Jump to content
ZadłużonyO

JAK PSYCHICZNIE PORADZIĆ SOBIE Z DŁUGAMI przekraczającymi nasze siły?

Recommended Posts

gre

dzień dobry, cześć i czołem ... pytacie skąd się wziąłem :)

 

Forum to obserwuję już od ponad 2 lat odkąd wpisałem w wyszukiwarkę "mam długi, nie mogę sobie z nimi poradzić".

Wszystko zaczęło się ponad 7 lat temu, zmieniłem pracę, moje dochody poszybowały wysoko w górę. Mogłem sobie pozwolić na wiele rzeczy, zagraniczne wakacje, duży telewizor, dobry komputer, wypady na drugi koniec polski na weekend. Bank z chęcią przyznał mi kartę z limitem 9 tys. Wynająłem mieszkanie w centrum miasta, zacząłem remont, nie liczyłem się z kosztami. W sklepach kupowałem ciuchy lekką ręką, nie patrząc na ceny, myślałem że tak będzie zawsze. Kolejny bank chętnie dał kredyt, zrobiłem prawo jazdy, kupiłem samochód, potem skusiłem się na konsolidację + dobranie gotówki. Było super... Do czasu. W roku 2008 mój zakład pracy dotknął kryzys, zaczęło się od odebrania premii, dodatków, potem kolejna restrukturyzacja działów, zmniejszanie wynagrodzeń. Zaświeciła mi się czerwona lampka. Miałem trochę oszczędności ale zacząłem podliczać moje przychody i wydatki i okazało się że moja pensja nie wystarczy na raty. Chcąc wyprzedzić problemy z płatnościami, naiwny wierzyłem że postępując zgodnie z procedurami i umowami, poinformowałem banki o nadchodzących problemach finansowych i będąc jeszcze bez żadnych opóźnień poprosiłem o restrukturyzację kredytów. Jakież było moje zdziwienie gdy po kolei przychodziły odmowy. Pisałem znowu. Znowu odmowy. Poczułem, że pętla mi się zaciska. W roku 2011 zaczęły się pierwsze opóźnienia w spłacie kredytów. Pierwsze telefony z działów windykacji. Pierwszy stres związany z dzwoniącym telefonem, ale nie poddawałem się i ciągle pisałem prośby o możliwość zawieszenia rat, rozłożenia na dłuższy okres kredytowania. Niestety banki były nie ugięte. Stwierdziłem że wezmę pożyczkę z pracy z kasy zakładowej. Miałem duże wkłady więc pożyczką zamknąłem jedną kartę kredytową. Trochę mi ulżyło, spłaciłem zaległości ale pieniądze szybko się skończyły. I tak przez ponad rok czasu kombinowałem aż w pierwszej kolejności umowę pożyczki wypowiedział Skok stefczyka, nie pomagały prośby, nic... sprawa skończyła się w e-sądzie. Chodziłem jak struty, byłem zdołowany, zły i wściekły na system bankowy, na wszystko, na siebie. Zaległości mam w administracji mieszkaniowej, raz już miałem odcięty prąd bo nie miałem z czego zapłacić rachunków.

Najgorszy jest ostatni tydzień przed wypłatą bo lodówka pusta, na koncie 0 zł a w portfelu same grosze. Oprócz tego nie ma nawet pieniędzy na zatankowanie samochodu więc żeby to jakoś rozwiązać dogadałem się z kolegami z pracy - oni nie muszą jeździć autobusami a dokładają mi się do paliwa.

Oczywiście ze względu na niepłacone rachunki za telefon Play zerwał umowę. Może to i na dobre wyszło, mam nowy numer na kartę i spokój z windykatorami.

Dzisiaj do zakładu pracy przyszło zajęcie komornicze ze Skoku i do spłaty 38 tysięcy. Więc przede mną pierwsze potrącenie i problem ze spłata raty w pozostałych bankach ... w sumie kolejne 58 tys.

 

Rodzina o niczym nie, myślą że nadal nieźle mi się powodzi a ja robię dobrą minę do złej gry....

 

I na koniec .... Mam 36 lat, żyję w tak zwanym (znienawidzonym przez społeczeństwo) związku partnerskim, mam to szczęście że mój wieloletni partner jest przy mnie i zdecydował się mi pomóc, spłaca moje zobowiązania i chociaż nic mu nie zostaje z wypłaty to jest mi oparciem. Obecnie załatwia na siebie pożyczkę hipoteczną na spłatę moich zobowiązań. Chociaż on swoich tez ma od groma i nawet nasze dwie pensje nie wystarczają na nic.

 

Komornika się nie boję, boję się że jeśli z kredytem hipotecznym się nie uda to po tym co mi zabierze komornik, po odliczeniu pożyczek w pracy, zostanie mi do życia 300 zł a wtedy będzie kiepsko...

 

Głowa do góry ludzie :)

 

POMYŚLCIE ŻE WY MACIE O JEDEN PROBLEM MNIEJ !!!!! ;) chociaż wobec długów wszyscy jesteśmy równi.

Linki
Dumka

Gratuluje optymizmu. Oby Was nigdy nie opuszczał.

Ponadto komornik to też człowiek. Jak przyszedł to i wyjdzie.

ArkadiuszJ

Bardzo dawno nie zagladalem na to forum.. A swego czasu regularnie i mialem takie same problemy jak wiekszosc tutaj. Dlatego pomyslalem, ze podziele sie jak mi udalo sie wyjsc z dlugow moze komus to pomoze. Choc pewnie kazdy przypadek jest troche inny.

Po pierwsze przestalem pozyczac!!!! Wydaje mi sie, ze to punkt wyjscia. Oznaczalo to kolejne zajecia, ale uznalem, ze musze poniesc konsekwecje, bledow jakie popelnilem.

Po drugie sprzedalem/zrezygnowalem z wszelkich dobr dodatkowch: internet, laptop, wszytko co mialem na raty, samochod i niestsety mieszkanie, z super nowoczesnego miszkania przenioslem sie z rodzina do starej i malej kawalerki

Po trzecie ogladalem kazda zlotowke ktora wydawalem, czyli oszcednosci na maksa.

Komornik mi siedzial na pensji 3 lata wiec zylismy z polowy, ale uznalem ze szukania prywatnych pozyczek to smierc.

0, 5 mln zl dlugu splacalem 5 lat. Dzis mam kredyt (1 mieszkaniowy) i wiem, ze wydawac lepiej to co sie ma w portfelu a nie na procent. I jeszcze jedno, warto zabezpieczac sie na gorsze czasy.

lukiradar89

Ja juz psychicznie nie wytrzymuje. Wtopiłem sie w takie bagno że aż płakać nie mam siły ;/

zaciognolem 3 pozyczki w ING okolo dwa lata temu pozostalo mi do splaty okolo 18 tysiecy plus karta kredytowa 2800 zł. oprocz tego kila rat za komputer i abonament za telewizje ;/

teraz juz do mnie dzwonili z banku ING ze moja sprawe wnosza do wydzialu windykacji ;/

splacalem kredyty cały czas regualarnie, az do czasu kiedy mialem powazny wypadek samochodowy ;/ o malo nie stracilem zycia w tym wypadku ;/ chcac splacic kredyty w calosci chwycilem sie tak jak to przyslowie mówi brzytwy ( dalem sie nakusic na pozyczke z "Skarbca") wplacilem im 2100 zł zabezpieczenia a pieniedzy do dzisaj na koncie nie mam i przez to mam zadluzenia w ING których nie moglem splacic ;/ gdybym wiedział ze tak bedzie to te 2100 zł odałbym mojemu banku na poczet pozyczek a nie na tych oszustów.

Nie zarabiam zle bo okolo 2000 zł miesiecznie ale splacam jeszcze chwilowke i raty za komputer plus abonament za telewizje i internet.

Mieszkam z rodzicami a oni nie maja pojecia o moich dlugach narazie... ale predzej czy puźniej prawda wyjdzie na jaw...

Chciałbym cofnac czas i wogule nie dawac sie skuszac na oferty banków z pozyczkami a zwlaszcza tym oszutsta z Gdanska !

 

Normalnie aż życ sie odechciewa jak teraz mysle ze bede miał kłopoty z komornikiem ;/

aczkolwiek sie nie podam kiedys to wszystko splace. Juz zaczolem zyc oszczednie, nie wydaje ani złotówki. moje zycie to praca i dom, zero imprez, zero wyjsc gdziekolwiek...

18 tysiecy kredytu plus karta kredytowa plus koszta komornicze ;/ ;/ mysle ze uda mi sie splacic w 3 lata przy moich zarobkach. Chyba ze beda chcieli mnie za dlugi zamknac do wiezienia.

 

jestem załamany ;(

lukaszb

Chłopie, windykacja to nie komornik (jeszcze Ci daleko), a 18 000 to nie koniec świata. Poczytaj sobie historie ludzi na forum i zrozumiesz czym sa długi. Czym prędzej porozmawiaj z rodzicami i niech Ci pomoga uregulować zaległości i później wystąp do banku z wnioskiem restrukturyzacyjnym - będziesz miał jedną ratę, niską, rozłożoną na długi okres czasu... Na tym skończą się twoje długi, pod warunkiem że będziesz pamiętał jak łątwo popłynąć. Pozdrowienia dla Ciebie.

lukiradar89

Dziekuje za odrobine otuchy. Ja juz nigdy nie dam sie naciągnąc na żaden kredyt, chwilówke czy pozyczke ;/ chce to wszystko posplacac i znowu byc " WOLNYM CZŁOWIEKIEM "

Głupio mi ze popadłem w takie długi ;(

Najpierw wystapie do banku z prosba o Restrukturyzacja kredytów jakie mam, złoze równiez pozew przeciwko firmie Skarbiec o zwrot 2100 zł jakie wplacilem na poczet ich oszukanego kredytu ;/

Dobrze ze w pracy mamy darmowe porady u doradcy prawnego i dostep do adwokata.

Poszukam tez jeszcze jakiejs dorywczej pracy aby szybciej splacic zaleglosci.

lukaszb

Pogadaj z rodzicami i poproś żeby Ci pomogli w spłacie. Jak szybko tego nie uregulujesz w końcu sprawa trafi do sądu i komornika. Masz jeszcze czas, ale mówię Ci jako starszy bardziej doświadczony kolega - niech Ci pomogą rodzice i wyjdziesz na prostą. Jak spłacisz zaległości dopiero wniosek, bo co z tego że wystosujesz wniosek a oni Ci odpiszą żebyś uregulował zaległości. I nie panikuj. Spokojnie wg planu który Ci napisałem. Pozdr.

lukiradar89

własnie najgorsza będzie ta rozmowa z rodzicami ;( wstyd i chańba... moja wina to wszystko ;( moge miec pretensje tylko sam do siebie... że mam tyle kredytu i że dałem oszukac sie firmie Skarbiec...

lukaszb
własnie najgorsza będzie ta rozmowa z rodzicami ;( wstyd i chańba... moja wina to wszystko ;( moge miec pretensje tylko sam do siebie... że mam tyle kredytu i że dałem oszukac sie firmie Skarbiec...

Jesteś młodym człowiekiem, nie doświadczonym. Uwierz mi że rodzice to Twoi przyjaciele i chcą dla Ciebie dobrze. Na pewno Ci pomogą jeśli tylko mają możliwości i wyjdziesz na prostą. Nie uważam żeby ukrywanie długów był dobrym pomysłem i wiele osób juz o podobnych pomysłach pisało. Porozmawiajcie i wytłumacz im wszystko. Nie masz tyhc długów aż tyle żeby nie móc ich spłacić. Powiedz że sobie nie radzisz i potrzebujesz ich pomocy. Mimo że będzie nieprzyjemnie - z czasem uznasz że to była najlepsza decyzja.

milew

Jeśli rodzice mogą coś pomóc to wykorzystaj to.

Przerwij błędne koło, jak nie zrobisz teraz to Twój problem tylko pogłębi się i za jakiś czas będziesz miał tylko większy dług.

lukiradar89

Jutro wraca ojciec do domu i porozmawiam z nim. Bardzo sie boje bo nie wiem od czego zaczac tą rozmowe. Jest mi strasznie glupio prosic go o pomoc. Mam nadzieje że wszystko sie dobrze skonczy. O dalszych moich losach dowiece sie jak przezyje rozmowe z ojcem.

Pozdrawiam.

roza47

Dzięki za założenie tego forum mogę się tu spokojnie wyżalić. Jestem w takiej sytuacji jak wiele tu osób, przez wstyd i strach tego co zrobiłam nie mogę powiedzieć bliskim mi osobą. Może teraz napiszę coś o sobie, mam 47 lat, męża i dwie córki. Jedna jest już mężatką i razem z mężem mieszkają oddzielnie. Swoje życie już przegrałam, nie wiem jak mogłam do tego dopuścić i jak wszystko wymknęło mi się z pod kontroli. Popełniałam błąd za błędem i doprowadziłam swoją rodzinę do ruiny finansowej. Robiłam to stopniowo przez kilka lat biorąc kredyt za kredytem, potem następny, żeby spłacić poprzedni i tak wpadłam jak to teraz ładnie nazywają pętlą finansową. Chciałam już ze sobą skończyć ponieważ nie widzę rozwiązania dla siebie i swojej rodziny ale to by nie pomogło wręcz przeciwnie. Zrozumiałam też, że nie mogę tego zrobić swoim dzieciom, one ciągle we mnie wierzą i kochają mnie, nie zdając sobie sprawy z tego co ich ukochana mamusia zrobiła. Sama nie mogę patrzeć na siebie w lustro. Jedynym rozwiązanie dla mnie jest pożyczka od prywatnej osoby ponieważ żaden bank nie udzieli mi już kredytu ze względu na historię kredytową. Pojawiły się teraz na rynku pożyczki prywatne, ale są tak oprocentowane, że po prostu w mojej sytuacji mnie na nią nie stać. Oboje z mężem pracujemy na umowę na czas nie określony. W swojej firmie pracuję już 33 lata, zarabiam tak około 2 500 zł netto mąż 1100 zł ponieważ pensja jego jest obciążona zajęciem komorniczym z tytułu zachowku na rzecz siostry. Mamy dwa mieszkania własnościowe z tym, że mieszkanie sporne w którym nie mieszkamy spisałam już na straty. Mam swoje mieszkanie wg wyceny rzeczoznawcy warte jest 217 tys., które może być zabezpieczeniem hipotecznym oraz chętnie wykupię dodatkową polisę na życie na okaziciela gdyby coś mi się stało. Prywatny inwestorzy, którzy działają na rynku pożyczają pod hipotekę ale tylko do 50% wartości nieruchomości nikt nie pożyczy mi 100 % tylko bank a tam już mam zamknięte drzwi. Na chwilę obecną mogę spłacać miesięcznie 1500 zł ciągle mam nadzieję, że uda mi się znaleźć dodatkowe źródło dochodu i pomysł na lepsze zarobki. Chociaż w tej chwili jestem tak przybita, że nie bardzo wierzę w siebie. Ciągle tylko myślę skąd wziąć pieniądze na spłatę zobowiązań tych najpilniejszych. Przepraszam, że w ogóle napisałam ten głupi list przecież wiem, że nie ma dla mnie rozwiązania. Nigdy nie znajdę inwestora ponieważ nie jest to żaden biznes tylko nie opłacalna inwestycja i nie powinnam liczyć, że ktoś w ogóle pożyczy mi pieniądze tak z dobrego serca dla idei. Jeszcze próbuję wszystkiego za nim posunę się do ostatecznego kroku chcę wiedzieć, że zrobiłam wszystko spróbowałam wszystkich możliwości by ratować siebie i swoją rodzinę. Przede wszystkim ambicje i wstyd schowałam bardzo głęboko.

zibi69

Witaj,

przede wszystkim opisz bardziej szczególowo swoją syt. "kredytową": jakie zobow., w jakich bankach/instytucjach, opóźnienia? komornik?windykacja?wypowiedziane umowy? ile potrzebujesz na te "najpilniejsze zob."/ile całkowicie wynosi Twoje zdłużenie ... dopiero wtedy ktoś ew. będzie mógł coś doradzić.

Powodzenia.

Pzdr.

zrozp

zrozp. Ja również byłam załamana gdy przyszło pismo od komornika liczyłam że mąż mi pomoże ale on się na mnie wypiął. Kredyty były brane gdzie wspólnie decydowaliśmy czy możemy go wziąść i czy damy radę spłacic ale gdy przyszły gorsze czasy było tylko a teraz głupia radz sobie sama, utrzymuję z renty siebie i syna, przez jakiś czas utrzymywałam jego ale jak on mnie zostawił samą sobie to nad kim ja mam się litować? Facet nie daje mi do dziś żadnego wsparcia za to syna mam wspaniałego rozumie naszą trudną sytuację i nie wymagań jakie mają nastolatki w jego wieku, dla niego w tej chwili najważniesze to skończyć szkołę i podjąć pracę w swoim zawodzie nie ważne gdzie i zabrać mamę z sobą,a ojciec niech robi co chce.Widzisz nie można stale myśleć ile to ja mam długu bo od tego idzie zwariować trzeba myśleć pozytywnie i nie ważne skąd te długi i czyja wina bo stało się i trudno kijem wisły nie zawrócisz trzeba żyć tak aby nie skupiać się tylko na długu ja ciesze się każda chwilą bo co mi pozostało

roza47

Moje zadłużenie 300 000 tys

140 000 Alior Bank rata 2100 – umowa wypowiedziana

20 500 SKOK Wspólnota rata 550 - umowa wypowiedziana

75 000 pożyczka prywatna rata 1200

20 000 Provident

10 000 Profi Credit

2 500 karta KB rata 150

4 000 Eurobank rata 450

20 000 prywatne instytucje

zrozp

Mój dług to głównie odsetki od kredytu wziętego w Skoku 28% dziennie od kwoty 1900 zł

niskie kwoty chwilówek urosły do 10.000

reszty nie pamiętam,a najgorsze jest to że muszę radzić sobie z tym sama jak wspomniałam wcześniej

lukaszb

Gwarantuje Ci że nikt Ci nie liczy 28% odsetek. Maksymalna wysokość odsetek to na dziś 19% (cztrerokrotność stopy lombardowej). A druga rzecz - weź swoje papiery z chwilówek i idź z nimi do prawnika. Może jeszcze można z nimi powalczyć i dziwię się że nie zrobiłaś tego wcześniej. Może istnieje jeszcze możliwość wybronienia się od tych chwilówek - trzeba prześledzić papiery i odnieść je do przepisów prawa (ustawy antylichwiarskiej i kodeksu cywilnego). Natomiast jeśli już masz prawomocne nakazy zapłaty to obawiam się że będzie ciężko...

zrozp

lukaszb nalizają mi odsetki w tej wysokości bo umowę podpisałam w 2004r. a gdy zostało zmienione oprocentowanie dozwolone to pojechałam do komorniczki z zapytaniem co można zrobić w mojej sprawie czy nie można obnizyć oprocentowania to odpowiedziała mi że prawo nie działa wstecz, a co do chwilówek to niestety mój wspaniałomyślny mąż zniszczył wszystkie dokumenty bo myślał że jak prywatna firma upada to nie będzie się domagać niewielkiej kwoty której byliśmy im winni ale się pomylił bo od tej kwoty naliczyli taki procent że teraz jest 10.000 do spłaty i tak było zawsze że myślał a może zapomną nie zuważą taki jest jego tok myślenia,a ja za to płacę jak za zboże

niuniamala1

Wracając do głownego wątka postu, to ja mysle ze najlepszą sprawą w radzeniu sobie z sytuacja, byloby porozmawianie z kims, kto nie powie bedzie dobrze... ale powie nie bedzie dobrze ale jesteś na tyle silna osoba ze sobie z tym poradzisz.

