Jump to content
jacko1969

Jak postępować z windykatorem

Recommended Posts

jacko1969

Czy tego chcemy czy nie (GLOBALNY KRYZYS) coraz częściej będziemy mieć do czynienia z wizytami windykatorów, komorników itp osobników. Ja też miałem kilka wizyt tego typu osób, w najbliższym czasie spodziewam się takich wizyt.

Niedawno w TV był program o kontrolerach komunikacji miejskiej. Pasażerowie robili im zdjęcia i zamieszczali je potem na internecie. Chyba w moim domu mogę sobie robić zdjęcia? . Pomyślałem, że skoro komornik, windykator odwiedza mój dom to chyba mogę zrobić im zdjęcia. Chyba takie działanie jest zgodne z prawem? W każdym bądź razie przy okazji najbliższej wizyty komornika, windykatora na progu poinformuję ich, że zapraszam do środka ale zastrzegam, że zrobię im zdjęcia...bo mój dom jest moją twierdzą i nie ma tabliczki ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA.

lukaszb

A nie łatwiej zwyczajnie takiego windykatora nie wpuścić do domu i z nim nie gadać? Po co się szarpać, denerwować i zawracać kijem Wisłę. Co do zasady pewnie masz rację twój dom - twoja twierdza, nie mniej wizerunek danej osoby nalezy tylko do niej. Miałbym duże wątpliwości czy możesz takiej osobie zrobić zdjęcia, a już na pewno czy możesz je opublikować.

jacko1969

Oczywiście, że łatwiej . Problem polega na tym, że metody windykatorów są różne. Np moja znajoma powiedziała mi, że nie wpuszczała windykatora to on na cały glos tak, żeby sąsiedzi słyszeli mówił "proszę otworzyć widnykacja"

Windykatorowi mogę w swoim domu robić zdjęcia, kręcić film i potem go opublikować na internecie. Oczywiście jeśli w opublikowanych materiałach zawarte byłyby materiały obraźliwe to mógłbym mieć problemy. Natomiast jeśli ostrzegę taką osobę, że w swoim domu mogę zrobić mu zdjęcia to wchodzi na własne ryzyko. Jeśli materiały opublikowane na necie nie będą zawierać kłamstw i obraźliwych treści to nie widzę problemów. Mój dom jest moją twierdzą - jest to angielskie powiedzenie. Wiadomo Anglia to nie Polska ale Polacy jakby trochę bardziej bojaźliwi i w porównaniu do innych nacji zwłaszcza starej UE wiedza o przysługujących im prawach jest b. niska.

lukaszb
Mój dom jest moją twierdzą - jest to angielskie powiedzenie. Wiadomo Anglia to nie Polska ale Polacy jakby trochę bardziej bojaźliwi i w porównaniu do innych nacji zwłaszcza starej UE wiedza o przysługujących im prawach jest b. niska.

Jak zastrzelisz w USA na swoim podwórku rabusia to dostaniesz jeszcze nagrodę od władz miasta. Ogólnie przyjedzie szeryf i Ci powie - dobra robota. Jak to samo zrobisz w PL to będziesz ganiał po sądach do emerytury :) Taka jest róznica między nimi, a nami. A słyszałeś np. o pozwach kiedy to rabuś w PL dostał w głowę od napadniętego i jeszcze go oskarżył o napaść? Tak też jest. Ja mam bardzo duże wątpliwości czy możesz filmować kogoś nawet w Twoim przypadku, bo wizerunek danego człowieka jest ściśle przypisany do tej osoby i ona decyduje czy wyraża na to zgodę. Czym innym jest przestrzeń publiczna...

 

Z takich tragikomicznych historii - kiedyś jednej z moich Klientek windykator powiedział, że przyjedzie i zabierze jej dzieci. Nie muszę mówić jaki ogromny szok wywołało to w kobiecie. Dlatego też zawsze zachęcam do walki z takimi przejawami draństwa.

jacko1969

Wiem co kraj to obyczaj - oprócz Sądu Ostatecznego nie ma prawdopodobnie doskonałego sądu.

Co powiesz na to: Mam w swoich zbiorach Wyrok Sądu w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok przeciwko PKF Skarbiec z Gdańska. Wyrok z klauzulą wykonalności. Na odwrocie wielka pieczęć gdzie napisane jest: Sąd Rej w xxxxx stwierdza, że niniejszy tytuł uprawnia do egzekucji w całości / w zakresie pkt xxxx oraz poleca wszystkim organom, urzędom oraz osobom, których to może dotyczyć, aby postanowienia tytułu niniejszego wykonały, a gdy o to prawnie będą wezwane udzieliły pomocy

Teraz będzie ciekawie - piszę o pomoc do UOKiK a więc urzędu ochrony konsumentów a urząd odpowiada mi, że PKF Skarbiec może zachować sobie opłatę przygotowawczą choć wcześniej twierdzi, że pobieranie tej opłaty przez PKF Skarbiec jest niezgodne z prawem. Paranoja i absurd.

Ciekawe ilu w UOKiK u jest prezesów, wiceprezesów, dyrektorów, zast. dyrektorów etc - przecież to my KONSUMENCI jesteśmy płatnikami ich pensji.

 

lukaszb - wpisz w google słowo Cieloch - na stronie pojawi Ci się foto z brunetką a pod foto i rozmową o parabankach z Rzecznik Prasową UOKiK reklama PKF Skarbiec tak ten sam Skarbiec co wg. Prezes UOKiK łamie prawo . Polska to wyjątkowy kraj.

lukaszb

Absolutnie nie neguję tego co piszesz. Powiem Ci że w pełni się zgadzam, a jak zechcesz mogę się w wolnej chwili podzielić swoją historią bez precedensu, gdzie przewijają się wszyscy - od prokuratorów, przez polityków, po sądy i na kazdym etapie - lipa :( Masz rację - Polska to wyjątkowy kraj.

jacko1969

lukaszb . Polska to kraj nieograniczonych możliwości. Pewnie, że chce zapoznać się z Twoją historią . A tak apropo to z panią Cieloch z UOKiK u w sprawie reklamy PKF Skarbiec prowadzę korespondencję - poniżej odpowiedź p. Cieloch na mojego maila z początku stycznia. W listopadzie 2012 r. pisałem o tej reklamie też do p. Cieloch ale wtedy odpisała mi podobnie. I ja konsument mam tej pani płacić za ochronę? Mam jej płacić a ona poprostu promuje usługi firmy, której działania są niezgodne z prawem?

 

Szanowni Państwo,

do 26 stycznia nie ma mnie w pracy. Proszę o kontakt z biurem prasowym -

telefonicznie 22 55 60 314 lub 22 55 60 430, elektronicznie maciej.chmielowskiuokik.gov.pl,

z poważaniem

 

Małgorzata Cieloch

rzecznik prasowy

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Departament Współpracy z Zagranicą i Komunikacji Społecznej

 

Plac Powstańców Warszawy 1

00-950 Warszawa

tel. +22 55 60 106

faks +22 826 11 86

mail: malgorzata.cielochuokik.gov.pl .uokik.gov.pl

Włodek 13

Mogę zrozumieć frustrację kogoś kto musi coś oddać a nie ma albo ma lub bardzo mu tego szkoda bo się już do tego przyzwyczaił .

 

OSOBIŚCIE RADZE SPOTKANIA Z WINDYKATOREM...... w 80% może to być bardziej korzystne niż pisanie listów do banku.

 

Windykator terenowy ma pełne uprawnienia do negocjowania spłat ich określenia co do wielkości oraz zawieszania spłat tzw. wakacje ........

 

Zamiar fotografowania to raczej forma bezradności niż zdrowego rozsądku.

jacko1969

Czy Ty Włodku 13 naprawdę uwierzyłeś w to, że w moim zamiarze jest chęć robienia zdjęć komornikom i windykatorom? Przecież od robienia takich fotografii pieniędzy mi nie przybędzie!

Uwierz mi, znam setki jeśli nie tysiące przyjemniejszych zajęć.

