Jump to content

Leaderboard

  1. lukaszb

    lukaszb

    Moderatorzy


    • Points

      95

    • Content Count

      36,594


  2. Alexxx74

    Alexxx74

    Użytkownicy plus


    • Points

      52

    • Content Count

      328


  3. wietrzyk

    wietrzyk

    Użytkownicy plus


    • Points

      21

    • Content Count

      2,036


  4. Monika00

    Monika00

    Użytkownicy plus


    • Points

      18

    • Content Count

      794



Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/19/2019 in all areas

  1. 5 points
    Moja historia z niewypłacalnością zaczęła się pod koniec czerwca 2017 roku. Nic nie wiedziałem co w takiej sytuacji robić, jak rozmawiać z windykacją, jak podejść do problemu zadłużenia, jak spłacać, komu i ile. Byłem całkowicie bezradny, bez jakiegokolwiek wsparcia, ponieważ to forum odnalazłem po miesiącu od pojawienia się pierwszych telefonów. Nie muszę nikomu mówić ile połączeń, SMS-ów i maili było w tamtym czasie, gdy nagle przestałem spłacać do pełnej wysokości. W tamtym czasie do kolegi z pracy powiedziałem „jak przeżyję pierwsze trzy miesiące to będę żył”. Dobrze, że stało się to latem, długie dni, słońce ogólnie długi dzień. Bardzo bałem się wizyt w domu, szczególnie, że rodzic z którym mieszkam nic nie wiedział co się dzieje w moim życiu. Tym bardziej, że przegrałem oszczędności całego życia i w tamtym czasie, zamiast mieć około 250 000 zł na plusie to miałem 150 000 ale na minusie. SZOK, ja taki oszczędny, liczący każdy grosz i takie długi, nie do pojęcia dla nikogo ze znajomych, gdzie każdy myślał ile to ja nie mam kasy i zawsze te same słowa "Ty? Nigdy bym nie pomyślał". Na początku myśleli, że to wszystko sobie wymyśliłem :). Zniszczył mnie hazard a najbardziej internet, bo wtedy wszystko stało się łatwe, proste i szybkie. Błyskawiczne wpłaty, gra online 24h, szybkie wypłaty, dostęp do różnych form hazardowych bez wychodzenia z domu. Można było już grać będąc nawet w pracy i mając dostęp do komputera a w późniejszym czasie smartfona. Notabene ten sam internet później uratował mi życie. Forum, masa wiedzy, bardzo duże wsparcie. Duże zasługi dla pana Łukasza a także wszystkich użytkowników forum. Dużo czytałem, dużo pytałem, pytania dziecinnie proste jak widzę to teraz, ale mówię rejestrując się tutaj nic nie wiedziałem ani o sądach, windykacjach, cesjach etc. Lipiec 2017 minął mi jakby go nie było, każde wyjście gdziekolwiek traktowałem jako ostatnie w życiu. A wcześniej pod koniec czerwca 2017 w końcu po wielu namowach, wielu przeciwnościach trafiłem w końcu do Poradni Leczenia Uzależnień. Teraz widzę, że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Jak ja się bałem tam pójść, jak wszystko było nie po drodze a to zła pogoda a to pójdę jutro, pojutrze etc. Dzwoniłem coś pogadałem, ale nie zarejestrowałem się, ogólnie nie poszedłem, jeszcze nie teraz, jeszcze nie już. Z niewiedzy zamiast do Poradni Uzależnień trafiłbym do… psychiatry! Rejestrowałem już się telefonicznie z pracy, ale poproszono mnie o numer pesel a bez niego dalsza rejestracja nie mogła być ukończona, takie procedury. Dobrze, bo wtedy ktoś mi powiedział, że jeśli jest u Ciebie Poradnia "XXXXXXX" to tam jest terapeuta i tam się powinieneś zgłosić. W końcu po kolejnych myślach samobójczych poszedłem. Wstałem rano i pomyślałem, że tak dalej być nie może, bo rzeczywiście wydarzy się w końcu najgorsze. Wtedy jeszcze żadnych opóźnień w spłatach nie miałem i mogłem jeszcze gdzieś brać chwilówki i dalej łudzić się większą wygraną. Przestraszony już bez dzwonienia udałem się po raz pierwszy do poradni. Myślałem jak to będzie, kogo tam spotkam, jak to jest, jak to działa. Ogólnie pod koniec czerwca 2019 będzie to