Jump to content
Ekspert_Kredytowy

Dowcipy o bankach i bankowcach

Recommended Posts

Ekspert_Kredytowy

Przychodzi facet do banku:

- Potrzebny mi kredyt, mam znakomity pomysł!

- To znaczy?

- Za te pieniądze otworzę klub dla gejów.

- Dlaczego pan uważa, że się to opłaci?

- Patrz pan, jaki jest rynek: na początek, gliniarze z drogówki. Wszyscy, co do jednego, to pedały, nie? Potem - sędziowie piłkarscy - pedał pedała pedałem pogania. Potem posłowie. Nawet moi sąsiedzi z góry to pedały!

- Oj, chyba nie damy panu kredytu...

- O! I pan mógłby przyjść!

------------------------------------

Żona bankiera wpada z niespodziewaną wizytą do męża do pracy. Zastaje go z sekretarką na kolanach. Bankier bez zmrużenia oka dyktuje list:

"...i na koniec, szanowna Rado Nadzorcza, zwracam uwagę, że nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy nie. Nie jestem w stanie pracować bez drugiego fotela w gabinecie".

---------------------------------

Skarży się bankier:

- Ten kryzys jest gorszy niż rozwód! Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę!

forest

Rozmawiają dwaj bankowcy:

- Wiesz, przez ten kryzys, to nie moge spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.

- A ja śpię jak niemowlę...

- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!

- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie...

prezesik24

Przychodzi facet do banku i pyta :

-przepraszam jaki to bank ??

- Dominet

- do czego ????????????????????? :)

Edyta1

Pracownik do klienta: (przy wypłacie paczki banknotów): ?Czy założyć panu gumkę?? Odpowiedź rezolutnego pracownika: ?Dam panu na zapleczu?. Od razu wyjaśniam tym, którym wszystko kojarzy się tylko z jednym. ?Dam? oznacza tutaj nic więcej, jak tylko ?wypłacę?. Inna ciekawa wymiana zdań. Pracownik do klienta: ?Proszę mi tu ptaszkiem zaznaczyć?. Klient dowcipniś: ?A długopisem nie mogę??

lukaasz07

Trochę z innej beczki ;)

 

12-letni synek, pyta ojca

- Tato, a co właściwie robi się w agencji towarzyskiej?

Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:

- Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze za pieniądze. Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi.

Otwiera mu zdziwiona pani:

- A co ty chłopczyku chciałeś?

- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze! Pani poprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i podała chłopcu. Chłopiec wpada do domu i krzyczy;

- Mamo, tato byłem w agencji towarzyskiej. Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.

- I co?! - pytają nieśmiało rodzice

- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem...

Matka zemdlała.

MariuszT

Czasy ciężkie. Gotówki w bankach niet. Przychodzi klient do banku, chce wypłacić pieniądze. Kasjer odpowiada:

- A musi pan wypłacać gotówkę?

- Czynsz muszę zapłacić.

- To może przelewem?

- Ale ja chcę coś też zjeść!

- W restauracji może pan zapłacić naszą kartą kredytową...

- Panie, ja chcę moją gotówkę! Nie chcę kart, przelewów! Oddajcie mi moje pieniądze! A jak chcę iść na dziwki to co?!

Kasjer, pokazując na open-space pełen pracownic:

- Wybierz pan sobie którąś, potrącimy z rachunku.

Producent

Wyrwij bankierom zęby krat

Zerwij lokaty i kup pola szmat

A długi runą, runą, runą

I pogrzebią stary świat!

marcinwroblewski

Przychodzi starszy facet do banku, trzyma książeczkę oszczędnościową i się pyta:

- Czy mogłaby pani sprawdzić, jak mi rośnie?

