Jump to content
elma5

Nie mogę poradzić sobie z długami. Pętla kredytowa.

Recommended Posts

Kudłaczek

Witam serdecznie:-),

 

postanowiłam napisać na forum i skierować prośbę o pomoc od użytkowników portalu, ponieważ nie wiem co mam zrobić w swojej beznadziejnej sytuacji. Jestem osoba młodą i całe życie przede mną jeszcze, a tu takie "bagno".

Po krótce: pracę straciłam w styczniu 2011r i od tego momentu jestem zarejestrowana w UP jako osoba bezrobotna. Oczywiście od momentu utraty pracy poszukiwałam/łapałam się różnych prac nazwijmy to "na czarno", ale kokosów z tego nie było. Prac z umową o pracę też poszukiwałam i nawet dochodziło do skutku, jednakże w pewnym momencie padałam ofiarą oszustwa ze strony pracodawców. Na dzień dzisiejszy mam już pewniaka, co do pracy-zatrudnienia z umową o pracę, jednakże to nastąpi od miesiąca kwietnia 2012r. Nie będę dużo zarabiać na początku(1.400,00zł-netto), ale ważne- jest praca :-). Do tego momentu jednakże pozostaję bez pracy i pieniędzy, a kredyty trzeba spłacać. Ponadto mieszkam z rodzicami i bratem w domu jednorodzinnym. Samochodu nie posiadam, mieszkania też..z majątku mojego, to chyba tylko komputer stacjonarny składak 7-letni.

 

Historia mojego zadłużenia wygląda następująco:

 

karta kredytowa w banku BZWBK S.A. z lim.2,0tys., saldo zadłużenia na dzień 12/03/12- 1.948,87zł

karta kredytowa w banku BZWBK S.A. z lim.5,0tys., saldo zadłużenia na dzień 12/03/12- 4.090,25zł

(na dzień dzisiejszy na tych kartach zalegam z wpłatą minimalną jakiej trzeba dokonywać raz w miesiącu- zaległość za ten miesiąc to kw.457,69zł)

 

pożyczka gotówkowa w banku PEKAO S.A. na kw.19,2tys. udzielona do 30/04/2016, kw.poz. do spłaty 13.987,17zł, całkowita kw. do spłaty 14.298,19zł, data następnej spłaty 31/03/2012. Raty malejące kapitałowo-odsetkowe mam ustalone na 266,60zł. W dniu dzisiejszym(13/03/2012) przyszedł list polecony z wezwaniem do zapłaty pod rygorem wypowiedzenia umowy- kw. do zapłaty 910,28zł). Zabezpieczeniem kredytu jest oświadczenie o poddaniu sie egzekucji w kw. do 38,4tys.

 

karta kredytowa w mBank z lim.3,5tys, całkowite zadłużenie na dzień 12/03/12 3.700,87zł, kw. do natychmiastowej spłaty 383,98zł(wezwanie do zapłaty-polecony z dn. 12/03/12)

 

pożyczka konsumencka konsolidacyjna na okres od 21/06/2010-21/06/2015(60 rat) w wys.40,0tys. w SKOK KASA STEFCZYKA. Chodziło o konsolidację konsolidację zobowiązań na kwotę 22.478,00zł. Z czego bank za udzielenie pożyczki doliczył sobie koszt w wys. 19.013,92zł przy oprocentowaniu 18,19%. Pozostało do spłaty(41rat) ok.30,6tys.(kapitał+odsetki). Zabezpieczeniem kredytu jest: weksel in blanco, cesja z umowy ubezpieczenia ATUT(następstw nieszczęśliwych wypadków na kw.40,0tys), cesja z umowy ubezpieczenia na wypadek utraty pracy ETAT na kw. 40,0tys.

Oczywiście w momencie utraty pracy skorzystałam z umowy ubezpieczenia ETAT. I tak ubezpieczyciel wypłacał na poczet kredytu przez 12 miesięcy wymagane raty. Jednakże to sie skończyło z dniem 21/01/2012.

