Jump to content
ZadłużonyO

JAK PSYCHICZNIE PORADZIĆ SOBIE Z DŁUGAMI przekraczającymi nasze siły?

Recommended Posts

luki80

Kurcze...zerocz, nie rozwalaj mnie, czy Ty naprawdę sądzisz, że Twoje samobójstwo ułatwi im życie?

A co Wasze dziecko? Co mąż? Co ONI zrobią bez Ciebie? Myślisz, że Twoja myśl, że zrekompensujesz im stratę MATKI/ŻONY jest słuszna?

Przejdę dalej. Rozmawiałaś z mężem o kłopotach? Usiedliście do stołu i Wasz dialog wyglądał tak?:

- słuchaj kochanie, jestem w trudnej sytuacji, bo nabrałam kredytów i nie daję rady ich spłacać

> YHM, no to lipa, co teraz?

- wiesz co, wykorzystałam już wszystkie możliwości i doszłam do wniosku, że popełnię samobójstwo

>YHM, słusznie, po co masz nas w to wciągać

- to co robimy?

>YHM, wyjdź z domu a ja czekam na nekrolog

- ok, to idę

 

....

wiem, przerysowałem, ale chcę zwrócić uwagę, w jakim bezsensowym rozumowaniu tkwisz! Nie idź tą drogą! Dla pewności, zerknij w warunki ubezpieczenia swojego męża- przekonasz się jak jest (firmy ubezpieczeniowe równie jak banki niechętnie chcą "współpracować".

 

Porozmawiaj z mężem, pokaż mu to forum, porozmawiajcie. Może coś wymyślicie. Rozmawialiście bez skutku, zwróćcie się do specjalistów (sprawdzonych i rzetelnych), zajmujących się oddłuzaniem.

Boisz się komornika? EEE,, to pikuś - odsyłam do wątków w tym temacie.

 

Napisałam krótkie opowiadanie jak żyje się dłużnikowi .Wspomóżcie biedną autorkę. wydawnictwo Goneta W pułapce

 

ZEROCZ, widzisz jak AnnaJ sobie zaczyna radzić? super pomysł! popieram. Poszukam tej książki i kupię, no chyba, że kosztuje ze stówkę, to nie kupię;-)))

goguś
Od wielu lat nasz kraj jest członkiem Unii Europejskiej. Sytuacja, w której nasze prawo tak bardzo odbiega od uregulowań obowiązujących w innych krajach członkowskich EU, które potrafiły rozwiązać przedstawione problemy w cywilizowany sposób zapewniający godne życie jego obywateli jest niedopuszczalna.

 

 

a znasz to prawo z innych krajów UE ? jak sobie poradzono ?

 

co prawda nie UE ale stany zjednoczone, bogaty kraj zobacz jak wygląda eksmisja, 15 minut i na ulicę: Eksmisja za eksmisją, bo nie spłacają kredytów

 

nie mówię że w Polsce jest cudownie ale pod tym względem nie jest aż tak źle, sprawdź jaki odsetek nieruchomości został zlicytowany w zeszłym roku w stosunku do zajętych nieruchomości

 

 

a213
Od wielu lat nasz kraj jest członkiem Unii Europejskiej. Sytuacja, w której nasze prawo tak bardzo odbiega od uregulowań obowiązujących w innych krajach członkowskich EU, które potrafiły rozwiązać przedstawione problemy w cywilizowany sposób zapewniający godne życie jego obywateli jest niedopuszczalna. To jest wstydliwy i często zamiatany pod dywan problem państwa, a przede wszystkim tych, którzy są odpowiedzialni za stanowienie dobrego i sprawiedliwego prawa, które powinno chronić także tych, którzy stając przeciwko bogatym, wyposażonym w narzędzia prawne i korzystającym z profesjonalnej pomocy prawnej (na którą nas nie stać) korporacji są od samego początku na straconej pozycji.

