Jump to content
winna123

Firma windykacyjna straszy mnie firmą detektywistyczną.

Recommended Posts

winna123

Witam. Jestem nowa więc mam nadzieję, że dobrze założyłam wątek w razie jeśli nie to bardzo proszę administratora o przeniesienie w właściwe miejsce.

 

Moja sprawa jest nastepująca otóż jestem osobą zadłużoną bynajmniej nie z chęci wyłudzenia pieniędzy czy jakiegoś cwaniakowania. Miałam kredyty, które płaciłam niestety zycie potoczyło się nie tak i zostałam zwolniona z pracy. Nie chcę się utaj wybielać ale na prawdę ledwo wiąże koniec z końcem... Sprawa o niezapłacone kredyty trafiła do komornika a komornik postępowanie umożył ze względu na brak możliwości egzekfowania długu. Kilka miesięcy później rozpoczeły się telefony z firmy windykacyjnej Ultimo. W rozmowach telefonicznych stosowano dość dziwne praktyki, gdyż Pani mówiła że mam w ciągu 3 dni wpłacić kwotę około 6 tyś. zł. Później powiedziała, że mam wpłacać w ratach. Powiedziałam, że jestem osobą bezrobotną i pobieram zasiłek dla bezrobotnego w wysokości nie więcej niż 500 zł. i że na prawdę nie jestem w stanie obiecać tej Pani spłacania gdyż byłoby to nieuczciwe z mojej strony zapewnienie jej o tym, że będę wpłacać podczas gdy na parwdę czasami nawet nie mam co do garnka włożyc. Odniosłam wrażenie, że PAni na siłę chcę odemnie usłyszeć, że zobowiązuję się do spłacania. Wciskała mi w usta słowa których nie powiedziałam czyli takie bym tylko przytaknełą np. ''Czyli mam zanotować, że odmawia Pani spłaty'' Powiedziałam jej, że nie i poprosiłam by zanotowała, że żywcem nie mam z czego w tej chwili (odmowa spłaty kojarzy się mi bardziej z tym jakbym posiadała pieniądze ale odmówiła dla mojego widzi mi się). Telefony nie ustawały. Któregoś dnia odebrałam i zapytałam czy rozmowa jest nagrywana, Pani z firmy Ultimo powiedziała, że nie wie i że być moze jest w celach szkoleniowych co nie ukrywam mnie zdenerwowało bo to już jest bezczelność takie podstępne ukrywanie faktu nagrywania rozmowy. PArę dni temu otrzymałam takie pismo:

 

Konsekwencją dalszego uchylania sie od spłaty długu będzie:

wyłącznie państwa sprawy z windykacji polubownej i skierowanie jej na drogę postepowania sądowego.

Poprzedzone zostanie to weyfikacją Państwa aktualnej sytuacji majątkowej przez firmę de facto Agencja Detektywistyczna Haraś i Adamczyk Sp.j.

Poczynione w tym zakresie ustalenia zostaną wykorzystane na etapie egzekukcji komorniczej.

 

na mocy art.2 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 lipca 2001 o usługach detektywistycznych działająca na nasze zlecenie firma detektywistyczna podejmie następujące czynności:

 

W szczególności możemy:

 

* ustalić, jakie są źródła Pani dochodów, w szczególności czy prowadzi Pani zarejestrowaną działalność gospodarczą, czy jest Pani zatrudniona na podstawie umowy o pracę (umowy zlecenia);

 

* przeprowadzić w Pani miejscu pracy oraz w miejscu zamieszkania wywiady środowiskowe zmierzające do ustalenia posiadanych składników majątku ruchomego i nieruchomości oraz sporządzimy na tę okoliczność odpowiednią dokumentację zdjęciową;

 

* w rozmowach z sąsiadami i współpracownikami poczynić ustalenia co do stopnia wywiązywania się z zobowiązań majątkowych oraz sprawdzić Pani wiarygodność w stosunkach majątkowych.

 

w związku z tym mam 2 pytania:

 

 

1) Proszę mi powiedzieć czy faktycznie taki detektyw będzie nachodził moją rodzinę , sąsiadów, ewentualnego przyszłego pracodawce jeśli znajdę pracę? Czy wolno stosować tej firmie takie praktyki? Czy można się jakoś przed tym obronić?

 

2) Na dole pisma jest adnotacja o przetwarzaniu danych osobowych małym drukiem ze mam prawo do stępu do moich danych osobowych , poprawiania ich, prawo zażadania zaprzestania przetwarzania ic ze względu na szczegolną sytuację, także prawo sprzeciwu wobec ich przetwarzania dla celów marketingowych oraz wobec przekazania danych innym podmiotom, czy więc jeśli zgłoszę taki sprzeciw to czy to uchroni mnie w jakiś sposób od przekazywania moich danych np właśnie takim firmom detektywistycznym.

 

Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas.

 

z poważaniem

 

Agnieszka

lukaszb
Miałam kredyty, które płaciłam niestety zycie potoczyło się nie tak i zostałam zwolniona z pracy.

Kiedy dokładnie - mam na myśli datę zostałaś zwolniona?

Umowa o pracę na czas okreslony / nieokreślony?

 

Sprawa o niezapłacone kredyty trafiła do komornika a komornik postępowanie umożył ze względu na brak możliwości egzekfowania długu.

Możesz napisać w jakich bankach (ew. u jakich wierzycieli) masz zadłużenie?

Jak długo przeterminowane w konkretnych przypadkach?

Kiedy dokładnie te umowy zostały wypowiedziane - chodzi o datę?

 

Kilka miesięcy później rozpoczeły się telefony z firmy windykacyjnej Ultimo. W rozmowach telefonicznych stosowano dość dziwne praktyki, gdyż Pani mówiła że mam w ciągu 3 dni wpłacić kwotę około 6 tyś. zł. Później powiedziała, że mam wpłacać w ratach. Powiedziałam, że jestem osobą bezrobotną i pobieram zasiłek dla bezrobotnego w wysokości nie więcej niż 500 zł. i że na prawdę nie jestem w stanie obiecać tej Pani spłacania gdyż byłoby to nieuczciwe z mojej strony zapewnienie jej o tym, że będę wpłacać podczas gdy na parwdę czasami nawet nie mam co do garnka włożyc. Odniosłam wrażenie, że PAni na siłę chcę odemnie usłyszeć, że zobowiązuję się do spłacania. Wciskała mi w usta słowa których nie powiedziałam czyli takie bym tylko przytaknełą np. ''Czyli mam zanotować, że odmawia Pani spłaty'' Powiedziałam jej, że nie i poprosiłam by zanotowała, że żywcem nie mam z czego w tej chwili (odmowa spłaty kojarzy się mi bardziej z tym jakbym posiadała pieniądze ale odmówiła dla mojego widzi mi się). Telefony nie ustawały. Któregoś dnia odebrałam i zapytałam czy rozmowa jest nagrywana, Pani z firmy Ultimo powiedziała, że nie wie i że być moze jest w celach szkoleniowych co nie ukrywam mnie zdenerwowało bo to już jest bezczelność takie podstępne ukrywanie faktu nagrywania rozmowy.

To standardowy sposób działania takich firm. Niestety chodzi o wywieranie możliwie największej presji na Dłużnika, bo nawet jeśli nie można od niego ściągnąć długu (piszesz o umorzeniu egzekucji sądowej), to robi się wszystko żeby Dłużnik nie miał prostego życia. Oczywiście wszystko musi zawierać się w granicach prawa. W Twoim przypadku, jeśli nie masz dochodów, jesteś bezrobotna i pobierasz zasiłek w wysokości 500 zł, komornik znów umorzy egzekucję - nawet jeśli znów by do tego doszło. Naprawdę nie widzę sensu rozmów z tą firmą windykacyjną. Ogólnie jestem zdania, że jeśli już rozmawia się z wierzycielami, a nie jakimiś tam paniami w słuchawce. Wiadomo przecież, że po tym co piszesz nie stać Cię na spłatę długu.

 

1) Proszę mi powiedzieć czy faktycznie taki detektyw będzie nachodził moją rodzinę , sąsiadów, ewentualnego przyszłego pracodawce jeśli znajdę pracę? Czy wolno stosować tej firmie takie praktyki? Czy można się jakoś przed tym obronić?

Dostałaś pismo straszak. Jak znam życie dług masz już przeterminowany i to takie strachy na lachy. Nie wieżę że wyślą Ci detektywa :)

 

Oczywiście mogą próbować coś robić żeby wiedzieć o tobie więcej, nie mniej naprawdę jestem spokojny, że nawet jeśli to się przed tym możesz obronić. Co polecam jeśli będziesz czuła się niepokojona? Świetnie sprawdzi się pismo do banku (Twojego wierzyciela) do działu Marketingu czy PR, że firma XYZ działając na mocy umowy windykacyjnej zachowuje się w taki a nie inny sposób. Do tego jakaś groźba że następnym razem sprawę przedstawisz mediom itd. Ale tu należy zwrócić uwagę że rzeczywiście firma ta musiałaby rażąco łamać prawo - nachodzić Cię, rozpowiadać wśród sąsiadów o twoich zobowiązaniach, łamać tajemnicę bankową itp. Możesz też w takich sytuacjach zgłosić na policję takie nieprawne działania - np. naruszenie miru domowego, stalking itp.

 

Tu odeślę Cię do ciekawego artykułu co może windykacja a czego nie, który zapewne odpowie na twoje wąpliwości: Ochrona danych osobowych a windykacja - Bankier.pl

 

2) Na dole pisma jest adnotacja o przetwarzaniu danych osobowych małym drukiem ze mam prawo do stępu do moich danych osobowych , poprawiania ich, prawo zażadania zaprzestania przetwarzania ic ze względu na szczegolną sytuację, także prawo sprzeciwu wobec ich przetwarzania dla celów marketingowych oraz wobec przekazania danych innym podmiotom, czy więc jeśli zgłoszę taki sprzeciw to czy to uchroni mnie w jakiś sposób od przekazywania moich danych np właśnie takim firmom detektywistycznym.

 

Na podstawie poniższej ustawy Wierzyciel może udostępnić dane firmie windykacyjnej.

 

Art. 23. 1. Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:

 

1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba że chodzi o usunięcie dotyczących jej danych,

 

2) jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa,

 

3) jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy na żądanie osoby, której dane dotyczą,

 

4) jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego,

 

5) jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.

2. Zgoda, o której mowa w ust. 1 pkt 1, może obejmować również przetwarzanie danych w przyszłości, jeżeli nie zmienia się cel przetwarzania.

 

3. Jeżeli przetwarzanie danych jest niezbędne dla ochrony żywotnych interesów osoby, której dane dotyczą, a spełnienie warunku określonego w ust. 1 pkt 1 jest niemożliwe, można przetwarzać dane bez zgody tej osoby, do czasu, gdy uzyskanie zgody będzie możliwe.

 

4. Za prawnie usprawiedliwiony cel, o którym mowa w ust. 1 pkt 5, uważa się w szczególności:

1) marketing bezpośredni własnych produktów lub usług administratora danych,

 

2) dochodzenie roszczeń z tytułu prowadzonej działalnośc

 

Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś wątpliwości - odezwij się proszę. Postaram się pomóc. Namiary na mnie znajdziesz tu: http://www.forum-kredytowe.pl/f131/wzory-pism-negocjacje-47428-8.html

pysiak

polecam p.lukasza .on pani pomoze na ile bedzie mogl.mnie tez pomogl i jestem mu za to wdzieczna:)choc tez strasza to juz sie tego tak nie boje i pytam kiedy mozemy porozmawiac:)nie przez tel tylko osobiscie:d

Włodek 13

Proszę pamiętać ze póki co żyjemy jeszcze w państwie prawa.

 

Że póki co organem do stanowienia wyroków i ich egzekucji jest sąd .

 

Każde działanie poza prawem jest karalne .

 

Żadna tam firma windykacyjna czy detektywistyczna nie jest w prawie cokolwiek nam zrobić lub do czegokolwiek zmusić.

 

Jedynym organem do egzekucji wyroków sądowych jest kancelaria komornicza.

 

No i po raz kolejny.

 

Jeżeli nie wyzbędziemy się strachu każda taka firma będzie nami pomiatała jak szmata podłogę.

 

Jeżeli nie mamy środków na zaspokojenie wierzyciela lub na to by negocjować warunki spłaty które zawsze są wyższe od tych kwot które płaciliśmy nie negocjujemy ...

 

Zamykamy się w skorupie jak żółw i czekamy.

 

A przynajmniej unikamy jakiejkolwiek deklaracji. Lepiej milczeć niż obiecywać.

antywindyka1

Święte słowa, dosłownie. Pytanie, dlaczego tak mało osób chce to zrozumieć i pojąć.

DoradcaKrak
Święte słowa, dosłownie. Pytanie, dlaczego tak mało osób chce to zrozumieć i pojąć.

 

Może dlatego, że firmy windykacyjne oprócz pisemnych straszaków robią jeszcze inne, mało przyjemne rzeczy, np. obklejenie publicznej skrzynki na listy, czy drzwi, wezwaniami do oddania długu, wizytacji u sąsiadów i rozpytywania o przeróżne fakty z życia, wizytacji w miejscu pracy i podobnie jak z sąsiadami.

Jeśli mamy człowieka, który próbował dogadać się z bankiem, czyli swoim wierzycielem, a w słuchawce słyszał: czyli odmawia Pan/Pani spłaty długu a potem dzwoni pan z firmy windykacyjnej i mówi: niech Pan sprzeda obrączki i odda dług bo zabierzemy dzieci a Pan trafi pod most, a po powrocie z pracy na drzwiach w klatce schodowej gdzie jest 15 mieszkań, widzi plakat : dłużniku, oddaj nasz dług, to nie wie co ma zrobić i myśli o najgorszym.

Potem chcąc wyrwać się z tej tragedii szuka w internecie pomocy i znajduje, wpłaca ostatnie pieniądze na przedpłatę i znów jest w czarnej d...pie to CO MA ZROBIĆ??? Nie każdy znajduje nasze forum, nie każdy olewa, co powiedzą sąsiedzi...dla niektórych to sytuacja bez wyjścia, więc tanie moralizatorstwo zupełnie nie pomoże. Choć może rozjaśnić w głowie.

lukaszb

No ja miałem kilka tygodni temu powiedziałbym makabryczny przypadek mojego Klienta, kiedy to o 8 rano (czyli w porze jak wszyscy zbierają się do pracy i szkoły) pod dom dłużnika - na warszawskim Wilanowie podjechał samochód firmy windykacyjnej i stanął tak że nie było żadnych wątpliwości o kogo chodzi - centralnie przed wejściem na ogród tejże posesji. Do tego samochód oklejony czerwonymi napisami typu, "gdzie znajduje się nasz dłużnik, czy może tu?", "odbieramy długi", "egzekucja długów", "patrol interwencyjno-windykacyjny" itp. Oczywiście złożył skargę, ale w myśl prawa (bo poszeł z tym także na policję), na ulicy może stać dowolny samochód. Zobaczymy jak zakończy się postępowanie w Banku bo tu złożyliśmy bardzo konkretne pismo z kilkoma straszakami.

 

Nie mniej to pokazuje jak bardzo te firmy czują się bezkarne i że właściwie działają na granicy prawa.

lukaszb
polecam p.lukasza .on pani pomoze na ile bedzie mogl.mnie tez pomogl i jestem mu za to wdzieczna:)choc tez strasza to juz sie tego tak nie boje i pytam kiedy mozemy porozmawiac:)nie przez tel tylko osobiscie:d
Hehe :) Zapraszam serdecznie na kawę :) Jestem do dyspozycji.
Włodek 13

Dwa lata temu przeszedłem tzw szkolenie windykacyjne po rozmowie kwalifikacyjnej w jednym ze znanych banków.

 

Hasło które obowiązywało to: "Opanuj metodę skuteczności" , "Nękanie dłużnika jedną z form odzyskiwania długu". "Masz naszą akceptacje co do form działania w razie wpadki my o niczym nie wiemy".

 

16 godzinny kurs metodyczny z wiedzy ogólnej 10 godzin zajmowała presja i psychologiczne oddziałowywanie na dłużnika.

 

Jednym z wykładów był temat : "Inicjatywa w moich rekach ,oddam ją przegrałem".

 

"Technika i umiejętność unikania przewagi strony ".

 

Na tej funkcji wytrzymałem niecały miesiąc .Został niesmak ale i wiedza która mi pomaga.

 

Z tego szkolenia wspominam miło tylko wieczór integracyjny grupy południe w Świeradowie Zdroju.

ladricz

i tak będziesz musiała oddac te pieniądze, jedynie co możesz ustalic swoje warunki spłaty.

viruss

kiedyś kolega opowiadał mi jak spotkał windykatora, jednego z tych którzy zwindykują nawet mumię. Więc gość z FW wpadł do domu gdzie był zameldowany ( ale nie mieszkał) i zaczął robić awanturę, wyzywając rodziców itd, zostawił wizytówkę aby dłużnik skontaktował się i uzgodnił spłatę długu. Kolega w ciągu 15 minut miał jego adres, w końcu prawdziwy windykator nie ukrywa się, odwiedził kolesia tuż przed 22 w domu, gość był tak zszokowany ze zaniemówił, wyjaśnił mu że był niegrzeczny i jak jeszcze raz narobi bydła to przestanie być miły. Pomogło, więcej nieuprzejmości nie było.

pysiak

dziekuje bardzo za zaproszenie:) ale pomału zaczynam sobie radzic i dalsze splaty bedzie regulowal moj eks malzonek .dziekuje p.łukaszu:P

lukaszb
dziekuje bardzo za zaproszenie:) ale pomału zaczynam sobie radzic i dalsze splaty bedzie regulowal moj eks malzonek .dziekuje p.łukaszu:P
Hehe :) Mówiłem że jak się Pani upomni do Funduszu to będzie inna gadka. Pozdrowienia :)
pawlosm

Windykatorzy pracują z reguły na umowach cywilno prawnych i na prowizjach więc muszą robić wszystko ażeby dłużnik oddał to co pożyczył bo inaczej bezrobocie a w niektórych województwach z robotą kiepsko.

Druga sprawa to nie jest to bezpieczne zajęcie o czym niejeden windykator się przekonał na własnej skórze.

delfinka
Witam. Jestem nowa więc mam nadzieję, że dobrze założyłam wątek w razie jeśli nie to bardzo proszę administratora o przeniesienie w właściwe miejsce.

 

Moja sprawa jest nastepująca otóż jestem osobą zadłużoną bynajmniej nie z chęci wyłudzenia pieniędzy czy jakiegoś cwaniakowania. Miałam kredyty, które płaciłam niestety zycie potoczyło się nie tak i zostałam zwolniona z pracy. Nie chcę się utaj wybielać ale na prawdę ledwo wiąże koniec z końcem... Sprawa o niezapłacone kredyty trafiła do komornika a komornik postępowanie umożył ze względu na brak możliwości egzekfowania długu. Kilka miesięcy później rozpoczeły się telefony z firmy windykacyjnej Ultimo. W rozmowach telefonicznych stosowano dość dziwne praktyki, gdyż Pani mówiła że mam w ciągu 3 dni wpłacić kwotę około 6 tyś. zł. Później powiedziała, że mam wpłacać w ratach. Powiedziałam, że jestem osobą bezrobotną i pobieram zasiłek dla bezrobotnego w wysokości nie więcej niż 500 zł. i że na prawdę nie jestem w stanie obiecać tej Pani spłacania gdyż byłoby to nieuczciwe z mojej strony zapewnienie jej o tym, że będę wpłacać podczas gdy na parwdę czasami nawet nie mam co do garnka włożyc. Odniosłam wrażenie, że PAni na siłę chcę odemnie usłyszeć, że zobowiązuję się do spłacania. Wciskała mi w usta słowa których nie powiedziałam czyli takie bym tylko przytaknełą np. ''Czyli mam zanotować, że odmawia Pani spłaty'' Powiedziałam jej, że nie i poprosiłam by zanotowała, że żywcem nie mam z czego w tej chwili (odmowa spłaty kojarzy się mi bardziej z tym jakbym posiadała pieniądze ale odmówiła dla mojego widzi mi się). Telefony nie ustawały. Któregoś dnia odebrałam i zapytałam czy rozmowa jest nagrywana, Pani z firmy Ultimo powiedziała, że nie wie i że być moze jest w celach szkoleniowych co nie ukrywam mnie zdenerwowało bo to już jest bezczelność takie podstępne ukrywanie faktu nagrywania rozmowy. PArę dni temu otrzymałam takie pismo:

 

Konsekwencją dalszego uchylania sie od spłaty długu będzie:

wyłącznie państwa sprawy z windykacji polubownej i skierowanie jej na drogę postepowania sądowego.

Poprzedzone zostanie to weyfikacją Państwa aktualnej sytuacji majątkowej przez firmę de facto Agencja Detektywistyczna Haraś i Adamczyk Sp.j.

Poczynione w tym zakresie ustalenia zostaną wykorzystane na etapie egzekukcji komorniczej.

 

na mocy art.2 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 lipca 2001 o usługach detektywistycznych działająca na nasze zlecenie firma detektywistyczna podejmie następujące czynności:

 

W szczególności możemy:

 

* ustalić, jakie są źródła Pani dochodów, w szczególności czy prowadzi Pani zarejestrowaną działalność gospodarczą, czy jest Pani zatrudniona na podstawie umowy o pracę (umowy zlecenia);

 

* przeprowadzić w Pani miejscu pracy oraz w miejscu zamieszkania wywiady środowiskowe zmierzające do ustalenia posiadanych składników majątku ruchomego i nieruchomości oraz sporządzimy na tę okoliczność odpowiednią dokumentację zdjęciową;

 

* w rozmowach z sąsiadami i współpracownikami poczynić ustalenia co do stopnia wywiązywania się z zobowiązań majątkowych oraz sprawdzić Pani wiarygodność w stosunkach majątkowych.

 

w związku z tym mam 2 pytania:

 

 

1) Proszę mi powiedzieć czy faktycznie taki detektyw będzie nachodził moją rodzinę , sąsiadów, ewentualnego przyszłego pracodawce jeśli znajdę pracę? Czy wolno stosować tej firmie takie praktyki? Czy można się jakoś przed tym obronić?

 

2) Na dole pisma jest adnotacja o przetwarzaniu danych osobowych małym drukiem ze mam prawo do stępu do moich danych osobowych , poprawiania ich, prawo zażadania zaprzestania przetwarzania ic ze względu na szczegolną sytuację, także prawo sprzeciwu wobec ich przetwarzania dla celów marketingowych oraz wobec przekazania danych innym podmiotom, czy więc jeśli zgłoszę taki sprzeciw to czy to uchroni mnie w jakiś sposób od przekazywania moich danych np właśnie takim firmom detektywistycznym.

 

Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas.

 

z poważaniem

 

Agnieszka

Kochana,nie przejmuj się ,bo oni to są mocni w gadce do Ciebie (i mnie swojego czasu ),ale jak przyjdzie do sprawy w sądzie,to tak "pięknie" ,z ich strony,juz nie wygląda,co Sąd widzi :).Nie ma z czego sciągnąc,więc moga Cie pocałować.Jak staniesz na nogi,to przy czujności,i tak wyegzekwujesz,dobre dla siebie warunki,nawet w sądzie :) akurat na nich jestem cięta,bo mi tez swojego czasu zaszli za skórę,kupując za bezcen,całkiem spory dług,który z spłaciłam w 60 %,a te dupki podały mnie do sądu,o całośc,nie ujawniająć dla sadu ,ile już spłaciłam :) Takie patafiany,ale ,ze trafili,na wredna sukę,i uważną,to cały czas trzymam rekę na pulsie :) Nie ma co sie przejmować tym co Ci piszą,lub mówią,jest jeszcze sąd,a tam moga być dla nich rozne "niespodzianki",takie których sie nie spodziewali,i absolutnie ,nie na ich korzyśc:) Pozdrawiam,i bede obserwowac Twoje posty,bo tez mam z nimi do czynienia:)

 

---------- Post dodany o 20:40 ---------- Wcześniejszy post został napisany o 20:31 ----------

 

I jeszcze jakieś 2 lata temu umiescili mnie w "Markecie długów",ale dzieki mojej interwencji wszedzie,musieli to usunąc,bo nie mieli tytułu prawnego,że jestem ich dłuzniczką (sad tego nie orzekł),i tak sie zastanawiam ,czy teraz im nie wytoczyc procesu w zwiazku z tym,bo zlamali prawo ujawniając moje dane osobowe, :) Kazdy kij ma dwa konce,i skoro nie ma już tego wpisu,to znaczy ,ze nie mieli prawa go umieszczać :) Więc teraz moja kolej :) Bo wisiałam w necie dobre parę miesięcy,i nawet sasiedzi pytali czy to o mnie chodzi,o rodzinie nie wspominając......

lukaszb

Chciałbym zauważyć, że wątek jest sprzed 1,5 roku.

 

Miłego dnia :)

delfinka

Fakt :):):):) Również fajnego dzionka życzę :)

Patii3

Witam serdecznie ja jestem nowa ale tracę juz sily zdrowie swoje oraz dziecko się boi mianowicie firma windykacyjna wystaje pod domem wydzwaniają z różnych telefonów straszą ze przyjdą do firmy na oględziny i wycenę jesli nie otworze to przyjdzie ze ślusarzem pomieszczenie wynajmuje spłacam jak tylko moge nie splacilam wcześnie 2 rat i koszmar się zaczął córka boi się isc do szkoły z jednym z panem z windykacji profi credit ich wewnetrzny wojewódzki rozmawialam spokojnie itd za to 2 dzwoni i mnie straszy ze wejdą z drzwiami itd zmienilam adres zamieszkania ale to na nic proszę o pomoc

viruss

Typowy straszak, chcieć oględziny to może komornik zrobić, windykator ma takie same prawa jak pani w warzywniaku, czy pozwoliłabyś aby pani z warzywniaka weszła ci na głowę. Reszta to tylko bajer i granie na emocjach. Nikt nie zrobi krzywdy twojemu dziecku, profi credit to na tyle duza firma że nie pozwoli sobie na jakieś procesy, śledztwa itd, oni zarabiaja gruby szmal i za 200zł nie będą ryzykować straty czasu na łażenie po sądach i prokuratorach. Po prostu windykator chce swojej prowizji i naciska cię na ostro bo widzi że miękniesz.

Patii3

200 zl miałam wplacic aby do sadu nie poszlo naliczają sobie jakies odsetki 15% do spłaty zostalo mi 8 tys splacam jak mogę a podobno sprawa została wysłana juz do sadu twierdzi ze dzis mnie odwiedzi i za to naliczy sobie 15% a najlepiej żebym splacala po 1500 zl bo tak chca boje się iść do pracy oni są nieobliczalni

viruss

Nie panikuj, to tylko straszenie, windykator aby uzyskać prowizję musi naciskać dłuznika :) Do sądu podają dłużnika tylko w ostateczności bo to koszty, można walczyć z wysokością długu, a komornicy tak naprawdę są średnio skuteczni, wolą doić dłużnika, czasami motywując go do spłaty straszeniem. Podstawa to pełen luz, jak stoja pod blokiem zejdź przywitaj się, uśmiech, zrób sobie selfi z nimi. Masz umowę a w niej koszty ewewntualnych czynności windykacyjnych, jak będzie windykator opowiadał takie dyrdymały to poproś go o podstawę prawną takich oczekiwań, niech poda punkt umowy kredytu z których wynikają takie koszty. Podstawa to znać swoje prawa. Jest na tym forum taki wpis co moze firma windykacyjna, windykator, przeczytaj i nie daj wbijać się w paranoje. Kup sobie dyktafon, może masz w telefonie i nagrywaj ich, ale przed każdym nagraniem uprzedź uprzejmie że nagrywasz rozmowę, zobaczysz jaka będzie zmiana tonu rozmowy :)

Patii3

Dziekuje poinformowałam juz recepcje aby ich nie wpuszczali postaram sie troche wyluzować ale będzie to trudne milego dnia życzę

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • Mazek
      By Mazek
      Czy ktoś z Was ma do czynienia z firmą windykacyjna Invest Incaso z Warszawy?
      Ja mam ich za Tani Kredyt. Czego można sie spodziewać?
      Proszę o informacje.
    • espera
      By espera
      Witam. Mam jak większość tu obecnych kłopoty finansowe. Kilka ratalnych jakoś radzę. Ale lendon 1500 windykuje lex (straszą terenową) i kuki 1400 na razie sami windykuja 25dni po terminie. Która najpierw spłacić lendon czy kuki bardziej agresywne. Bardzo proszę o rady z doświadczenia. 
    • Monikaaaa
      By Monikaaaa
      Od jakiegoś czasu obserwuje forum. Nie wiem, w którym miejscu bym była dzisiaj , gdybym nie trafiła na to forum. Staram się wdrażać wszystkie znalezione tutaj "zalecenia". Na chwilę obecną moja sytuacja wygląda następująco:
      1) net credit -> cesja do iincredit do spłaty 4000 - podpisana ugoda
      2) wandoo -> pożyczone 2000 zł, refinansowanie w kwocie 600 zł + częściowa wpłata w kwocie w sumie 1900 zł -> chcą jeszcze 800 zł
      3) ekassa
      -> pożyczone w trzech transzach 4180 zł, 
      -> wpłacone 4399 zł
      -> chcą jeszcze 1319 zł
      jeszcze nie było cesji
      4) alfa kredyt
      -> podpisana ugoda
      5) szybka gotówka
      -> pożyczone 2250 zł
      -> wpłacone na refinansowania 1668 zł
      -> chcą jeszcze 4300 zł
      jak to ugryźć? w chwili obecnej nie mam na spłatę, a z tego co czytałam na raty u nich nie ma co liczyć
      6) extraportfel
      -> pożyczka 6000 zł
      -> refinansowania 9000 zł
      -> chcą jeszcze 7400 zł
      jeszcze przed cesją, czekam na sąd - tu mam pytanie, czytałam, że zdarza się, że sprzedają do kruka z którym można się dogadać na raty. Czy w takim przypadku po dogadaniu się z krukiem na raty mogę pozwać extraportfel o zwrot za refinansowania? czy lepiej czekać na sąd?
      7) filarum
      -> pożyczka 5000 zł
      -> wpłacone 5250 zł
      -> chcą jeszcze 1800 zł
      8 -  vivus
      -> pożyczone 7500 zł
      -> przedłużenia 1400 zł
      -> chcą jeszcze 9000 zł
      9) smart pożyczka 
      -> pożyczone 7000 zł
      -> refinansowania + wpłaty częściowe 3900 zł
      -> cesja do deltawise
      10) provema
      -> pożyczone 1500 zł
      -> wpłacone 1300 zł
      -> chcą jeszcze 700 zł
      11) finbo
      -> pożyczone 1000 zł
      -> refinansowania + przedłużenia 660 zł
      -> chcą jeszcze 900 zł
      12) creditstar
      -> pożyczone 3250 zł
      -> wpłacone 3800 zł
      -> chcą jeszcze 300 zł
      Oprócz tego mam jeszcze kredyty (nie ubezpieczone) oraz pożyczki ratalne, które staram się spłacać terminowo. Zwroty za wcześniejsze spłaty przez te wszystkie lata mojej "przygody" firmy zwracały na bieżąco. Jedyną wątpliwość mam odnośnie extraportfel - czy wcześniejsze wpłaty na refinansowanie uprawniają mnie do zwrotu za wcześniejszą wpłatę?
      Będę wdzięczna za poradę, jak to "ugryźć", żeby nie utonąć?! Na spłatę tych pozycji , w których nie mam podpisanej ugody i po odliczeniu ratalnych i kredytów, na chwilę obecną mogę przeznaczyć tylko ok. 300 zł miesięcznie. Za co warto się zabrać na początek waszym zdaniem?
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X  POBIERZ RAPORT BIK