Raty mam ustalone stałe w kw.1.010,88zł. do wpłat miesięcznych, przy czym kapitał w każdym miesiącu mam inny w harmonogramie spłat)

W dniu dzisiejszym tj.12/03/2012 przyszło listem poleconym wezwanie do zapłaty na kw. 1.035,88zł. Na powyższe zadłużenie składa się :

- 542,69zł zaległy kapitał

- 453,19zł odsetki umowne

- 5,00zł odsetki karne

-35,00zł koszty windykacji

odsetki karne za każdy dzień zwłoki 0,30zł

 

Już niedługo zbliża się kolejna płatność-rata tj.21/03./2012. A ja nie mam kasy. I nie wiem jak mam zmienić tę sytuację, aby mnie nie gnębili telefonami i kolejnymi wezwaniami, a koszty rosną? Co mam zrobić?Czy pozostała mi już tylko sucha gałąź?

Proszę o pomoc.

Linki
Kar81

Witam,

Wpadłem w tradycyjna pętlę finansową i nie mam perspektyw na wyjście z niej, a raczej nie potrafię tego zrobić bez czyjejś pomocy. Moja sytuacja nie jest za wesoła:

na początek dochody- ok.1800 zł. z czego 250 zł. to alimenty. Wiec zostaje miesięcznie jakieś 1650zł.

 

teraz zadłużenia:

- mieszkanie na hipoteke, tyle ze wspolwłascicielem nadal jest byla żona ale ona nie doklada sie do oplat i wogole nie za bardzo sie interesuje tym mieszkaniem. Na sprawie rozdowowej ta kwestia nie zostala rozstrzygnięta - łączne miesięczne opłaty razem z mediami czynszem itd. to około 1300zł.

- debet w banku na 5600zł.- całkowicie wykorzystany już dawno

- kredyt na 6800zł w innym banku który spłacam jak tylko mogę

- w Providencie jakieś 2000 zł.

- pożyczone od znajomych 3000zł o które się już upominają ponieważ są im te pieniądze potrzebne na już i teraz (całkiem zrozumiale bo długo im nie spłacałem, niestety)

- w reszcie się pogubiłem tak naprawdę i JESTEM ZAŁAMANY!!!!!!!

Wiem ze jestem już w BIK od dawna bo próbowałem wziąć konsolidacje i to pospłacać i płacić regularnie jedna ratę w miesiącu, ale nic z tego nie wyszło.

 

proszę pomóżcie mi.

Włodek 13
Czasami moze pomóc rodzina.... I nie koniecznie poprzez wsparcie czysto finansowe ...czyli wyłozenie gotówki.

 

Majacy hipoteke moga poprosic kogos z rodziny o fikcyjne kupno mieszkania.......

 

 

Taka transakcja pozwoliłaby splacic cale zadłużenie przy optymalnie niskiej racie i maksymalnym okresie kredytowania .

 

 

W momencie gdybysmy spłacili nasze zobowiazania zlecili czuszczenie BIK MAJĄC SWOBODE W DECYDOWANIU CZASEM BO JUZ NIKT BY NAS NIE SCIGAŁ wtedy moglibysmy odkupic mieszkanie .

 

Naturalnie w takiej transakcji obie strony byłyby zabezpieczone .I nie musi to byc forma załatwienia sprawy tylko i wyłacznie w rodzinie.

 

Powiedzmy ze wchodzi do interesu osoba potrzebujaca 30 lub 40 tys na okres np. 60 miesiecy....Umozliwiamy mu wziecie takiej sumy a nawet pozwalamy splacać tylko sam kapitał odsetki biorac na siebie.

 

Po spłaceniu zobowiazan przez osobe która odkupiła od nas mieszkanie my majac czyste konto odkupujemy je od niej.

......................................................................
AnnaJ

Niestety nie jest to łatwe ,niezapłacone raty to dopiero początek ,pózniej pełna skrzynka wypowiedzeń, wezwania do zapłaty ,sąd i komornik.

Opisałam to wszystko w swoim opowiadaniu W pułapce można już kupić w wydawnictwie Goneta za niewielkie pieniądze,

Po tym co przeszłam chcę pomagać innym ,własnie tworzymy fundację pomocy osobom zadłużonym ,Jak biedny dłużnik ma poradzić sobie z instytucjami które są bogate ,posiadają prawników,wyszkolonych do tego żeby skutecznie zatruwać nam życie.

Chciałabym aby te osoby miały świadomość że w takiej sytuacji może się znalezć każdy bez względu na wiek czy stanowisko .Mogę tutaj podać przykład Tadeusza Brosia.

Zachęcam do czytania i pochylenia się na dolą dłużnika .

Włodek 13

Są sposoby wyjścia .Problem w tym że dowiadujemy się o nich dopiero kiedy życie da nam dobrze po d......

 

Czytanie literatury na temat do niczego nie prowadzi . Nikt nam dokładnie nie opowie jak się czuje pałę na grzbiecie bo opisać tego nie sposób, ale gdy już tego doznamy to co prawda nadal tego nie opiszemy ale możemy przed tym ostrzec innych. Unikną bólu.

edziol28

witam

jestem tu na stronie pierwszy raz bo szukam juz kazdej deski ratunku..wie ktos jakie firmy banki instytucje udzielaja pozyczek dla osob ze zla historia kredytowa? wzielam kiedys pozyczke w providencie 1000zl i glupia tego nie splacilam..teraz potrzebuje pilnej gotowki w malej kwocie 3000zl ale niestety kazdy bank mi odmawia,juz niewiem gdzie mam sie zwrocic..myslalam o wzieciu wiekszej pozyczki zeby splacic tym zaleglosc providenta iwkoncu miec czyste konto,myslalam o dobrej pozyczce ale po przeczytaniu postow zrozumialam ze to oszusci..to byla moja ostatnia deska ratunku a teraz juz niewiem co robic..

bardzo prosze jezeli ktokolwiek wie o jakis instytucjach

asienka89

Witam,

 

Tez jestem na stronie pierwszy raz. Mam kredyt w pko bp na kwotę 5000zl. Nie zapłaciłam już w sumie 3 rat. Ciagle dostaje informacje, ze ktos probowal sie ze mna skontaktowac. Mieszkam obecnie u rodzicow, poniewaz stracilam prace. Nie wiem co mam robic. Czy to zgodne z prawem, zeby firma dzwonila do obcych mi ludzi(sasiadow itp) i pytala o mnie, gdzie mieszkam i co robie? Prosze o odpowiedz co mam zrobic w tej sytuacji. Nie wiem czy bank mi wypowiedzial umowe bo nie dostalam pisma na ten temat.

lukaszb
Witam,

 

Tez jestem na stronie pierwszy raz. Mam kredyt w pko bp na kwotę 5000zl. Nie zapłaciłam już w sumie 3 rat. Ciagle dostaje informacje, ze ktos probowal sie ze mna skontaktowac. Mieszkam obecnie u rodzicow, poniewaz stracilam prace. Nie wiem co mam robic. Czy to zgodne z prawem, zeby firma dzwonila do obcych mi ludzi(sasiadow itp) i pytala o mnie, gdzie mieszkam i co robie? Prosze o odpowiedz co mam zrobic w tej sytuacji. Nie wiem czy bank mi wypowiedzial umowe bo nie dostalam pisma na ten temat.

Spróbuj skontaktować się z wierzycielem czyli bankiem PKO BP (konkretnie z działem windykacji) i tam porozmawiać nt ugody. Powinno się udać, gdyż to jeden z nielicznych banków który ma ludzie podejście, choć oczywiście wszystko zależy od ustalonych wspólnie warunków spłaty.