już dwa lata terapii. Trafiłem tam na wspaniałą panią terapeutkę, wszystko mi ładnie tłumaczyła i od razu podawała różne przykłady. Nie powiem nie zawsze było wszystko ładnie, pięknie i przyjemnie, były małe „zgrzyty” głównie z mojej winy i upartego charakteru. Doszło raz nawet do tego, że chciałem przerwać terapię, powiedziałem o tym, ale jakoś wszystko zostało wyjaśnione. Rozmawiałem i z panem Łukaszem telefonicznie i z innymi osobami i każdy mówił to samo. Najpierw długie leczenie a później ewentualnie spróbować ogłosić upadłość konsumencką. Gdyby jakimś cudem udało się upaść bez leczenia to nie miało by to sensu, bo do gry bym na pewno wrócił. Leczyć się, słuchać, zobaczyć czy dam radę bez gry i jak się zmieni moje życie, czy dam radę, czy nie wrócę do gry. Minęło 22,5 miesiąca z życiem bez gry, łatwo nie jest, ale dałem radę. Kilka razy była chęć powrotu do gry, myślałem przecież nie dam rady bez gry. Wszystko omówione z panią terapeutką i każda taka sytuacja została ugaszona. Od samego początku trzymałem porządek w dokumentach, wszystkie umowy, cesje etc. Gdy przestałem spłacać wierzycieli do pełnej wysokości to zacząłem robić drobne wpłaty do wszystkich od 10 do 60 zł. Sporadycznie były także większe wpłaty 100 zł. Chciałem się wtedy ze wszystkimi dogadać, spłacałem znacznie więcej niż mogłem, około 800 – 1000 zł a to była połowa mojej wypłaty. Trafiłem na forum, dużo czytałem, pytałem. Mówiłem, że najlepiej byłoby jakby ktoś skupił wszystkie moje wierzytelności i spłacałbym jedną ratę. Pan Łukasz wtedy mówił, że to się nie uda no i ostatecznie nie udało się. Tak więc jeszcze wtedy pisałem maile do wierzycieli, tak jak patrzę na to teraz to bardzo głupie maile, które później były wykorzystane w pozwach jako dowody w sprawach sądowych. Spłacałem pieniądze nawet po cesjach, odbierałem wszystkie telefony, długie rozmowy etc Nic to nie dało, zaczęły się kolejne cesje a później już sprawy w sądach o których nie miałem żadnego pojęcia jak to działa. Wszystkiego dowiedziałem się tutaj, wcześniej nic nie wiedziałem. Kolegom z pracy mówiłem ile to będę miał wyjazdów po Polsce skoro mam długi w różnych miastach J. Na jesień 2018 roku poszedłem do kancelarii syndyka na wizytę w sprawie upadłości. Bałem się jak nic, bo myślałem, że jak powiem o uzależnieniu (hazard) to tam nie znają problemu i mnie pogonią. Stało się inaczej powiedzieli mi, że kiedyś sądy bardzo nieprzychylnie patrzyły na taką chorobę, ale obecnie to się zmienia w całej Polsce. Ogólnie ta rozmowa bardzo mnie pocieszyła, pomyślałem, że warto i złożę wniosek o upadłość. Zrobiłem to w grudniu 2018 a tuż przed Świętami Wielkanocnymi otrzymałem wiadomość. Jaki to miły prezent dostałem na Święta, ale tak prawdę mówiąc jakoś tak nie bardzo mi z tym dobrze. Zawsze mówiłem, że po upadłości to spłaty powinny wyglądać inaczej. Przykładowo do spłaty jest 150 000 zł to każda spłata powinna zmniejszać saldo zadłużenia (nie rosły by odsetki) i tak do zera. Wtedy każdy z nas wyszedłby z długów bez wyprzedaży majątku. Przecież jak można stracić mieszkanie ?. No, ale jest jak jest i za dużo się nie zmieni. Owszem ma być nowelizacja i być może każdy dostanie upadłość a dopiero później rozprawa w sądzie czy rażące niedbalstwo czy jednak nie. Za dużo różnic nie będzie, jedna zasadnicza różnica to spłaty do 36 miesięcy lub 84. Tak w skrócie opisałem jak się u mnie to wszystko zaczęło i jak skończyło. Znaczy jeszcze się nie skończyło, bo upadłość trwa nawet od 3 do 5 lat. Tylko ten czas będzie już bez windykacji telefonicznej (nigdy nie zmieniłem numeru) czy wizyt domowych, których tak w zasadzie i tak nie było. Nigdy podczas tego wszystkiego nie widziałem windykatora twarzą w twarz, wszystko się