 

 

Niestety nie zawsze ma sie taką osobe... a osoba o której sie myslało że bedzie na dobre i złe, w chwili kiedy nastepuje to "złe" obarcza ciebie za cala zaistniała sytuacje:(

 

I tak myśle ze niekiedy to bardziej przygnębia niz sama sytuacja w której sie znalezliśmy:(

 

 

Dla mnie osobiscie odskocznia od problemów byly robótki z koralików... Ajeszcze bardziej mnie cieszyło jak sieznajdował ktoś chętny na moje prace:)

 

Był taki okres ze nawet wierzylam ze stane na nogi dzieki moim "ukrytym" talentom, ale niesty to pozostalo w sferze marzeń...

 

teraz jestem troszkę spokojniejsza i chybasie juz pogodzilam z moja sytuacja, z tym ze mam komornika, ze zycie mi sie skiepsciło, itak naprawde nie moge ogarnąć w ktorym momencie siezaczeło psuc... a do tych problemowfinansowych doszly problemy z partnerem cosie odbija na zyciu rodzinnym.... jak to mowia "jak jest dobrze to jest dobrze, jak sie wali to wszystko na raz:("

niuniamala1

Wracając do głownego wątka postu, to ja mysle ze najlepszą sprawą w radzeniu sobie z sytuacja, byloby porozmawianie z kims, kto nie powie bedzie dobrze... ale powie nie bedzie dobrze ale jesteś na tyle silna osoba ze sobie z tym poradzisz.

 

 

Niestety nie zawsze ma sie taką osobe... a osoba o której sie myslało że bedzie na dobre i złe, w chwili kiedy nastepuje to "złe" obarcza ciebie za cala zaistniała sytuacje:(

 

I tak myśle ze niekiedy to bardziej przygnębia niz sama sytuacja w której sie znalezliśmy:(

 

 

Dla mnie osobiscie odskocznia od problemów byly robótki z koralików... Ajeszcze bardziej mnie cieszyło jak sieznajdował ktoś chętny na moje prace:)

 

Był taki okres ze nawet wierzylam ze stane na nogi dzieki moim "ukrytym" talentom, ale niesty to pozostalo w sferze marzeń...

 

teraz jestem troszkę spokojniejsza i chybasie juz pogodzilam z moja sytuacja, z tym ze mam komornika, ze zycie mi sie skiepsciło, itak naprawde nie moge ogarnąć w ktorym momencie siezaczeło psuc... a do tych problemowfinansowych doszly problemy z partnerem cosie odbija na zyciu rodzinnym.... jak to mowia "jak jest dobrze to jest dobrze, jak sie wali to wszystko na raz:("

antywindyka1
lukaszb nalizają mi odsetki w tej wysokości bo umowę podpisałam w 2004r. a gdy zostało zmienione oprocentowanie dozwolone to pojechałam do komorniczki z zapytaniem co można zrobić w mojej sprawie czy nie można obnizyć oprocentowania to odpowiedziała mi że prawo nie działa wstecz, a co do chwilówek to niestety mój wspaniałomyślny mąż zniszczył wszystkie dokumenty bo myślał że jak prywatna firma upada to nie będzie się domagać niewielkiej kwoty której byliśmy im winni ale się pomylił bo od tej kwoty naliczyli taki procent że teraz jest 10.000 do spłaty i tak było zawsze że myślał a może zapomną nie zuważą taki jest jego tok myślenia,a ja za to płacę jak za zboże

Sprawdź dokładnie, kiedy powstał tytuł wykonawczy, a kiedy wszczęto egzekucję. Istotne jest to, czy egzekucja była wszczęta raz i trwa, czy jest ponowienie, czy też wszczęta po raz pierwszy. Napisz dokładnie, to wtedy coś podpowiem.

zrozp

Jeśli chodzi o Skok to egzekucja jest wszczęta po raz drugi,a co do chwilówek to poraz pierwszy

rrafi

Skoro już ktoś wpadł w długi, wie jak wtedy się życie zmienia niech pomyśli o edukacji swoich dzieci... To jest jakaś plaga tych czasów, życie na kredyt i kartę kredytową, życie ponad stan. Wynika to moim zdaniem przede wszystkim z niskiego wykształcenia polskiego społeczeństwa, a co za tym idzie niewiedzy i naiwności. A skoro już masz długi, nie wstydź się tego i szukaj pomocy wśród najbliższych.

zrozp

Ja nie muszę edukować swoich dzieci bo sam widzi co dzieje się gdy człowiek przedobrzy nie posiadam kart kredytowych bo w czasach kiedy się zadłużyłam karty były dostępne tylko bogatym ludziom, póżniej się to zmieniło.

Nie mogę liczyć na pomoc bliskich z wszystkim zostałam sama i muszę z tym żyć

zrozp

Rozmawiać z skokiem nie ma co bo próbowałam telefonicznie gdyż swą siedzibę mają na Śląsku a ja mieszkam w Kujawsko-Pomorskim niestety rozmowa zakończyła się tym że pani bardzo uprzejmie powiedziała mi że jej przykro ale muszę zapłacić wszystko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Topics

    • Jak się skończyły Wasze sprawy?

      Przegladam forum i widze ze zazwyczaj na pytaniach posty sie koncza... Piszecie ze jakas chwilowka jest w sadzie i tyle.. Opiszcie prosze swoja walke z chwilowkami... jak sie sprawy w sadzie potoczyły, udalo Wam sie wygrac ? Sama mam zadłużenie w chwilowkach , poki co ugode udalo mivsie zawrzeć z filarum,alfakredyt i visset.

      in Chwilówki

    • Jak zmienić adres do doręczeń w SR?

      A swoją drogą jak mogę zmienić adres do korespondencji z SR? Bo dziś dostałam awizo (chyba nakaz z SR) na stary adres chociaż było zgłaszany nowy ale bank nie zmienił i teraz wszystko będzie szło na Rodziców a nie do mnie...Jest jakaś możliwość zmiany teraz adresu albo odwołanie się z doręczenia nakazu skoro adres jest nieaktualny?

      in Dla zadłużonych

    • Czy ktoś wyszedł ze spirali zadłużenia? Jak tak to jak? Tylko chwilówki.

      Witam Duzi czytam o zadluzeniach w chwilowkach sama tez jestem po uszy zadluzona ake nie trafilam wśród komentarzy aby ktos napisal ze wow udalo sie 😊trwali dlugo ake dalam rade z pomocą  , ? Jak tak to w jaki sposob?

      in Chwilówki

    • Zadłużenie spłacone i co teraz? Jak posprzątać brudy?

      Cześć!    Nie jestem pewien czy to dobra kategoria na tego typu pytanie, bo z definicji już nie jestem zadłużony. Wszystko spłacone, nawet niektóre wcześniej.   Zastanawiam się co dalej. Planuję napisać meile z prośbą o zamknięcie kont i cofnięcie zgody na przetwarzanie danych aby w BIK nie widniały wpisy.   Czy coś jeszcze warto uwzględnić przy robieniu finalnych pożądków?

      in Dla zadłużonych

    • Jak to ugryźć?

      Witam czytam forum już od tygodnia sporo już wiem ..ale im więcej tym mniej;) mam jedną chwilówke 30 dniowa jest to Vivus na 4000 raz przedluzalem i mam dwie ratalne Wonga zostały dwie raty po 700 i Provident jeszcze 8 rat po 215 na razie wszystko jest w terminie ale wiem że nie dam rady spłacić vivusa mogę na niego w tym miesiącu przeznaczyć max 400zl .jak myślicie czy lepiej skupić się na szybszym spłacaniu vivusa i wyjść poza terminy z ratami czy y lepiej mi było mieć jedną windykację a nie a

      in Chwilówki

  • Similar Content

    • Yagna
      By Yagna
      A swoją drogą jak mogę zmienić adres do korespondencji z SR? Bo dziś dostałam awizo (chyba nakaz z SR) na stary adres chociaż było zgłaszany nowy ale bank nie zmienił i teraz wszystko będzie szło na Rodziców a nie do mnie...Jest jakaś możliwość zmiany teraz adresu albo odwołanie się z doręczenia nakazu skoro adres jest nieaktualny?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.