 

Odpowiadając na drugie pytanie - nie to niedopuszczalne. Firma windykacyjna nie ma prawa pytać sąsiadów o Ciebie i Twoje sprawy.

asienka89

Dziękuję za wiadomość. Dziś dzwoniłam do tego Pana z windykacji. Powiedziałam, że nie życzę sobie aby ktokolwiek wydzwaniał do ludzi w mojej okolicy. Powiedział, że to się więcej nie powtórzy. Ale do poniedziałku mam zapłacić 300zł (z zaległych 900zl) a potem mamy sie dalej kontaktowac i mam szukac pracy. tak mi powiedzial. Jednak nowe raty dalej beda narastaly niespłacone więc nie wiem czy nie posłuchać Pana Łukasza i nie skontaktowac sie bezposrednio z bankiem. Jednak w jaki sposob? Napisac pismo? Pojsc osobiscie? Dziekuje z gory za jakas podpowiedz:)

 

Pozdrawiam serdecznie.

lukaszb
Dziękuję za wiadomość. Dziś dzwoniłam do tego Pana z windykacji. Powiedziałam, że nie życzę sobie aby ktokolwiek wydzwaniał do ludzi w mojej okolicy. Powiedział, że to się więcej nie powtórzy. Ale do poniedziałku mam zapłacić 300zł (z zaległych 900zl) a potem mamy sie dalej kontaktowac i mam szukac pracy. tak mi powiedzial. Jednak nowe raty dalej beda narastaly niespłacone więc nie wiem czy nie posłuchać Pana Łukasza i nie skontaktowac sie bezposrednio z bankiem. Jednak w jaki sposob? Napisac pismo? Pojsc osobiscie? Dziekuje z gory za jakas podpowiedz:)

 

Pozdrawiam serdecznie.

Tak czy siak raty będą jak to określiłaś narastały. To że straciłaś pracę nie usprawidliwia tego że nie masz na spłatę zobowiązania. Ja raczej mam na myśli podpisaniego ugody z PKO, bo tu łatwo możesz "wyprośić" przeksięgowanie zaległości na poczet spłaty w kolejnych miesiącach - np. na 6 czy 12, czyli 900 / 12 = 75 zł. Będziesz wtedy płaciła ratę bieżącą + 75 zł,

 

Pozdrawiam

asienka89

Dobrze:) Ostatnie pytanie w takim razie:) Czy moge z taka prosba udac sie do kazdego oddzialu pkobp? mieszkam w malej miejscowosci, a kredyt bralam w Warszawie. Czy musze sie udac do placowki, w ktorej otrzymalam kredyt?

 

Dziekuje raz jeszcze za pomoc.

 

Pozdrawiam.

lukaszb
Dobrze:) Ostatnie pytanie w takim razie:) Czy moge z taka prosba udac sie do kazdego oddzialu pkobp? mieszkam w malej miejscowosci, a kredyt bralam w Warszawie. Czy musze sie udac do placowki, w ktorej otrzymalam kredyt?

 

Dziekuje raz jeszcze za pomoc.

 

Pozdrawiam.

Napisałem w pierwszym poście - proszę skontaktować się z działem windykacji.
ania26_82

Witam,mam 30 lat i beznadziejną sytuacja finansowa.Otóż wpadliśmy z mężem w spiralkę zadłużenia.wszystko zaczęło się przez moja utratę pracy w której nieźle zarabiałam ale niestety nie została mi przedłużona umowa.Teraz mamy zaległości i komorników.Otóż mamy

kredyt hipoteczny w pko rata 1000 zł (ok.130,000)

kredyt w db bank rata 1250 zł (70,000)

kredyt bnp paribas 150zł (kończy sie 10.2013) (1600)

karta citi 750 rata 300 zl

to wszystko płacone regularnie ale są inne kredyty które niestety przejął komornik

citi ok.14,000 (mąż)

karta 3.000(mąż)

karta mbank 5.000

eurobank kredyt ok.30,000

karta ok.4.000

i co najgorsze juz także czynsz za mieszkanie ok.8000

(kwoty juz z odsetkami które rosną :()

dogadałam sie z firma kruk na spłate kredytu i karty na raty po 150,00 zł i tez spłacam.

