Jump to content
ZadłużonyO

JAK PSYCHICZNIE PORADZIĆ SOBIE Z DŁUGAMI przekraczającymi nasze siły?

Recommended Posts

lukaszb

Chłopie, windykacja to nie komornik (jeszcze Ci daleko), a 18 000 to nie koniec świata. Poczytaj sobie historie ludzi na forum i zrozumiesz czym sa długi. Czym prędzej porozmawiaj z rodzicami i niech Ci pomoga uregulować zaległości i później wystąp do banku z wnioskiem restrukturyzacyjnym - będziesz miał jedną ratę, niską, rozłożoną na długi okres czasu... Na tym skończą się twoje długi, pod warunkiem że będziesz pamiętał jak łątwo popłynąć. Pozdrowienia dla Ciebie.

lukiradar89

Dziekuje za odrobine otuchy. Ja juz nigdy nie dam sie naciągnąc na żaden kredyt, chwilówke czy pozyczke ;/ chce to wszystko posplacac i znowu byc " WOLNYM CZŁOWIEKIEM "

Głupio mi ze popadłem w takie długi ;(

Najpierw wystapie do banku z prosba o Restrukturyzacja kredytów jakie mam, złoze równiez pozew przeciwko firmie Skarbiec o zwrot 2100 zł jakie wplacilem na poczet ich oszukanego kredytu ;/

Dobrze ze w pracy mamy darmowe porady u doradcy prawnego i dostep do adwokata.

Poszukam tez jeszcze jakiejs dorywczej pracy aby szybciej splacic zaleglosci.

lukaszb

Pogadaj z rodzicami i poproś żeby Ci pomogli w spłacie. Jak szybko tego nie uregulujesz w końcu sprawa trafi do sądu i komornika. Masz jeszcze czas, ale mówię Ci jako starszy bardziej doświadczony kolega - niech Ci pomogą rodzice i wyjdziesz na prostą. Jak spłacisz zaległości dopiero wniosek, bo co z tego że wystosujesz wniosek a oni Ci odpiszą żebyś uregulował zaległości. I nie panikuj. Spokojnie wg planu który Ci napisałem. Pozdr.

lukiradar89

własnie najgorsza będzie ta rozmowa z rodzicami ;( wstyd i chańba... moja wina to wszystko ;( moge miec pretensje tylko sam do siebie... że mam tyle kredytu i że dałem oszukac sie firmie Skarbiec...

lukaszb
własnie najgorsza będzie ta rozmowa z rodzicami ;( wstyd i chańba... moja wina to wszystko ;( moge miec pretensje tylko sam do siebie... że mam tyle kredytu i że dałem oszukac sie firmie Skarbiec...

Jesteś młodym człowiekiem, nie doświadczonym. Uwierz mi że rodzice to Twoi przyjaciele i chcą dla Ciebie dobrze. Na pewno Ci pomogą jeśli tylko mają możliwości i wyjdziesz na prostą. Nie uważam żeby ukrywanie długów był dobrym pomysłem i wiele osób juz o podobnych pomysłach pisało. Porozmawiajcie i wytłumacz im wszystko. Nie masz tyhc długów aż tyle żeby nie móc ich spłacić. Powiedz że sobie nie radzisz i potrzebujesz ich pomocy. Mimo że będzie nieprzyjemnie - z czasem uznasz że to była najlepsza decyzja.

milew

Jeśli rodzice mogą coś pomóc to wykorzystaj to.

Przerwij błędne koło, jak nie zrobisz teraz to Twój problem tylko pogłębi się i za jakiś czas będziesz miał tylko większy dług.

lukiradar89

Jutro wraca ojciec do domu i porozmawiam z nim. Bardzo sie boje bo nie wiem od czego zaczac tą rozmowe. Jest mi strasznie glupio prosic go o pomoc. Mam nadzieje że wszystko sie dobrze skonczy. O dalszych moich losach dowiece sie jak przezyje rozmowe z ojcem.

Pozdrawiam.

roza47

Dzięki za założenie tego forum mogę się tu spokojnie wyżalić. Jestem w takiej sytuacji jak wiele tu osób, przez wstyd i strach tego co zrobiłam nie mogę powiedzieć bliskim mi osobą. Może teraz napiszę coś o sobie, mam 47 lat, męża i dwie córki. Jedna jest już mężatką i razem z mężem mieszkają oddzielnie. Swoje życie już przegrałam, nie wiem jak mogłam do tego dopuścić i jak wszystko wymknęło mi się z pod kontroli. Popełniałam błąd za błędem i doprowadziłam swoją rodzinę do ruiny finansowej. Robiłam to stopniowo przez kilka lat biorąc kredyt za kredytem, potem następny, żeby spłacić poprzedni i tak wpadłam jak to teraz ładnie nazywają pętlą finansową. Chciałam już ze sobą skończyć ponieważ nie widzę rozwiązania dla siebie i swojej rodziny ale to by nie pomogło wręcz przeciwnie. Zrozumiałam też, że nie mogę tego zrobić swoim dzieciom, one ciągle we mnie wierzą i kochają mnie, nie zdając sobie sprawy z tego co ich ukochana mamusia zrobiła. Sama nie mogę patrzeć na siebie w lustro. Jedynym rozwiązanie dla mnie jest pożyczka od prywatnej osoby ponieważ żaden bank nie udzieli mi już kredytu ze względu na historię kredytową. Pojawiły się teraz na rynku pożyczki prywatne, ale są tak oprocentowane, że po prostu w mojej sytuacji mnie na nią nie stać. Oboje z mężem pracujemy na umowę na czas nie określony. W swojej firmie pracuję już 33 lata, zarabiam tak około 2 500 zł netto mąż 1100 zł ponieważ pensja jego jest obciążona zajęciem komorniczym z tytułu zachowku na rzecz siostry. Mamy dwa mieszkania własnościowe z tym, że mieszkanie sporne w którym nie mieszkamy spisałam już na straty. Mam swoje mieszkanie wg wyceny rzeczoznawcy warte jest 217 tys., które może być zabezpieczeniem hipotecznym oraz chętnie wykupię dodatkową polisę na życie na okaziciela gdyby coś mi się stało. Prywatny inwestorzy, którzy działają na rynku pożyczają pod hipotekę ale tylko do 50% wartości nieruchomości nikt nie pożyczy mi 100 % tylko bank a tam już mam zamknięte drzwi. Na chwilę obecną mogę spłacać miesięcznie 1500 zł ciągle mam nadzieję, że uda mi się znaleźć dodatkowe źródło dochodu i pomysł na lepsze zarobki. Chociaż w tej chwili jestem tak przybita, że nie bardzo wierzę w siebie. Ciągle tylko myślę skąd wziąć pieniądze na spłatę zobowiązań tych najpilniejszych. Przepraszam, że w ogóle napisałam ten głupi list przecież wiem, że nie ma dla mnie rozwiązania. Nigdy nie znajdę inwestora ponieważ nie jest to żaden biznes tylko nie opłacalna inwestycja i nie powinnam liczyć, że ktoś w ogóle pożyczy mi pieniądze tak z dobrego serca dla idei. Jeszcze próbuję wszystkiego za nim posunę się do ostatecznego kroku chcę wiedzieć, że zrobiłam wszystko spróbowałam wszystkich możliwości by ratować siebie i swoją rodzinę. Przede wszystkim ambicje i wstyd schowałam bardzo głęboko.

zibi69

Witaj,

przede wszystkim opisz bardziej szczególowo swoją syt. "kredytową": jakie zobow., w jakich bankach/instytucjach, opóźnienia? komornik?windykacja?wypowiedziane umowy? ile potrzebujesz na te "najpilniejsze zob."/ile całkowicie wynosi Twoje zdłużenie ... dopiero wtedy ktoś ew. będzie mógł coś doradzić.

Powodzenia.

Pzdr.

zrozp

zrozp. Ja również byłam załamana gdy przyszło pismo od komornika liczyłam że mąż mi pomoże ale on się na mnie wypiął. Kredyty były brane gdzie wspólnie decydowaliśmy czy możemy go wziąść i czy damy radę spłacic ale gdy przyszły gorsze czasy było tylko a teraz głupia radz sobie sama, utrzymuję z renty siebie i syna, przez jakiś czas utrzymywałam jego ale jak on mnie zostawił samą sobie to nad kim ja mam się litować? Facet nie daje mi do dziś żadnego wsparcia za to syna mam wspaniałego rozumie naszą trudną sytuację i nie wymagań jakie mają nastolatki w jego wieku, dla niego w tej chwili najważniesze to skończyć szkołę i podjąć pracę w swoim zawodzie nie ważne gdzie i zabrać mamę z sobą,a ojciec niech robi co chce.Widzisz nie można stale myśleć ile to ja mam długu bo od tego idzie zwariować trzeba myśleć pozytywnie i nie ważne skąd te długi i czyja wina bo stało się i trudno kijem wisły nie zawrócisz trzeba żyć tak aby nie skupiać się tylko na długu ja ciesze się każda chwilą bo co mi pozostało

roza47

Moje zadłużenie 300 000 tys

140 000 Alior Bank rata 2100 – umowa wypowiedziana

20 500 SKOK Wspólnota rata 550 - umowa wypowiedziana

75 000 pożyczka prywatna rata 1200

20 000 Provident

10 000 Profi Credit

2 500 karta KB rata 150

4 000 Eurobank rata 450

20 000 prywatne instytucje

zrozp

Mój dług to głównie odsetki od kredytu wziętego w Skoku 28% dziennie od kwoty 1900 zł

niskie kwoty chwilówek urosły do 10.000

reszty nie pamiętam,a najgorsze jest to że muszę radzić sobie z tym sama jak wspomniałam wcześniej

lukaszb

Gwarantuje Ci że nikt Ci nie liczy 28% odsetek. Maksymalna wysokość odsetek to na dziś 19% (cztrerokrotność stopy lombardowej). A druga rzecz - weź swoje papiery z chwilówek i idź z nimi do prawnika. Może jeszcze można z nimi powalczyć i dziwię się że nie zrobiłaś tego wcześniej. Może istnieje jeszcze możliwość wybronienia się od tych chwilówek - trzeba prześledzić papiery i odnieść je do przepisów prawa (ustawy antylichwiarskiej i kodeksu cywilnego). Natomiast jeśli już masz prawomocne nakazy zapłaty to obawiam się że będzie ciężko...

zrozp

lukaszb nalizają mi odsetki w tej wysokości bo umowę podpisałam w 2004r. a gdy zostało zmienione oprocentowanie dozwolone to pojechałam do komorniczki z zapytaniem co można zrobić w mojej sprawie czy nie można obnizyć oprocentowania to odpowiedziała mi że prawo nie działa wstecz, a co do chwilówek to niestety mój wspaniałomyślny mąż zniszczył wszystkie dokumenty bo myślał że jak prywatna firma upada to nie będzie się domagać niewielkiej kwoty której byliśmy im winni ale się pomylił bo od tej kwoty naliczyli taki procent że teraz jest 10.000 do spłaty i tak było zawsze że myślał a może zapomną nie zuważą taki jest jego tok myślenia,a ja za to płacę jak za zboże

niuniamala1

Wracając do głownego wątka postu, to ja mysle ze najlepszą sprawą w radzeniu sobie z sytuacja, byloby porozmawianie z kims, kto nie powie bedzie dobrze... ale powie nie bedzie dobrze ale jesteś na tyle silna osoba ze sobie z tym poradzisz.

 

 

Niestety nie zawsze ma sie taką osobe... a osoba o której sie myslało że bedzie na dobre i złe, w chwili kiedy nastepuje to "złe" obarcza ciebie za cala zaistniała sytuacje:(

 

I tak myśle ze niekiedy to bardziej przygnębia niz sama sytuacja w której sie znalezliśmy:(

 

 

Dla mnie osobiscie odskocznia od problemów byly robótki z koralików... Ajeszcze bardziej mnie cieszyło jak sieznajdował ktoś chętny na moje prace:)

 

Był taki okres ze nawet wierzylam ze stane na nogi dzieki moim "ukrytym" talentom, ale niesty to pozostalo w sferze marzeń...

 

teraz jestem troszkę spokojniejsza i chybasie juz pogodzilam z moja sytuacja, z tym ze mam komornika, ze zycie mi sie skiepsciło, itak naprawde nie moge ogarnąć w ktorym momencie siezaczeło psuc... a do tych problemowfinansowych doszly problemy z partnerem cosie odbija na zyciu rodzinnym.... jak to mowia "jak jest dobrze to jest dobrze, jak sie wali to wszystko na raz:("

niuniamala1

Wracając do głownego wątka postu, to ja mysle ze najlepszą sprawą w radzeniu sobie z sytuacja, byloby porozmawianie z kims, kto nie powie bedzie dobrze... ale powie nie bedzie dobrze ale jesteś na tyle silna osoba ze sobie z tym poradzisz.

 

 

Niestety nie zawsze ma sie taką osobe... a osoba o której sie myslało że bedzie na dobre i złe, w chwili kiedy nastepuje to "złe" obarcza ciebie za cala zaistniała sytuacje:(

 

I tak myśle ze niekiedy to bardziej przygnębia niz sama sytuacja w której sie znalezliśmy:(

 

 

Dla mnie osobiscie odskocznia od problemów byly robótki z koralików... Ajeszcze bardziej mnie cieszyło jak sieznajdował ktoś chętny na moje prace:)

 

Był taki okres ze nawet wierzylam ze stane na nogi dzieki moim "ukrytym" talentom, ale niesty to pozostalo w sferze marzeń...

 

teraz jestem troszkę spokojniejsza i chybasie juz pogodzilam z moja sytuacja, z tym ze mam komornika, ze zycie mi sie skiepsciło, itak naprawde nie moge ogarnąć w ktorym momencie siezaczeło psuc... a do tych problemowfinansowych doszly problemy z partnerem cosie odbija na zyciu rodzinnym.... jak to mowia "jak jest dobrze to jest dobrze, jak sie wali to wszystko na raz:("

antywindyka1
lukaszb nalizają mi odsetki w tej wysokości bo umowę podpisałam w 2004r. a gdy zostało zmienione oprocentowanie dozwolone to pojechałam do komorniczki z zapytaniem co można zrobić w mojej sprawie czy nie można obnizyć oprocentowania to odpowiedziała mi że prawo nie działa wstecz, a co do chwilówek to niestety mój wspaniałomyślny mąż zniszczył wszystkie dokumenty bo myślał że jak prywatna firma upada to nie będzie się domagać niewielkiej kwoty której byliśmy im winni ale się pomylił bo od tej kwoty naliczyli taki procent że teraz jest 10.000 do spłaty i tak było zawsze że myślał a może zapomną nie zuważą taki jest jego tok myślenia,a ja za to płacę jak za zboże

Sprawdź dokładnie, kiedy powstał tytuł wykonawczy, a kiedy wszczęto egzekucję. Istotne jest to, czy egzekucja była wszczęta raz i trwa, czy jest ponowienie, czy też wszczęta po raz pierwszy. Napisz dokładnie, to wtedy coś podpowiem.

zrozp

Jeśli chodzi o Skok to egzekucja jest wszczęta po raz drugi,a co do chwilówek to poraz pierwszy

rrafi

Skoro już ktoś wpadł w długi, wie jak wtedy się życie zmienia niech pomyśli o edukacji swoich dzieci... To jest jakaś plaga tych czasów, życie na kredyt i kartę kredytową, życie ponad stan. Wynika to moim zdaniem przede wszystkim z niskiego wykształcenia polskiego społeczeństwa, a co za tym idzie niewiedzy i naiwności. A skoro już masz długi, nie wstydź się tego i szukaj pomocy wśród najbliższych.

zrozp

Ja nie muszę edukować swoich dzieci bo sam widzi co dzieje się gdy człowiek przedobrzy nie posiadam kart kredytowych bo w czasach kiedy się zadłużyłam karty były dostępne tylko bogatym ludziom, póżniej się to zmieniło.

Nie mogę liczyć na pomoc bliskich z wszystkim zostałam sama i muszę z tym żyć

zrozp

Rozmawiać z skokiem nie ma co bo próbowałam telefonicznie gdyż swą siedzibę mają na Śląsku a ja mieszkam w Kujawsko-Pomorskim niestety rozmowa zakończyła się tym że pani bardzo uprzejmie powiedziała mi że jej przykro ale muszę zapłacić wszystko