 

 

Ruch Społeczny Nadzieja Zadłużonych

Zawalczmy więc razem!
smutna04

Jak czytam Twoja wypowiedź Zadłużony0 to jak bym widziała siebie każdego dnia przechodzę to co Ty strach,lęk,smutek i tak ogromny ból psychiczny który mnie powoli zabija.Teraz marze tylko o tym by kiedyś obudzić się rano i zauważyć proste rzeczy np że jest już zima i po prostu przestać się bać.

mika32

Dzień Dobry?

zaglądam tu każdego dnia z nadzieją, że ktoś znajdzie jakiś skuteczny i szybki lek na zadłużenie. Ja się pozbyłam moich zobowiązan, ale mój partner jeszcze nie. wczoraj udało nam się "ugodzić" z dwiema firmami, rozłożyc zadłużenia na raty (dzwoniłam, pisałam maile z propozycją spłat, dotyczy to również spraw u komornika, firma wycofała się ze sprawy - czyli jest to możliwe) - udało się, poczułam sie lepiej, chociaż trochę. nawet byłam dumna z siebie bo wczoraj odmówiłam przyjecia kuriera z dokumentami o kolejną kredytówkę chwilówkę...

ale pozostało jeszcze wiele do zrobienia. tak jak wspomniano na tym forum na to trzeba czasu, dużo czasu, cierpliwości i siły. mi tej siły brakuje kiedy listonosz przychodzi z "poleconym" ... albo zaczyna brakowac na zycie.

a z drugiej strony myslę sobie ze dlatego ze jestesmy razem i ze ja wiem o jego/naszych problemach to damy sobie radę. tylko musimy przetrwac ten trudny czas... oboje pracujemy, od pewnego czasu zrobilismy sie bardzo oszczedni, robimy zakupy w tanszych sklepach, zawsze z lista produktów, nie zdazają nam się produkty "nadprogramowe", gotujemy tak zeby nie marnować jedzenia. to jest nasz sposób na zadluzenie. moj partner pracuje po 10-12 godzin dziennie, bywa czesto tak ze nie rozmawiamy ze sobą (bo on jest zmęczony, ja nie mowię nic bo nie chce powiedziec czegos czego moglabym pozniej załować). jego/nasze problemy wzięły się tylko i wyłącznie dlatego ze postanowilismy otworzyc działalnosc gospodarczą i zawierzyliśmy firmom, które za wykonane usługi nie płacą. teraz na głowie mamy US, ZUS, komorników i firmy które zawierzyły nam, a ktorym my nie jesstesmy w stanie spłacić wszystkiego od razu. ale musimy walczyc, kazdy dzień, kazdy miesiąc to krok do przodu..musiałam się wygadac. dziękuje

mika32

nie jestem dłużnikiem, spłaciłam swoje wszystkie zobowiązania. problemy ma moj partner i jego firma.

a co do Stowarzyszenia, nic o nim nie wiem i przeglądając posty od czasu do czasu niewiele sie mozna o tym 'Stowarzyszeniu" dowiedzieć.

rafal1

ja nie mam już siły aby to wszystko ogarnąć pracuje na dwa etaty a komornik mi i tak zostawia 500 zł a resztę zabiera znowu zawiodłem

blasku_cien

Witam serdecznie, wczoraj się dowiedziałam od męża, że jesteśmy mocno zadłużeni od 2 lat. Najgorsze jest to, że nie mogę wyciągnął szczegółów, mąż cały czas naiwnie wierzy, że sam da radę... Nie wiem czy strzępki informacji wystarczą, aby mi coś na szybko podpowiedzieć.

 

Nasz główny DŁUG:

W AliorBanku na kwote 120.000 zł.

Raty rozlożone na 10 lat, po 2,5 tysiąca m-cznie - to jakiś horror!!!

/wcześniej były desperackie próby: chwilówki :-(, potem karty kredytowe po 1.000, 2.0000, , jeden kredyt, drugi, sprzedana działka. Pożyczka 8.000 od rodziny (ciągle do spłaty)/

 

Mąż wspomnial, że chce skorzystać z pomocy firmy, ktora za 400 zł w ciągu 3 m-cy zmniejszy raty lub wydłuży czas spłaty. Jeśli nie - zwracają pieniądze. Wg mnie to wyrzucona kasa i strata czasu?!