Moje zarobki wynosza ok 1600 netto(zostaje 1111,86 reszta do komornika umowa na 2 lata),a mąż na papierku ma najniższa

a zarabia ok.3000 tyś.(umowa na czs nieokreślony)

Mamy dwoje dzieci i nie mamy siły juz walczyc z tym wszystkim długami (bo człowiek myśli po a nie przed)zadłuzyliśmy sie jak większość bo była okazja i dobre warunki finansowe.Lecz niestety sytuacja sie zmieniła.Czy jest jakas szansa na wyjście z tego?

Myślelismy o konsolidacji i nawet przeniesieniu kredytu hipotecznego do innego banku ale raczej nie ma szans z tyloma komornikami!!!Mamy auto które chcemy sprzedac żeby zapłacic za mieszkanie.

lukaszb
Witam,mam 30 lat i beznadziejną sytuacja finansowa.Otóż wpadliśmy z mężem w spiralkę zadłużenia.wszystko zaczęło się przez moja utratę pracy w której nieźle zarabiałam ale niestety nie została mi przedłużona umowa.Teraz mamy zaległości i komorników.Otóż mamy

kredyt hipoteczny w pko rata 1000 zł (ok.130,000)

kredyt w db bank rata 1250 zł (70,000)

kredyt bnp paribas 150zł (kończy sie 10.2013) (1600)

karta citi 750 rata 300 zl

to wszystko płacone regularnie ale są inne kredyty które niestety przejął komornik

citi ok.14,000 (mąż)

karta 3.000(mąż)

karta mbank 5.000

eurobank kredyt ok.30,000

karta ok.4.000

i co najgorsze juz także czynsz za mieszkanie ok.8000

(kwoty juz z odsetkami które rosną :()

dogadałam sie z firma kruk na spłate kredytu i karty na raty po 150,00 zł i tez spłacam.

Moje zarobki wynosza ok 1600 netto(zostaje 1111,86 reszta do komornika umowa na 2 lata),a mąż na papierku ma najniższa

a zarabia ok.3000 tyś.(umowa na czs nieokreślony)

Mamy dwoje dzieci i nie mamy siły juz walczyc z tym wszystkim długami (bo człowiek myśli po a nie przed)zadłuzyliśmy sie jak większość bo była okazja i dobre warunki finansowe.Lecz niestety sytuacja sie zmieniła.Czy jest jakas szansa na wyjście z tego?

Myślelismy o konsolidacji i nawet przeniesieniu kredytu hipotecznego do innego banku ale raczej nie ma szans z tyloma komornikami!!!Mamy auto które chcemy sprzedac żeby zapłacic za mieszkanie.

Uważam że będzie niezwykle trudno Wam pomóc. Niestety. Ja się nie podejmę ze względu na ilość umów u komornika. Myślę natomiast że to bardzo dobry pomysł żeby póki jeszcze można sprzedać samochód bo znając życie sytuacja będzie się pogłębiać. Służę ewentualnie radą gdybyście Państwo szukali odpowiedzi na nurtujące Was pytania.
ania26_82

chyba trzeba bedzie sprzedac mieszkanie bo innego wyjscia nie ma chyba ze pomoc "z góry"

lukaszb
chyba trzeba bedzie sprzedac mieszkanie bo innego wyjscia nie ma chyba ze pomoc "z góry"
To również dobry pomysł. Mogę pomóc uzyskać Państwu promesę na sprzedaż tej nieruchomości - do 12 miesięcy + anulowanie części zobowiązania. To jak sądzę jedyne rozwiązanie które może być dla Państwa korzystne. Oczywiście musielibyśmy wszystko obgadać telefonicznie i podejść do tematu całościowo.
ania26_82

zostaje chyba tylko sprzedaz mieszkania albo pomoc "z góry"

lukaszb
zostaje chyba tylko sprzedaz mieszkania albo pomoc "z góry"
To również dobry pomysł. Mogę pomóc uzyskać Państwu promesę na sprzedaż tej nieruchomości - do 12 miesięcy + anulowanie części zobowiązania. To jak sądzę jedyne rozwiązanie które może być dla Państwa korzystne. Oczywiście musielibyśmy wszystko obgadać telefonicznie i podejść do tematu całościowo.
ania26_82

kurcze to ostatnia rzecz która chcielibysmy zrobic!!!potrzebowalibysmy tylko kwoty zeby spłacic tych komorników!!!mam taki plan:

spłacam karte citi po 300 zl,pózniej szybciej kredyt który mam do 10.2013(150 zl rata + 300 które szły na karte)i pózniej zacząć spłacac cos innego tą kwota 450 zł(np.karte która ma najmniejsze zadłużenia)jak to wygląda okiem eksperta?