lukaszb
Rozmawiać z skokiem nie ma co bo próbowałam telefonicznie gdyż swą siedzibę mają na Śląsku a ja mieszkam w Kujawsko-Pomorskim niestety rozmowa zakończyła się tym że pani bardzo uprzejmie powiedziała mi że jej przykro ale muszę zapłacić wszystko
U Ciebie problem jest taki że masz egzekucję od wielu wielu lat. Ja każdego miesiąca wyciągam ludzi z problemów i w tym miesiącu już podpisałem dwa prozumienia ze SKOK. Jakoś się udaje.
kasja73

jetem tu nowa, najbardziej psychicznie wykańczają mnie telefony z banku do pracy i spojrzenie koleżanek

zrozp

Telefonami nie przejmuj się tyko umów się z bankiem i spróbuj porozmawiać na temat obniżenia rat może się uda,a co do koleżanek to albo zazdroszczą gdy ci się powodzi albo cieszą gdy ci się niwiedzie.Polecam lukaszb bo on zajmuje się sprawami bankowymi i nie tylko może pomóc ci wyjść z impasu.Szukaj go na stronie wzory pism i negocjacje,a tymczasem trzymaj się

kasja73

dziękuję za podpowiedz, własnie sie dowiedziałam ze mam szanse na konsolidacje w SKOKU,,ale wstyd mi pokazac te wszystkie zadłużenia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Emileusz
      By Emileusz
      Witam wszystkich serdecznie. 
      Na moją "świetna" sytuację przyczynialem się latami. Zaczęło się od wzięcia szybkiego tysiąca bez odsetek w banku ING. Obecnie sytuacja wygląda tak że posiadam od groma pozyczek na swoim koncie bankowym osobistym Ing, 2 pożyczki w aliorze (zdjęcie poniżej) oraz kilka kredytów na koncie mojej parterki która brala kredyty dla mnie bo mi już nie chcieli nigdzie dawać. Oprócz tego moja partnerka ma na swoim koncie też kilka swoich kredytów. (Wszystko w ING) W całej naszej historii zawsze płacimy raty na czas, nigdy nie mieliśmy opóźnienia ale ta sytuacja nas już przerasta. Po "zejściu" kredytow zostajemy praktycznie bez pieniędzy, często wiaze się to z następna pożyczka bądź jakąś chwilówka. 
      Poza kredytami Place jeszcze 1400 zł czynszu za mieszkanie (płacimy po połowie ale mam tyle kredytów na koncie parterki ze idzie część na splate kredytów a czynsz oplacam sam) do tego raty kredytów, jakieś rachunki i nie zostaje nic pieniędzy. 
      Ja pracuje od 6 lat na umowie zlecenie w firmie ochroniarskiej, raz do roku wyjeżdżam za granicę aby dorobić i przez 2 miesiące w których mnie nie ma nie wpływa wynagrodzenie i nie mam ciągłości w otrzymywaniu pensji. Z firmy nie jestem zwalniany w tym czasie. Moje średnie zarobki to koło 3000 zł miesięcznie. Partnerka pracuje na umowę o pracę od 5 lat na czas nieokreślony i zarabia średnio 2500 zł netto. Jakie wyjście było by najlepsze w takiej sytuacji? Nadmienię ze potrzebuje obecnie 5 tysięcy na splate pożyczek u znajomych. Chcieliśmy skonsolidować kredyty u mojej partnerki, zadaliśmy 2 pytania w aliorze i city handlowym ale odmowne. Co robić? (załączam zalacznik z moimi i parterki zobowiązaniami) błagam o pomoc. 

    • Zibi53
      By Zibi53
      Witam.
      No i na starość wpakowałem się w kłopoty.. Swoje zobowiązania bankowe spłacam regularnie, ale na nowy kredyt nie mam szans. No i moja dalsza historia jest jak wiele innych. Chwilówki, chwilówki i nagle koniec nie mam jak spłacić zaciągniętych długów. Pożyczkodawcy od Vivusa do Kuki. Kwoty różne od 1000 zł do 8000 zł. W sumie do 30 do 40tys. Te wszystkie pieniądze przeznaczałem na utrzymanie domu i zakup leków.  Mam chorą żonę (białaczka), której już raz powiedziałem o swoich kłopotach i nie mogę tego zrobić powtórnie. Co z tym można zrobić? Na szczęście na zdrowie nie narzekam i staram się dodatkowo pracować, ale spirala się zaciska. Jak mogę z tego wybrnąć, czasu coraz mniej?
      Pozdrawiam
      Senior Zibi
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: