Jump to content
goguś

Porzucona narzeczona to skarb :))))

Recommended Posts

goguś

Aby cnota była nagradzana, a występek surowo karany. Kilkanaście tysięcy Polaków co roku donosi do urzędów skarbowych

 

 

Mamy kochaną ciocię, ale nieraz niesamowicie pazerną i skąpą. Odizolowała się od rodziny, a sama zbija kapitał. Z mieszkania uczyniła fortecę, ma urządzenia alarmowe i antywłamaniowe, nikogo nie wpuszcza do mieszkania. Co roku zmienia umeblowanie i instaluje coraz droższe wyposażenie lokalu. Skąd ma tyle pieniędzy? Na rolety, na alarmy, na nowe meble? Jest coraz bardziej chytra i imponuje, że stać ją na wszystko. Przecież w firmie państwowej zarobki takie, że starcza na opłaty i na życie".

 

- Tak wygląda typowy donos do skarbówki? - pytamy Andrzeja Bartyskę, inspektora kontroli skarbowej z Gdańska.

 

- Nie mówimy donosy, bo można kogoś skrzywić. Dla nas to doniesienia.

 

- Ten list jest paskudny.

 

- Są osoby, które chcą tylko dokuczyć. Powodem może być zazdrość, bo sąsiad zmienił samochód drugi raz w roku. Czasami można zwątpić w człowieka. Otrzymaliśmy informację, że w warzywniaku nie nabijają na kasę. Wezwaliśmy właściciela, zbladł i powiedział, że przyjmuje kilkaset złotych mandatu. Zapytał tylko, jak wygląda sprzedawczyni, która nie nabijała na kasę. Okazało się, że to jego siostra, czasami opiekowała się interesem. Podjeżdżał dostawczak i sprzedawała prosto z auta. Facet wyszedł zdruzgotany.

 

Andrzej Bartyska urzęduje w niewielkim biurowcu wciśniętym między falowce Przymorza - gdańskiego blokowiska z lat 70. Szykowny budynek skarb państwa odzyskał za niezapłacone podatki. Jest dobrze strzeżony, portier wpuszcza nas tylko dlatego, że byliśmy umówieni. Inspektor obiecał, że posłuchamy prawdziwych donosów. Posłuchamy, bo nam je tylko przeczyta, żeby nie zdradzić danych autorów.

 

W 2010 r. najbardziej aktywni w donoszeniu byli mieszkańcy Opola, Katowic i Rzeszowa. Najmniej - warszawiacy oraz mieszkańcy Łodzi, Kielc i Krakowa

 

 

Atrapa kasy fiskalnej

 

"Uprzejmie proszę o sprawdzenie majątku. Państwo ci kupili nieruchomość o powierzchni ok. 1500 m kw., na której wybudowali dwa domy. Według uzyskanych informacji, kupili też graniczącą działkę z zamiarem wybudowania następnych budynków Mając ponad 40 lat i na utrzymaniu kilkoro dzieci nie zgromadzi się takiego majątku. Prawdopodobnie ten pan pracował za granicą. Z poważaniem, lojalny obywatel".

 

- Sprawdzacie każdą informację?

 

- W zasadzie tak. Najpierw przez wydział kontroli nieujawnionych źródeł przychodów - oni mają dostęp do baz danych. Przyglądamy się dokumentom w urzędach skarbowych, sprawdzamy darowizny. Prowadzimy też biały wywiad. Ale czasem życie płata figle.

 

Z naszego rozpoznania wynikało, że pewien pan obdarował dzieci wysokimi kwotami, a nie miał właściwie żadnych dochodów. Był już na emeryturze, żona też. Pracownicy sprawdzili, że mieszkają w starej kamienicy, a przez ich konta przeszły wielkie pieniądze. Skąd? Zaprosiliśmy go, żeby się wytłumaczył. A on wyciągnął karteczkę A5, gdzie było napisane, że trafił "6" w totolotka kilka lat wcześniej. Rozdzielił te swoje miliony między dzieci i zapłacił 10-procentowy podatek od darowizn.

 

- Kto głównie donosi?

 

- Przedsiębiorcy zazdrośni o nie zawsze uczciwą konkurencję, która te same towary i usługi sprzedaje taniej, bo nie płaci podatków i składek ZUS. Zwykle chodzi o niezgłoszoną działalność gospodarczą albo sprzedaż prowadzoną w internecie. Mnóstwo sygnałów dotyczy branży budowlanej, ludzie skarżą się na taksówkarzy i właścicieli pubów, restauracji i sklepów.

 

Za hit na skalę ogólnopolską pomorscy urzędnicy skarbowi uznają atrapę kasy fiskalnej zbudowaną przez sklepikarza z Gdańska. Podróbkę zrobił tak fachowo, że trzeba było zatrudnić rzeczoznawcę. Zdradził go paragon, który jeden z klientów przesłał do UKS. - Nie miał unikatowego numeru kasy - wyjaśnia Andrzej Bartyska.

 

Skarb dla służb

 

"Przepraszam, że nie podaję nazwiska, bo boję się zemsty ze strony tej pani. Wynajmuje pokoje wczasowiczów wraz z wyżywieniem i agroturystyką. Ceny pokoi są wysokie i wyżywienia również. Z ust tej pani wiem, że nie miała kontroli sanepidu. Jako podatnik zapytuję, na jakiej podstawie wyżej wymieniona obywatelka, posiadając inne obywatelstwo, może prowadzić taką działalność. Ta pani się śmieje, że w Polsce może zarobić duże pieniądze, nie płacąc podatków".

 

Andrzej Bartyska: skrzywdzony księgowy albo wspólnik to skarb dla służb. Narzeczona wystawiona do wiatru też - tak mówili Amerykanie - prawdziwi agenci, którzy kiedyś przyjechali nas szkolić.

 

Porzucone kobiety szukają często sprawiedliwości, czasami zemsty, ale są takie, które kończą rozmowę "chciałam się wygadać".

 

"Informuję, że mój były małżonek żyje w konkubinacie z panią, właścicielką gabinetu medycznego. Do niedawna produkował materiały medyczne. W trakcie sprawy rozwodowej firmę przepisał na konkubentkę celem zaniżenia alimentów dla dzieci. Przedstawił dokument, że zarabia 2 tys. zł, co jest ewidentnym fałszerstwem. Będąc w związku z nim, budowałam tę firmę i wiem, że kilka lat temu zarabiał prawie 10 tys. zł. Udało mi się ustalić, że mój były małżonek z konkubentką dokonują przestępstw podatkowych, polegających na nie wystawianiu faktur i zaniżaniu wynagrodzeń dla pracowników. Osiągnięty przez nich poziom życia można nazwać luksusowym. Zamieszkują w domu jednorodzinnym, jeżdżą samochodem volvo i 3 razy do roku lecą na bardzo drogie wczasy zagraniczne. Jestem 54-letnią kobietą bez pracy i możliwości zatrudnienia, mam na utrzymaniu syna, który jest dzieckiem specjalnej troski. Mój były małżonek płaci na niego 1000 zł, co nie wystarczy na leki i opiekę. Proszę o kontrolę".

 

Otrzymujemy listy, które kryją ludzkie tragedie - mówi Bartyska. - Zgłaszają się także ludzie zwyczajnie wykorzystani lub oburzeni. "Ja się nie zgadzam", powiedział mi jeden z nich, płacę podatki, a sąsiad ma firmę na czarno. Skoro on nie płaci, to mamy jako społeczeństwo mniej".

 

Jak nasłać na nią kontrolę?

 

Inspektor przekłada kartkę: - Przeczytam wam najbardziej typowe, inaczej będziemy tu siedzieć do rana.

 

* List z zakładu karnego: "Wiem, że jest zadłużony w urzędzie na dużą kwotę. Posiada w okolicach Gdańska dom i wynajmuje go odpłatnie. Nie odprowadza podatku, bo urząd go gania za długi. Ten człowiek mnie wrobił i dlatego siedzę w więzieniu. Skontrolujcie firmę jego żony. Z poważaniem".

 

* List od oszukanego: "Uprzejmie donoszę, że pan jest czołowym złodziejem mienia państwowego. Uprawia niecny proceder produkcji fałszywego złota. Dodaje tombak i sprzedaje ludziom, o czym się sama przekonałam. Jest mnie winien 6o tys. zł, powiedział, że jak nie zamknę mordy, to jego ludzie mnie załatwią. Ma układy ze złodziejami z kopalni miedzi, którzy dostarczają mu surowców. W pubie po paru kieliszkach chwalił się, że płaci 10 procent tego, co powinien. Wszędzie ma dojścia i przekupionych ludzi. Nikogo się nie boi, taki jest silny. Nie dajcie się nabrać na jego sztuczki".

 

* List od praworządnego: "Uprzejmie informuję, że przedsiębiorca uszczupla Skarb Państwa przez fałszywą dokumentację. Mając na uwadze trudną sytuację finansową budżetu czuję się zobligowany jako praworządny obywatel płacący całe moje życie podatki, więc proszę o skontrolowanie tego podmiotu. Przepraszam, że nie podaję nazwiska, jako że jest to mój sąsiad i boję się odwetu".

 

* List z prośbą: "Proszę o pomoc w zakresie donosu. Znam osobę, która oszukuje na pieniądze. Znajoma pracuje na umowę o dzieło już 10 miesięcy. Pobiera przy tym zasiłek dla bezrobotnych i korzysta z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ciągle jęczy, że ma ciężko i mało jej. Wie, jaką ja mam sytuację, a ja nie beczę jej w rękaw, tylko wiążę koniec z końcem jak się da. Boję się napisać, o kogo chodzi. Nie chcę, żeby się domyśliła, kto ma jej oszustw dosyć. Proszę podpowiedzieć, kogo i jak powiadomić, żeby zrobili z tym porządek. Bo w urzędach to mają albo bajzel, albo ma jakieś znajomości. Jak nasłać na nią kontrolę? Proszę o pomoc".

 

Uprzedzenie do bogacenia się

 

- Statystyki pokazują, że każdego roku o kilkanaście procent więcej osób śle donosy - rozmawiamy z dr. Wiesławem Baryłą z Uniwersytetu Gdańskiego. Specjalizuje się w psychologii moralności.

 

- Ponieważ Polacy niespecjalnie donoszą na osoby zaśmiecające lasy, niesprzątające po psach, łamiące przepisy ruchu drogowego, znęcające się nad rodzinami - by wymienić tylko kilka częstych tematów donosów w Skandynawii, Szwajcarii i Niemczech - można być pewnym, że jednym z powodów donoszenia do US jest uprzedzenie do bogacenia się dzięki własnej przedsiębiorczości. Już starożytni Grecy odnosili się wrogo do wzbogacenia przez przedsiębiorczość - w przeciwieństwie do bogactwa prawomocnie odziedziczonego. Chrześcijaństwo, w szczególności XV-wieczny katolicyzm, wrogość tę usankcjonowało, jako postawę przybliżającą do życia wiecznego. Tradycję wrogości do przedsiębiorczego bogacenia się kultywowali najpierw XIX-wieczni i XX-wieczni socjaliści, a po II wojnie PZPR-owskie prawodawstwo i propaganda. Polacy mają więc mocne kulturowe oparcie dla podejrzliwości w stosunku do bogactwa.

 

- Pan jest za czy przeciw?

 

- Donosy do US nie są czymś złym, wręcz przeciwnie, martwi mnie niewielka liczba donosów do innych urzędów. Państwo, słusznie pozbawiając obywateli prawa do samodzielnego wymierzania sprawiedliwości, wzięło na siebie obowiązek dbania o sprawiedliwe, a przynajmniej zgodne z uchwalonymi regułami prawnymi - funkcjonowanie wszystkich obywateli, w imię dobra wspólnego. Potrzeba sprawiedliwości jest potrzebą psychologiczną, ludzie dla zaspokojenia tej potrzeby sa gotowi poświęcać czas, pieniądze, a nawet własne zdrowie i życie. Przyjmując i czyniąc użytek z donosów US, pozwalają ludziom realizować potrzebę takiego wpływania na rzeczywistość, żeby cnota była nagradzana, a występek surowo karany.

 

Pewna jest śmierć i podatki

 

Donos po polsku to zwykle biała koperta z zadrukowaną kartką A4. Królują drukarki komputerowe. Ręczne donosy to rarytas. Starsi Polacy ślą listy, młodzi - maile.

 

W 2010 r. najbardziej aktywni byli mieszkańcy Opola, Katowic i Rzeszowa - jedna dziesiąta procent napisała donosy do Urzędu Kontroli Skarbowej. Najmniej - warszawiacy oraz mieszkańcy Łodzi, Kielc i Krakowa. Średnio 10 do 20 procent doniesień kończy się kontrolą.

 

UKS może nakazać zwrot ukrytego podatku wraz odsetkami, nałożyć mandat od 140 zł do prawie 2,8 tys. zł lub grzywnę od 5 tys. zł do kilkunastu milionów. W przypadku przestępstw podatkowych na ogromną skalę grozi pozbawienie wolności.

 

- Najbardziej bezpośrednią przyczyną donosów do US jest ich niebywała skuteczność - mówi Wiesław Baryła. - Jakoś tak jest w cywilizowanych krajach, że instytucje skarbowe działają bodaj najskuteczniej ze wszystkich instytucji państwa, wliczając w to policję i prokuraturę. Nie na darmo mówi się, że pewne na tym świecie są tylko śmierć i podatki, a Ala Capone mimo licznych zbrodni, których się dopuścił, wsadzono do więzienia za niepłacenie podatków.

 

Podstawowym prawem psychologicznym jest prosta formuła dotycząca siły motywacji. Zależy ona od iloczynu subiektywnie oszacowanych: prawdopodobieństwa sukcesu oraz wartości tego sukcesu. Ukaranie nieuczciwości innych jest dla ludzi bardzo wartościowe - nagradzające, a efektywność działania US odpowiada za wysokie prawdopodobieństwo sukcesu. A w dodatku wszystko to niemal bez kosztów własnych, anonimowo, bez składania zeznań przed sądem, bez narażania się na odwet.

 

Dlatego ludzie tak chętnie piszą donosy do skarbówek.

 

Donosy do izb skarbowych

 

 

 

Miasto 2009 2010 procent mieszkańców, którzy złożyli donosy w 2010 roku

Białystok 62 180 0,06%

Bydgoszcz 260 250 0,07%

Gdańsk 300 350 0,08%

Katowice 350 410 0,1%

Kraków 370 350 0,05%

Kielce 120 100 0,05%

Łódź 290 300 0,04%

Lublin 250 260 0,07%

Opole 130 140 0,1%

Poznań 450 460 0,08%

Rzeszów 180 200 0,1%

Wrocław 330 400 0,06%

Warszawa 550 650 0,04%

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75478,9931351,Porz ... z1Rt7Y44Lf

skutecznykredyt

ciekawe to.... :)

kredytowyy

Hahahah no , no ;D dlatego trzeba uwazac , co sie komu mowi ! szczegolnie w internecie

kasa10

Najwięcej podobnych artykułów jest w gazecie podatkowej., prawnej.Ale trzeba z takimi ludźmi żyć.

grabik

U nas jest nawet gazeta, która nazywa się "donosiciel" i tam można zgłaszać wszelkiego rodzaju skargi do redakcji, na to co się nie podoba.

MariuszT

niezły tekst... kto by pomyslał,że są takie statystyki

Trump

Nie rozumiem, jak można donosić do US na kogoś z najbliższych...

talarek

Dziwi mnie taka zazdrość i zawiść ludzka - jak tylko widać, że ktoś ma więcej kasy, dorobił się, to trzeba na niego doniesć, bo na pewno jest nieuczciwy :/ Nigdy nie zrozumiem takiego postępowania ludzi.

Gietewu

Pewnie, ale taka już jest mentalność Polaczków :3

Beren132

No cóż, po raz kolejny potwierdza się, że lepiej być uczciwym :)

Suzana

Zawsze lepiej być uczciwym. :)

KarolAntos

Wszyscy o tym wiedzą, ale nie każdemu to wychodzi niestety.

klinik

Niezła historia:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.