lukaszb
kurcze to ostatnia rzecz która chcielibysmy zrobic!!!potrzebowalibysmy tylko kwoty zeby spłacic tych komorników!!!mam taki plan:

spłacam karte citi po 300 zl,pózniej szybciej kredyt który mam do 10.2013(150 zl rata + 300 które szły na karte)i pózniej zacząć spłacac cos innego tą kwota 450 zł9np.karte która ma najmniejsze zadłużenia)jak to wygląda okiem eksperta?

Zapewniam że w takich sytuacjach najlepiej pozbyć się sentymentów. Takich przypadków przerabiałem już dziesiątki, a może setki i jeśli dłużnik w pore się nie ocknie, a nie nie uda się np. podpisać ugody z wierzycielem, wtedy problem jest naprawdę poważny. Bardzo mi przykro. Jeśli komornik wpisze się do KW i zlicytuje nieruchomość w 2 terminie (a tak się zazwyczaj dzieje bo każdy wie, że cena jest zdecydowanie niższa) wtedy realnie po sprzedaży i odliczeniu jego kosztów i prowizji zostanie 50% wartości rynkowej nieruchomości. Może się więc okazać że nie dość że zostaniecie Państwo bez nieruchomości to z dalszymi długami. Niestety.

 

Oczywiście opieram się na szacunkach bo żeby się wypowiadać ze 100% pewnością musiałbym dobrze poznać sprawę, nie mniej zwracam uwagę na taką możliwość.

ania26_82

a jak to jest z tymi kasami skok czy oni faktycznie pomagaja w sytuacjach z komornikiem ktos cos wie?

lukaszb
a jak to jest z tymi kasami skok czy oni faktycznie pomagaja w sytuacjach z komornikiem ktos cos wie?
W Państwa sytuacji nigdzie nie dostaniecie Państwo konsolidacji. Bez szans.
ania26_82

czy naprawde nie ma innej sytuacji?każdy komornik jest spłacany po trochu więc mysli Pan że dobierze się do mieszkania?

lukaszb
czy naprawde nie ma innej sytuacji?każdy komornik jest spłacany po trochu więc mysli Pan że dobierze się do mieszkania?

 

Jak Pani policzy to od kapitału rosną Pani odsetki karne w wysokości do 25% w skali roku + koszty komornicze 15%. Pewnie Państwo spłacacie ale co najwyżej te odsetki bo np. od 10 000 zł * 25% = 2500 zł odsetek rocznie / 12 = 208 zł. Od 54 000 zł to już 13 500 zł / 12 = 1125 zł. To szacunki na szybko. Zliczając natomiast Państwa długi te komornicze raczej mieszkanie jest bezpieczne do chwili do której do komornika nie wejdzie coś jeszcze... a zwłaszcza kredyt hipoteczny.

ania26_82

kredyt hipoteczny spłacamy regularnie wiec nie znajdzie sie u komornika.i reszta tez spłacana wiec juz nic nie powinno trafic w jego rece.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Similar Topics

    • JAK PSYCHICZNIE PORADZIĆ SOBIE Z DŁUGAMI przekraczającymi nasze siły?

      Witam, jak większość tu zaglądających posiadam ogromne długi i co gorsze moje zarobki nie są wystarczające na ich spłacanie. Moja sytuacja w porównaniu z innymi nie jest jakaś wyjątkowa i nie z takiego względu zakładam nowy temat. Uważam jednak, że brakuje na forum dyskusji o radzeniu sobie z długami nie w sensie finansowym, a bardziej psychicznym... Zatem przykro mi jeśli ktoś wszedł tu z nadzieją na jakieś rozwiązanie jak pozbyć się swoich długów oraz proszę o nie umieszczanie złośliw

      in Dla zadłużonych

    • Nie wiem jak sobie poradzić z chwilówkami.