Ona odpowiada:

- W tym wieku to już chyba nie bardzo!!!

sednofinance

Rozmawia dwóch bankowców zajmujących się produktami inwestycyjnymi:

- ciężko ostatnio u nas w banku, klienci odchodzą...

na to drugi:

- od nas nie odchodzą, nie mają z czym

KierownikFinansowy

W pewnej spółce prezesi postanowili zatrudnić asystentkę zarządu. Oprócz stosownych kwalifikacji musiała mieć również parametry wizualne jasno określone : 180 cm

wzrostu, długie nogi, piękne piersi, blondynka, itd… Po rozmowach

kwalifikacyjnych, pozostała im jedna kandydatka spełniająca te wymogi. Zadali jej pytanie:

- Jakie są Pani oczekiwania finansowe?

- 12 tysięcy złotych.

- Co? U nas 6 tysięcy zarabia główny księgowy!

- To dymajcie księgowego…

Damian Hyjek

Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:

- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.

Na to bankier uśmiechnięty:

- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.

kasa10

Dobre, może to był Polak :)

To_Nie_Ja

Dysponentka przyszła na drugą zmianę i zaczęła się przygotowywać do rozpoczęcia pracy. Klient zniecierpliwiony (chciał tylko dostać wyciągi) mówi:

- Niech mi pani poda!!!

- Jak się rozłożę to pan dostanie!!!

 

He he he ;)

OlkaBe

mnie rozwaliło to:))

 

ZUS - ********e U Steru

DomMichal
mnie rozwaliło to:))

 

ZUS - ********e U Steru

 

Hehe, szkoda że wycenzurowało, byłby większy efekt.

 

... i owoc żywota Twojego je ZUS.

OlkaBe

 

... i owoc żywota Twojego je ZUS.

 

hahahhaa ;)

Trump

ahahaha, świetny!

ten też, króki ale treściwy:

- Co wybierasz, OFE, czy ZUS?

- Lotto. Tam są większe szanse.

OlkaBe
ahahaha, świetny!

ten też, króki ale treściwy:

- Co wybierasz, OFE, czy ZUS?

- Lotto. Tam są większe szanse.

 

hahhaha :)

 

Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8- letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek.

Tatuś na to:

- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.

Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego?

Synek na to:

- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo pieprznięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka...

DomMichal
hahhaha :)

 

Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8- letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek.

Tatuś na to:

- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.

Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego?

Synek na to:

- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo pieprznięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka...

 

Ha ha ha :)

Mony

Przychodzi facet do banku:

- Potrzebny mi kredyt, mam znakomity pomysł!

- To znaczy?

- Za te pieniądze otworzę klub dla gejów.

- Dlaczego pan uważa, że się to opłaci?

- Patrz pan, jaki jest rynek: na początek, gliniarze z drogówki. Wszyscy, co do jednego, to pedały, nie? Potem - sędziowie piłkarscy - pedał pedała pedałem pogania. Potem posłowie. Nawet moi sąsiedzi z góry to pedały!

- Oj, chyba nie damy panu kredytu...

- O! I pan mógłby przyjść!

KierownikFinansowy

Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:

- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.

- Pani chyba oszalała!

- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pól godziny wytrychami, aby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.

Beren132

Wyrwij bankierom zęby krat

Zerwij lokaty i kup pola szmat

A długi runą, runą, runą

I pogrzebią stary świat!

Filozof

Przychodzi facet do banku:

- Potrzebny mi kredyt, mam znakomity pomysł!

- To znaczy?

- Za te pieniądze otworzę klub dla gejów.

- Dlaczego pan uważa, że się to opłaci?

- Patrz pan, jaki jest rynek: na początek, gliniarze z drogówki. Wszyscy, co do jednego, to pedały, nie? Potem - sędziowie piłkarscy - pedał pedała pedałem pogania. Potem posłowie. Nawet moi sąsiedzi z góry to pedały!

- Oj, chyba nie damy panu kredytu...

- O! I pan mógłby przyjść!

kiksu91

Żona bankiera wpada z niespodziewaną wizytą do męża do pracy. Zastaje go z sekretarką na kolanach. Bankier bez zmrużenia oka dyktuje list:

"...i na koniec, szanowna Rado Nadzorcza, zwracam uwagę, że nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy nie. Nie jestem w stanie pracować bez drugiego fotela w gabinecie".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.