Chyba z samym bankiem moge się jakoś dogadać, prośby, podania złożyć. Żeby raty zmniejszyli...

 

* Nasza ZDOLNOŚĆ KREDYTOWA

Mąż ma stałą pracę, na umowę, na rękę ok. 4.100 zł m-cznie. Ja siedzie w domu z dziećmi (dwoje). Nie pracuję.

/Oczywiście teraz postaram się znaleźć pracę, jednak w moim zawodzie zarobię max. 2.000 zł na rękę m-cznie./

Rachunki bieżące są płacone 'przy napływie gotówki', z nadgodzin i ew. nagrod na koniec roku, premii półrocznych, nigdy w terminie. Komornika jeszcze nie mamy. Cud , albo to moja niewiedza.... Jak na razie tylko raz nam odcięto prąd i kilka razy mieliśmy blokadę na telefonie komórkowym.

 

NIERUCHOMOŚCI

*obecnie mieszkamy w spółdzielczym 2-pokojowym mieszkaniu, blok ze starej płyty, wartość to max. 230.000, ale to nie nasze tak do końca, bo prawo własności ma mój tata, jeszcze nic nie wie o naszych kłopotach :-(

*jest jeszcze jedna nieruchomość, podzielona na 2 (mój mąż i jego brat), jeszcze 1,5 roku i będzie całkiem wykupiona od urzędu miasta na własność. To 2 kawalerki w jednej kamienicy. Wartość naszej części ok. 350.000 zl. Co można z tym zabezpieczeniem zrobić? Oczywiście po uzyskaniu zgody współwłaściciela /brata męża/

 

Będę wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź.

Pozdrawiam.

 

Ps. Wiem, że mało szczegółów, ale mąż zawsze trzymał mnie od finansów z daleka no i wyszło jak wyszło. Czego mam się jeszcze ew. od niego dowiedzieć?

lukaszb
Witam serdecznie, wczoraj się dowiedziałam od męża, że jesteśmy mocno zadłużeni od 2 lat. Najgorsze jest to, że nie mogę wyciągnął szczegółów, mąż cały czas naiwnie wierzy, że sam da radę... Nie wiem czy strzępki informacji wystarczą, aby mi coś na szybko podpowiedzieć.

 

Nasz główny DŁUG:

W AliorBanku na kwote 120.000 zł.

Raty rozlożone na 10 lat, po 2,5 tysiąca m-cznie - to jakiś horror!!!

/wcześniej były desperackie próby: chwilówki :-(, potem karty kredytowe po 1.000, 2.0000, , jeden kredyt, drugi, sprzedana działka. Pożyczka 8.000 od rodziny (ciągle do spłaty)/

 

Mąż wspomnial, że chce skorzystać z pomocy firmy, ktora za 400 zł w ciągu 3 m-cy zmniejszy raty lub wydłuży czas spłaty. Jeśli nie - zwracają pieniądze. Wg mnie to wyrzucona kasa i strata czasu?!

Chyba z samym bankiem moge się jakoś dogadać, prośby, podania złożyć. Żeby raty zmniejszyli...

 

* Nasza ZDOLNOŚĆ KREDYTOWA

Mąż ma stałą pracę, na umowę, na rękę ok. 4.100 zł m-cznie. Ja siedzie w domu z dziećmi (dwoje). Nie pracuję.

/Oczywiście teraz postaram się znaleźć pracę, jednak w moim zawodzie zarobię max. 2.000 zł na rękę m-cznie./

Rachunki bieżące są płacone 'przy napływie gotówki', z nadgodzin i ew. nagrod na koniec roku, premii półrocznych, nigdy w terminie. Komornika jeszcze nie mamy. Cud , albo to moja niewiedza.... Jak na razie tylko raz nam odcięto prąd i kilka razy mieliśmy blokadę na telefonie komórkowym.

 

NIERUCHOMOŚCI

*obecnie mieszkamy w spółdzielczym 2-pokojowym mieszkaniu, blok ze starej płyty, wartość to max. 230.000, ale to nie nasze tak do końca, bo prawo własności ma mój tata, jeszcze nic nie wie o naszych kłopotach :-(

*jest jeszcze jedna nieruchomość, podzielona na 2 (mój mąż i jego brat), jeszcze 1,5 roku i będzie całkiem wykupiona od urzędu miasta na własność. To 2 kawalerki w jednej kamienicy. Wartość naszej części ok. 350.000 zl. Co można z tym zabezpieczeniem zrobić? Oczywiście po uzyskaniu zgody współwłaściciela /brata męża/

 

Będę wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź.

Pozdrawiam.

 

Ps. Wiem, że mało szczegółów, ale mąż zawsze trzymał mnie od finansów z daleka no i wyszło jak wyszło. Czego mam się jeszcze ew. od niego dowiedzieć?

Przede wszystkim, szczerze gratuluje postawy i naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem. Może dzięki takim ruchom kiedyś moja historia zdecydowanie lepiej by się skończyła. Zatem brawa za przezornosc. Proszę się do mńie odezwać. Postaram się Państwu pomoc. Opinie nr mojej pracy szeroko opisywane są na forum więc może Pani zweryfikować moja prace. Pozdrawiam.
blasku_cien

Dziękuje za pozytywne słowa i propozycję pomocy. Niestety dziś już mam nowe fakty i o tej przezorności - nieaktualne :-( Mąż zapłacił tej 'firmie działającej cuda', ale nic z tym dalej sie nie dzieje, niedlugo miną te 3 m-ce a raty 2,5 tys jak były tak są. To nie wszystko: zalegamy w banku z 2 m-cami, czyli 5.000 na dzień dzisiejszy. W grudniu to bedzie już 7.500 ;-((( Ciężko mi cokolwiek od męża wyciągnąć, najlepiej byłoby jakby On sie z Panem kontaktował, bo ja za mało wiem. Preferuje Pan kontakt telefoniczny czy na tym etapie e-mailowy? Ps. Zaraz sobie poczytam o Panu osiągnięciach, to mi pewnie doda skrzydeł :-)

mika32

Panie Rafale,

nie wiem jak wyglądają Pana relacje z komornikiem ale moze istnieje jeszcze jakiś sposób zeby się z nim jakos dogadać, przedstawić mu jeszcze raz Pana sytuację materialną, rodzinną i tak po ludzku poprosić go o mniejsze raty?

nic to Pana nie kosztuje (poza dodatkowymi nerwami), a moze akurat się uda? i proszę się nie obwiniać za wszystko.. powodzenia

lukaszb
Dziękuje za pozytywne słowa i propozycję pomocy. Niestety dziś już mam nowe fakty i o tej przezorności - nieaktualne :-( Mąż zapłacił tej 'firmie działającej cuda', ale nic z tym dalej sie nie dzieje, niedlugo miną te 3 m-ce a raty 2,5 tys jak były tak są. To nie wszystko: zalegamy w banku z 2 m-cami, czyli 5.000 na dzień dzisiejszy. W grudniu to bedzie już 7.500 ;-((( Ciężko mi cokolwiek od męża wyciągnąć, najlepiej byłoby jakby On sie z Panem kontaktował, bo ja za mało wiem. Preferuje Pan kontakt telefoniczny czy na tym etapie e-mailowy? Ps. Zaraz sobie poczytam o Panu osiągnięciach, to mi pewnie doda skrzydeł :-)
Osiągnięcia jakieś mam, co nie znaczy że podejmuję każdą sprawę i wszystkim jestem w stanie pomóc. Moglibyśmy spróbować porozumieć się z wierzycielem, ale... Musielibyśmy porozmawiać i musiałbym poznać szczegóły / na pewno szczegółowo poznać Pańśtwa sytuację finansową. Na tym etapie - widziałem że dostałem od Pani maila, przesłałem to do jednego z doradców z pytaniem o możliwość konsolidacji Państwa długów, bo skoro ktoś juz negocjuje z wierzycielem, nie ma sensu dublować działań. To zawsze wprowadza dodatkowe zamieszanie i zmniejsza szanse na porozumienie.
mika32

Bardzo dziekuję za szybkie zajęcie się moimi sprawami.