Zrozum to! Ja nie chcę robić im zdjęć ! Ja tylko mam zamiar poinformowania tych osób o zwyczajach panujących w moim domu! I do ich wyboru pozostawiam to czy przekroczą próg mojego domu czy się oddalą. Zresztą mógłbym robić te zdjęcia w swoim domu z "przyczajenia" - ale byłoby to w stosunku do tych osób nie FAIR - nieprawdaż? Dlatego też każdorazowo tego rodzaju GOŚCIE przed wejściem do mojego domu otrzymają ode mnie GOSPODARZA wyraźny i zrozumiały komunikat.

Włodek 13 ,który windykator, komornik, kontroler chciałby znaleźć na necie swoje zdjęcie wraz z imieniem i nazwiskiem i opisem sytuacji?. Przecież widykatorzy, komornicy, kontrolerzy to też ludzie, którzy mają rodziny, znajomych i sąsiadów.

I wcale nie twierdzę, że praca jaką wykonują te osoby jest szkodliwa wręcz przeciwnie jest bardzo pożyteczna. Zresztą pozwolisz, że porównam ich pracę do hien i sępów. Gdyby nie hieny i sępy wiesz jak wyglądałoby środowisko afrykańskiego buszu? Przecież gdyby nie te zwierzęta środowisko to momentalnie zamieniło by się w jeden gigantyczny, śmierdzący syf. I tak by było w kraju gdzie nie byłoby komorników i windykatorów. Mam nadzieję, że zrozumiałeś. Pozdrawiam serdecznie.

Włodek 13

Są sposoby uziemiania takich osób.

 

Poza tym wiedz ze wykonuja one swoja prace reprezentując wierzyciela.

 

Masz dług i co?..... masz zamiar bronic swojej prywatnosci wiedzac ze sam stworzyłeś miejsce "kultu" które mają prawo odwiedzac ,windykatorzy i komornicy.

jacko1969

Użycie wyrażenia "Są sposoby uziemiania takich osób." świadczy o Twojej bardzo niskiej kulturze osobistej. Świadczy też o tym, że jesteś bardzo sfrustrowanym osobnikiem. Prawdopodobnie Twoi szefowie nie są zadowoleni z osiąganych przez Ciebie wyników. Gdybyś to Ty odwiedził mój dom - moją twierdzę to wysłałbym Ciebie wpierw po dzisiejszą gazetę . Wysłałbym Ciebie po gazete bo zrobiłbym Ci zdjęcie z dzisiejszym nr gazety, żeby nie było potem wątpliwości z terminem odwiedzin . Czy ja mówiłem, że nie mają prawa odwiedzać mojego domu komornicy i windykatorzy? Może zacznij czytać ze zrozumieniem tekstu. Mimo wszystko pozdrawiam i zapraszam - zdjęcie zrobie Ci dobrej klasy aparatem typu lustrzanka - jeśli chcesz to z profilu i anfas. I jeszcze jedno - czasem nie używaj takich słów bo za używanie takich słów możesz mieć kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Warto w zamian użyć słów: przepraszam, proszę, dziękuję. Pamiętaj też, że każdy dłużnik jest KONSUMENTEM / KLIENTEM . Pamiętaj o żelaznej zasadzie KLIENT NASZ PAN

Do widzenia.

Tomek_Kraków

Chwila moment.

Narobiłeś długów - bo ktoś ich za Ciebie nie narobił, i teraz kombinujesz?

 

Albo jesteś dorosły albo nie.

OptimaProtection

Zachęcam gorąco do negocjowania z windykacją, pomimo, że wiele osób ma niemiłe wspomnienia, to częściej idzie się dogadać z windykatorem, niż bezpośrednio z Wierzycielem.

Włodek 13
Użycie wyrażenia "Są sposoby uziemiania takich osób." świadczy o Twojej bardzo niskiej kulturze osobistej. Świadczy też o tym, że jesteś bardzo sfrustrowanym osobnikiem. Prawdopodobnie Twoi szefowie nie są zadowoleni z osiąganych przez Ciebie wyników. Gdybyś to Ty odwiedził mój dom - moją twierdzę to wysłałbym Ciebie wpierw po dzisiejszą gazetę . Wysłałbym Ciebie po gazete bo zrobiłbym Ci zdjęcie z dzisiejszym nr gazety, żeby nie było potem wątpliwości z terminem odwiedzin . Czy ja mówiłem, że nie mają prawa odwiedzać mojego domu komornicy i windykatorzy? Może zacznij czytać ze zrozumieniem tekstu. Mimo wszystko pozdrawiam i zapraszam - zdjęcie zrobie Ci dobrej klasy aparatem typu lustrzanka - jeśli chcesz to z profilu i anfas. I jeszcze jedno - czasem nie używaj takich słów bo za używanie takich słów możesz mieć kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Warto w zamian użyć słów: przepraszam, proszę, dziękuję. Pamiętaj też, że każdy dłużnik jest KONSUMENTEM / KLIENTEM . Pamiętaj o żelaznej zasadzie KLIENT NASZ PAN

Do widzenia.

 

"Uziemienie " słowo to napisałem świadomie.. Jako tzw. "windykator" zabiegający o swoją własność zostałem ukarany grzywną przez IV wydział Sądu Rejonowego wydz cywilny.

 

Wniosek złożył dłużnik uznający siebie za nagabywanego i niepokojenie swojej osoby.

 

I tu miałem na myśli "uziemienie".

 

Kultury mojej się nie czepiaj jej wysokość uzależniam od kontaktu z osobami którym powinienem ją okazywać.

 

I przestań wylewać tu swoje gorycze.. Masz długi to sobie z nimi radź .I zapewniam nikt ci ich nie odpuści nawet Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami.

 

I na koniec : nie mam zwierzchników ani przełożonych ,pracuje indywidualnie .Co najwyżej zasięgam rad osób nieco mądrzejszych od siebie.

 

Kipisz frustracją , żalem, pretensjami do wszystkich tylko nie do siebie.

 

I na koniec tzw KONSUMENT/KLIENT potrafi być zwykłym oszustem ale co ty możesz o tym wiedzieć trudniąc się dokumentacja fotograficzną?.

 

Twój dom nie jest żadna twierdzą!. Każdy komornik ma prawo wejścia do twojej twierdzy i jej przeszukania. Wystarczy że ma wyrok i postanowienie wierzyciela.

 

Odwiedza posterunek policji prosi o asystę, zamawia ślusarza ,wzywa administratora budynku lub sąsiadów za świadków i nawet podczas twojej nieobecności robi ci w domu kipisz wchodząc do niego siłowo.

 

Zamontuj kamery przemysłowe może ci pomogą?.

Ale co byś nie czynił życzę ci powodzenia.

OptimaProtection
Tak myślałem jesteś prostym windykatorem. Z wywieszonym językiem latasz od mieszkania do mieszkania i starasz się odebrać ludziom rtv i agd zakupione na raty.

 

Panie "jacko1969", jest Pan w błędzie, ponieważ Windykator nie ma takiego prawa, aby zająć ruchomość. Może to zrobić Komornik w toku prowadzonych czynności.

jacko1969

No wiem - przecież napisałem, że się stara:)

Apropo uprawnienia windykatora = uprawnieniom akwizytora

OptimaProtection

Zgadza się, windykator, to zwykły pracownik przedsiębiorstwa, świadczącego tylko specyficzny rodzaj usług, ale myślę, że to nie zezwala od razu na tak krytyczny stosunek do nich i niekiedy bardzo obraźliwe słowa w ich kierunku, w końcu oni też wykonują tylko swoją pracę.

 

To jest tak, jakby mówić, że "Pani w Warzywniaku" = "Bandzior", bo sprzedaje jabłka po 2.15zł, a w Tesco mają po 0.99zł. Tak samo Klient kupujący jabłka ma wybór (skoro ma ochotę na jabłko, może iść kupić jabłka tańsze lub droższe), tak samo Dłużnik ma wybór (jest odpowiedzialny za swoje długi, więc albo ma zamiar się dogadać i je spłacać, albo nie), ale nie można mieć pretensji do osób, które biorą udział w tym wyborze...

Włodek 13

"Normalnie Czuk Norris przy Władku trzynastym wysiada z tramwaju. A tak apropo kasujesz bilety w komunikacji miejskiej? Pytam bo jak przyjdzie kontroler biletów to swoją śmieszną legitymacją co najwyżej go rozbawisz.

 

Pisz sobie co chcesz w moim temacie - w każdym bądź razie na moje odpowiedzi nie licz bo szkoda mojego czasu. I jeszcze jedno zaprunemuruj sobie jaką codzienną gazete - będziesz miał do zdjęć. Hmm jakbym chciał na swoim "fejsie" dać foto windykatora Władka trzynastego z wydaniem codziennej gazety w ręku."

 

Nieuleczalna obsesja czy mania prześladowcza?.

 

Zniechęciłeś mnie do czytania prasy codziennej.

 

Twój problem wymaga tłumaczenia przez kogoś o ustabilizowanej psychice.

jacko1969

OptimaProtection - masz całkowitą rację. Trzeba mieć poszanowanie dla każdej uczciwej pracy.

 

Jakieś 2 lata temu miałem dłuższy wyjazd zagraniczny i wracając zatelefonował do mnie profesjonalny windykator. Ustaliliśmy spotkanie a na spotkaniu termin wpłaty. Windykator ani razu nie użył słowa dług, dłużnik etc. W ustalonym z windykatorem terminie zapłaciłem ustaloną kwotę.

 

Jakieś 2 miesiące temu jade autem do Niemiec. Dzwoni do mnie amatorski windykator i bez słowa wyjaśnienia od razu mówi mi o długu. Ja mu na to, że zaraz będę w Niemczech i porozmawiamy jak wróce do kraju. On mi na to, że skoro teraz z nim rozmawiam to moge z nim rozmawiać. Na drugi dzień dzwoni do mnie windykator amator. Mówie mu, że teraz jestem za granicą i za długo nie mam zamiaru z nim rozmawiać. Windykator wykonał do mnie 4 -5 telefonów, w których zapytywał się mnie czy jestem uczciwy? Mój niemiecki znajomy, z którym akurat rozmawiałem mówi mi czy tego chłopa nawiedziło? Mówi mi, że w Niemczech po 3 telefonie w jednym dniu do jednego KLIENTA windykator miałby wylot, a firma zatrudniająca takiego osobnika miałaby na karku tamtejszy UOKiK i do zapłaty min 0,5 mln EUR.

 

Wiem, że przepaść dzieli świadomość niemieckich i polskich KONSUMENTÓW ale bez jaj. Wiem, że są w Polsce windykatorzy, którzy nie używając słów dług, dłużnik w kultularny i w miarę sympatyczny sposób załatwiają wpłaty. I to są metody, które powinny być standartem. Widze, że interesujesz się tematem to pewnie czytałeś art. w prasie o niekonwencjonalnych metodach widykatorów. I właśnie takim metodom mówie stanowcze NIE. Uważam bowiem, że przedewszystkim jestem KLIENTEM i mam prawo oczekiwać, żeby windykator traktował mnie nie jak dłużnika tylko jak KLIENTA. Zresztą dla drugiej strony takie potraktowanie osoby spowoduje zapewne lepszy efekt.

 

AMATORSKIM WINDYKATOROM I AKWIZYTOROM DO MOJEGO DOMU WSTĘP WZBRONIONY

OptimaProtection

Ja na co dzień pomagam przedsiębiorstwom w sytuacji utraty płynności finansowej lub niewypłacalności, w zarządzaniu finansami i należnościami. Wiąże się to często z czynnościami o charakterze windykacyjnym i zgodzę z Panem, że tzw. "Dłużnik" to tak naprawdę strona zwana Klientem i należy mieć świadomość, że bez tego Klienta może nawet nie miałbym pracy w branży, w której działam, więc szacunek do każdej strony!

jacko1969

OptimaProtection - ująłeś to doskonale. Można powiedzieć, że KLIENT jest naszym chlebodawcą - nie szef, prezes, dyrektor a właśnie KLIENT. Ty to rozumiesz ale wielka część naszych rodaków jak widać powyżej nie będzie tego w stanie zrozumieć nawet w najbliższej dekadzie.