skończyło na krótkiej rozmowie przez domofon (dwa razy za bankowe). Zaś z chwilówki (Kruk) też był dwa razy, ale nie było mnie w domu to zostawił numer telefonu w skrzynce na listy. Rozmawiał tylko z rodzicem i też tylko przez domofon. Ogólnie po ogłoszeniu upadłości przyszły dziwne sny, że znowu wszystko przegrałem. Syndyk już był w domu, trafiłem na bardzo fajną osobę, bo czytałem, że z tym bywa różnie. Reasumując pani terapeutka jak i pan syndyk powtarzają jedno, żeby tego nie zmarnować, żeby nie wrócić do tego co było. Ja wiem teraz to pięknie wygląda, jak można wrócić do takiego stanu, nie można, nie da rady na 100% jednak jest to uzależnienie i trzeba się pilnować całe życie.
  2. 5 points
    Dziewczyno, chcesz się zabijać a ogrom ludzi pragnie żyć, a jednak im to nie jest dane! Co mają powiedzieć ludzie, którzy chorują na nieuleczalne choroby i muszą żyć ze świadomością, że każdy ich dzień jest tym ostatnim? Czytając ten post myślałam, że zastrzelisz mnie kwotą, ale nie przesadzaj! Sama zaczynałam prawie z 300 000, i nigdy nie myślałam o samobójstwie. Znam chłopaka, który ma prawie milion, też miał załamki i to konkretne, ale pozbierał się, wyjechał za granice i stara się walczyć o siebie, bo życie mamy tylko jedne. Jeżeli nie potrafisz sobie sama z tym poradzić, udaj się do specjalisty, który z pewnością wybije Ci ten pomysł z głowy. Piszesz, że masz małą pensję, to może czas ruszyć tyłek i znalezć dodatkową pracę? Ja też jestem zmuszona pracować na kilka etatów, a wtedy, wierz mi nie będziesz miała nawet siły myśleć o takich głupotach, które przychodzą Ci do głowy.
  3. 4 points
    No nie wiem może mam jakiś dar przekonywania aa już wiem minał termin 30 dniowy na udzielenie odpowiedzireklamacyjnej , brak informacji o przedłużeniu terminu na odpowiedź i po moim ponagleniu jakoś tak nagle sie pieniążki znalazły , ale dziś odbieram jakiś polecony może udzielili odp pisemnie w każdym razie hajs dotarł jak ktoś potrzebuje wzoru pisma to dawac znać na priv , mogę dołączyć tutaj ale provident też czyta forum
  4. 3 points
    Wygrana sprawa z Profi Credit, Moje zadłużenie zmniejszyło się o ponad 13000 zł! Dziękuję Portalowi Dłużnika Mecenasom pochylającym się nad moimi długami i oczywiście Panu Łukaszowi, który ma do mnie anielską cierpliwość. Umie przetrwać każdy mój atak paniki i podtrzymać na duchu 😉 ------------------------------- dodano 16 minut później ------------------------------- Dla mnie to też jest wygrana sprawa z Hapi Pozyczka. Żądali pozwem 9005,00 zł. Realnie byłam im winna do kapitału 2800,00 zł. Sąd zasądził 2500,00 zł. Więc sukces. Nie zasądzono ode mnie kosztów procesu czyli tutaj 0,00 zł. Mieli bardzo dobrze przygotowane papiery. Ponownie dziękuję Portalowi Dłużnika
  5. 3 points
    Wracając do moich spraw Sprawa za RAPORT przegrana, za VINDICATE wyrok zasadzajacy w czesci, dokladnie mam zaplacic polowe dlugu. Troche to dziwne 😛 Provident poszedł do rejonu po 3 miesiacach od uzyskania nakazu, dosyć szybko. Po drodze w rejonie pojawiła sie jeszcze sprawa BEST za TAKTO. Rozprawa ALIOR w połowie sierpnia. Pozdrawiam 😉
  6. 3 points
    Nigdy nie zrozumiem osób, które planują się zabić bo mają długi. Pomijam już wątek rodziny i że wyrządza się im krzywdę, ale kurcze - to nie jest koniec świata. Po pierwsze ściąganie długów z kogoś niewypłacalnego to droga przez sądy i lata batalii, podczas których wiele może się zmienić w Twoim życiu. Jak nie zapłacisz to z dnia na dzień świat się nie wali, możesz śmiało żyć normalnie jeszcze latami i się tym nie przejmować. Jasne, nie można olać i udawać, że dług nie istnieje, ale masz MASĘ czasu na przygotowanie jakiegoś planu, konsultacje z prawnikami, firmami zajmującymi się tego typu sprawami, czytaniem w internecie i tak dalej. Druga sprawa - w najgorszym możliwym scenariuszu zawsze możesz... uciec. Ale nie w zaświaty, tylko gdzieś gdzie z Ciebie długów nie zdejmą. Zacząć życie na nowo - choćby gdzieś w Azji. Lepsze to chyba niż samobójstwo? Jest wiele alternatyw, a problem zwykle nie jest tak straszny jak się wydaje. 200 tys. to nie jest gigantyczna kasa, życie jest warte wiele więcej.