      Witam, proszę o pomoc już nie wiem jak sobie poradzić z chwilówkami mam pożyczki w kilku firmach po terminie i nie wiem co robić. Dzwonią wysyłają sms i emalie boję się windykacji terenowej. Pożyczki mam w Vivus, Extraportfel, net credit, kuki, zylion, alegotówka, miloan, wandoo,szybka gotówka, moneyman, pożyczka plus, eksassa, limekredyt, viasms i Lendon. Nie mogę spać i jeść ledwo to wytrzymuje. Proszę o pomoc.

      in Dla zadłużonych

    • Getin Bank nie chce zawrzeć ugody na spłatę wypowiedzianego kredytu hipotecznego - pomocy.

      Dzień dobry, Może ktoś jest mi w stanie pomóc w porozumieniu się z Getin Bankiem. Dokładnie rok temu wypowiedziano mi kredyt hipoteczny oraz pożyczkę (udzieloną na wykończenie mieszkania) - razem ok. 300.000,00 zł. Miałam pewne chwilowe kłopoty ze spłatą, ale one były naprawde niewielkie ( o ile pamietam nie wpłaciłam termonowo chyba max 2 albo 2,5 raty), ale potem wpłacałam co miesiąc więcej niż wynikało z harmonogramu, tyle, że nie doczytałam w umowie, że w przypadku opóźnień nie ma dopł

      in Dla zadłużonych

    • TAXAT nie mam do nich siły

      Przepraszam, ale muszę, bo się uduszę W kwietniu wzięłam pożyczkę 3200 zł w Miloan, mam spłacone około 1500 zł, spłacam swoim tempem. Wszystko byłoby ok gdyby nie TAXAT. Co to za dziadostwo?  Wypisują maile CODZIENNIE, mimo ze otrzymują systematyczne wplaty. Wczoraj dla przykładu wplaciłam na poczet miloan 400 zł a TAXAT dzis mi wysłało maila ze szykuja papiery do sądu. Ja rozumiem ze windykacja od tego jest ze muszą, taka praca, ale mam pozyczki na duzo wieksze kwoty gdzie spłaciłam i

      in Komornik, windykacja

    • Bardzo trudna sytuacja - nie wiem co dalej robić...

      Dzień dobry, założyłam nowy wątek bo i moja historia jest dość specyficzna.   Zacznę od tego że moi Rodzice podejmowali się różnych inwestycji i pobrali wiele kredytów w różnych bankach. Większość pożyczek została zabezpieczona działkami lub nieruchomościami, które moi rodzice pobudowali. Kolejne kredyty miały spłacać kolejne i pomóc w zainwestowaniu w coś konkretnego i solidnego. Niestety większość pomysłów kończyła się stratą pieniędzy. Rodzice żeby spłacić kolejne długi "sprzedali"

      in Dla zadłużonych

  • Similar Content

    • frugo
      By frugo
      Witam, posiadam dwie chwilówki których termin miną 15.06 niestety nie posiadam funduszy na spłatę oraz na refinansowanie.
      VIVUS              3600              REFINANSOWANA    WCZESNIEJ
      LENDON          2600              NIE REFINANSOWANA
       
      Chciał bym się dowiedzieć jak w taki sposób najlepiej postąpić  (wpłacać po tyle ile mogę , probówać się dogadać itp.)  
       
      POZDRAWIAM I ZA WSZELKIE  ODPOWIEDZI SERDECZNIE DZIĘKUJE .
       
    • XYZ18550
      By XYZ18550
      Witajcie.
      Rok temu trafiłam na to forum gdy znalazłam się beznadziejnej sytuacji finansowej. Czytając różnego rodzaju wpisy, udawało mi się uzyskać nadzieję, że kiedyś moje problemy się skończą. Obiecałam sobie wtedy, że gdy pozbędę się choć części długów, napiszę tutaj post, żeby inni zobaczyli światełko w tunelu. Ale po kolei...
      Gdy trafiłam tutaj rok temu w czerwcu, miałam prawie 63 tysięcy zadłużenia. Połowa z tego był to kredyt w banku, 15 tysięcy chwilówka w Zaplo, kolejne 15 tysięcy chwilówki w różnych miejscach, 3 tysiące debet w karcie. Żeby było zabawniej... byłam wtedy w 8 miesiącu ciąży, posiadłam pracę w której umowa kończyła mi się w trakcie trwania urlopu i nie było szans na jej przedłużenie, mieszkałam w małej, wynajętej kawalerce. Miałam partnera, który o niczym nie wiedział. Z długami jakoś sobie radziłam, ukrywałam je. Aż zaczęło mi się palić pod tyłkiem... 
      Mój problem dotyczył przede wszystkim chwilówek. Zaciągałam kolejne, aby spłacić poprzednie. Koło się zamykało. O tym że mam problem, uświadomiłam sobie wtedy, gdy powoli kolejne firmy odmawiały mi udzielenia pożyczki. Najbardziej na świecie bałam się niespłacenia jakiegoś zobowiązania i wpisu do rejestru dłużników i biku. 
      Zobowiązania w postaci kredytu w banku spłacałam regularnie, dużą pożyczkę w Zaplo także. Ale z chwilówkami był problem. Co zaczęłam wtedy robić? Szukałam kredytu konsolidacyjnego i innych rozwiązań - tutaj także mi odmówiono w związku ze zbyt małymi dochodami. I wtedy podjęłam  najlepszą decyzję z możliwych - przestałam szukać kolejnej pożyczki, która spłaci poprzednią. Przestałam spłacać chwilówki. Zrozumiałam, że jest to jedna wielka pętla zadłużenia. Chwilówki zaczynały wydzwaniać, a ja starałam się z nimi dogadać. Był to pierwszy krok. Drugi? A jakże! Pełna wstydu powiedziałam o problemie partnerowi. Pewnej nocy wybuchłam płaczem i wszystko z siebie wyrzuciłam. Nie obyło się bez wyrzutów, pretensji, ale.... przyjął problem i obiecał że mi pomoże. Trzeci krok? Podjęliśmy jedną z najtrudniejszych decyzji w naszym życiu, gdyż zawsze byliśmy samodzielni. Przeprowadziliśmy się do rodziców, dzięki czemu udało nam się zredukować koszty życia. I jeszcze czwarty krok - łapałam się każdej możliwej pracy. Nawet będąc z malcem po porodzie w szpitalu, pisałam teksty na sprzedaż. 
      To był czerwiec... chwilówki zadłużone na 15 tysięcy. Windykatorzy wydzwaniali, straszyli, grozili... nie dałam się. Z kim się dało (a większość taka była), rozłożyłam chwilówki na raty. Resztę po prostu płaciłam w swoim tempie. Tych 15 tysięcy i debetu udało mi się pozbyć w luty tego roku. 
      Był to bardzo ciężki dla mnie czas. Nie spałam po nocach, płakałam po kontach... Ale po części czuję się wolna. Resztę zadłużenia, które wynosi 1200 zł miesięcznie, spłacam regularnie. Pozbyłam się największego ciężaru - cholernych chwilówek. Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że za rok nie będzie to na mnie ciążyć, wyśmiałabym go.
      I to chce powiedzieć Wam - za rok będziecie w zupełnie innym miejscu. Teraz jest ciężko, wiem. Ale nie zawsze będziecie w takiej sytuacji. Jeżeli moja sytuacja jest podobna do Waszej, to podejmijcie te kroki co ja. Nie spłacajcie chwilówki chwilówką. Powiedzcie o problemach rodzinie. Poszukajcie drugiej pracy. A te problemy się skończą.
       
      To chyba wszystko co chciałam powiedzieć. Jeżeli post jest chaotyczny, to przepraszam. Zapraszam też do dyskusji. 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.