Te bezmózgowe cyborgi wolą zapukać do drzwi staruszki, która zalega 2 raty za TV niż zastukać do np PKF Skarbiec, który oszukał tysiące Polaków na mln złotych. No tak taka staruszka nic takiemu nie zrobi i jest szansa, że zapłaci ...a na PKF Skarbiec to oni byli, są i bardzo długo będą za cieńcy.

 

P.S. przypomniała mi się scena z filmu. Objuczony bronią i amunicją terorysta przechodzi przez bramki na lotnisku, zaraz za nim przechodzi starowinka. Ochrona lotniska rzuca się na starowinke a terorysta spokojnie wchodzi do samolotu - to taka komedia ale dużo w Polsce jest takich bohaterskich widykatorów niestety.

jacko1969

Wczoraj na Polsacie albo na TVN widziałem program "Trudne sprawy" .

Klientka - dłużniczka miała problem z komornikiem. Do doniczki włożyła kamerę i nagrała filmik. Potem poszła z filmikiem do adwokata, a jeszcze potem z adwokatem udali się do sądu. Komornik składał klientce propozycje "łóżkowe" w zamian za odstąpienie od swoich czynności i sąd orzekł winę komornika.

Komornik dostał wyrok w zawiasach i wylot z roboty.

Klientka w końcu spłaciła swoje długi i film - program zakończył się HAPPY ENDEM:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • Betty63
      By Betty63
      W sumie mogłabym porozmawiać na ten temat człowiekowi,który już mi pomaga,ale..nie chcę nadużywać Jego czasu. I tak przecież ma na karku nie tylko moje sprawy,więc może tu ktoś coś poradzi. Jest firma windykacyjna która podała mnie do sądu. Oczywiście SR wydał z automatu nakaz zapłaty. Poszedł sprzeciw,sprawa jest w toku. Wiadomo,że się to ciągnie..I teraz od firmy tej od dnia w którym dostali info o zakazie zapłaty dostaję codziennie wiafomosci bądź w formie SMS,maila,poczta głosowa i tak w kółko. Telefony blokuje,pocztę wyłączyłem,ale SMS,czy maile już nie da się blokować. Od ponad dwóch miesięcy codziennie jest od nich wiadomość typu: " W Pani sprawie został wydany nakaz zapłaty..",  " W Pani rejonie prowadzone będą działania windykacji terenowej.." lub " Zostało do spłaty tyle i tyle"...a nawet ostatnio pojawiają się informacje o pozwie w tej samej sprawie...tak jest codziennie poza sobotami i niedzielami..Czy to jest prawne dzialanie? Co można z tym zrobić jeśli juz?..Ta firma to FSC Debt..wykupili mój dług w drodze umowy cesji..Nie da się żyć kiedy codziennie się widzi od nich wiadomość. Co jak co ale z żadną inną firmą oprócz Armaty czegoś takiego nie mialam

      ------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------
       
       
      Przepraszam za literówki..słownikT9
       
       
    • Shantex
      By Shantex
      Witam.
      Jestem zadłużona w kilku chwilówkach, min Szybka Gotówka. Nie odbierałam telefonu i zadzwonili do mojej pracy, przedstawili się kim są i że chcą ze mną rozmawiać. Nie było mnie w pracy więc Pani z kadr poinformowała o tym moją rodzine, żebym sobie pospłacała długi, bo są nękani przez telefon przez jakieś chwilówki. Jestem wściekła, bo nikt z rodziny nie wiedział o moich długach, a Pani z mojej pracy, która jest wyżej, bo ma wyższe stanowisko zadzwoniła do mojej mamy. Czy Ona tak mogła postąpić ?
    • Mazek
      By Mazek
      Czy ktoś z Was ma do czynienia z firmą windykacyjna Invest Incaso z Warszawy?
      Ja mam ich za Tani Kredyt. Czego można sie spodziewać?
      Proszę o informacje.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X  POBIERZ RAPORT BIK