Odzyskuję wiarę, że wszystko będzie dobrze.

Szczerze POlecam Pana osobę jako Doradcę.

lukaszb
Bardzo dziekuję za szybkie zajęcie się moimi sprawami.

Odzyskuję wiarę, że wszystko będzie dobrze.

Szczerze POlecam Pana osobę jako Doradcę.

Oj. Szampana to dopiero będziemy otwierać. Dziękuję za tę rekomendację.
Hortensja

W końcu i ja tu trafiłam:upset: Może to i dobrze, że znalazłam to forum. Gdyż do dzisiaj uważałam, że jestem jedną z niewielu, którzy świetnie skopali sobie życie. Nie, żebym zadowolona była, iż Wam jest źle, ale jakoś tak w kupie raźniej:|

Pozwolicie, że po krótce opiszę swoją hisorię. Może mi ulży:crushed:

W pętlę kredytów wpadłam jakieś 5 lat temu, choć wówczas jeszcze nie wiedziałam, że to jest to. Jak u większości zaczęło się niewinnie od małego kredytu, który szybko spłaciłam. O jakie to fajne ...pomyślałam.

I tak juz poszło. Karta kredytowa, jedna, druga. Następny kredyt już oczywiście większy itd. Dzieci przyzwyczajone do dobrego życia ( chociaż nie aż ponad stan), mąż oderwany w ogóle od rzeczywistości,pracujący za granicą, odwiedzający rodzinę parę razy w roku:upset:

Dzisiaj jestem, podobnie jak Wy, na skraju. Ból brzucha, lęki, bezsenność..znacie to.

Dwa kredyty, dwie karty kredytowe, kredyt odnawialny. Próbowałam wziąć kredyt konsolidcyjny w PKO BP , ale mi odmówiono - brak zdolności kredytowej. Raty staram się spłacać na bieżąco, ale jest coraz trudniej. Już dwa razy spóźniłam się z rata kredytu ( o jakieś 7 dni). Dochód netto 4.600 zł. A obciążeń na 140.000zł. Wypłata wystarcza na raty i opłaty, a na życie co łaskawie prześle mi mąż. Nie wiem czy długo jeszcze tak pociągnę.

Ktoś już tutaj pisał o polisie na życie . Też taką mam na 130.000zł. Ale to byłaby ucieczka, a ja raczej do tchórzliwych nie należę.

Ponoć wszystko mija, ale czy tym razem uda mi się z tego wyplątać? Nie wiem czy znajdę siły. Pozdrawiam Wszystkich

lukaszb
W końcu i ja tu trafiłam:upset: Może to i dobrze, że znalazłam to forum. Gdyż do dzisiaj uważałam, że jestem jedną z niewielu, którzy świetnie skopali sobie życie. Nie, żebym zadowolona była, iż Wam jest źle, ale jakoś tak w kupie raźniej:|

Pozwolicie, że po krótce opiszę swoją hisorię. Może mi ulży:crushed:

W pętlę kredytów wpadłam jakieś 5 lat temu, choć wówczas jeszcze nie wiedziałam, że to jest to. Jak u większości zaczęło się niewinnie od małego kredytu, który szybko spłaciłam. O jakie to fajne ...pomyślałam.

I tak juz poszło. Karta kredytowa, jedna, druga. Następny kredyt już oczywiście większy itd. Dzieci przyzwyczajone do dobrego życia ( chociaż nie aż ponad stan), mąż oderwany w ogóle od rzeczywistości,pracujący za granicą, odwiedzający rodzinę parę razy w roku:upset:

Dzisiaj jestem, podobnie jak Wy, na skraju. Ból brzucha, lęki, bezsenność..znacie to.

Dwa kredyty, dwie karty kredytowe, kredyt odnawialny. Próbowałam wziąć kredyt konsolidcyjny w PKO BP , ale mi odmówiono - brak zdolności kredytowej. Raty staram się spłacać na bieżąco, ale jest coraz trudniej. Już dwa razy spóźniłam się z rata kredytu ( o jakieś 7 dni). Dochód netto 4.600 zł. A obciążeń na 140.000zł. Wypłata wystarcza na raty i opłaty, a na życie co łaskawie prześle mi mąż. Nie wiem czy długo jeszcze tak pociągnę.

Ktoś już tutaj pisał o polisie na życie . Też taką mam na 130.000zł. Ale to byłaby ucieczka, a ja raczej do tchórzliwych nie należę.

Ponoć wszystko mija, ale czy tym razem uda mi się z tego wyplątać? Nie wiem czy znajdę siły. Pozdrawiam Wszystkich

Moge Ci polecić bardzo dobrą doradczynię kredytową - DoradcaKrak. Czasami współpracujemy w kwestii trudnych kredytów i przyznam szczerze i lojalnie że naprawdę jest skuteczna. Odezwij się proszę do niej, a może coś będzie umiała zaradzić. Pozdrawiam.
Hortensja

Dziękuję. Skorzystam. Może mój przypadek nie jest jeszcze beznadziejny.

lukaszb
Dziękuję. Skorzystam. Może mój przypadek nie jest jeszcze beznadziejny.
Myślę, że coś się może udać zrobić.
Matylda

Czesc.

I ja tu trafiłam.

A dlatego ze nie moge spac po nocach i czytam sobie co tu ludzie pisza i zdecydowalam sie opisac zapytac nie wiem doradzic. bralam kredyty bylo fajnie 1 splacilam kolejne juz nie. Stracilam prace i sie wszytsko urwalo Pierwszy kredyt w Kruku 2 w Transcom a 3 w Casus. Wysylaja listy dzwonia. cholerna windykacja Co ja mam zrobic aby nie poszlo to wszystko do sadu abym nie miala komornika.. bo umre tzn i tak nie mam nic na siebie bo mieszkam u znajomych dorzucam im sie do czynszu symbolicznie znaja moja sytuacje ( naprawde mi pomagaja). pracuje ale za 1200 zl na reke. jak mam juz windykacje to nie dostane konsolidacji?? juz jestem na liscie dluznikow i koniec

?? Co robic Co robic abym nie wyladowala w sadzie a i jeszcze jedno z Casusem ustalilam ugode... do kruka i transcom boje sie zadzwonic ......

Pozdrawiam

lena392
Czesc.

I ja tu trafiłam.

A dlatego ze nie moge spac po nocach i czytam sobie co tu ludzie pisza i zdecydowalam sie opisac zapytac nie wiem doradzic. bralam kredyty bylo fajnie 1 splacilam kolejne juz nie. Stracilam prace i sie wszytsko urwalo Pierwszy kredyt w Kruku 2 w Transcom a 3 w Casus. Wysylaja listy dzwonia. cholerna windykacja Co ja mam zrobic aby nie poszlo to wszystko do sadu abym nie miala komornika.. bo umre tzn i tak nie mam nic na siebie bo mieszkam u znajomych dorzucam im sie do czynszu symbolicznie znaja moja sytuacje ( naprawde mi pomagaja). pracuje ale za 1200 zl na reke. jak mam juz windykacje to nie dostane konsolidacji?? juz jestem na liscie dluznikow i koniec

?? Co robic Co robic abym nie wyladowala w sadzie a i jeszcze jedno z Casusem ustalilam ugode... do kruka i transcom boje sie zadzwonic ......

Pozdrawiam

 

Witam,

 

Niech Pani napisze do Pana Łukasza (nick "łukaszb"), pomógł już bardzo wielu osobom :)

 

Pzdr.

lukaszb
Czesc.

I ja tu trafiłam.

A dlatego ze nie moge spac po nocach i czytam sobie co tu ludzie pisza i zdecydowalam sie opisac zapytac nie wiem doradzic. bralam kredyty bylo fajnie 1 splacilam kolejne juz nie. Stracilam prace i sie wszytsko urwalo Pierwszy kredyt w Kruku 2 w Transcom a 3 w Casus. Wysylaja listy dzwonia. cholerna windykacja Co ja mam zrobic aby nie poszlo to wszystko do sadu abym nie miala komornika.. bo umre tzn i tak nie mam nic na siebie bo mieszkam u znajomych dorzucam im sie do czynszu symbolicznie znaja moja sytuacje ( naprawde mi pomagaja). pracuje ale za 1200 zl na reke. jak mam juz windykacje to nie dostane konsolidacji?? juz jestem na liscie dluznikow i koniec

?? Co robic Co robic abym nie wyladowala w sadzie a i jeszcze jedno z Casusem ustalilam ugode... do kruka i transcom boje sie zadzwonic ......

Pozdrawiam

1. Jaka wysokość długów w poszeczególnych bankach?

2. Ile łacznie możesz zadeklarować na każdą z umów?

3. Kiedy ustaliłaś ugodę z Casusem i czy coś podpisałaś?

edziol28

witam

ja tez tu trafilam bo mam juz szczerze dosc..wiecznie brak pieniedzy zajecia konta i brak jakichkolwiek perspektyw zeby z tego wyjsc..

Maz jest zadluzony..ciagle siedzenie komornika na koncie...na reke dostaje zawsze 1800 a teraz 900zl...do tego dochodzi oplata za mieszkanie w przedziale 500zl,raty za laptop telewizor 200zl..jedna wyplate dostal w calosci juz myslalam ze to koniiec,przychodzi nastepna wyplata znowu polowe mniej...ja juz niewiem ile on tego ma...gdyby nie moja wyplata to bysmy chyba umarli z glodu..

Niewiem gdzie sie zwrocic do kogo o jaka pomoc,banki nas olewaja,oczywiscie wcale im sie nie dziwie jak maz ma taka przeszlosc kredytowa..juz niewiem jak wyjsc z tej sytuacji zeby zaczac normalnie zyc...juz ostatnia deska ratunku byla dla mnie dobra pozyczka,podobno daja duze pieniadze...myslalam sobie wezniemy 25tys i przynajmniej splacimy wszystko i bedziemy mieli tylko jedna rate,ale po przeczytaniu opini na temat dobrej pozyczki zrezygnowalam..

Moze ktos wie lub slyszal o jakis firmach co pomagaja w uzyskaniu pozyczki osoba zadluzonym

lukaszb
witam

ja tez tu trafilam bo mam juz szczerze dosc..wiecznie brak pieniedzy zajecia konta i brak jakichkolwiek perspektyw zeby z tego wyjsc..

Maz jest zadluzony..ciagle siedzenie komornika na koncie...na reke dostaje zawsze 1800 a teraz 900zl...do tego dochodzi oplata za mieszkanie w przedziale 500zl,raty za laptop telewizor 200zl..jedna wyplate dostal w calosci juz myslalam ze to koniiec,przychodzi nastepna wyplata znowu polowe mniej...ja juz niewiem ile on tego ma...gdyby nie moja wyplata to bysmy chyba umarli z glodu..

Niewiem gdzie sie zwrocic do kogo o jaka pomoc,banki nas olewaja,oczywiscie wcale im sie nie dziwie jak maz ma taka przeszlosc kredytowa..juz niewiem jak wyjsc z tej sytuacji zeby zaczac normalnie zyc...juz ostatnia deska ratunku byla dla mnie dobra pozyczka,podobno daja duze pieniadze...myslalam sobie wezniemy 25tys i przynajmniej splacimy wszystko i bedziemy mieli tylko jedna rate,ale po przeczytaniu opini na temat dobrej pozyczki zrezygnowalam..

Moze ktos wie lub slyszal o jakis firmach co pomagaja w uzyskaniu pozyczki osoba zadluzonym

Rozumiem że szukasz pożyczki żeby znów jej nie spłacić? Sprzedaj laptop telewizor jak Cię na niego nie stać - 200 zł w kieszeni. Zmień mieszkanie na tańsze za 400 zł - i kolejna 100 w kieszeni. Są ludzie którzy sami nie potrafią przerwać spirali zadłużania się - może warto sobie to uzmysłowić. Może nie warto żyć ponad stan.

edziol28

nie nie szukam pozyczki zeby sobie cos kupic,szukam pozyczki i nie tylko pozyczki bo napisalam rowniez o jakiejs pomocy jak z tego wyjsc..

szukam pomocy gdzie uzyskac jakas pomoc finansowa zeby splacic wszystkie kredyty meza a nie na pierdoly,wiem raczej mnie zle zrozumiales..

 

---------- Post dodany o 12:01 ---------- Wcześniejszy post został napisany o 11:58 ----------

 

z szcunkiem ale miec w domu telewizor to nie wiedzialam ze to jest zycie ponad stan...ponad stan to kupowac sobie co chwila nowe gadżety,zmieniac co chwila auta itp

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Emileusz
      By Emileusz
      Witam wszystkich serdecznie. 
      Na moją "świetna" sytuację przyczynialem się latami. Zaczęło się od wzięcia szybkiego tysiąca bez odsetek w banku ING. Obecnie sytuacja wygląda tak że posiadam od groma pozyczek na swoim koncie bankowym osobistym Ing, 2 pożyczki w aliorze (zdjęcie poniżej) oraz kilka kredytów na koncie mojej parterki która brala kredyty dla mnie bo mi już nie chcieli nigdzie dawać. Oprócz tego moja partnerka ma na swoim koncie też kilka swoich kredytów. (Wszystko w ING) W całej naszej historii zawsze płacimy raty na czas, nigdy nie mieliśmy opóźnienia ale ta sytuacja nas już przerasta. Po "zejściu" kredytow zostajemy praktycznie bez pieniędzy, często wiaze się to z następna pożyczka bądź jakąś chwilówka. 
      Poza kredytami Place jeszcze 1400 zł czynszu za mieszkanie (płacimy po połowie ale mam tyle kredytów na koncie parterki ze idzie część na splate kredytów a czynsz oplacam sam) do tego raty kredytów, jakieś rachunki i nie zostaje nic pieniędzy. 
      Ja pracuje od 6 lat na umowie zlecenie w firmie ochroniarskiej, raz do roku wyjeżdżam za granicę aby dorobić i przez 2 miesiące w których mnie nie ma nie wpływa wynagrodzenie i nie mam ciągłości w otrzymywaniu pensji. Z firmy nie jestem zwalniany w tym czasie. Moje średnie zarobki to koło 3000 zł miesięcznie. Partnerka pracuje na umowę o pracę od 5 lat na czas nieokreślony i zarabia średnio 2500 zł netto. Jakie wyjście było by najlepsze w takiej sytuacji? Nadmienię ze potrzebuje obecnie 5 tysięcy na splate pożyczek u znajomych. Chcieliśmy skonsolidować kredyty u mojej partnerki, zadaliśmy 2 pytania w aliorze i city handlowym ale odmowne. Co robić? (załączam zalacznik z moimi i parterki zobowiązaniami) błagam o pomoc. 

    • Zibi53
      By Zibi53
      Witam.
      No i na starość wpakowałem się w kłopoty.. Swoje zobowiązania bankowe spłacam regularnie, ale na nowy kredyt nie mam szans. No i moja dalsza historia jest jak wiele innych. Chwilówki, chwilówki i nagle koniec nie mam jak spłacić zaciągniętych długów. Pożyczkodawcy od Vivusa do Kuki. Kwoty różne od 1000 zł do 8000 zł. W sumie do 30 do 40tys. Te wszystkie pieniądze przeznaczałem na utrzymanie domu i zakup leków.  Mam chorą żonę (białaczka), której już raz powiedziałem o swoich kłopotach i nie mogę tego zrobić powtórnie. Co z tym można zrobić? Na szczęście na zdrowie nie narzekam i staram się dodatkowo pracować, ale spirala się zaciska. Jak mogę z tego wybrnąć, czasu coraz mniej?
      Pozdrawiam
      Senior Zibi
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: