Jump to content
elma5

Nie mogę poradzić sobie z długami. Pętla kredytowa.

Recommended Posts

macie81p

Dziękuję napiszę do wymienionych powyżej osób. Na pewno się odezwę i powiem co i jak wyszło... Pozdrawiam

 

---------- Post dodany o 14:00 ---------- Wcześniejszy post został napisany o 13:46 ----------

 

A pan zajmuje się takimi sprawami czy tylko na forum pan doradza?

Linki
zibi69
SIZE]

A pan zajmuje się takimi sprawami czy tylko na forum pan doradza?

 

Witam,

jesteś nowy na Forum...może coś wyjaśnię: na tym Forum lukaszb jest najlepszy ws. negocjacji a zajmuje się tym "zawodowo" jeśli się nie mylę od jakichś 9-ciu lat... lepiej trafić nie mogłeś (jeśli twierdzi, że widzi szansę i kilka wyjść-to jest dobrze, żeby nie powiedzieć- bardzo dobrze...). Daj sobie spokój z jakimiś "firmami" gdzie będziesz kolejnym anonimowym klientem-numerem sprawy w statystykach, jeśli mogę podpowiedzieć to sam też raczej stracisz czas (bez urazy), tu masz pierwszą ligę...Poczytaj jego tematy/odpowiedzi, podziękowania od osób, którym pomógł-sam się przekonasz.

Powodzenia.

Pzdr.

piotr87654

witam serdecznie ja mam podobny problem z kredytami i chciałbym uzyskać opinie na ten temat. mam 2 kredyty i dwie karty kredytowe razem 48 000. zarabiam 1500 a zobowiązań jest 1300. dwie pozyczki na 3 i 4 lata. zdolnosci kredytowej niemam, hipoteki i zyranta tez nie. co w takiej sytuacji robic jak z tego wyjsc?? czy da sie złożyc pisma do banku o rozłożenie kredytu na dłuzszy okres czasu?? lub moze są jakieś inne metody?? Prosze o pomoc gg 13624383 piotr

 

---------- Post dodany o 18:33 ---------- Wcześniejszy post został napisany o 18:28 ----------

 

witam serdecznie ja mam podobny problem z kredytami i chciałbym uzyskać opinie na ten temat. mam 2 kredyty i dwie karty kredytowe razem 48 000. zarabiam 1500 a zobowiązań jest 1300. dwie pozyczki na 3 i 4 lata. zdolnosci kredytowej niemam, hipoteki i zyranta tez nie. co w takiej sytuacji robic jak z tego wyjsc?? czy da sie złożyc pisma do banku o rozłożenie kredytu na dłuzszy okres czasu?? lub moze są jakieś inne metody?? Prosze o pomoc gg 13624383 lub napisac na forum. dziekuje

lukaszb
witam serdecznie ja mam podobny problem z kredytami i chciałbym uzyskać opinie na ten temat. mam 2 kredyty i dwie karty kredytowe razem 48 000. zarabiam 1500 a zobowiązań jest 1300. dwie pozyczki na 3 i 4 lata. zdolnosci kredytowej niemam, hipoteki i zyranta tez nie. co w takiej sytuacji robic jak z tego wyjsc?? czy da sie złożyc pisma do banku o rozłożenie kredytu na dłuzszy okres czasu?? lub moze są jakieś inne metody?? Prosze o pomoc gg 13624383 piotr

 

Odezwij się proszę. Może coś uda się zrestrukturyzować, ale muszę poznać szczegóły i na pewno też wierzycieli. Namiary na mnie znajdziesz tu: http://www.forum-kredytowe.pl/f131/wzory-pism-negocjacje-47428-9.html

max666

Witam!! Piszę ponieważ także jestem w błędnym kole. Mam windykację, komornika i owszem pracvuję, żona też mozemy spłacac kredyt ale nie moge go dostać. Czy jest jakies wyjście z sytuacji ?? Będę wdzięczny za szybką odpowiedź.

Pozdrawiam.

andrzej26

witam czy pani pomaga osobom zadluzonym jesli tak prosze o meila

angelika2

Dzień dobry !

Na pewno nie jest dobry ale może doczekam się że będzie lepiej, co ja mówię .. na pewno bedzie lepiej. Ale tak jak każdy z Was mam poważny problem z którego nie wiem jak wyjść. Nie wiem od czego zacząć :(

A więc tak.. Mój mąż prowadzi własną działalność, na początku była jednoosobowa (czyli sam pracował) , potem 2 osobowa a od jakiegoś czasu jest 6 osobowa (zatrudnia 5 osób). Robiąc stanowiska pracy dla tych osób pozaciągał długi : kilka leasingów,kredyt obrotowy w wysokości 200 tysięcy aby firma mogła zacząć funkcjonować , karty kredytowe, kredyt odnawialny, wcześniej był też wzięty kredyt na dom. Ponieważ przytrafiały nam się straty firmy poprzez zdarzenia losowe, trzeba było tylko dokładać . Na dzień dzisiejszy mąż zalega z Zusem , z fiskusem, komornik na koncie często bywa. Dzięki temu bank zamknął kredyt obrotowy i tym samym natychmiast rząda spłaty w wysokości 200 tysięcy zlotych. Zajeła się już tym firma windykacyjna , w której złożyliśmy pismo że zobowiązemy się spłacić te pieniądze w ratach . I tak by było ... Ale .. żadają wpłaty minimum 20tysięcy złotych . Nie płacimy bieżących opłat ponieważ komornicy sięgaja po stare zadłużenia męża. Doszło do tego iz nie jesteśmy w stanie zapewnić pracy pracownikom, nie wspomne o wynagrodzeniach. Nie płacone leasingi , Zusy itp. Mąż chodzi jak struty, ciągle mówi że musimy się zastanowic co z tym zrobić , ale nie jest w stanie podjąć zadnej decyzji a ja za duzego pojęcia nie mam. Został gdzieś popełniony błąd, żałuję że podpisywałam kolejne kredyty (tzn powiększalismy obrotowy) oraz skredytowana została ruchomość której byliśmy właścicielami. Czy ktos moze poradzic mi ,co dalej począć? Ogłosic upadłość? Jeśli zaczniemy spłacac długi to pracownicy nie bedą pracować bo nie będzie za co im tego zapewnić. Jesli będziemy zapewniać pracę pracownikom to nie będziemy spłacać długów i znowu kolejny komornik więc koło się zamyka. proszę poradźcie mi coś . Czy należy pozwalniac pracowników i tym samym nie inwestować w pracę (ale za to na konto zaczną wpływac pieniądze i może będziemy mogli wyjść jakos na prosta) ale jesli nie będziemy inwestować w pracę to firma męża nie będzie przynosić żadnych dochodów. Zaznaczam że nie są one duże i często trzeba pokryć straty wyrządzone przez wypadki losowe. Proszę pomóżcie nam . Mamy 2 dzieci i nieprzespane noce...

lukaszb
Dzień dobry !

Na pewno nie jest dobry ale może doczekam się że będzie lepiej, co ja mówię .. na pewno bedzie lepiej. Ale tak jak każdy z Was mam poważny problem z którego nie wiem jak wyjść. Nie wiem od czego zacząć :(

A więc tak.. Mój mąż prowadzi własną działalność, na początku była jednoosobowa (czyli sam pracował) , potem 2 osobowa a od jakiegoś czasu jest 6 osobowa (zatrudnia 5 osób). Robiąc stanowiska pracy dla tych osób pozaciągał długi : kilka leasingów,kredyt obrotowy w wysokości 200 tysięcy aby firma mogła zacząć funkcjonować , karty kredytowe, kredyt odnawialny, wcześniej był też wzięty kredyt na dom. Ponieważ przytrafiały nam się straty firmy poprzez zdarzenia losowe, trzeba było tylko dokładać . Na dzień dzisiejszy mąż zalega z Zusem , z fiskusem, komornik na koncie często bywa. Dzięki temu bank zamknął kredyt obrotowy i tym samym natychmiast rząda spłaty w wysokości 200 tysięcy zlotych. Zajeła się już tym firma windykacyjna , w której złożyliśmy pismo że zobowiązemy się spłacić te pieniądze w ratach . I tak by było ... Ale .. żadają wpłaty minimum 20tysięcy złotych . Nie płacimy bieżących opłat ponieważ komornicy sięgaja po stare zadłużenia męża. Doszło do tego iz nie jesteśmy w stanie zapewnić pracy pracownikom, nie wspomne o wynagrodzeniach. Nie płacone leasingi , Zusy itp. Mąż chodzi jak struty, ciągle mówi że musimy się zastanowic co z tym zrobić , ale nie jest w stanie podjąć zadnej decyzji a ja za duzego pojęcia nie mam. Został gdzieś popełniony błąd, żałuję że podpisywałam kolejne kredyty (tzn powiększalismy obrotowy) oraz skredytowana została ruchomość której byliśmy właścicielami. Czy ktos moze poradzic mi ,co dalej począć? Ogłosic upadłość? Jeśli zaczniemy spłacac długi to pracownicy nie bedą pracować bo nie będzie za co im tego zapewnić. Jesli będziemy zapewniać pracę pracownikom to nie będziemy spłacać długów i znowu kolejny komornik więc koło się zamyka. proszę poradźcie mi coś . Czy należy pozwalniac pracowników i tym samym nie inwestować w pracę (ale za to na konto zaczną wpływac pieniądze i może będziemy mogli wyjść jakos na prosta) ale jesli nie będziemy inwestować w pracę to firma męża nie będzie przynosić żadnych dochodów. Zaznaczam że nie są one duże i często trzeba pokryć straty wyrządzone przez wypadki losowe. Proszę pomóżcie nam . Mamy 2 dzieci i nieprzespane noce...

Uważam że macie jedno wyjście. Zamknąć firmę by nie generować więcej długów i zacząć pracę w innej firmie na umowę o pracę - otwartej od nowa przez np Waszego syna, w której będziecie pracownikami. Tyle w bardzo dużym uproszczeniu. Komornik na wypłatach będzie do kwoty wolnej od zajęcia.

