w relacji do wieku kredytobiorcy   Parametry nabywanego lokalu mieszkalnego
położenie na terenie RP wyłącznie na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych zostanie po raz pierwszy zasiedlone powierzchnia użytkowa mieszkania nie przekracza : 75 m2 dla lokalu mieszkalnego i 100 m2 dla domu jednorodzinnego ( 85 m2 dla lokalu mieszkalnego i 110 m2 dla domu jednorodzinnego, gdy w dniu złożenia wniosku o dofinansowanie nabywca wychowuje przynajmniej troje dzieci)   Ważne – dla Singli nie ma dodatkowego ograniczenia powierzchni nabywanego lokalu do 50 m2, tak jak to było w Rodzina na Swoim. Dodatkowe wyjaśnienia Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju: wyjaśnienia do MDM pomieszczenia przynależne i miejsce postojowe powierzchnia użytkowa wyjaśnienia do MDM   Maksymalna cena mieszkania/domu
1,1 x powierzchnia użytkowa lokalu x średni wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, obowiązującego w gminie, na terenie której położone jest mieszkanie, ogłoszonego w dwóch ostatnich okresach   Maksymalna dopłata do wkładu własnego
10% ( 15% dla nabywcy z min. jednym dzieckiem) x powierzchnia użytkowa lokalu ( nie więcej niż 50 m2) x średni wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, obowiązującego w gminie, na terenie której położone jest mieszkanie, ogłoszonego w dwóch ostatnich okresach   Ważne – dopłata nie jest liczona jako procent w stosunku do ceny konkretnego mieszkania, ani też nie stanowi procentu liczonego od maksymalnej ceny za metr kwadratowy   Cena metra kwadratowego i wysokość dopłaty jest ustalana dla trzech lokalizacji: Miasta będące siedzibą wojewody lub sejmiku województwa Gminy sąsiadujące lista gmin Pozostały obszar województwa   Dodatkowe finansowe wsparcie z tytułu urodzenia (przysposobienia) trzeciego lub kolejnego dziecka polega na spłacie części kredytu w wysokości 5% liczonych jako iloczyn średniego wskaźnika oraz powierzchni mieszkania stanowiących podstawę dla określenia wysokości dofinansowania wkładu własnego i przysługuje, jeżeli:
nastąpiło to w okresie 5 lat od dnia zawarcia umowy ustanowienia lub przeniesienia własności, po tym zdarzeniu nabywca wychowuje co najmniej troje dzieci   Naruszenie warunków programu następuje, gdy w ciągu 5 lat od uzyskania prawa własności nabywca:
sprzedał/zbył mieszkanie wynajął lub użyczył mieszkanie osobie trzeciej (czyli nie mogą np. w mieszkaniu zamieszkiwać rodzice zamiast kredytobiorcy ) zmienił sposób użytkowania uniemożliwiając zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych uzyskał prawo własności lub współwłasności innego lokalu mieszkalnego lub budynku mieszkalnego lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego/domu jednorodzinnego ( z wyłączeniem spadku)   W takiej sytuacji część dofinansowania podlega zwrotowi w wysokości równej : kwota dofinans. wkładu własnego x ( liczba pełnych miesięcy do zakończenia okresu 5 lat / 60 )   [TABLE=class: outer_border, align: left] [TR] [TD] PRZYKŁAD dla miasta Poznań   wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia 1m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych na okres od 1 kwietnia 2013 r. do 30 września 2013 r. wynosi 4.820 zł na okres od 1 października 2013 r. do 31 marca 2014 r. wynosi 5.370 zł średni wskaźnik (4820 + 5370)/ 2 = 5095 zł   Ta wartość jest podstawą do wyliczenia :   Dopłaty 10% x 5095 = 509,50 zł jako maksymalna dopłata do metra kwadratowego ( dla 15% = 764,25 zł )
Maksymalnej ceny za metr = 1,1 x 5095 zł = 5.604,50 zł
Kwoty dodatkowego wsparcia w postaci spłaty kredytu 5% x 5095 zł = 254,75 zł za m2 dla powierzchni będącej podstawą wyliczenia dofinansowania wkładu własnego
Czyli jeśli singiel kupi mieszkanie o powierzchni 45 m2 w cenie 247.500 zł Cena za m2 = 5.500 zł i mieści się w limicie Dofinansowanie wkładu własnego wyniesie 45 x 509,50 zł = 22.927,50 zł (nie zapewnia to pełnych 10% wkładu własnego)[/TD] [/TR] [/TABLE] Opracowanie własne na podstawie materiałów na stronie BGK oraz MIiR.   Bożena Myszczyszyn, bozena.myszczyszyn (at) opendirect.pl

Bożena Myszczyszyn

Bożena Myszczyszyn

 

Kilka wskazówek dotyczących chwilówek.

Chwilówki. Produkt, o którym każdy słyszał, i z którego prawie każdy korzystał lub skorzysta w niedalekiej przyszłości.   Rynek tzw. prywatnego finansowania klientów indywidualnych rozwija się w Polsce wyjątkowo prężnie. Powód jest prosty i oczywisty - utrudniony w ostatnich latach dostęp do kredytów gotówkowych udzielanych przez Banki czy SKOK-i (choć te ostatnie de facto nie różnią się wiele od parabanków pod katem kosztów pożyczek i kredytów, o czym nie każdy wie, a wiekszość nie mówi).   Kiedy Banki ograniczają dostęp do gotówki, a jednocześnie dane gromadzone w BIK - u nie pozwalają wielu klientom na zaciągnięcie kredytu / pożyczki, lukę wypełniają prywatne firmy pożyczkowe. Poza gigantami na tym rynku, jak wszystkim znany Provident funkcjonuje wiele mniejszych lub większych podmiotów o zasięgu tak krajowym, jak i stricte lokalnym. Nie ma w tym jednocześnie nieczego dziwnego, gdyż rynek nie lubi pustki. Nie było by też w tym niczego złego gdyby nie fakt, że znakomita większość parabanków dostrzegła w kryzysie i utrudnionym dostępie do pożyczek bankowych idealne źródło "dorobienia" się na ludzkiej krzywdzie.   Znane jest powiedzenie, że najlepiej bogaci się na dwóch rzeczach: wojnie i biedzie. O ile wojny na starym kontynencie się nie spodziewamy, o tyle kryzys spotęgował biedę, którą można zobaczyć na każdym kroku. Dodatkowo aktualnie prowadzona polityka rządu nie wspiera nowych inicjatyw gospodarczych, a te istniejące obarcza coraz nowymi kosztami, w formie zwiększonych podatków czy ogólnie kosztów pracy.   Mechanizmy wspierające przedsiębiorczość są niedopasowane do potrzeb i wydarte z realiów gospodarczych. Kolejne uprawnienia nadawane służbom skarbowym, mnożenie machiny urzędniczej czy zaostrzenie polityki egzekucji z wykorzystaniem przymusu państwowego rodzą nie tylko frustrację społeczeństwa ale są bezpośrednią przyczyną upadania małych firm, a co za tym idzie popadania w niedostatek prowadzących je osób.   Na takim gruncie funkcjonowanie parabanków znajduje swój motor napędowy.   Przeciętny Polak zarabia miesiecznie 1.181 złotych netto. Zakładając, że mamy do czynienia z małżeństwem z jednym dzieckiem, mieszkającym w wynajmowanym mieszkaniu w średniej wielkości mieście w Polsce, otrzymujemy "obraz nędzy i rozpaczy". 2300 złotych. Tyle na życie i "normalne" funkcjonowanie. Koszt wynajęcia mieszkania wraz z opłatami to wydatek rzędu 1000-1.500 złotych. Matematyka nie kłamie. Nie ma się zatem czemu dziwić, że mąż czy żona w celu utrzymania siebie i swojej rodziny na "powierzchni" korzysta z usług prywatnych firm chwilówkowych.   Pożyczki w parabankach nie są obarczone koniecznością przedstawiania wymaganych procedurami bankowymi dokumentów. W 90% przypadków nie sprawdza się również zdolności kredytowej ani historii poprzednich zobowiązań, a szybkie 1000 złotych można uzyskać nawet w 15 minut.   Czy należy dziwić się ludziom, zaciagającym zobowiązania w parabankach? Czy należy ganić ich za niedoczytywanie umów i brnięcie w chore, zdecydowanie zbyt wysokie i niczym nie uzasadnione koszty?   Kiedy brakuje Ci na chleb, wyprawkę dla dziecka do szkoły lub masz nie zapłacony rachunek za energię elektryczną, a miła Pani zza biurka już trzyma w dłoni 1000 złotych dla Ciebie, to nie będziesz przecież marnował czasu na czytanie drobnych literek na kilku stronach formatu A-4!   Jednak potem przychodzi czas na spłatę...i tutaj zaczynają się schody. Jeśli chcesz wziąć chwilówkę to pomyśl nad takim rozwiązaniem...bierzesz 1000 złotych na 30 dni. Do oddania masz 1300 złotych lub więcej. To nie oficjalne oprocentowanie. Tak wysokie jest zakazane prawnie. Pod kosztami pożyczki kryją się różnego rodzaju opłaty: manipulacyjne, za ustanowienie zabezpieczenia, za weryfikację w BIG-ach, marże czy prowizje za udzielenie pożyczki.   Jeśli nie zwórcisz pieniędzy w terminie lub nie przedłuzysz spłaty poprzez wpłate określonej kwoty zostaną Ci doliczone kolejne koszty windykacji, dochodzenia roszczenia w trybie przedsądowym, itp.   Tak więc jeśli już musisz wziąć chwilówkę to ją weź. Pamiętaj tylko, że zgodnie z Ustawą o kredycie konsumenckim masz prawo odstąpić od umowy pożyczki w ciagu 14 dni, licząc od daty jej podpisania. Co Ci to da? Otóż bardzo wiele! Przede wszystkim zyskasz dodatkowy czas na spłatę zobowiązania. Oświadczenie o dostąpieniu możesz dostarczyć lub nadać na Poczcie w ostatnim dniu wymagalnego terminu (liczy się data stempla pocztowego!). Bieg odtsąpienia liczy się własnie od tego dnia. W konsekwencji masz następne 30 dni na spłatę zobowiązania i na dodatek nie musisz oddawać 1300 lub więcej, a jedynie kapitał (1000) powiekszony o odsetki ustawowe!   Oczywiście jeśli wykonasz taki manewr, to raczej nie możesz liczyć, że parabank da Ci kolejną pożyczkę w przyszłości. Dla firmy staniesz się nierzetelnym klientem, gdyż nie zarobili na Tobie tyle, ile zakładał ich plan ekonomiczny. Niemniej przy aktualnej sytuacji i wielości podobnych firm nie będzie problemem posiłkowanie się produktem innego parabanku w przyszłości.   Jeśli natomiast jesteś tym nieszczęśliwcem, który nie odstąpił skutecznie od umowy pożyczki w ustawowym terminie, a na dodatek nie spłacił zobowiązania ani go nie prolongował (nie przedłużył spłaty) i parabank "ściga" Cię o swoje pieniądze, to jest na to również pewien sposób. Może wydaje się on stresogenny ale jest idealny dla uniknięcia oformnych kosztów dodatkowych. Nie raz słyszy się, że z pożyczonych 500 złotych robi się 5000 lub więcej. Tylko znikoma część tych kosztów związana jest z kosztami sądowymi! Reszta to kwoty z kosmosu naliczone przez firmy udzielające chwilówek.   Każda umowa pożyczki chwilówki zabezpieczona jest podpisanym przez klienta wekslem własnym in-blanco. Dzięki temu parabank może skierować sprawę do Sądu w trybie uproszczonym, a więc tańszym dla samej firmy chwilówkowej. Sąd z pewnością wyda nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, gdyż na tym etapie nie bada się zasad merytorycznych czy prawnych a jedynie fakt istnienia długu. Po otrzymaniu nakazu zapłaty koniecznie należy złożyć sprzeciw od niego do Sądu, który go wydał. W sprzeciwie należy powołać się na nieuzasadnione koszty związane z obsługą pożyczki. W uzasadnionych wypadkach można również powołać się nawet na kodeks karny, który w art. 304 mówi o ********stwie wyzysku, rozumianym jako nieuprawnione naliczanie nieuzasadnionych kosztów w celu uzyskania korzyści majątkowej. Ustawa anty lichwiarska i Kodeks cywilny, a w szczególności art. 388, par. 1 również przychodzą z pomocą osobom poszkodowanym działalnością parabanków.   Jak widać z tekstu powyżej żaden klient firmy udzielającej pożyczek chwilówek nie jest bez szans w walce z nieuczciwymi pożyczkodawcami. Nie powinniśmy pozwalać na to, aby ktokolwiek żerował na naszej sytuacji ekonomicznej. Szukając wsparcia finansowego z prywatnego źródła powinniśmy kierować się opiniami znajomych czy sąsiadów (lub tymi zamieszczanymi w sieci). Nie wszystkie (choć większość) parabanki działają na nieuczciwych zasadach.   Jedno jest pewne. Zanim weźmiesz swój upragniony 1000 złotych przeczytaj dokładnie, co podpisujesz. Jeśli czegoś nie wiesz, nie rozumiesz lub nie jesteś pewien poproś o szczegółowe a nie pobieżne wyjaśnienie pracownika firmy. Zadbaj o to, aby do umowy dołączone było porozumienie wekslowe (zwane deklaracją wekslową), które w sposób jasny określa zasady wystawienia weksla oraz kwoty na jakie może być on wystawiony. To dodatkowe koło ratunkowe, swego rodzaju zawór bezpieczeństwa, który nie pozwoli na wpisanie na wekslu niczym nie uzasadnionej kwoty zobowiązania. Pamiętaj o obowiązku respektowania oświadczenia o odstąpieniu od umowy w ustawowym terminie. Wszystko to sprawi, że w miarę obronną ręką będziesz miał szansę na wyjście z zadłużenia.

PFCG_Bydgoszcz

PFCG_Bydgoszcz

 

WIBOR w bankach. Jak banki ustalają wibor i kiedy aktualizują oprocentowanie kredytu ?

Zmienna stopa procentowa kredytu wg której bank nalicza odsetki stanowi sumę zmiennej stawki odniesienia/stopy referencyjnej/stopy bazowej ( WIBOR ) oraz stałej marży banku. W praktyce nie zawsze bank zastosuje stawkę rynkową z dnia aktualizacji oprocentowania na konkretnym kredycie. Banki stosują odmienne mechanizmy ustalania wskaźnika WIBOR, sposób aktualizacji określają zapisy umowy kredytowej . Może to być np. stawka z określonego dnia lub też średnia za jakiś okres.   Jak to wygląda w wybranych bankach ? 1. ALIOR - WIBOR 3M z przedostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień, w którym rozpoczyna się nowy okres obrachunkowy 2. BGŻ - WIBOR 6M lub 1Y ogłaszany na dwa dni robocze przed upływem poprzedniego Okresu Stabilizacji ( 6 lub 12 miesięcy) 3. BNP PARIBAS - WIBOR 3M z dnia uruchomienia , zmiany dokonywane w przypadku zaistnienia co najmniej jednej z następujących okoliczności: - zmiany oprocentowania kredytu lombardowego NBP o co najmniej 0,1% - zmiany stopy redyskontowej weksli NBP o co najmniej 0,1% - zmiany stopy referencyjnej NBP o co najmniej 0,1% - zmiany rynkowej rentowności bonów skarbowych lub obligacji Skarbu Państwa o co najmniej 0,1% - zmiany stopy rezerwy obowiązkowej - zmiany rocznej stopy inflacji o co najmniej 0,1%. 4. BOŚ - WIBOR 6M notowany na 2 dni robocze przed zakończeniem poprzedniego okresu 5. BPH - WIBOR 1M, 3M lub 6M, aktualizowany w ostatnim dniu każdego mijającego miesięcznego/3 miesięcznego/6 miesięcznego okresu obrachunkowego wg stawki WIBOR ustalonej w przedostatnim dniu roboczym poprzedzającym dzień aktualizacji. 6. BRE (mBank, Multibank) - WIBOR 3M ogłaszany przedostatniego dnia roboczego miesiąca i aktualizowany w przypadku, gdy stawka referencyjna będzie wyższa albo niższa o co najmniej 0,10 punktów procentowych 7. BZ WBK - aktualizacja co 3 miesiące wg stawki WIBOR 3M z dwóch dni roboczych poprzedzających zmianę 8. CREDIT AGRICOLE - stopa ulega zmianie, gdy wartość bezwzględna różnicy pomiędzy aktualnie obowiązującą stopą bazową oraz średnią arytmetyczną stawek Rynkowej Stopy Referencyjnej WIBOR 3M z kolejnych notowań w okresie od 22-go do 27-go dnia włącznie z miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym kończy się dany okres trzymiesięczny, jest co najmniej równa współczynnikowi zmiany podanemu w aktualnej Tabeli Oprocentowania ( obecnie 0,25 p.p., współczynnik bank może zmienić bez zmiany umowy) 9. DEUTSCHE BANK PBC - zmiana oprocentowania następuje w pierwszym miesiącu każdego kwartału kalendarzowego, pierwszego dnia roboczego po dniu płatności raty kredytu (rata dla wszystkich płatna 4-go) i przyjmuje wartość WIBOR 3M z wtorku lub czwartku poprzedzającego zmianę; DB nieco inaczej podchodzi do aktualizacji oprocentowania i raty - ustalona na początku rata równa w przypadku spadku oprocentowania nie ulega zmniejszeniu - klient spłaca mniej odsetek w racie, a różnica jest uzupełniona spłatą kapitału (nadpłaca kapitał) do wysokości pierwotnie ustalonej raty; powoduje to szybszą spłatę kredytu i skrócenie okresu kredytowania; gdy oprocentowanie rośnie o ile wcześniej bank skrócił okres kredytowania , o tyle ma możliwość znowu go wydłużyć zachowując poziom raty; dopiero, gdy nie ma możliwości wydłużenia okresu kredytowania następuje podwyższenie raty     10. EUROBANK - w danym kwartale obowiązuje stopa bazowa (WIBOR 3M) aktualna na 25 dzień ostatniego miesiąca poprzedniego kwartału kalendarzowego, aktualizacja 1 stycznia, 1 kwietnia, 1 lipca, 1 października ( pod warunkiem zmiany o min 0,01p.p.) 11. GETIN NOBLE BANK - aktualizacja obowiązuje od 9-go dnia najbliższego miesiąca będącego początkiem nowego kwartału rozliczeniowego i stanowi średnią ze stawek WIBOR 3M z pierwszych pięciu dni roboczych miesiąca poprzedzającego 3-miesięczny okres obowiązywania nowych stawek, gdy różnica wynosi przynajmniej 10 punktów bazowych w stosunku do poprzedniej stawki KWARTAŁY ROZLICZENIOWE w GNB 9 marca - 8 czerwca 9 czerwca - 8 września 9 września - 8 grudnia 9 grudnia - 8 marca 12. ING - zmiany następować będą w okresach 6-miesięcznych w oparciu o stawkę WIBOR 6M obowiązującą w dniu płatności raty kredytu 13. MILLENNIUM - WIBOR 3M z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym następuje zmiana ( z zachowaniem minimalnego oprocentowania na poziomie 3% ) 14. PEKAO SA - stopa bazowa kredytu mieszkaniowego (SBKM) ustalana dla danego miesiąca kalendarzowego jako średnia arytmetyczna stawek WIBOR 3M z całego poprzedniego miesiąca kalendarzowego, dla konkretnego kredytobiorcy zmiana oprocentowania będzie następować w cyklach 3 miesięcznych (okres obrachunkowy). 15. PKO BP - WIBOR 3M z drugiego dnia poprzedzającego dzień rozpoczynający pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej 16. POCZTOWY - WIBOR 3M aktualizowany w terminie zapadalności rat w wysokości stawki z najbliższego dnia roboczego poprzedzającego dzień aktualizacji   Tam, gdzie oprocentowanie wolniej spada (bądź to przez dłuższy okres oczekiwania przy WIBOR 6M , bądź to w wyniku metody ustalania stawki odniesienia), a przez to wolniej spada rata - przy wzrostach również później kredytobiorca odczuje ujemny skutek , czyli dłużej będzie cieszył się niższą ratą. Dla celów porównawczych w symulacjach zwykle uwzględnia się tę samą stawkę WIBOR we wszystkich bankach, pomimo, że potem w umowach zapisy są różne, gdyż w dłuższym okresie różnice się wyrównują.   Copyright @Bożena Myszczyszyn Forum-Kredytowe.pl Powielanie tej pracy bez zgody autora zabronione.   Bożena Myszczyszyn bozena.myszczyszyn (at) opendirect.pl

Bożena Myszczyszyn

Bożena Myszczyszyn

 

OFE co dalej

OFE-posiadając dzisiejsza wiedze na ten temat, to przekręt tysiaclecia. Same prowizje jak dotad zjadły 17 mld PLN. Ile to bedzie po uwzględnieniu utraty wartosci pieniadza przez te 14 lat ?. 30, a moze 40 mld. Same OFE maja kilkaset mld na rachunkach. O ile mniejsza byłaby dziura w budżecie, gdyby te pieniadze zasilały ZUS. O ile można by zmniejszyc skladki, lub obniżyc podatki, albo ile km dróg mozna by za te pieniadze wybudować? Oczywiscie nie biore pod uwage, że te pieniadze mogły by zostać przepuszczone przez rządących. Myslę idealistycznie. Czy jest w Europie drugi kraj, który najpierw przekazuje pieniadze instytucji finansowej, a następnie własne pieniadze od tej instytucji pożycza na wysoki procent (obligacje kupowane przez OFE). Przypomnijmy jak to 15 lat temu Polak pouczał Niemca, że jego system emerytalny jest przestarzały i nie do utrzymania. Więc Polak robi rewolucję, wymyśla proch i czeka na uznanie świata. A świat ryje ze śmiechu tak jak ja to już wtedy. Niemcy mieli takie same problemy, a dzisiaj ich systemy socjalne pękają od nadmiaru pieniędzy mimo, że społeczeństwo się starzeje. Bo to należy poprawiać a nie wymądrzać. Tak się kończy słuchanie amerykańskich mądrali, którzy uwielbiają pospekulować. I to jeszcze nie koniec bo Polak i przed i po szkodzie jednakowo …(daruję słowo). To samo mamy dzisiaj ze śmieciami. Wprowadza się system niemiecki od końca i bez rozumu. Skutkiem szaleńczej wiary w przetargi będą lasy pełne śmieci i wysokie opłaty. OFE były też dyskutowane w Niemczech (tzw Riester Rente) ale się nie sprawdziły. Ale nie uważam, żeby to ten system był najgorszą rzeczą. Najgorsze jest opieranie kraju wyłącznie na policyjnym terrorze i niepohamowany wzrost wydatków na terroryzowanie społeczeństwa i siły z tym związane.

viruss

viruss

 

Zmiana powierzchni lokalu po wybudowaniu a prawo do zachowania dopłat BGK

W związku z tematem, który pojawił się na forum zmiana metrażu po wybudowaniu a limit Rodzina na Swoim wysłałam zapytanie do BGK treści :   " ... mam uprzejme zapytanie, kredyt w ramach Rodziny na Swoim udzielony na zakup mieszkania na rynku pierwotnym wg obowiązujących przepisów na dzień składania wniosku. Co się dzieje, jeśli ostatecznie przed oddaniem do użytkowania deweloper przelicza jeszcze raz powierzchnię i wychodzi ona mniejsza, cena bez zmian, zatem ostatecznie w akcie notarialnym cena za m2 będzie wyższa niż max na dzień składania wniosku . Czy klient traci dopłaty ? Wnioskuję z ustawy, że już się nie wraca do ponownego przeliczenia ceny za m2, ale chciałabym uzyskać potwierdzenie."   Otrzymana odpowiedź z Wydziału Obsługi Projektów Dopłatowych Departamentu Usług Agencyjnych Banku Gospodarstwa Krajowego :   "Szanowna Pani,   W odpowiedzi na Pani zapytanie z dnia 26 kwietnia 2013 roku uprzejmie informuję, że zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej (dawnego Infrastruktury): „Stosowaną dość często przez deweloperów praktyką jest zawieranie w umowie przedwstępnej zapisu stwierdzającego, iż może wystąpić różnica (mieszcząca się zazwyczaj w przedziale +/- od 1 do 3%) pomiędzy powierzchnią użytkową lokalu wynikającą z dokumentacji projektowej a ustaloną w wyniku obmiaru dokonanego przy odbiorze lokalu – obowiązek wykonania tzw. dokumentacji powykonawczej, uwzględniającej zmian dokonane w trakcie wykonywania robót budowlanych wraz z geodezyjnymi pomiarami powykonawczymi wynika z przepisów ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jednolity Dz. U. z 2006 r., Nr 156, poz. 1118 ze zmianami). Są to zmiany wynikające z realizacji procesu budowlanego i tym samym nie są możliwe do przewidzenia na etapie projektowania inwestycji…jednakże zważywszy na konstrukcję zapisu art. 5 ust. 3 ustawy, w opinii Ministerstwa Infrastruktury w przypadku, gdy kredyt preferencyjny został udzielony na podstawie odpowiedniej umowy zobowiązującej, w której wielkość powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego nie przekracza limitu ustawowego, kredytobiorca zachowuje prawo do stosowania dopłat, mimo iż tzw. powierzchnia wynikowa, ostatecznie ten limit przekracza…”"   Zatem wbrew obawom nie ma konieczności obniżania ceny przez dewelopera ani nie ma ryzyka utraty dopłat z tego konkretnego powodu.   Źródło : BGK   Bożena Myszczyszyn bozena.myszczyszyn (at) opendirect.pl

Bożena Myszczyszyn

Bożena Myszczyszyn

  • Statystyki blogów

    • Liczba prowadzonych blogów
      16
    • Liczba wszystkich wpisów
      85
  • Komentarze w blogu

    • marchew88
      Piszesz o braku kredytów hipotecznych o stałym oprocentowaniu? To że rządy obniżają stopy procentowe aby wyjść z dlugow, zgadza się, ale na tą chwilę nie przyniosło to kosztów inflacyjnych dla społeczeństwa.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.