  7. 3 points
    To akurat prawda. Na własnej skórze doświadczyłam oszustwa z pełnomocnikiem. Dlatego już nikomu nie zaufam oprócz Mecenasom z Portalu Dłużnika, którzy robią kawał dobrej roboty. Żałuje, ze tak późno zmądrzałam ale lepiej późno nic wcale.
  8. 3 points
    Witajcie przed majówkowym weekendem Jak zwykle, jak zwykle w EPU cisza, listownie również cisza totalna, z jednym wyjątkiem. Aż zaczynam się szczerze zastanawiać, czy ja wszystko dobrze pozakładałem w tym EPU, no ale listownie też nic nie przyszło Na samym początku miesiąca przyszło do mnie pismo z Kruka za ExtraPortfel (z tego co pamiętam, nie było to pismem poleconym). Byłem bardzo zaskoczony, bo sama koperta bardzo zadbana, w sensie przykładają się do tego. W środku oczywiście info o cesji, co jak i dlaczego, jaka kwota itp. Dodatkowo info o możliwości dostosowania spłaty na raty, z możliwością od 3 do 12 rat, cała kartka do wypełnienia + koperta z informacją, że można do nich to odesłać na koszt adresata. Bardzo pozytywnie tym byłem zaskoczony. Początkowo temat olałem, potem jednak postanowiłem zadzwonić w okolicach połowy miesiąca, by rozłożyć sobie ten dług na raty, bo wiedziałem, że będę w stanie spłacać. Odebrała miła Pani, chciałem to rozłożyć na 10 rat, Pani oczywiście z zapytaniem czy jestem w stanie to spłacić teraz. Wiadomo, mówię, że nie, dlatego dzwonię by rozłożyć na raty. Pani wychodzi początkowo z propozycją, że mogą mi dać rabat- zamiast te około 1600zł, które zostało z odsetkami, zadowolą się 1250zł jeżeli wpłacę do 26 kwietnia. Niestety, powiedziałem, że nie jestem w stanie zagwarantować, że do tego czasu tyle spłacę, więc wolę raty. To ponowiła propozycję, tym razem 1200zł do 26 kwietnia, a jakbym nie był w stanie to miałem się kontaktować w okolicach 23-24 kwietnia, by się dogadać na inne warunki- to już mogłem zaakceptować. Oczywiście poprosiłem o te postanowienia na piśmie- nie było problemu- mogłem wybrać czy chce na maila, czy listownie, albo obie opcje- wybrałem mailowo. Na panelu klienta na E-Kruk nie było tej ugody widać, ale po wpłacie w piątek 1200zł i zaksięgowaniu tej kwoty u nich widnieje saldo zadłużenia = 0zł. Dzwoniłem również do nich- wszystko jest ok, spłacone. Warto dodać, że przed w ogóle rozmową o ratach czy ugodzie, Pani pytała się na jakiej umowie pracuje, ile zarabiam + ile mam innych miesięcznych zobowiązań. Wszystkie rozmowy z Krukiem, a miałem je 2x telefonicznie + 1 na czacie, przebiegły w bardzo miły sposób. Ja wiem, że każda sprawa, która trafi w ich ręce, będzie rozwiązywana w podobny sposób przeze mnie- będę próbował się dogadać na raty, bądź jeżeli będę w stanie- wcześniejsza spłata z rabatem. Nic więcej nie przychodziło, nieco odpocząłem psychicznie, może dlatego, że pogoda się poprawiła, a może to z powodu małego "urlopowego" wyjazdu Aktualizacja Miałem w kwietniu oszczędniej żyć, tak też się starałem, ale równe okoliczności i tak mi pochłonęły trochę funduszy. W sumie zarobiłem w tym miesiącu najwięcej patrząc na cały rok, a spłaciłem niewiele więcej, albo i tyle samo, co w innych. Maj łatwiejszy nie będzie, ale liczę na to, że również spłacę jakąś jedną mniejszą chwilówkę. No i już wkrótce odpadnie Ferratum, 3 raty. Pogodnej majówki Pozdrawiam, Lucky
  9. 3 points
    To ma być "pętla" zadłużenia?! Po pierwsze nie przesadzaj. Znam studentów, którzy mają ponad 100 000 długu jak nie wiecej, więc twoja sytuacja jest kropla w innych przypadkach. Piszesz, że nie wytrzymasz.. To co mają powiedzieć inni? Tak jak radzi kolega, nie zadłużaj się więcej. Poszukalabym na Twoim miejscu dodatkowej pracy dorywczej, aby mieć więcej grosza na spłatę tego. Zanim cokolwiek zrobią, już na pewno będziesz miał splacone.
  10. 3 points
    Pisałam w poprzednim wątku i sprawie z Vivusem i zwrot nienależnych przedłużeń i innych opłat.Otóż sąd wydał nakaz zapłaty i muszą zwrócić mi okrągłe 5 tysi 😉 oczywiście mogą wnieść sprzeciw i grać na zwłokę, niemniej jednak widać jak na dłoni że sądy widzą że jest to nielegalne... Oczywiście współpracowałam także w zakresie tej sprawy z Panem Łukaszem ;))
  11. 3 points
    Panie Łukaszu, czekam i wierzę, że wspomniana przez Pana Fundacja pomagająca niesłusznie oskarżonym (czyli również mojej osobie) i aresztowanym powstanie. Z pewnością z usług tej Fundacji skorzystałabym jako pierwsza i wiele innych osób pokrzywdzonych przez niesłuszne oskarżenia zapewne również z niej skorzysta, jeśli taka Fundacja powstanie. Wesołych Świąt Panu, Panie Łukaszu i wszystkim forumowiczom życzę. Moje święta polegają na tym, że dzisiaj gotując coś tak łatwego, jak żurek przeklinałam cały świat, bo żurek kipiał, a ja zajęta byłam pisaniem kolejnych pism do Prokuratury. Dzisiaj przynajmniej żaden windykator do mnie nie dzwonił - pewnie poszli z koszyczkami do kościoła, więc czym innym dzisiaj pewnie byli zajęci. Może jak ich ksiądz dzisiaj pokropił, to będą teraz mniej demoniczni ci windykatorzy po świętach?
  12. 3 points
    Czy nie rozumiesz, że windykacja co najwyżej może postękać przez telefon? Boisz się emaili i smsów wysyłanych seryjnie do tysięcy dłużników z tej samej bramki jednocześnie? Kto Cię zje? Bać to się co najwyżej możesz komornika, a komornika bez sądu nie będzie. O ile w ogóle będzie. To się pytam, kto Cię zje? Chyba komary na działce. Ja uważam, że pożyczki pozabankowe jeśli już (najlepiej to walczyć z nimi w sądzie) należy spłacać od największej i do zera bo od największej ryzykujesz największymi kosztami procesu na wypadek przegranej, bo rosną większe odsetki niż od małych pożyczek, bo małe pożyczki nie śpieszą się do sądu. Chodzi też o to żeby spłata była efektywna, a nie kazdemu marne grosze, albo temu kto bardziej krzyczy przez telefon. Tam gdzie koszty pożeczek są wysokie, albo gdzie były cesje warto odczekać na sąd. Gdy sprawa trafiła do sądu - bezwzględnie nalezy się bronić. Warto pilnować banków bo z nimi szanse na wygraną są mniejsze. A jak uważasz że nie mam racji to Ci jeszcze taki przykład podam. Ten Twój Vivus po wymagalności liczy Ci odsetki podwyższone za zwłokę 14% w skali roku. Od 9000 tysięcy to 1260 zł w skali roku. Teraz, jak masz 1000 zł w portfelu na wszystko i powiedzmy 10 firm to jak chcesz te długi spłacić? Jak wpłacisz 100 zł bo tyle Ci zostanie na każdego wierzyciela to nawet nie starczy na miesięczne odsetki. Jak jednemu dasz więcej to drugiemu musisz zabrać. Budżet z gumy nie jest. Jak pilnujesz ratalnych to nie masz na inne. Albo masz dużo mniej np 500 zł na 8 pożyczek bo drugie 500 zł to pożyczki ratalne. Proste. Swoje zdanie opieram na wielu tysiącach skutecznie rozwiązanych spraw. Nie na pięciu na krzyż pożyczkach. Ale przecież możecie robić po swojemu. Ja nikomu nie narzucam swojego zdania.
  13. 2 points
    Dziś na poczcie odebrałem list z sądu, pani szukała, szukała i w końcu pyta czy to coś większego. Mówię, że tak może być, ale takiego się nie spodziewałem . Od razu przypomniały mi się słowa pana Łukasza "pismo kobyła" to Prokura po sprzeciwie. Pozew był na podstawie z wyciągu z ksiąg. Kartek ogólnie ze 100 będzie, ale większość to bzdury. Najważniejszego i tak nie ma, jak i kiedy doszło do wypowiedzenia umowy pierwotnej, nic ani słowa o tym. Takie tam zamieścili, że umowa, wypłata, legitymacja, odsetki, cesja etc Wiem, że to już jest nieważne, jednak przyszedł list to odebrałem i poczytałem. Powiem, że w drugiej podobnej sprawie cofnęli pozew, ale tam może było jeszcze te RRM, nie wiem, nieważne już.
  14. 2 points
    Kancelaria prawna to nie lekarz, nie bada A tak serio to tylko i wyłącznie komornik ma prawo dochodzić takich rzeczy.
  15. 2 points
    Sms Syner: Izabela wzielas wyplate oddaj pieniadze!
  16. 2 points
    Ja mam ich za ferratum Nie dzwonią bynajmniej u mnie nie dzwonili terenowych też nie mają tylko straszaki że ktoś przyjedzie bądź że ktoś był ale nikogo nie było. Ogólnie najlepiej nie reagować na ich SMS itp
  17. 2 points
    Zawsze możecie spisać za życia umowę o zrzeczeniu się dziedziczenia i to w zasadzie temat zamyka. Albo po śmierci: nic nie robić bo dziedziczy się z dobrodziejstwem inwentarza czyli do masy czynnej spadku, albo odrzucić spadek - żeby mieć papier. Tylko coś Ci jeszcze powiem, zamiast się już żegnać z tym światem zacznij działać. Może się okazać, że szybko ożyjesz jak ktoś się dokładniej przyjrzy Twojej sytuacji
  18. 2 points
    A jednak niektórym poprawiło humor. Gdybyś korzystała z takiego narzędzia „szukaj”, to byś znalazła odpowiedzi na swoje pytania. ludzie, dajcie też coś od siebie, a nie tylko każdy wymaga bezinteresownej pomocy z naszej strony, poświęcenia czasu a od siebie nie potrafi dać grama zainteresowania. Najlepiej wszystko podsunąć pod nos.
  19. 2 points
    ja splacam miesiecznie,ale wieksze kwoty
  20. 2 points
    Ja myślę ,ze nie same długi są tutaj problemem bo my wszyscy prawie tu mamy ,większe i mniejsze.Radzimy sobie lepiej lub gorzej.Tu musi szybko wkroczyć dobry psycholog ,terapeuta i podnieść Twoją dziewczyno samoocenę..Nie wiemy skąd jesteś ale napewno są przy gminach ,urzędach takie darmowe porady.Chyba od tego trzeba zacząć a potem ogarniesz z pomocą resztę.
  21. 2 points
  22. 2 points
    Windykacja sprawy w esądzie, w sądziej rejonowym. Staram się walczyć. Do komornika jak widać daleka droga, na razie miałam przez ten czas jednego na kwotę niewielką. Skoro nie mam kasy na splaty to pozostalo mi walczyc w sadzie, z jedna sprawa na razie udalo sie wygrac w rejonie, z jedna przegrac, w jednej bede pisac jeszcze apelacje. Dlugi to nie koniec swiata, przynajmniej dla mnie 😉
  23. 2 points
    Przede wszystkim, przestań grać. Jak ogarniesz głowę, wtedy zajmiesz się zbieraniem długów do kupy.
  24. 2 points
    Ten wzór pisma jest tak nielogicznie i bez ładu napisany, że ja na ich miejscu bym go nawet nie czytał. Tym bardziej nikt w firmie pożyczkowej nie przestarszy się maila od dłużnika. Wyślą ci odpowiedź że zrobiłeś przelew opłaty rejestracyjnej i umowe masz na mailu/profilu/wysłaną listownie. I tyle co musza ci odpisać, zajmie im to 5 minut.
  25. 2 points
    Kochani powództwo z Moneyman oddalone w całości. Wygrana!!!!!! Ogromne podziękowania dla kancelarii. Oni naprawdę znają się na tym co robią. Fachowcy w każdym calu😂
  26. 2 points
    Nie otwiera Ci się? U mnie działa. Plik MS Word.
  27. 2 points
    Na priv w wiadomościach wam wysłałem Private message nie tych co się kończą na tv
  28. 2 points
    Pierwszy sukces
  29. 2 points
    Trzymaj się chłopie obiema rękoma tego co już wywalczyłeś. Bo sam na to zaharowałeś i dalej wyzwania przed Tobą. Trzymam mocno kciuki
  30. 2 points
    Chyba już o tym pisaliśmy. Mogą w każdej chwili iść do komornika. Możesz ewentualnie próbować się z nimi dogadać, ale o ile dobrze pamiętam postawili warunki, których nie byłaś w stanie spełnić.
  31. 2 points
    Konsolidacja może być dobra jeśli masz pewność, że z tych środków uda Ci się wszystko spłacić (a nie tylko te BIKowe). Jeśli zostaną Ci jakieś chwilówki, do tego dojdzie rata z konsolidacji to może się okazać, że pogrążyłeś się jeszcze bardziej i od nowa zaczniesz brać chwilówki.
  32. 2 points
    Całe szczęście że nie jeździ😊 Ja miałem SMS od nich chyba że 100 ale email pierwszy raz.
  33. 2 points
    Napiszą Ci, że 20zł i uwierzysz? Jak już się domagasz zwrotu to zacznij od policzenia ile Ci się należy i o tyle wzywaj, a nie liczysz na ich łaskę, że podadzą Ci tyle, ile faktycznie powinno być.
  34. 2 points
    Przeglądałem dzisiaj stare maile i prawie się popłakałem ze śmiechu nad Freezlem, patrzcie jaka windykacyjna perełka z 2016:
  35. 2 points
    Idzie. Ja wygrałem
  36. 2 points
    W lotto wygrał
  37. 2 points
    takie smsy to powinny co najwyżej powodować śmiech, bo nerwów szkoda 😉
  38. 2 points
    Nikt nie przyjedzie, wierzcie mi. Na początku dużo takich smsów będziecie dostawać- wystarczy się cofnąć do wcześniejszych stron. Potem im się znudzi jak zobaczą, że nie reagujecie. Ja mam ich już 2 miesiące, a ostatniego smsa dostałam ok miesiąca temu
  39. 2 points
    Referendarz stwierdził brak podstaw do wydania nakazu i sprawę przekazano do rejonu. Teraz czekaj, aż coś Ci przyjdzie z SR- albo zadzwoń i się dowiedz czy sprawa już wpłynęła. W pozwie w epu sprawdź czy Twój adres się zgadza. Ile zaplacilas? Wszystko łącznie z kosztami procesu? Bardzo możliwe, że powód wniesie o umorzenie sprawy i obciążenie Cię kosztami postępowania- płacąc po wytoczeniu powództwa uznalas je za zasadne- i trochę strzelilas sobie samobója- jak już Cię pozwali to trzeba najpierw sie bronić. PS Oczywiście pozwu w epu nie możesz cofnąć- to nie Ty wnioslas pozew.
  40. 2 points
  41. 2 points
    Szybciej Ci Jambo Jet na podwórku wyląduje.
  42. 2 points
    Błyskiem do Sądu nie dałabym rady wysłać żadnego pisma, ponieważ doręczenie korespondencji pocztą tradycyjną trochę trwa. Poza tym wszystko działo się prawie jednocześnie: mój kontakt z Kancelarią Medius, zapewnianie mnie przez pracowników Medius, że sprawa moja (mimo wyroku sądu) będzie zakończona polubownie z możliwością podziału na raty zobowiązania orzeczonego przez Sąd, więc nie miałam podstaw do tego, aby pisać do Sądu o naszych z Medius polubownych ustaleniach, zwłaszcza, że pisma procesowe składa się na wezwanie Sądu, a nie w każdej chwili, kiedy nam się podoba. W przeciwnym przypadku Sądy byłyby zawalone zbędną korespondencją. Inaczej jest z wnioskami dowodowymi, co do których nie ma takich ograniczeń. To czy informowałam o nagrywaniu nie jest ważne w tej sprawie, ponieważ nie popełnia przestępstwa, ani wykroczenia, kto nagrywa rozmowę będąc jej uczestnikiem. To nie jest afera podsłuchowa, lecz nagrywanie przeze mnie rozmów, podczas których ewentualnie jestem wprowadzana w błąd, kierowane są do mnie groźby itp. Żadnych gróźb nie kierowano do mnie w przypadku Kancelarii Medius, ale w innej sprawie, w której przedstawione przeze mnie dowody w postaci nagrań rozmów telefonicznych - mimo, że nie uprzedziłam o nagrywaniu i mimo, że przeciwnik procesowy zaraz przedstawił w sądzie zarzut, że nie uprzedziłam o nagrywaniu - to mimo to sąd właśnie te nagrania przedstawionych przeze mnie i nagranych przeze mnie bez nagrywania rozmów telefonicznych uznał za najważniejsze i korzystne dla mnie dowody w sprawie. O tym, kto poniesie koszty egzekucyjne w tym momencie nie myślę. Rozmawiałam z Medius i wiem, że obiecali napisać wprost do komornika, o kosztach również. Co jednak napisali podobno dzisiaj do komornika, dowiem się po świętach. Jeśli mam być szczera, to postawiłam wczoraj pisemne ultimatum: albo pan adwokat w imieniu Kancelarii Medius złoży bezzwłocznie wniosek o umorzenie nienależnie prowadzonego wobec mnie postępowania egzekucyjnego, albo w przeciwnym przypadku złożę skargę przeciwko niemu do wspomnianej przez Pana Rady. Jednak nie złożyłam skargi do Rady, ponieważ od pracownika Kancelarii Medius otrzymałam informację telefoniczną i mailową brzmiącą: " W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej informuję, że dzisiaj została przesłana informacja do komornika sądowego ws. umorzenia postępowania drogą mailową oraz listem poleconym. Na Pani adres mail zostanie niebawem przesłane potwierdzenie zakończenia windykacji." Więc uważam, że nie ma powodu do paniki, a do Sądu zamierzam wysłać w najbliższym czasie wniosek dowodowy w postaci potwierdzenia na temat umorzenia postępowania egzekucyjnego. Aby Sąd posiadał szczegółową orientację w zaistniałej sytuacji. ------------------------------- dodano 18 minut później ------------------------------- Odnośnie moich w/w słów dodam, że mam na myśli, że gdy już będę posiadać dowody na to, że postępowanie egzekucyjne wobec mnie zostało umorzone, wówczas chciałabym napisać do Sądu coś związanego z zamiarem pozbawienia wykonalności tyt. wykonawczego, a więc pozbawienia go klauzuli wykonalności, a także zwolnienia mnie od kosztów za klauzulę, która została nadana przez Sąd w oparciu o twierdzenia adwokata firmy Kancelaria Medius, który nie posiadał żadnej wiedzy na temat przebiegu moich ustaleń z pracownikami Medius, którzy chcieli załatwić ze mną sprawę polubownie, a adwokat o tym nie miał pojęcia. Zaniedbał nawet to, że Kancelaria Medius nie otrzymała jeszcze (chyba od niego) wyroku i z tego powodu Medius nie była w stanie powiedzieć mi, jaką kwotę jestem zgodnie z wyrokiem sądu zapłacić, a ja chciałam, aby powiedziano mi, ile mam zapłacić już w lutym br., bo miałam w lutym pieniądze i chciałam wtedy zapłacić. Ale oni nie wiedzieli jaką kwotę orzekł sąd, bo wyrok otrzymali dopiero 10 kwietnia br., ja też nie wiedziałam, więc musiałam czekać dopiero teraz do kwietnia na kopię wyroku sądu i natychmiast po otrzymaniu kopii wyroku całą kwotę orzeczonego przez Sąd zobowiązania zapłaciłam.
  43. 2 points
    Ja również Kochani życzę Wam Zdrowych, Wesołych i Spokojnych Świąt 😘
  44. 1 point
    Dzięki temu forum, w ciągu dwóch dni odzyskałam 1.300zł, nie wierzyłam że to prawda 😀 Na resztę czekam dalej😀
  45. 1 point
    Wcale się nie dziwię kto by chciał pracować w Warszawie, chyba tylko słoiki z Podkarpackiego na słuchawce w windykacji 😂.
  46. 1 point
    Nie rozmawiaj nie obiecuj nie pisz maili- to moze byc uzyte potem przeciwko Tobie...
  47. 1 point
    no troche tego jest ,jeszcze napisz ile miesiecznie jestes w stanie na te splaty przeznaczyc
  48. 1 point
    biuro@czyszczenieBIK.pl podając w treści maila link do tematu na forum.
  49. 1 point
    Musisz wnieść sprzeciw na formularzu. W sprzeciwie do rejonu musisz podnieść wszystkie zarzuty - inaczej niż w sprzeciwie do epu
  50. 1 point
    Dokładnie jako osoba prywatna nagrywająca swoje rozmowy nie musisz nikogo informować o tym, ba możesz nawet takie rozmowy upublicznić wymazując nazwisko osoby do Ciebie dzwoniącej co polecam bo im więcej takich nagrań w internecie tym większa świadomość ludzi jak z tymi niedorozwojami rozmawiać, świadomość ludzi niestety jest na bardzo niskim poziomie myślą że jak dzwoni jakaś windykacja to prawie jak sam Jezus by się do nich odezwał a tymczasem to zwykli debile po gimnazjum albo studenci politologii i klepią swoje cztery zdania wypisane na ekranie monitora.
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.