 

Nie piszesz nic o wysokości długów, o majątku jaki posiadacie, jacy wierzyciele... Zawsze klientom powtarzam - jeśli Ci się zaciska pętla na szyi to ją odetnij jak najszybciej.

angelika2

Nasze długi to bieżące opłaty tj. zus , podatki , polisy OC niepłacone , niesystematycznie placone leasingi w firmie GTL , kredyty odnawialny 24 tysiące w pko bp , obrotowy 200 tysięcy w pko bp(już zamkniety do spłaty natychmaistowej) ,równiez w pko bp zaciągniety kredyt na zakup domu wraz z budynkiem potrzebnym do prowadzenia działalnosci we frankach szwajcarskich pozostało 298 tysięcy chf do spłaty.

zus oraz podatki sciąga sobie komornik z konta. Mamy tez niezapłacone faktury na kwotę okolo 60 tysięcy złotych wynikające z prowadzonej działalnosci . Jedyne co posiadamy bez kredytu to działka letniskowa z domkiem warta jakieś 100 tysięcy może mniej oraz 2 ciężarowe auta o wartości około 50 tysięcy złotych. Reszta ruchomości to leasingi . W obrocie mamy jakieś pieniądze , na ta chwilę nie wiem dokładnie jakie to pieniądze ,ale wpływają na konto . Niestety to co wpływa nie wystarcza na wszystko, albo starcza na inwestowanie w pracę albo na raty.

Jeśli chodzi o otworzenie firmy na syna , nie damy rady bo dzieci są za małe :(

lukaszb
Nasze długi to bieżące opłaty tj. zus , podatki , polisy OC niepłacone , niesystematycznie placone leasingi w firmie GTL , kredyty odnawialny 24 tysiące w pko bp , obrotowy 200 tysięcy w pko bp(już zamkniety do spłaty natychmaistowej) ,równiez w pko bp zaciągniety kredyt na zakup domu wraz z budynkiem potrzebnym do prowadzenia działalnosci we frankach szwajcarskich pozostało 298 tysięcy chf do spłaty.

No dobrze, ale jaki to dług łącznie?

 

 

Jeśli chodzi o otworzenie firmy na syna , nie damy rady bo dzieci są za małe

Przecież możecie fizycznie otworzyć ją na każda inną osobę byle zaufaną. Nie ma sensu brnąć w długi, odsetki i zamartwiać się w nieskończoność. Druga rzecz - natychmiast zacząłbym ugadywać się z wierzycielami w celu wysprzedania majątku. Jak wejdzie komornik na hipoteki będzie dużo gorzej.

angelika2

Panie Łukaszu przeliczę to dzisiaj i pozwolę sobie odpisać na to pytanie jutro . Dziękuję za zainteresowanie .

lukaszb
Panie Łukaszu przeliczę to dzisiaj i pozwolę sobie odpisać na to pytanie jutro . Dziękuję za zainteresowanie .

Tu ma Pani namiary na mnie: http://www.forum-kredytowe.pl/f131/wzory-pism-negocjacje-47428-6.html

 

Zdzwońmy się się w wolnej chwili to przegadamy temat. To oczywiście nic nie kosztuje a na pewno Pani doradzę pewne kwestie i możliwości...

angelika2

Bardzo dziękuję , zadzwonię jutro

MagdaK

Witam,oto moja historia:

 

 

posiadam konto w BZ WBK od kilku ładnych lat.Miałem już u nich kredyt,który spłaciłem bez żadnych odsetek i zaległości i w zeszłym roku wziąłem kolejny na kwotę 20 tysięcy.Spłacałem go zawsze regularnie - pobierali raty z konta na które od samego początku wpływa wypłata z firmy w której pracuję 6 rok. Niestety 3 miesiące temu "odezwał się" do mnie komornik ze starą(10 lat)sprawą za nieuregulowany rachunek telefoniczny.Nic nie mogłem już załatwić.Wszedł mi na wypłatę i pobrał w sumie 3 raty po ok 1500 zł. Musiałem za coś opłacić dom,rachunki,raty i do dnia dzisiejszego nie mogę się "pozbierać".Zadłużenie na koncie WBK rosło,bo wypłacałem pieniądze,żeby za coś przeżyć.Założyłem konto w ING i od tamtego czasu moja firma na nowe konto przelewa mi wypłatę.WBK nie umie/nie może mnie w żaden sposób wesprzeć.Konsolidacja nie wchodzi w rachubę,bo jestem ich dłużnikiem.Na dzień dzisiejszy nie mam u nich zadłużenia,ale za kilka dni powinni ode mnie ściągnąć kolejną ratę na którą już nie mam i zapłacę dopiero za miesiąc.I tak w kółko.To samo jest z ratami za tv i telwizję cyfrowy polsat,które płacę,ale po terminie cały czas z bieżącą pozostając w tyle.Szukam banku,który pomoże mi z konsolidacją.Byłem w moim nowym banku ING,ale wg nich widnieję w BIKu i niestety nie mogę liczyć na pomoc z ich strony.Pracuję od kilku lat legalnie.Mam podpisaną umowę na czas nieokreślony na kwotę 3200 netto,dostałem również pit 11 na którym widnieją moje rozliczenia,ale nikt nie potrafi mi pomóc.

lukaszb
Witam,oto moja historia:

 

 

posiadam konto w BZ WBK od kilku ładnych lat.Miałem już u nich kredyt,który spłaciłem bez żadnych odsetek i zaległości i w zeszłym roku wziąłem kolejny na kwotę 20 tysięcy.Spłacałem go zawsze regularnie - pobierali raty z konta na które od samego początku wpływa wypłata z firmy w której pracuję 6 rok. Niestety 3 miesiące temu "odezwał się" do mnie komornik ze starą(10 lat)sprawą za nieuregulowany rachunek telefoniczny.Nic nie mogłem już załatwić.Wszedł mi na wypłatę i pobrał w sumie 3 raty po ok 1500 zł. Musiałem za coś opłacić dom,rachunki,raty i do dnia dzisiejszego nie mogę się "pozbierać".Zadłużenie na koncie WBK rosło,bo wypłacałem pieniądze,żeby za coś przeżyć.Założyłem konto w ING i od tamtego czasu moja firma na nowe konto przelewa mi wypłatę.WBK nie umie/nie może mnie w żaden sposób wesprzeć.Konsolidacja nie wchodzi w rachubę,bo jestem ich dłużnikiem.Na dzień dzisiejszy nie mam u nich zadłużenia,ale za kilka dni powinni ode mnie ściągnąć kolejną ratę na którą już nie mam i zapłacę dopiero za miesiąc.I tak w kółko.To samo jest z ratami za tv i telwizję cyfrowy polsat,które płacę,ale po terminie cały czas z bieżącą pozostając w tyle.Szukam banku,który pomoże mi z konsolidacją.Byłem w moim nowym banku ING,ale wg nich widnieję w BIKu i niestety nie mogę liczyć na pomoc z ich strony.Pracuję od kilku lat legalnie.Mam podpisaną umowę na czas nieokreślony na kwotę 3200 netto,dostałem również pit 11 na którym widnieją moje rozliczenia,ale nikt nie potrafi mi pomóc.

Chciałem Ci tylko powiedzieć, że pewnie spłacasz (na mocy egzekucji) coś co było przedawnione i mogłeś uniknąć spłaty tego długu. Wystarczyło podnieść zarzut przedawnienia. Na pożyczkę, kredyt czy cokolwiek innego sam nie masz szans. Bardzo mi przykro.

MagdaK

komornika już spłaciłem.problem w tym,że przez to,że wszedł mi na wypłatę nie mogę być na bieżąco z rachunkami.Gdzieś tam cały czas jestem jakieś 2,2 i pół tysiąca do tyłu

 

---------- Post dodany o 16:28 ---------- Wcześniejszy post został napisany o 16:20 ----------

 

jestem wypłacalny i chciałbym uczciwie skonsolidować kredyt.sklecić wszystko w jedną całość i być w końcu na 0 z ratami.Gdybym nie musiał płacić za mieszkanie,rachunki i życie dawno byłoby po kłopocie.Ale przez tą sprawę z komornikiem,którego jak pisałem już spłaciłem,nie mogę.Płacę za wszystko z miesięcznym opóźnieniem.

lukaszb
komornika już spłaciłem.problem w tym,że przez to,że wszedł mi na wypłatę nie mogę być na bieżąco z rachunkami.Gdzieś tam cały czas jestem jakieś 2,2 i pół tysiąca do tyłu

 

---------- Post dodany o 16:28 ---------- Wcześniejszy post został napisany o 16:20 ----------

 

jestem wypłacalny i chciałbym uczciwie skonsolidować kredyt.sklecić wszystko w jedną całość i być w końcu na 0 z ratami.Gdybym nie musiał płacić za mieszkanie,rachunki i życie dawno byłoby po kłopocie.Ale przez tą sprawę z komornikiem,którego jak pisałem już spłaciłem,nie mogę.Płacę za wszystko z miesięcznym opóźnieniem.

Możesz być pewien że jeśli tylko będzie możliwość na pozyskanie takiego kredytu na pewno koledzy zajmujący się tego typu sprawami, pomogą. Poczekaj cierpliwie. W mojej ocenie... Bez szans ze względu na opóźnienia.
irka

Wpadłam w pętle kredytową.

Nie mam zdolności kredytowej wg banków - bo chociaż nieźle zarabiam to mam - poza swoim kredytem hipotecznym - dwa kredyty jako współkredytobiorca i w chwili sprawdzania zdolności one niestety są liczone w całości na mnie.

Potrzebuje pomocy w załatwieniu kredytu - ok 30 tys - oczywiście liczę się z tym że nie ma nic za darmo.

Jestem zatrudniona na czas nieoznaczony.

zarobki - 4500 zł netto

kredyty:

1. hipoteczny (mój) rata ok 850 zł

2. hipoteczny (na mnie i moich rodziców) - rata ok 2750 zł

3. gotówkowy (na mnie i rodziców) - rata ok 1450 zł

W Biku mam opóźnienia w spłacie rat (ale raczej do 30 dni)

(niestety mam tez sporo tzw chwilówek - i własnie żeby z nimi sie uporać potrzebuje gotówki).

Czy jest w ogóle jakiś sposób?

Może spłata tego mniejszego kredytu hipotecznego i ponowna hipoteka?

Próbuje już od dłuższego czasu i wciąż ściana:(

Już już myślałam, ze coś wyjdzie ale okazało się, że i scoring mam za niski, brakuje mi kilkunastu punktów podobno:(

 

Już nie wiem co mam robić - ale próbuje wciąż.

 

Czy ktoś ma jakiś pomysł?

Pozdrawiam

Soniq

Witam,

 

Nie sadzilem, ze tak wielu innych ludzi ma problemy ze splacaniem kredytow. Moja sytuacja wyglada nastepujaco

 

Kredyt w BZWBK: 30 000zl (rata miesieczna ok. 900zl)

Karta kredytowa 1000zl

sigma raty miesiecznie okolo 200zl

 

Moje wynagrodzenie to na chwile obecna 1280 netto, od przyszlego miesiaca w zwiazku z awansem okolo 1550zl netto

 

W kredytach siedze juz od 4 lat i nigdy nie mialem problemow ze splacaniem, jednak ten zaciagniety ostatnio niestety mnie przrasta, a najgorsze jest to, ze nie zasluzylem sobie na to wogole. Dokladnie rok temu podpisalem umowe na 35 000zl wraz z wspolkredytobiorca, ktorym byl moj brat. Ja mialem umowe na czas nie okreslony, zarobki okolo 1200zl netto, brat czas nieokreslony 2500netto. Kredyt byl ubezpieczony na mnie. Po otrzymaniu kredytu wyliczylismy, ze moja rata to 500zl a jego 400zl i wszyko by bylo ladnie i pieknie, gdyby nie fakt, ze brat niedlugo po tym stracil prace i z kredytem jestem sam od czerwca 2012 roku. miedzyczasie sprzedalem juz swoj caly sprzet elektroniczny(laptop, sprzet Audio itp) zostal mi tylko samochod, ktory codziennie sluzy mi jako srodek transportu do pracy, gdyz mieszkam na wsia a pracuje w miescie oddalonym o 15km, gdzie w soboty i niedziele autobusy nie jezdza. Pobralem roznego rodzaju chwilowki itp, brat caly czas obiecywal, ze niedlugo bedzie splacal, ze znajdzie prace, jednak nic z tego nie wychodzi. Na dzien dzisiejszy sprawa wyglada tak:

2 niesplacone raty po 900zl(czas splaty deugiej raty uplynal wczoraj)

Provident na 65zl tygodniowo

niesplacone raty w sigmie za okres 1 miesiaca(ok 200zl)

okolo 1800zl za roznego rodzaju pozyczki internetowe typu vivus.pl, sms365.pl

 

bylem w kilku bankach, jednak wszedzie uzyskalem odmowe, pisalem 2 razy wnioski o karencje na okres 6miesiecy, jadnek 2 razy odmowiono, pierwszy raz, gdyz byla zaleglosc w racie, wtedy wzialem kredyt w Providencie na splate tego zadluzenia myslac, ze jak ureguluje to dostane pozytywna decyzje odnosnie tej karencji. Jednak nawet jesli wszyko bylo uregulowane wniosek zostal rozpatrzony negatywnie.

 

Na domiar zlego ostatnio jadac samochodem zatrzymala mnie policje. mialem nieaktualny przeglad(bo nie mialem pieniedzy na niego) i zabrali dowod rejestracyjny :(.

 

Czy zna ktos jakas instytucje, ktora moglaby mi pomoc. jesli splacilbym wszykie zaleglosci(czyli licze na okraglo kolo 38 000) to moglbym splacac rady nawet po te 900zl, gdyz zarabiajac 1500zl, moimi jedynymi oplatami oprocz rat jest jedynie abonament 50zl i paliwo na dojazd do pracy czyli jakies 250zl.

antywindyka1
Witam,

 

Nie sadzilem, ze tak wielu innych ludzi ma problemy ze splacaniem kredytow. Moja sytuacja wyglada nastepujaco

 

Kredyt w BZWBK: 30 000zl (rata miesieczna ok. 900zl)

Karta kredytowa 1000zl

sigma raty miesiecznie okolo 200zl

 

Moje wynagrodzenie to na chwile obecna 1280 netto, od przyszlego miesiaca w zwiazku z awansem okolo 1550zl netto

 

W kredytach siedze juz od 4 lat i nigdy nie mialem problemow ze splacaniem, jednak ten zaciagniety ostatnio niestety mnie przrasta, a najgorsze jest to, ze nie zasluzylem sobie na to wogole. Dokladnie rok temu podpisalem umowe na 35 000zl wraz z wspolkredytobiorca, ktorym byl moj brat. Ja mialem umowe na czas nie okreslony, zarobki okolo 1200zl netto, brat czas nieokreslony 2500netto. Kredyt byl ubezpieczony na mnie. Po otrzymaniu kredytu wyliczylismy, ze moja rata to 500zl a jego 400zl i wszyko by bylo ladnie i pieknie, gdyby nie fakt, ze brat niedlugo po tym stracil prace i z kredytem jestem sam od czerwca 2012 roku. miedzyczasie sprzedalem juz swoj caly sprzet elektroniczny(laptop, sprzet Audio itp) zostal mi tylko samochod, ktory codziennie sluzy mi jako srodek transportu do pracy, gdyz mieszkam na wsia a pracuje w miescie oddalonym o 15km, gdzie w soboty i niedziele autobusy nie jezdza. Pobralem roznego rodzaju chwilowki itp, brat caly czas obiecywal, ze niedlugo bedzie splacal, ze znajdzie prace, jednak nic z tego nie wychodzi. Na dzien dzisiejszy sprawa wyglada tak:

2 niesplacone raty po 900zl(czas splaty deugiej raty uplynal wczoraj)

Provident na 65zl tygodniowo

niesplacone raty w sigmie za okres 1 miesiaca(ok 200zl)

okolo 1800zl za roznego rodzaju pozyczki internetowe typu vivus.pl, sms365.pl

 

bylem w kilku bankach, jednak wszedzie uzyskalem odmowe, pisalem 2 razy wnioski o karencje na okres 6miesiecy, jadnek 2 razy odmowiono, pierwszy raz, gdyz byla zaleglosc w racie, wtedy wzialem kredyt w Providencie na splate tego zadluzenia myslac, ze jak ureguluje to dostane pozytywna decyzje odnosnie tej karencji. Jednak nawet jesli wszyko bylo uregulowane wniosek zostal rozpatrzony negatywnie.

 

Na domiar zlego ostatnio jadac samochodem zatrzymala mnie policje. mialem nieaktualny przeglad(bo nie mialem pieniedzy na niego) i zabrali dowod rejestracyjny :(.

 

Czy zna ktos jakas instytucje, ktora moglaby mi pomoc. jesli splacilbym wszykie zaleglosci(czyli licze na okraglo kolo 38 000) to moglbym splacac rady nawet po te 900zl, gdyz zarabiajac 1500zl, moimi jedynymi oplatami oprocz rat jest jedynie abonament 50zl i paliwo na dojazd do pracy czyli jakies 250zl.

Chłopie, nie czaruj się.

Ciebie nie stać na żadne kredyty, a co dopiero płacić taką ratę w stosunku do zarobków. Chcesz powiedzieć, że przez następnych kilka lat będziesz żył za 300 zł na miesiąc? Taki z Ciebie optymista? No tak, przegląd za samochód sam się zapłaci, olej w silniku też, a jak przyjdzie dać w kopercie parę złotych na komunię chrześniakowi, to pewnie pożyczysz? Oczywiście w tym czasie nie wyjdziesz na piwo, nie pojedziesz do dziewczyny, ani nawet nie kupisz sobie nowych portek na tyłek.

Skąd się u Was ludzie bierze myślenie, że najlepszym sposobem na spłatę zaległych kredytów jest zaciągnięcie kolejnego? I upatrywać w nim rozwiązania swoich problemów finansowych. Przecież to jest taka utopia, że aż brakuje słów.

Już brałeś chwilówki itp, żeby obsługiwać główny kredyt? Zmieniło to coś? Pewnie tak, odciągnąłeś widmo wypowiedziana dużego kredytu na miesiąc, ale bez brania pod uwagę faktu, co bedzie za dwa miesiace ( kredyt + chwilowka).

Soniq

czyli sadzisz, ze najlepszym rozwiazaniem, bedzie poddac sie rozwiazaniu umowy o kredyt? zmiana pracy nie wchodzi w gre, gdyz nie mam zadnych znajomosci, a bez tego przy dzisiejszej sytuacji na rynku pracy nie ma co sie ludzic.

lukaszb
czyli sadzisz, ze najlepszym rozwiazaniem, bedzie poddac sie rozwiazaniu umowy o kredyt? zmiana pracy nie wchodzi w gre, gdyz nie mam zadnych znajomosci, a bez tego przy dzisiejszej sytuacji na rynku pracy nie ma co sie ludzic.
Wiesz co zrob? Napisz do jakiegos dobrego doradcy finansowego na forum i skomsoliduj sobie te dlugi. Bedziesz mial rate pewnie w okolicach ok 400 - 500 zl na kilka lat i bedziesz normalnie w miare funkcjonowal. Jesli bedziesz mial mozliwosc wez na jak najdluzszy czas i moze rata bedzie jeszcze mniejsza.

 

Jak trafisz na dobrego doradce to total zaplacisz mnoej niz bys zaplacil normalnie. Ja bym tak podszedl do tematu. A wypowiedziec to Ci naprawde zawsze moga ale jak nie bedziesz placil. Pozdrowienia.

Soniq

ale nigdzie nie chca mi dac konsolidacji.. juz chodzilem po bankach i pytalem.. a w tym momencie nie mam osoby, ktora weszla by ze mna jako wspolkredytobiorca.

lukaszb
ale nigdzie nie chca mi dac konsolidacji.. juz chodzilem po bankach i pytalem.. a w tym momencie nie mam osoby, ktora weszla by ze mna jako wspolkredytobiorca.
Dlatego zapytaj jakiegos Doradce na forum. Jest tu kilku bardzo dobrych doradcow ktorzy jesli tylko bedzie mozliwosc pewnie Ci pomoga.
kelly

Witam, po przeczytaniu od początku do końca tego forum zdziwiłam się, że jest tyle osób z kłopotami, z jakimi ja się borykam. To w jakiej sytuacji się znalazłam myślałam, że jest wynikiem mojej zwykłej głupoty... Chyba, że faktycznie wszyscy z pętlą kredytową na szyi mamy do czynienia z czystą i chroniczną głupotą... Mam 26 lat i myślałam kiedyś, że życie jest piękne. Myślałam, że ułożę sobie życie tak, aby móc z uśmiechem wstawać każdego dnia. Po uśmiechniętej, tryskającej życiem, optymizmem i entuzjazmem dziewczynie nie ma juz śladu :'(

Nie potrafię wydostać się z długów. Zakończenie pracy (wygaśnięcie umowy) sprawiło, że tonę i duszę się w długach. Mam dwóch komorników. Jeden - prawie 2 tys. za kredyt z Alior banku. drugi - 12 tyś. za kredyt w BPH. Napisałam wniosek o restrukturyzację kredytu do BPH jak jeszcze nie wiedziałam, że sprawa jest u komornika. Odpisali, że zawieszą egzekucję jak wpłacę jednorazowo w ciągu tygodnia 4 500 zł a potem w 11 ratach po 630 zł. nie ma mozliwości, żebym wzięła taką kwotę na raz a kolejne raty są za wysokie. myślę, że 400 zł (500 max) dałabym radę co miesiąc, ale bez większej kwoty wpłacanej jednorazowo. Mam pytanie: czy jest sens pisać jeszcze raz do banku i prosic o raty 400-500 zł? we wniosku o restrukturyzację pisałam o kwocie 200 zł. Jeśli ktoś mi odpowie będę bardzo wdzięczna. pozdrawiam

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Similar Topics

    • JAK PSYCHICZNIE PORADZIĆ SOBIE Z DŁUGAMI przekraczającymi nasze siły?

      Witam, jak większość tu zaglądających posiadam ogromne długi i co gorsze moje zarobki nie są wystarczające na ich spłacanie. Moja sytuacja w porównaniu z innymi nie jest jakaś wyjątkowa i nie z takiego względu zakładam nowy temat. Uważam jednak, że brakuje na forum dyskusji o radzeniu sobie z długami nie w sensie finansowym, a bardziej psychicznym... Zatem przykro mi jeśli ktoś wszedł tu z nadzieją na jakieś rozwiązanie jak pozbyć się swoich długów oraz proszę o nie umieszczanie złośliw

      in Dla zadłużonych

    • Nie wiem jak sobie poradzić z chwilówkami.

      Witam, proszę o pomoc już nie wiem jak sobie poradzić z chwilówkami mam pożyczki w kilku firmach po terminie i nie wiem co robić. Dzwonią wysyłają sms i emalie boję się windykacji terenowej. Pożyczki mam w Vivus, Extraportfel, net credit, kuki, zylion, alegotówka, miloan, wandoo,szybka gotówka, moneyman, pożyczka plus, eksassa, limekredyt, viasms i Lendon. Nie mogę spać i jeść ledwo to wytrzymuje. Proszę o pomoc.

      in Dla zadłużonych

    • Getin Bank nie chce zawrzeć ugody na spłatę wypowiedzianego kredytu hipotecznego - pomocy.

      Dzień dobry, Może ktoś jest mi w stanie pomóc w porozumieniu się z Getin Bankiem. Dokładnie rok temu wypowiedziano mi kredyt hipoteczny oraz pożyczkę (udzieloną na wykończenie mieszkania) - razem ok. 300.000,00 zł. Miałam pewne chwilowe kłopoty ze spłatą, ale one były naprawde niewielkie ( o ile pamietam nie wpłaciłam termonowo chyba max 2 albo 2,5 raty), ale potem wpłacałam co miesiąc więcej niż wynikało z harmonogramu, tyle, że nie doczytałam w umowie, że w przypadku opóźnień nie ma dopł

      in Dla zadłużonych

    • TAXAT nie mam do nich siły

      Przepraszam, ale muszę, bo się uduszę W kwietniu wzięłam pożyczkę 3200 zł w Miloan, mam spłacone około 1500 zł, spłacam swoim tempem. Wszystko byłoby ok gdyby nie TAXAT. Co to za dziadostwo?  Wypisują maile CODZIENNIE, mimo ze otrzymują systematyczne wplaty. Wczoraj dla przykładu wplaciłam na poczet miloan 400 zł a TAXAT dzis mi wysłało maila ze szykuja papiery do sądu. Ja rozumiem ze windykacja od tego jest ze muszą, taka praca, ale mam pozyczki na duzo wieksze kwoty gdzie spłaciłam i

      in Komornik, windykacja

    • Bardzo trudna sytuacja - nie wiem co dalej robić...

      Dzień dobry, założyłam nowy wątek bo i moja historia jest dość specyficzna.   Zacznę od tego że moi Rodzice podejmowali się różnych inwestycji i pobrali wiele kredytów w różnych bankach. Większość pożyczek została zabezpieczona działkami lub nieruchomościami, które moi rodzice pobudowali. Kolejne kredyty miały spłacać kolejne i pomóc w zainwestowaniu w coś konkretnego i solidnego. Niestety większość pomysłów kończyła się stratą pieniędzy. Rodzice żeby spłacić kolejne długi "sprzedali"

      in Dla zadłużonych

  • Similar Content

    • frugo
      By frugo
      Witam, posiadam dwie chwilówki których termin miną 15.06 niestety nie posiadam funduszy na spłatę oraz na refinansowanie.
      VIVUS              3600              REFINANSOWANA    WCZESNIEJ
      LENDON          2600              NIE REFINANSOWANA
       
      Chciał bym się dowiedzieć jak w taki sposób najlepiej postąpić  (wpłacać po tyle ile mogę , probówać się dogadać itp.)  
       
      POZDRAWIAM I ZA WSZELKIE  ODPOWIEDZI SERDECZNIE DZIĘKUJE .
       
    • XYZ18550
      By XYZ18550
      Witajcie.
      Rok temu trafiłam na to forum gdy znalazłam się beznadziejnej sytuacji finansowej. Czytając różnego rodzaju wpisy, udawało mi się uzyskać nadzieję, że kiedyś moje problemy się skończą. Obiecałam sobie wtedy, że gdy pozbędę się choć części długów, napiszę tutaj post, żeby inni zobaczyli światełko w tunelu. Ale po kolei...
      Gdy trafiłam tutaj rok temu w czerwcu, miałam prawie 63 tysięcy zadłużenia. Połowa z tego był to kredyt w banku, 15 tysięcy chwilówka w Zaplo, kolejne 15 tysięcy chwilówki w różnych miejscach, 3 tysiące debet w karcie. Żeby było zabawniej... byłam wtedy w 8 miesiącu ciąży, posiadłam pracę w której umowa kończyła mi się w trakcie trwania urlopu i nie było szans na jej przedłużenie, mieszkałam w małej, wynajętej kawalerce. Miałam partnera, który o niczym nie wiedział. Z długami jakoś sobie radziłam, ukrywałam je. Aż zaczęło mi się palić pod tyłkiem... 
      Mój problem dotyczył przede wszystkim chwilówek. Zaciągałam kolejne, aby spłacić poprzednie. Koło się zamykało. O tym że mam problem, uświadomiłam sobie wtedy, gdy powoli kolejne firmy odmawiały mi udzielenia pożyczki. Najbardziej na świecie bałam się niespłacenia jakiegoś zobowiązania i wpisu do rejestru dłużników i biku. 
      Zobowiązania w postaci kredytu w banku spłacałam regularnie, dużą pożyczkę w Zaplo także. Ale z chwilówkami był problem. Co zaczęłam wtedy robić? Szukałam kredytu konsolidacyjnego i innych rozwiązań - tutaj także mi odmówiono w związku ze zbyt małymi dochodami. I wtedy podjęłam  najlepszą decyzję z możliwych - przestałam szukać kolejnej pożyczki, która spłaci poprzednią. Przestałam spłacać chwilówki. Zrozumiałam, że jest to jedna wielka pętla zadłużenia. Chwilówki zaczynały wydzwaniać, a ja starałam się z nimi dogadać. Był to pierwszy krok. Drugi? A jakże! Pełna wstydu powiedziałam o problemie partnerowi. Pewnej nocy wybuchłam płaczem i wszystko z siebie wyrzuciłam. Nie obyło się bez wyrzutów, pretensji, ale.... przyjął problem i obiecał że mi pomoże. Trzeci krok? Podjęliśmy jedną z najtrudniejszych decyzji w naszym życiu, gdyż zawsze byliśmy samodzielni. Przeprowadziliśmy się do rodziców, dzięki czemu udało nam się zredukować koszty życia. I jeszcze czwarty krok - łapałam się każdej możliwej pracy. Nawet będąc z malcem po porodzie w szpitalu, pisałam teksty na sprzedaż. 
      To był czerwiec... chwilówki zadłużone na 15 tysięcy. Windykatorzy wydzwaniali, straszyli, grozili... nie dałam się. Z kim się dało (a większość taka była), rozłożyłam chwilówki na raty. Resztę po prostu płaciłam w swoim tempie. Tych 15 tysięcy i debetu udało mi się pozbyć w luty tego roku. 
      Był to bardzo ciężki dla mnie czas. Nie spałam po nocach, płakałam po kontach... Ale po części czuję się wolna. Resztę zadłużenia, które wynosi 1200 zł miesięcznie, spłacam regularnie. Pozbyłam się największego ciężaru - cholernych chwilówek. Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że za rok nie będzie to na mnie ciążyć, wyśmiałabym go.
      I to chce powiedzieć Wam - za rok będziecie w zupełnie innym miejscu. Teraz jest ciężko, wiem. Ale nie zawsze będziecie w takiej sytuacji. Jeżeli moja sytuacja jest podobna do Waszej, to podejmijcie te kroki co ja. Nie spłacajcie chwilówki chwilówką. Powiedzcie o problemach rodzinie. Poszukajcie drugiej pracy. A te problemy się skończą.
       
      To chyba wszystko co chciałam powiedzieć. Jeżeli post jest chaotyczny, to przepraszam. Zapraszam też do dyskusji. 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.